La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1330 Culés

0

Jak domniemam Są tutaj również rodzice. Który wiek jest najtrudniejszy ?

2

@Krystian1588 Małe dziecko, maly kłopot, duże dziecko, duzy kłopot

10

@Krystian1588 Myślę, że XIV przez dżumę lub XX wojny światowe, ciężki wybór jak pomiędzy dżumą, a cholerą xD

2

@Krystian1588 Małe dzieci, mały kłopot, duże dzieci......

3

@Krystian1588 @Ojciec5tkidzieci będzie widział najlepiej

1

@Krystian1588 każdy wiek, serio.

Myślę, że bycie rodzicem to najtrudniejszy a zarazem najbardziej wdzięczny "zawód".

0

@Krystian1588 najważniejszy czas jest jak dziecko ma 1-4 lata, co wtedy zasziejesz to 10 lat później zbierzesz, uwierz że naprawdę mało osób zdaje sobie teraz z tego sprawę i jak daleko są od swoich dzieci.

0

@hayek wtedy to wszystko jedno chyba, ciągle topory I miecze latały:P

0

@Michallublin
@stary_wyga
Ja mam dwóch chłopaków 1,5 roku i 8. To ten starszy to cóż tyle co nerwów napsuć potrafi to szkoda gadać a malutki jak to malutki z oka nie można spuścić.
I żebyś wiedział że zawód
Ja pracuje 4 dni po 12 potem 4 wolnego to żona pracuje 4 po 12 i się tak zmieniamy i szczerze to już mam tak że nie mogę się doczekać aż pójdę do pracy której nienawidzę...

1

@Nazio87 @Krystian1588 Raczej nie najlepiej, bo nie odchowałem jeszcze zadnego do osiagniecia przez nie pełnoletnosci. :D Nie bede odkrywczy jesli powiem, że wraz z rozwojem dziecka, rodzic tez musi dojrzewac. Na poczatku jest bardziej niańką i opiekunem, a potem to juz rodzic musi byc bardziej psychologiem dla dziecka, kiedy to ma lat "naście".

1

@Krystian1588 ja też nie mam lekko, czasami mówię moim dziewczynom że je dosłownie rozszarpie. U nas akurat w domu ja z dziewczynami 6 i 9 lat, mam super kontakt i za każdym razem jak zaczyna się problem to staram się cała sytuację obrócić w coś fajnego. Ale to jest "zawod". Możesz iść do pracy, coś zepsuć, zwolnią Cię, a i tak znajdziesz pracę. Tutaj jak zepsujesz wychowanie swoich dzieci to w przyszłości może być ciężko. Ja żałuję, że tak późno zdecydowaliśmy się na dzieci, ale dla mnie to najlepsze co mogło mnie spotkać.

0

@Ojciec5tkidzieci
Kiedyś myślałem że dorosłem do tego aby być ojcem, ale z czasem mam przeczucie że nie do końca, w czym jestem osobą dość impulsywną i jak to moja żona mówi jestem najbardziej wredną osobą na świecie. Fakt coś w tym jest, muszę przyznać że ciężko mi przychodzi zmiana tonu jaki mam na codzień na ton idealny dla dzieci, jak i "zabójstwo"przez wzrok to rodzinne u mnie...
@stary_wyga i to jest co mnie przeraża, bo tutaj funkcja zepsuć i stracić pracę nie wchodzi w grę..
Tak naprawdę ja dość późno zdecydowałem na małżeństwo, dzieci itp.
Bo tak naprawdę dopiero w wieku 32 lat. Mam trudny kontakt ze starszym może dlatego że on raczej nie traktuje mnie jak ojca a ja nie traktuje go jak syna ( chyba).
Gdy poznałem jego mamę to miał 4 lata.
Z drugiej strony on nikogo nie respektuje ani w domu ani w szkole. Dzisiaj wyrzucili go z lekcji karate bo czasem się zachowuje jak by miał 2 latka i szczerze powiedziawszy nie bardzo wiem, co z nim robić, bo kara nie zawsze działa tak jak tego oczekujemy. Dla przykładu jak po karach zawsze robiłem na odwrót, cóż dalej tak robię choćby w pracy jak ktoś mnie za mocno ciśnie to zrobię wszystko inaczej niż ktoś tego oczekuje

1

@Krystian1588 Teraz czytam pozostałe Twoje odpowiedzi i powiem Ci tak. Inne podejście musisz mieć do swojego dziecka, a inne do tego, co jesteś dla niego ojczymem. W tej drugiej kwestii nie piszę z autopsji, ale widzę po znajomych jak to wygląda. Otóż bycie ojczymem to mega ciężka sytuacja.
Dlaczego? Z trzech powodów (nie muszą wszystkie trzy mieć miejsce):
1. Matka tego dzieciaka nie zawsze pozwala, byś pouczał ją, kiedy odpuści coś dzieciakowi, bo to jednak nie Twój syn.
2. Ojciec biologiczny dziecka, jeśli ma kontakt z dzieciakiem może bezpośrednio wpływać na to, że młody Cię nie lubi, bądź pośrednio, bo po prostu jest on dla niego bardziej cool.
3. Sam dzieciak jest sfrustrowany na świat bo ma ojczyma, a nie ojca.
Wydaje mi się, że musisz w tym przypadku być czymś pomiędzy ojcem, a wujkiem. Zwłaszcza, że ta Wasza relacja zaczęła się budować stosunkowo późno, bo on miał już 4 lata i w miarę ogarniał otaczający go świat. Musisz znaleźć jakieś wspólne zainteresowanie z nim, robić to, a nie karać wzrokowo jak sam piszesz. :D

"Kiedyś myślałem że dorosłem do tego aby być ojcem, ale z czasem mam przeczucie że nie do końca, w czym jestem osobą dość impulsywną i jak to moja żona mówi jestem najbardziej wredną osobą na świecie. Fakt coś w tym jest, muszę przyznać że ciężko mi przychodzi zmiana tonu jaki mam na codzień na ton idealny dla dzieci"
Dlatego trwały związek to już praca nad sobą, a co dopiero ojcostwo. Musisz pracować nad sobą. Pierwsza rzecz, to uświadom sobie najpierw Ty, jakie masz wady. Możesz to zrobić na zasadzie takiego jakby rachunku sumienia. Tzn. sam sobie pomyśl, co w Tobie jest nie tak, a potem spytaj o to partnerkę (nie dzieci, zwłaszcza tego, który nie jest Twoim synem, bo możesz wyjść na kompletną łamagę w jego oczach, jeśli już Cię traktuje z dystansem). Nie poddawaj się, nie wmawiaj sobie, że się nie nadajesz do bycia ojcem. Są dłuższe momenty, gdzie możesz wątpić, ale to zajęcie to maraton, a nie sprint, pamiętaj. :)

0

@Ojciec5tkidzieci dzięki za pomoc. Ale propo twoich podpunktów to on nie ma kontaktu z ojcem, zresztą nawet ma nazwisko po swojej mami. Teoretycznie jest więcej podpunktów które mogą wprowadzać w taką a nie inna sytuację.
Nie jesteśmy tej samej narodowości. Ok zarówno mój jak i jego język angielski jest tym drugim, tyle że ja mieszkam w UK od 15 lat, a on od 4 i radzi sobie ale szału nie ma.
Jego mama żeby przyjechać do UK musiała go zostawić na 2 lata z babcią bo ciężko samemu stawiać pierwsze kroki z dzieckiem na rękach.
Nawet jego babcią była tutaj trochę ale wróciła do siebie, więc poniekąd mógł się poczuć porzucony. W jego przypadku to hobby zmienia się co kilka ms i jak się domyślasz wcale nie na lepsze.

1

@Krystian1588 Czyli też język robi swoje. Łatwiej dogadać się znając jeden język, najlepiej będąc native speakerem, gdzie nie ograniczasz się do poziomu komunikatywnego, ale możesz też powiedzieć coś w formie żartu, czy sarkazmu, ale dzięki braku bariery językowej druga strona to zrozumie.

Co do porzucenia, to nie będę się wypowiadał, bo nie wiem jak wyglądała relacja dziecka z babcią, mamą i ojczymem w tym samym czasie. Dodatkowo są te dodatkowe podpunkty, ale La Bamba to nie miejsce na wyptywanie o takie rzeczy. Ja też nie jestem terapeutą by Ci proponować rozwiązanie, ale tylko przy wcześniejszym zapoznaniu się z sytuacją rodzinną.

Co do hobby, to nie musi być ono jakieś rozwojowe i mające wpływ na jego przyszłość. Zagraj z nim na konsoli, jeśli lubi. Pokaż, że jesteś luzakiem w niektórych sytuacjach. Jak nie konsola, to może jakieś dartsy, a może posklejajcie jakieś modele. Porozmawiaj, zapytaj co lubi. Ale wcześniej oczywiście go też obserwuj, by ta rozmowa nie miała formy przesłuchania na zasadzie "No dobrze mały żołnierzu, teraz siadaj i mów, co lubisz robić w wolnym czasie". Trudno, byś 8-latka brał na 30 kilometrowe wycieczki po górach. :D

Może się to wydawać nieistotne, ale spytam.
"Ja pracuje 4 dni po 12 potem 4 wolnego to żona pracuje 4 po 12 i się tak zmieniamy i szczerze to już mam tak że nie mogę się doczekać aż pójdę do pracy której nienawidzę..."
Nie wylewasz swojej frustracji w domu z tego powodu, że pracujesz w miejscu, którego nienawidzisz?

1

@Ojciec5tkidzieci
Nie wylewam frustracji w domu, akceptuje swój los. Wcześniej miałem dużo ciekawszą pracę ale za dużo mniejsze pieniądze, a ta praca poprostu jest nudna.
Można by było powiedzieć więcej o relacjach i ich skutkach ale jak sam wspomniałeś to nie to miejsce i czas.
Dziękuję i tak poświęciłeś mi masę czasu:)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: