- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1335 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
6
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
56 odpowiedzi
pt9
8
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
kocuur
10
Zazdroszczę emerytom i rencistom przez najbliższy czas. Oni mogą obejrzeć wszystkie mecze na... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1335 Culés
5
Kilka spostrzeżeń co do wczorajszego meczu. Trudno sobie wyobrazić o lepszy powrót po takiej przerwie - zwycięstwo z trudnym przeciwnikiem, awans w tabeli, udany debiut nowych nabytków (zwłaszcza Traore), zachwycająca gra. Stąd warto się trochę nad tym spotkaniem pochylić.
Popisowym i od razu zauważonym zagraniem Xaviego był Alves schodzący do roli pivota. Posunięcie zaskakujące, będące jednak doskonałą odpowiedzią na decyzję Simeone, który chciał odciąć od podań Busquetsa, jako że Hiszpan był kluczowy w rozegraniu. Argentyńczyk chciał to osiągnąć poprzez "przyklejenie" swojego napastnika do naszego defensywnego pomocnika. Jednakże przez to zejście Alvesa, Suarez był rozstrzelony pomiędzy dwóch pivotów. Nie miał szans na jednakowe przykrycie ich obu, za to rzadko otrzymywał pomoc skrzydłowych Atletico, zresztą mocno wycofanych.
Ten fortel uwolnił również de Jonga, który dzięki temu otrzymał więcej przestrzeni, a z tym możliwości w ataku. I tutaj kluczowa sprawa. Mało osób bowiem zauważyło, że nie tylko Alves grał głębiej. Alba także często schodził do głębi pola ( http://prntscr.com/26q2ue5 ). Tworzył w ten sposób defensywne trio wraz z Pique oraz Araujo. Tak zostawione lewe skrzydło było łatwym łupem dla Frenkiego, który właśnie tam często otrzymywał piłkę od obrońcy lub pivota, co znacznie przyspieszało akcje. Ewentualnie Holender z Hiszpanem zamieniali się miejscami, ponieważ de Jong potrafi też grać na pozycji środkowego obrońcy, a jego długie piłki stamtąd są bardzo groźne, tymczasem Alba jest doskonały, jeżeli chodzi o ucieczki na skrzydle. Te dwa składniki zaowocowały kilkoma groźnymi akcjami.
W skrajnych sytuacjach po prostu Barca pozwalała sobie przechodzić na system z dwoma obrońcami, podczas gdy de Jong wraz z Albą tworzyli przeciążenie na swojej stronie. Obejrzyjcie dokładnie akcje z 49 minuty. Atletico nie potrafiło nic zrobić z naszą przewagą na lewej flance.
Doskonale to wszystko, co powiedziałem w poprzednich akapitach, widać na tych dwóch ilustracjach: http://prntscr.com/26q2ral oraz http://prntscr.com/26q2rr2 . Tak czy inaczej, ta wymienność miejsc na lewej stronie sprawiła duży kłopot Atletico.
Tylko czy to zapowiedź jakiejś nowej taktyki? Nie, co unaocznia się już w przypadku popisowego numeru wczorajszej strategii. Alves sobie poradził na pozycji pivota. Xavi tak mu zaufał, że pozwolił nawet mu kilka razy stać się samodzielnym defensywnych pomocnikiem, podczas gdy Busi poszedł trochę bardziej do przodu. Mimo to jednak trzeba wspomnieć, iż widać było również nieprzygotowanie Brazylijczyka do gry w taki sposób. Popełniał czasami błędy w pozycjonowaniu, nie dając żadnej opcji kolegom. Busquets oraz de Jong nie zawsze potrafili zrozumieć zamiary Daniego, podobnie zresztą jak sam zainteresowany.
Jego występ warto również osadzić w kontekście taktycznym. Atletico nie stosowało wysokiego pressingu. Barcelona mogła bez zagrożenia dojść do okolic środka boiska, dopiero tam zaczynała się presja, chociaż też niemrawa. Dlatego Dani Alves nie został poddany prawdziwszej próbie. Nie musiał sobie radzić z naciskiem nakładanym już od samego naszego pola karnego. Ewidentnie był to, więc jednorazowy zabieg.
Dochodząc do konkluzji, to osobiście jestem bardzo zadowolony z wczorajszego meczu. Pokazał on, że Xavi nie stoi twardo przy jednej taktyce, tylko potrafi się dostosować do przeciwnika. Wczoraj wzorowo odpowiedział na sposób gry i specyfikę drużyny z Madrytu. Ponadto zrobił pożytek z nowych zawodników. To wszystko rokuje dobrze na przyszłość.
1
@sebasek99 za długie, nie czytam, ale chciałem zapytać jak tam Tatiana?
E: a tak serio, ciekawa analiza.
2
@sebasek99
Z wieloma punktami się zgodzę, ale opis gry Frenkiego jest troszkę nie adekwatny. Przyznam na razie przeanalizowałem mecz ponownie do 85 minuty.
"Tak zostawione lewe skrzydło było łatwym łupem dla Frenkiego, który właśnie tam często otrzymywał piłkę od obrońcy lub pivota, co znacznie przyspieszało akcje. Ewentualnie Holender z Hiszpanem zamieniali się miejscami, ponieważ de Jong potrafi też grać na pozycji środkowego obrońcy, a jego długie piłki stamtąd są bardzo groźne",
nie miał ani jednej długiej piłki z pozycji środkowego obrońcy, miała jedną dobrą długą piłkę w całym spotkaniu do Alby w 25' ze środka. Poza tym, bardzo rzadko przyspieszał akcję grając do przodu, grał głównie do tyłu lub boku. Jego lepsze zagrania do przodu można policzyć na palcach jednej ręki. 4', 49' do Gaviego, i dobre wejście ze złym dośrodkowaniem w 29'. Jeśli jak piszesz miał sporo miejsca to nie potrafił tego wykorzystać.
Pokazujesz zestawienie atakującej strony, ale pierwsza bramka padła po akcji z prawej strony, druga również, trzecia praktycznie też (rzut wolny na Busquetsie), dopiero czwarta po akcji z lewej strony. Więc większa intensywność strony ataku niekoniecznie wiązała się z jakością.
0
@Bunk420 Porozmawialiśmy i sprawa zakończona. Niestety potem jeszcze była afera, bo jej narzeczony wszedł, wracając z pracy, a my rozmawialiśmy w ich salonie, więc trzeba było to wyjaśniać.
0
@pax "nie miał ani jednej długiej piłki z pozycji środkowego obrońcy, miała jedną dobrą długą piłkę w całym spotkaniu do Alby w 25' ze środka"
Mówisz o tym? http://prntscr.com/26q4b3u Moim zdaniem wyraźnie tworzy wraz z Pique oraz Araujo trójkę obrońców. Pewnie, zaraz ruszy kilka kroków do przodu i potem zagra długą piłkę, lecz geneza, skąd zrobił ten ruch, jest jasna. To wyjście taktyczne, które zapewne, gdyby nie tak głębokie cofnięcie się Atletico, byłoby częściej stosowane, gdyż takie próby podejmowano już we wcześniejszych meczach. A tak, to pozwolono nam na częstsze przechodzenie na dwójkę z tyłu, zaś Frenkie mógł częściej przenosić się na okolice lewej półprzestrzeni. Widać to na heatmapie: http://prntscr.com/26q4ibz . Można zauważyć te pozycje, gdy był skrajnie lewym środkowym obrońcą, jednakże najbardziej świecą się inne punkty.
"Poza tym, bardzo rzadko przyspieszał akcję grając do przodu, grał głównie do tyłu lub boku."
I na skos, i na 56 kącie... Błagam, myślałem że te dawne krytyki w związku "z ciągłym graniem tylko do tyłu" Rakiticia to czasy na szczęście już minione. Niestety nadal, jak widzę takie coś, ma się nieźle. Bardziej niż kierunek podania, by mnie interesowało to, że szedł do przodu, stając się kolejną opcją do podania, wzmacniał przeciążenie na danym fragmencie boiska. A o tym świadczy to, jak często dotykał tam piłki: http://prntscr.com/26q4o7s (btw. z 69 dotknięć, aż 22 były w strefie z okolic bramki: http://prntscr.com/26q4rjv ) oraz ilość wykonanych tam podań: http://prntscr.com/26q4ojk . A jakość? Według fbref był drugi z Barcelony w tzw. live passes: http://prntscr.com/26q4px1 , co znamienne - po Albie, jego partnerze. To pozwala rozgrywać, ciągnąć grę dalej, bo przecież przyspieszanie akcji, to nie tylko proste "granie gały do przodu" (chyba że chcemy się zatrzymać na orlikowym rozumieniu gry), lecz sama aktywność piłkarza. Fakt, iż jego przejście w daną przestrzeń daje opcje obrońcy albo pivotowi do zagrania dalekiej piłki po ziemi, która ominie jakąś część z zasiek postawionych przez rywala.
Swoją drogą, to w swojej wyliczance dałeś podanie z '49 do Gaviego, które właśnie było kluczowym zagraniem de Jonga. Hiszpan następnie dzięki temu dośrodkował do Alvesa i mamy bramkę. W poście dałem to zresztą, jako przykład podejścia Frenkiego do przodu.
I pewnie, większość bramek wpadła z prawej strony. Tylko dwie kwestie: 1) statystyk nie zmienisz; gra nadal była prowadzona lewą flanką, to ona umożliwiała nam takie panowanie nad spotkaniem 2) z tego też mniej więcej wynikają i te strzelone bramki. Ten drugi punkt uznałem za oczywisty, więc nie warty wspomnienie, ale okej. Prosta sprawa: jak przeciążysz jedną stronę boiska, to rywal będzie chciał zmniejszyć tam twoją przewagę, więc wyśle wsparcie. Tymczasem przesunięcie zawodników na jedną flankę, zostawia więcej miejsca na drugiej. To świetnie wykorzystywał Adama. Spójrzmy, jak się zresztą zaczyna pierwsza akcja bramkowa: http://prntscr.com/26q518d . Przepraszam za jakość, natomiast raczej widać piłkę i tę ogromną przestrzeń jaką miał nasz nowy zawodnik. Wszyscy piłkarze Simeone praktycznie skupieni na lewym skrzydle zaś Traore ma de facto jedynie pojedynek 1na1 z obrońcą. Oczywiście, tam było nieudane zagranie dalej, nasze szybkie odebranie, itd., jednakże źródło tej akcji jest jednoznaczne. Podobnie wygląda zaczątek drugiej bramki, ale najpierw jeszcze sytuacja dosłownie przed nią: http://prntscr.com/26q533s a teraz już właściwa akcja bramkowa: http://prntscr.com/26q53yq . Zabieg jest myślę klarowny, nie wymaga dalszego drążenia.
0
@sebasek99
Chętnie wejdę w dyskusję i tylko jak skończę oceny z wczorajszego spotkania. Są rzeczy z którymi się zgadzam i takie z którymi się nie zgadzam.