La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 902 Culés

3

Pamiętamy i dziękujemy! Wszystkiego najlepszego panie Januszu!
„Jak tylko się urodziłem, to już do kołyski dostałem pierwszą piłkę od taty” - 9 grudnia, 66 lat temu, urodził się jeden z najlepszych polskich pomocników przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych Janusz Kupcewicz. Został wybrany najlepszym zawodnikiem 90-lecia Arki Gdynia. Zadebiutował w drużynie narodowej mając 21 lat. Trener tysiąclecia Kazimierz Górski postanowił go przetestować w meczu towarzyskim z Argentyną. 24 marca 1976 wszedł na ostatnie 16 minut w przegranym spotkaniu w Chorzowie 1:2. Następny występ miał miejsce po ponad roku. Selekcjonerem był już wtedy Jacek Gmoch. Zabrał Kupcewicza na mistrzostwa świata w 1978 roku. Na tym mundialu nie było mu dane zadebiutować. Musiał poczekać cztery lata. Szansę dał mu Antoni Piechniczek. Zabrał Kupcewicza do Hiszpanii w 1982 roku. Ten mundial rozpoczął na trybunach. Po remisie z Włochami i Kamerunem w kadrze nastąpiły zmiany. „Moim zdaniem, w piłce i w życiu trzeba zawsze mieć sporo szczęścia. Bez szczęścia w życiu ciężko się „przebijać” (…) Jedni twierdzą, że to decyzja trenera Piechniczka, inni że to zasługa trenera Hajdasa, który był w sztabie szkoleniowym (…) Zostałem włączony do szerokiej kadry, a następnie dowiedziałem się, że w kolejnym meczu z Peru zagram. Wygraliśmy wtedy 5:1, zaliczyłem jedną asystę i asystę drugiego stopnia. Wyszedłem na to spotkanie bez stresu, bo tak naprawdę niczym nie ryzykowałem” -opisał swój debiut na mistrzostwach w wywiadzie na wmzpn.pl. Od tego momentu grał już we wszystkich spotkaniach. Strzelił jedną z najładniejszych bramek w historii występów Polski na Mundialu. Mecz odbył się 10 lipca 1982 roku w Alicante. O trzecie miejsce na świecie rywalizowaliśmy z Francją. W tamtych czasach to był drużyna najeżona wielkimi gwiazdami jak Michel Platini czy Jean Tigana. Mecz rozpoczął się od gola dla przeciwników. W 12. minucie zdobył go strzałem z około 20 metrów Rene Girard. Na szczęście nie załamało to naszych piłkarzy. W 41. minucie, po podaniu Zbigniewa Bońka, Andrzej Szarmach uderzył na bramkę. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Poszliśmy za ciosem. Właśnie wtedy swój geniusz pokazał Kupcewicz. Trzy minuty później wykonywał rzut rożny. Posłał futbolówkę bardzo precyzyjnie w pole karne. Tam wspaniałą główką bramkę zdobył Stefan Majewski. 2:1 do przerwy. Druga połowa rozpoczęła się wspaniale. Z prawej strony francuskiej bramki został sfaulowany Boniek. Do piłki podszedł Kupcewicz. Trójkolorowi spodziewając się dośrodkowania ustawili tylko dwuosobowy mur. A Polak uderzył obok muru na krótki słupek. Całkowicie zaskoczył bramkarza Jeana Castenadę. Wspaniałe uderzenie, piękna bramka, wyjątkowo inteligentne zagranie. Najwyższa klasa światowa. Prowadziliśmy 3:1. Trójkolorowi odpowiedzieli tylko jednym golem. Wygraliśmy i drugi raz w naszej historii zdobyliśmy trzecie miejsce na mistrzostwach świata. Janusz Kupcewicz w reprezentacji Polski zagrał 20 spotkań, w których strzelił 5 goli. Opisywana powyżej była jego najważniejszą w karierze. Został piłkarzem 90-lecia Arki Gdynia i rozstał się z ukochanym klubem. Dzięki swojej postawie, umiejętnościom i serduchu jakie zostawił w klubie z wybrzeża został wybrany najlepszym piłkarzem w jego 90-letniej historii. Niestety zaraz po tym wielkim wyróżnieniu rozstał się z klubem. „Nie mam żalu, że nie przedłużyłem kontraktu. Arka Gdynia była, jest i będzie Chciałbym, aby już za rok wróciła do ekstraklasy, ale za bardzo w to nie wierzę. Degradacja to efekt tego, że od lat nie było odpowiednich wzmocnień, a wśród zagranicznych transferów zbyt dużo było niewypałów” - mówił Janusz Kupcewicz na sport.trójmiasto.pl. ". Jak się okazuje nowi właściciele nie uszanowali ikony klubu z Gdyni. A bez historii nie ma przyszłości.

konto usunięte

2

@FCBparasiempre W Lechu Poznań tworzył wspaniały duet z Mirkiem Okońskim. Zdobył pierwszy tytuł mistrza Polski z Lechem. Wtedy patrzyłem na stadionie na jego grę a później poznałem Janusza osobiście

2

@Janiama O! No to super! W taki razie masz bardzo miłe wspomnienia na całe życie! No cóż tylko pozazdrościć...

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?