- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1019 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
5
GTA w pudełku ale bez płyty? 350 zł Panie Rockstarze, co tylko sobie zarządasz Panie... » Czytaj dalej
66 odpowiedzi
Ilka
5
A po ciężkiej pracy dobry lodzik :) https://zapodaj.net/images/a19fde8b97e2d.jpg
21 odpowiedzi
Ilka
2
Jak zapatrujecie się na chodzenie w takie upały w centrum miasta, po galeriach itp. bez koszulek... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1019 Culés
3
Zapomniane legendy rodzimego futbolu:
17 stycznia 1947 r. w Szczecinie urodził się Władysław Szaryński, jeden z ciekawszych napastników polskiego futbolu. ,,Kiedy zmieniałem klub mówili że zdradziłem Szczecin, lecz tylko ja wiem że gdy wybierałem się do odsłużenia wojska w Zawiszy Bydgoszcz, ryczałem jak bóbr. Tak samo, gdy jechałem na dworzec na pociąg do Rybnika. Musiałem opuścić rodzinne miasto bo chciałem grać w ekstraklasie”- opowiadał Szaryński, jeden z nielicznych szczęściarzy, którzy wystąpili w polskiej drużynie w finale europejskiego pucharu. Wychodząc w podstawowym składzie Górnika Zabrze na finałowy mecz Pucharu Zdobywców Pucharów z Manchesterem City, czuł jak nigdy że te wszystkie poświęcenia miały sens. Dopiero co skończył 23 lata, a tu w ataku u boku Banasia i Lubańskiego zaraz miał rozpocząć mecz, który przykuwał uwagę już nie tylko całej piłkarskiej polski ale również Europy. Zabrzanie przegrali 1:2, lecz ich wyczyn wciąż jest nieosiągalny dla jakiegokolwiek innego polskiego klubu. Szaryński już wcześniej dołożył cegiełke do sukcesu. W walce o ćwierćfinał z Glasgow Rangers na Stadionie Śląskim ,,huknął” z ponad 20 metrów tak kapitalnie że ponad 70 tys. ludzi przez minutę biło mu brawo na stojąco! To był gol na 2:0, gospodarze ostatecznie wygrali 3:1 i ze spokojem mogli jechać na rewanż do Glasgow, gdzie również pokonali Rangersów 3:1! Do Zabrza Szaryński trafił z ROW Rybnik i był to jeden z kilku skomplikowanych transferów w jego karierze. Zawsze uparcie pchał się wyżej i efekty były dość zaskakujące jak na tamtą piłkarską epoke, ponieważ w ekstraklasie występował w aż 5 klubach(Arkonia Szczecin, Zawisza Bydgoszcz, Row Rybnik, Górnik Zabrze i Zagłębie Sosnowiec). W 1974 został właśnie piłkarzem Zagłębia i znowu była to transferowa niespodzianka. Zagłebie na półmetku zajmowało ostatnie miejsce w tabeli, na gwałt potrzebowało wzmocnień. Problemem podobno osobiście zainteresował się Edward Gierek. Nic dziwnego że transakcja doszła do skutku. Szaryński bardzo pomógł nowemu klubowi w utrzymaniu a w 1977 i 1978 jako kapitan zdobywał z nim Puchar Polski. Jeżeli nawet mógł mieć żal że Górnik tak łatwo pogodził się z jego odejściem, na koniec nie powinien był narzekać, bo zdążył zostać jedną z legend Zagłębia Sosnowiec. ,,Jestem wdzięczny losowi że tyle w piłce osiągnąłem. Wcale nie miałem łatwo, wiele było zakrętów, gróźb dyskwalifikacji, łez i niepewności, więc tym bardziej trzeba się cieszyć”- zapewniał Władysław Szaryński.