- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1500 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
BorzyKrzys
27
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
18 odpowiedzi
Kozinho.
4
@FcPortoFan1999 bedziesz dzisiaj nosił głośnik na procesji?
17 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1500 Culés
13
No i to są emocje!
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@Alvarinho Nie neguję, ale dla mnie jedyne emocje w "sportach" motorowych są w żużlu. Nawet tutaj, gdzie każdy się zachwyca, coś zadziało się na ostatnim okrążeniu a tak to można uciąć sobie drzemkę :D Nie wiem skąd wy te emocje czerpiecie oglądając to :D
4
@swiergol2 Analogicznie Ciebie mogę zapytać o to samo. Świetny wyścig - kwintesencja rywalizacji. Dwóch genialnych kierowców, ta sama liczba punktów i ostatnie okrążenie decydujące o wszystkim. Będą o tym filmy Stary, a Ty piszesz że nie wiesz skąd tu "emocje" ;)
0
@Alvarinho Nie sądzę, że o to samo. Na żużlu masz kilkanaście szybkich wyścigów, ciągłe mijanki, walka, zwycięstwa zawodników ze słabszym sprzętem. A tutaj? Ruszają, może ktoś kogoś minie, idziesz na zakupy, zrobisz obiad, zjesz, włączasz wyścig i okazuje się, że się nic nie zmieniło i wiecznie wygrywają ci, co mają lepsze maszyny. Takich sytuacji jak ta (że akurat ostatni wyścig zadecydował) jest jedna na milion dlatego może zrobią o tym film. Oglądanie żużla to jak serial, który się nie kończy, bo emocje są w każdym spotkaniu :) I dlatego podtrzymam to, co mówiłem, że nie neguję, ale dla mnie to nie ma nic wspólnego ze sportem i umiejętnościami, bo założę się, że taki Hamilton w słabszych stajniach mistrzem nigdy by nie został. Pozdrawiam.
0
@swiergol2 Generalnie to polecam obejrzeć przynajmniej dwa, trzy wyścigi żeby wyrobić sobie zdanie na ten temat. Porównujesz dwie zupełnie inne dziedziny sportu - odnoszę wrażenie że w Twoim mieście jest właśnie tor lub klub któremu kibicujesz, chodzisz na takie mecze więc nie jesteś w 100 % obiektywny.
Jeżeli chodzi o Hamlitona to nie przepadam za gościem, jest arogancki i tak jak piszesz jeździ w topowej stajni więc nie którzy myślą że ma dużo łatwiej. Natomiast trzeba mu oddać że bardzo dobrze wykonuje swoją pracę, dodatkowo zerknij proszę na jego umiejętności prowadzenia aut "cywilnych".
Nie przeczę że żużel to zajebista sprawa, ryk silników, woń spalonego paliwa podkręcają atmosferze na torze... W F1 jest trochę inaczej - to przypomina trochę piłkę nożną. Taktyka gra tutaj pierwsze skrzypce, analizy komputerowe, drobiazgowe przygotowanie bolidów, monitorowanie pogody, wdrażanie planów awaryjnych i prędkość... To jest ponad 300 KM/H i nawet ten gość który zamyka stawkę zasługuje na wielki szacunek za kliniczną precyzje i stalowe nerwy.
Na prawdę polecam Byku. Nie piszę tu tego dla złośliwości ale przede wszystkim żebyś dał kredyt zaufania dla F1 ;)
1
@Alvarinho Rozumiem :) Z mojej strony też nie były to żadne uszczypliwości żebyśmy się dobrze zrozumieli :D Obejrzałem właśnie te 2-3 wyścigi jak jeździł Kubica i nie wciągnęło mnie to. Co do szacunku to jak najbardziej go mam, bo jak sam piszesz 300 KM/H to kosmos i ci goście ryzykują tam tak na prawdę swoje życie. Do mnie bardziej przemawia żużel z tego względu, że lubię tę dynamikę, tempo i mimo wszystko wyrównane szanse. Do F1 trzeba mieć cierpliwość, której być może mi brakuje :)
W moim mieście (Bydgoszcz) jest tor, to prawda :D Jednak na żywo nie oglądałem od lat żużla i ograniczam się do TV, ale planuję to zmienić od przyszłego sezonu :D Latałem na mecze lata temu gdy jeździł jeszcze u nas jeden z najwybitniejszych, czyli Tomasz Gollob :)