- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1214 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
76 odpowiedzi
MirusAmisz
15
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Piotrek1993
0
Nie wiem czy dzisiaj wygra, ale za kilka lat będziemy jako Polacy ją nienawidzić
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1214 Culés
29
Seria o seryjnych #100
David Parker Ray - amerykański domniemany seryjny morderca, gwałciciel i porywacz znany jako ''The Box Killer''
Ray urodził się Belen w stanie Nowy Meksyk. Jego rodzice, Cecil i Nettie Ray, byli biedni i mieszkali z rodzicami Nettie na małym ranczu, gdzie wychowali Davida i jego młodszą siostrę Peggy. Ojciec Davida był alkoholikiem, który prawdopodobnie też znęcał się nad rodziną. Gdy mały David miał 10 lat jego rodzicie rozwiedli się. Po rozwodzie rodziców zamieszkał wraz ze swoją siostrą u dziadków. Ich dziadek uczył dyscypliny i był bardzo surowy wobec wnuków. Natomiast w szkole David miał opinie dziwaka, samotnika i był często prześladowany i wyśmiewany przez swoich kolegów z klasy.
Po ukończeniu szkoły pracował jako mechanik samochodowy. Po wystąpieniu do armii wojskowej tam też zajmował się mechanika samochodową.
Aby zrozumieć jak okrutna i makabryczna jest ta historia należy cofnąć się do 1999 roku. To właśnie wtedy 22 marca przerażona młoda kobieta wbiegła przez otwarte drzwi do przypadkowego, niewielkiego domu. Jego właścicielka w pierwszej chwili nawet się nie zorientowała, że w jej salonie stanęła zakrwawiona 22-letnia Cynthia. Dopiero po chwili jej wzrok od telewizora oderwał cichy płacz nieznajomej oraz jej błaganie o pomoc.
Niespodziewany i zupełnie nieznany gość przeraził ją tak bardzo, że w pierwszej chwili gospodyni rozważała nawet zastrzelenie intruza. Jednak, gdy przyjrzała się dokładniej młodej kobiecie uzmysłowiła sobie, że nie jest ona napastnikiem, ale ofiarą, która bardzo potrzebuje pomocy:
''Krew pokrywała włosy kobiety oraz jej twarz. Na całym ciele miała liczne siniaki i zadrapania. Była zupełnie naga, a na swojej szyi miała zapiętą metalową obrożę, z której zwisał długi, gruby łańcuch. Największe rany kobieta miała na swoich stopach, świadczące o tym, że boso pokonała znaczną odległość''
Gospodyni zadzwoniła pod 911. Kilka minut później pod jej dom podjechał policyjny radiowóz. Ranna kobieta opowiedziała funkcjonariuszom, że trzy dni wcześniej została porwana przez mężczyznę, do którego musiała się zwracać „Mistrzu”. Towarzyszyła kobieta młodsza od niego. Jego żona lub dziewczyna tego Cynthia nie była pewna. Przez trzy kolejne dni oboje oprawcy przetrzymywali ją jako seksualną niewolnicę w swojej przyczepie kempingowej. Zagrozili też natychmiastową śmiercią, jeśli tylko będzie próbowała „wywinąć” im jakiś numer.
Cynthia w obawie przed utratą życia posłusznie wykonywała każde polecenie porywaczy. Wspólniczką ''The Box Killera'' była Cindy Hendy jego dziewczyna. Porwana kobieta nie zamierzała jednak pozostać całkowicie bierna. Tylko czekała na najlepszą okazję do ucieczki. I taka możliwość nadarzyła się trzeciego dnia. Najpierw przyszedł do niej ''Mistrz'' bo tak kazał na siebie mówić wąsaty mężczyzna, swoim wyglądem wybiegający znacznie ponad sześćdziesiątkę. Gdy skończył się zabawiać zmieniła go ''Mistrzyni' jego partnerka. Znacznie młodsza, może około czterdziestki. Miała ochotę na masochistyczną zabawę. Na szyję Cynthii założyła grubą, metalową obrożę z długim łańcuchem, którego koniec przymocowała do wystającego z podłogi stalowego drążka za pomocą kłódki. Kluczyk do niej powiesiła na gwoździ wbitym w ścianę. Mistrzyni do spełnienia swoich fantazji potrzebowała jeszcze kajdanek. Postanowiła po nie pójść. Cynthia wiedziała, że ma nie za wiele czasu. Najwyżej minutę, przy odrobinie szczęścia może ze dwie. Postanowiła zaryzykować. Kluczyk od kłódki wisiał dobre dwa metry od niej. Naciągnięty do granic możliwości łańcuch sprawiał, że obroża niemal zgniotła jej gardło, a mimo to Cynthii udało się do niego dosięgnąć. Natychmiast odpięła kłódkę. Dopadając do drzwi przyczepy niechcąco kopnęła leżący na ziemi przedmiot. Był to telefon komórkowy. Musiał on niepostrzeżenie wypaść Mistrzyni, gdy wychodziła. Podniosła go i wybrała numer alarmowy. Odezwała się operatorka, ale w tym właśnie momencie w drzwiach pojawiła się Mistrzyni. Uderzyła Cynthię w głowę. Najpierw pięścią, później lampą. Niewolnica upadła na podłogę, a jej twarz zalała się krwią. Telefon wypadł jej z ręki i wylądował tuż pod nogami oprawczyni, która podniosła go i rozłączyła nawiązane połączenie. Porwana upadając zwaliła z regału drewnianą skrzynkę na narzędzia. Jej zawartość rozsypała się na podłogę. Wśród tych przedmiotów był szpikulec do lodu. Gadżet, którego oprawcy wielokrotnie użyli do jej zranienia. Kobieta złapała szpikulec i ruszyła w stronę porywaczki, zamierzając ją zaatakować. Przestraszona Mistrzyni zrobiła unik. Odskoczyła w bok, odsłaniając tym samym wyjście z przyczepy. Cynthia instynktownie rzuciła się do ucieczki.
Biegła przed siebie. Boso po kamienistym podłożu w stronę zabudowań, które widziała przed sobą. Ciągnęła za sobą ciężki łańcuch, który wciąż był przymocowany do obroży na jej szyi. Czuła, że się dusi, a mimo to kontynuowała swój bieg po życie. Była przekonana, że Mistrzyni biegnie za nią. Spodziewała się również, że w każdej chwili może ją dogonić lub po prostu zastrzelić. Po tym, jak karetka zabrała kobietę do szpitala, policjanci postanowili odwiedzić Davida. Gdy podjeżdżali pod jego dom, w tej samej chwili pojawił się telefon z biura szeryfa hrabstwa Sierra. Dyspozytorka poinformowała ich wcześniej o przerwanym połączeniu pochodzącym z tej lokalizacji. Uznała, że mogło dojść do przestępstwa, podczas którego ofiara została zmuszona do rozłączenia się.
David Parker Ray i jego 40-letnia partnerka zostali zatrzymani podczas próby pośpiesznego opuszczenia posesji swoim kamperem. Przewieziono ich na komisariat, gdzie złożyli zgodne zeznania. Przyznali się, że przetrzymywali kobietę przez trzy dni, ale zaznaczyli, że zrobili to wyłącznie na jej prośbę. Chcieli jedynie pomóc swojej znajomej i w ten sposób wyrwać ją z uzależnienia od heroiny.
Ofiara opowiedziała zupełnie inną historię, która zdaniem policji mogła być znacznie bliższa prawdy. Szybko uzyskano nakaz przeszukania podejrzanej posesji. Przedmioty odnalezione na miejscu zdawały się całkowicie zaprzeczać zeznaniom zatrzymanej pary. Bicze, wibratory, szpikulce do lodu oraz najróżniejsze narzędzia chirurgiczne raczej nie służą do walki z nałogiem narkotykowym.
Rozbita lampa pasowała do opisu przedstawionego przez ofiarę. Podobnie jak zabezpieczony fotel ginekologiczny. Dodatkowo policjanci znaleźli kilka sztuk broni oraz urządzenie służące do rażenia prądem. Istny zestaw tortur, rodem z najgorszych horrorów. Przyczepę w której oprawcy przetrzymywali swoją ofiarę media określiły jako ''pudełko zabawek''
Ofiara oprawców przyznała, że pracowała na ulicy jako prostytutka. 19 marca 1999 roku zatrzymał się przy niej Kamper. Kierowca zaproponował jej 20$ za seks oralny. Zgodziła się, gdy wsiadła do samochodu zobaczyła w nim także inna około 40-letnia kobietę. Była to wspólniczka Davida, jednak Cynthia nie zdawała sobie jeszcze sprawy, że zostanie tego dnia uprowadzona. W tym samym czasie David Parker Ray podając się za policjanta oznajmił, że musi ją aresztować za prostytucję. Następnie 22-letnia Cynthia została związana i zakneblowana. Później została wprowadzona do specjalnie przygotowanej przyczepy kempingowej. Gdzie była regularnie bita i gwałcona przez kolejne 3 dni. Policja tak później opisała przyczepę w której dochodziło do tortur:
''Pomieszczenie było całkowicie przygotowane pod seksualne tortury. Po środku ustawiony był fotel ginekologiczny. Na którym było widać zaschnięte ślady krwi. Na półkach obok seksualnych gadżetów były książki poświęcone kobiecej anatomii''
Co ciekawe, a raczej szokujące w środku przyczepy były też głośniki z których David informował dziewczynę co ją jeszcze czeka. Przez głośniki oznajmiał, że kobieta będzie gwałcona, a także będzie wkrótce odbywać stosunki ze zwierzętami. Oprawcy wymyślali jej kary za nieprzestrzeganie zasad. Ostateczna kara miała być dla niej śmierć. Zrobiono z niej seksualna niewolnice, a w zamian zapewniono, że jeśli będzie posłuszna uwolnią ją z tego ''pudełka zabawek''
Ofiar mogło być znacznie więcej, niż uprowadzona w 1999 Cynthia. Śledczy w przyczepie zauważyli ukrytą kamerę z której para oprawców mogła obserwować swoje tortury. Jednak kobietą zarejestrowaną na nagraniu nie była 22-letnia Cynthia. To dowód na to, że ofiar prawdopodobnie było znacznie więcej. Policja podejrzewała, że David Parker Ray razem ze swoją dziewczyną przez kilkanaście lat porywali, torturowali i gwałcili młode kobiety. Rey podczas tych okrutnych działań mógł zamordować, nawet 60 osób. Stąd jego status domniemanego seryjnego mordercy.
David zapytany o to, czy zabił kobiety znalezione na zdjęciach w przyczepie? Oczywiście wszystkiemu zaprzeczył.
Wkrótce na policję zgłosiła się 22-letnia Angelika zeznała, że została uprowadzona i doświadczyła podobnych tortur jak Cynthia. Dodała, że po tygodniu oprawcy wypuścili ja na wolność nagą i nafaszerowaną narkotykami. Znalazł ją mężczyzna, który następnie odwiózł ja do szpitala.
Dowodów obciążających Davida i jego wspólniczkę przybywało. Na policję zgłosiła się znajoma Cindy Hendy, wspólniczki Davida. ''Mistrzyni'' pod wpływem alkoholu miała jej opowiedzieć, że wraz ze swoim chłopakiem od kilku lat porywają i torturują młode kobiety. Wyznała jej także, iż kilka z nich wspólnie zabili i poćwiartowali. Kobieta uznała to jako pijacki bełkot byłej przyjaciółki. Dopiero, gdy dowiedziała się o całej sprawie z gazet. Zdała sobie sprawę, że to jednak mogła być prawdziwa historia.
Wracając do aresztowanych. Za to czego się dopuścili groziło im dożywocie. Na Davidzie perspektywa dożywocia nie robiła większego wrażenia. Jednak jego wspólniczka przestraszyła się wyroku i poszła na pełną współpracę z policją. Zeznała, że wielokrotnie porywali, gwałcili i torturowali kobiety, a z ich rąk życie straciło 14 dziewczyn. Dodała również, że w porwania zamieszanych było więcej osób. Jako pomocników wskazała córkę Davida, oraz mężczyznę o imieniu Denis. Za przyznanie się do winy postanowiono zaproponować zmniejszenie kary Cindy Hendy z dożywocia na 36 lat. Kobieta zgodziła się.
Niedługo później policja zatrzymała córkę Davida, oraz Denisa, których wskazała Cindy. Denis przyznał się do udziału w porwaniu 22-letniej kobiety, która została zabita po tym jak próbowała uciec. Denis został skazany na 15 lat więzienia za zabójstwo.
Natomiast David Parker Ray ciągle do niczego się nie przyznawał. Zapewniał, że kobiety przetrzymywał za ich zgodą. Był sądzony w trzech oddzielnych procesach. Pierwszy z nich rozpoczął się w marcu 2000 roku. Dotyczył porwania i torturowania. Ostatecznie w tym procesie został skazany na dożywocie.
Drugi proces Davida miał dotyczyć uprowadzenia Angeliki. Jednak tuż przed rozpoczęciem rozprawy kobieta zmarła. Była ona jedynym świadkiem. Tak, więc po jej śmierci nie było możliwości wydania wyroku skazującego wobec Davida.
Trzeci proces The Box Killera rozpoczął się w czerwcu 2001 roku. Tym razem akt oskarżenia był bardzo dobrze przygotowany. David Parker Ray miał odpowiedzieć za pozostałe porwania. Nie udało się zebrać dowodów świadczących o jego udziale w jakimkolwiek z zabójstw. Można, więc tylko domniemać, że był seryjnym mordercą. Podpisał ugodę na mocy której skrócono kare zasądzona jego córce, która otrzymała ostatecznie wyrok 9 lat pozbawienia wolności. Natomiast David Parker Ray został skazany na łączną karę 224 lat bezwzględnego więzienia. Niedługo po zasądzonym wyroku 22 maja 2002 roku David Parker Ray zmarł na atak serca w wieku 62 lat.
Więcej o sprawie ''The Box Killera'' tutaj...
@agaFCB @LS @PatrykBarca @PatrykBarcelona @Fenyx @Sztywno @Shroud @puyol_presidend5 @MesQueUnClub96 @Objectivo i inni zainteresowani.
2
@AmigoBlancos Tydzień temu Myszka chyba o tym opowiadał
0
@Nazio87
Zgadza się całkiem niedawno było na kryminatorium. Sprawa jest naprawdę ciekawa. Moim zdaniem nie można być zdrowym psychicznie, aby robić takie rzeczy, niby każdy seryjny morderca nie jest ''zdrowy'', ale tutaj mamy sprawę szokującą. Dla mnie zawsze sprawy porwań, przetrzymywania i traktowania ludzi jak swoją własność jest przerażające. Kobiety zdane na łaskę swoich ''mistrzów''
1
@AmigoBlancos nic tak nie poprawia humoru z rana jak poczytanie o seryjnym mordercy :D
1
@AmigoBlancos Ja piernicze jakie świry:0
1
@agaFCB
Takie sprawy są chyba najbardziej ''poryte'' robią z kobiety niewolnice i traktują jak swoją własność, odrażające.
0
@AmigoBlancos I jeszcze miała odbywać stosunki ze zwierzętami, oni byli gorsi od zwierząt