La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1409 Culés

14

"Kto publicznie lży lub wyszydza Kościół podlega karze do dwóch lat więzienia" -
Projekt zmian w Kodeksie karnym Solidarnej Polski!!! Jprdl - za chwilę będzie projekt: kto lży i wyszydza na Talibów z PiS-u, będzie podlegał karze...¿¿¿ Aaaa Juści!!! Z kolei mocni w gębie niczym impotent po ejakulacji.

Kadra PIS na najbliższe mecze:
Barbara Skrzypek czyli "pani Basia", legenda i szara eminencja Nowogrodzkiej, przez niemal 30 lat szefa kancelarii Kaczyńskiego i jego prawa ręka, główny udziałowiec spółki "Srebrna”. W czasach PRL-u niemal na pewno funkcjonariuszka "bezpieki” (kontrwywiad WSI), asystentka gen. Janiszewskiego, jednego z autorów stanu wojennego i wieloletniego szefa gabinetu politycznego gen. Jaruzelskiego. Pani Basieńka w czasach komuny była również zatrudniona w Kancelarii Tajnej oraz (na różnych stanowiskach) w gabinecie premiera i ówczesnym URM, miała więc przez wiele lat dostęp do tajnych i poufnych pism rządowych oraz najważniejszych tajemnic państwowych, także z zakresu bezpieczeństwa państwa i obronności. To nie jest żadna wiedza tajemna, to są powszechnie znane fakty. Ci, którzy pamiętają realia PRL-u, wiedzą doskonale, że pani Basieńka, już z racji dostępu do osoby premiera, Kancelarii Tajnej oraz współpracy z "twardogłowym” komuchem gen. Janiszewskim musiała spełniać bardzo wyśrubowane kryteria jeśli chodzi o właściwą postawę ideologiczną. Musiała być wielokrotnie sprawdzana pod kontem lojalności względem władzy komunistycznej.

Aaaa jednak już rok po upadku komuny (w 1990 r.) "pani Basia” stała się bliską współpracownicą Kaczyńskiego, aaaa z czasem jego prawą ręką, niewykluczone, że jako "wiano” wniosła Kaczyńskiemu dokumenty i wiedzę z czasów PRL-u, do których dostęp miało zaledwie kilkanaście osób (Kaczyński zawsze miał słabość do "haków” na innych). Aaaa potem miała z kolei dostęp do wszystkich dokumentów i tajemnic PC oraz PIS, zapewne także tych związanych z największymi aferami lat 90. XX w. (Telegraf, reprywatyzacja "Ruchu”, Fundacja "S” itd.), w których główną rolę odgrywali obaj Kaczyńscy/Glapiński i Zalewski. Najważniejsi politycy PIS bali się jej panicznie, bo była sekretarką tylko z nazwy... Dla wyborców PIS zaś ta" komuszka” stała się niemal ikoną partii/ godną szacunku i zaufania, ci sami wyborcy PIS z entuzjazmem przyjęli PIS-owską ustawę dezubekizacyjną, która pracowników służb mundurowych PRL-u pozbawiała znacznej części emerytur, nawet kierowców milicyjnych radiowozów/ funkcjonariuszy Straży Granicznej i więziennictwa, którzy służbę rozpoczęli np. rok przed upadkiem komuny, bo to źli ludzie byli, w przeciwieństwie do dobrej "komuszki” Barbary Skrzypek.

Politycy i wyborcy PIS, tak bezlitośni dla "resortowych dzieci” w mediach i partiach opozycyjnych, nie przyjmują do wiadomości komunistycznej przeszłości prominentnych członków własnej partii, to nie jacyś krewni członków PIS byli komuchami, tylko oni sami nimi byli!!! Między bajki Maciara o zamachu można włożyć zapewnienia Kaczyńskiego, że nic nie wiedział o współpracy Kujdy z SB, wszakże zna Kujdę od niemal 30 lat, aaaa teczka TW SB "Ryszarda" leży w IPN od dawien dawna. I właśnie dlatego Kaczyński powierzał tej kanalii różne wysokie stanowiska, w tym także fotel Prezesa "Srebrnej”, gdy wybuchła afera z teczką Kujdy i on sam przyznał się do współpracy z SB, został na jakiś czas schowany do wielkiej szafy z napisem "Azyl dla komuchów" w gabinecie Prezia. Aferę szybko przykryły następne afer PIS-u i Kaczyński wypuścił Kujdę z tej szafy - został on szefem Rady Nadzorczej Polskiej Spółki Gazownictwa. Antykomunista Kaczyński do nikogo nie ma tyle zaufania i sympatii, ile właśnie do byłych komuchów.

Kaczyński doskonale wiedział również o przeszłości TW SB "Wolfganga” Przyłębskiego, aaaa jednak wysłał go w "ambasadory” i to nie na jakieś zadupie, ale do Berlina, aaaa Przyłębska and Pawłowicz??? W czasie, gdy SB i milicja pałowały robotników w Ursusie i Radomiu, one maszerowały w czerwonych krawatach na pochodach 1-majowych jako członkinie władz komuszej SZSP, tak więc albo ideologia PZPR tym dwóm pirandolom pasowała, albo chciały po "linii partyjnej" skończyć studia i robić kariery zawodowe. Nie wiem doprawdy, co gorsze… Aaaa w połowie lat 70. członek władz wydziałowych SZSP to była szycha!!! Jan Pietrzak - dopieszczany przez Nowogrodzką i TVPis - był zarówno członkiem ZMP, jak i PZPR, Łaniewska, deklamująca wzniosłe/ patriotyczne wiersze podczas "miesiączek smoleńskich", już w czasach stalinowskich była aktywistką ZMP i donosiła do UB na kolegów ze studiów. Aaaa Piotrowicz/ Karski, Czabański/Aumiller/ Cioch/ Łopiński (prawa ręka "Ku*wskiego” na Woronicza, dziś w PKO BP)??? To nie są jacyś szeregowi członkowie PIS, to są byli ministrowie rządów PIS i wysocy urzędnicy państwowi w czasach rządów PIS. Kostrzewski, jeden z najbliższych współpracowników Kaczyńskiego i długoletni skarbnik PIS, to też były komuch. Aaaa Wassermann??? Czy to nie kpina, że PRL-owski prokurator, który ścigał i oskarżał członków NZS-u, stał się jednym z najważniejszych polityków rzekomo antykomunistycznego PIS i szefem służb specjalnych???

Lech Kaczyński swego czasu był najzwyklejszym marksistą, który dla kariery zawodowej właził w pupę komuchom!!! Gdy się przegląda jego pracę doktorską (obronioną w 1980 r.), to więcej tam jest zachwytów nad geniuszem Lenina/ Marksa i Engelsa, niż treści poświęconej prawu pracy... Jarosław nie pozostawał wcale w tyle za swoim brajdakiem, albowiem w jego z kolei pracy doktorskiej aż się roi od cytatów wypowiedzi czołowych stalinowskich przywódców i ideologów: Stalina/ Bieruta/Gomułki/ Cyrankiewicza, Kliszki, Sokorskiego/Werblana/ Kąkola... Oto przykład marksistowskiej twórczości Jarosława: "Już w referacie KC na III Zjazd PZPR stwierdzono pojawienie się zjawiska naporu ideologii burżuazyjnej. Jednocześnie jednak podkreślona została zasada niestosowania metod administracyjnych w walce o ostateczny cel, jakim jest według słów Władzia Gomułki" całkowity triumf marksizmu leninizmu jako jedynej metodologicznej podstawy nauki". I tenże Kaczyński (oraz jego zwolennicy) wyzywał potem od "komuchów" Kuronia/Mazowieckiego/ Geremka/Balcerowicza. Oraz zarzucał zdradę Polski lub działalność agenturalną "resortowym dzieciom", bo ich rodzic lub jakiś wujek był działaczem PZPR. CDN...

"Bieda to straszna rzecz" - skonstatował Glapiński po wypłaceniu sobie dwóch baniek... oraz "Jastrzębia" dwóm blond-materacom /Pixie i Dixie - NIEPOJĘTE!!!


11

@Don-Corleone z twoim ,,myśleniem" jest coś nie tak, nie tylko Pisiory mają przeszłość komunistyczną również opozycja. Tak wygląda dekomunizacja że nikomu włos z głowy nie spadł. Układ okrągło stołowy ma się dobrze

1

@Don-Corleone a i tow Wojciech Jasiński "Od 1975 kierował tam (Płock) wydziałem spraw wewnętrznych, w tym samym roku zapisał się do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR)"
A co do obrazy uczuć to już takie piosneczki itp bedą na cenzurowanym






4

@Don-Corleone Dzięki wielkie! Teraz już wiem, że wyłącznie politycy PiS-u byli komunistami. Kwaśniewski nie był ministrem w PRL-u. L. Miller nie był przedstawicielem rządu PZPR przy obradach okrągłego stołu. Syn oficera Armii Czerwonej W. Cimoszewicz nie był w PZPR. Józef Oleksy vel "Olin" nie był agentem współpracującym z KGB. M. Boni nie był agentem SB i nie donosił na kolegów. Znaczy Korwin-Mikke sprzedał mu plaskacza za nic. Wzór dobrego wychowania S. Niesiołowski nie donosił na swoją ówczesną partnerkę. Udział w pochodach pierwszomajowych nie był obowiązkowy, a maszerowali wyłącznie ludzie związani później z PC czy PiS-em... ;)

0

@Don-Corleone Nie miałem czasu z rana, teraz doczytałem... komentarze śmieci pisdzielskich również.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: