- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1221 Culés
Gorące dyskusje
heniusss
21
Macie czasami tak, że czytacie czyjś post i zaczynacie pisać odpowiedź po czym myślicie “po... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
KamQiX
64
Czerwona kartka za zasłanianie ust to najbardziej absurdalny przepis jaki wprowadzono w tym... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
FcPortoFan1999
22
Żeby po 2 meczach już być poza turniejem gdzie wychodzą trzy ekipy z grupy to trzeba się... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1221 Culés
3
Jeden osiem L - Jak zapomnieć feat. Xavi, Dani Alves
W 1993 roku francuski filozof Jacques Derrida opublikował swoją jedną z ciekawszych książek w swoim dorobku, czyli „Widma Marksa”. Korzystając ze sławnej wstępnej linijki z „Kapitału” ("po Europie krąży widmo, widmo komunizmu") ukuł termin hauntologi. Jak zawsze w przypadku Derridy jego definicja jest nieokreślona, podatna na różnorodne interpretacje (o czym zaraz), ale najłatwiej ją określić, jako stan, gdy nasz ludzki świat jest ciągle nawiedzany poprzez fantomy niespełnionych potencjalności. To w pewnym sensie odwrócenie tzw. „zeltgeista”, ducha czasu/danej epoki, tym razem jednak współczesny świat, zamiast tworzyć swój własny intelektualny oraz kulturalny klimat, miałby głównie odnosić się do idei i estetyk już kiedyś stworzonych. Duch przeszłości (przykładowo: duch epoki rewolucji przemysłowej) miałby ciągle nawiedzać teraźniejszość. Idealnie unaocznia się to we francuskiej nazwie zjawiska: „hantologie”. Derrida połączył tutaj „hanter” (nawiedzać) i „ontologie” (dział filozofii starający się badać strukturę rzeczywistości i zajmujący się problematyką związaną z pojęciami bytu, istoty, istnienia), ciekawe jednak jest to, że „h” jest tutaj nieme, więc wymowa słowa „hantologie” jest praktycznie identyczna, jak „ontologie”, pierwszy człon dosłownie nawiedza drugi.
Ale skąd tytuł? Francuz doszedł do wniosku, iż ta dziwaczna forma nostalgii sprawi, że na zachodzie ponownie odrodzi się zainteresowanie komunizmem, była to bowiem idea, która obiecywała najwięcej, jednocześnie jego zdaniem byłaby najwyraźniejszą kontrą na apatię krajów Europy, jeżeli chodzi o bieg dziejów. Pobrzmiewa tutaj koncepcja „końca historii” Fukuyamy, dość przebrzmiała swoją drogą, dlatego z całością wywodów Derridy można się nie zgadzać. Natomiast wielu zauważyło, że wymyślona przez niego kategoria może być użyteczna. Najbardziej płodna okazała się na polu kultury, zwłaszcza muzyki (badania Simona Reynoldsa, Marka Fischera), w końcu już od lat 70 chętnie sięgano do dawnych estetyk.
Jeżeli dotarliście do tego akapitu, to może zaczyna wam świtać, że będzie to jakiś komentarz nt. ostatnich ruchów Barcy. W końcu ostatnie lata stoją pod znakiem próby powrotu do naszej dawnej potęgi. Wiele się mówi o futbolu totalnym, stałej filozofii naszego klubu, DNA Barcelony. Ostatnio na fotel prezesa wrócił Laporta, wokół klubu od dawna obok stołków w zarządzie kręcą się dawni piłkarze, Xavi przyszedł na trenera, zawodnicy z dream teamów Pepa i Enrique nadal widnieją na liście grających zawodników, no i ten Dani Alves. Dzisiaj przechodząc po korytarzu Camp Nou lepiej uzbroić się w odkurzacz od Ghostbusters, ilość widm nękających Barcę może bowiem przytłoczyć.
I jakby trudno się dziwić. Przypomnijmy, w hauntologii chodzi min. o to, że według nas nie do końca spełniły się wszystkie obietnice, jakie dawała nam poprzednia epoka. Czujemy w pewien sposób zmarnowany potencjał, może zbyt szybkie wygaszenie dawnej idei. A czy jest bardziej nienasycony człowiek niż kibic piłkarski? Z jednej strony jesteśmy zadowoleni z trypletów, z drugiej - chcielibyśmy ich więcej, boli nas, że złoty wiek tak szybko zmienił się w srebrny, potem brązowy. Dlatego z przyjemnością oddajemy się w objęcia nostalgii, w łapy dawnych, znanych nam już nazwisk.
Oczywiście nasza sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, żeby tłumaczyć to jedynie jakimś wydumanym konceptem filozoficznym. Mimo to myślę, że taka perspektywa jest dość ciekawa. W końcu Barcelona nie jest jedynym takim przypadkiem, wystarczy wskazać na przypadki Manchesteru United oraz A.C Milanu. Coś ciągnie kluby w kryzysie, to prób nawiązywania dialogu z przeszłością. Pewnie, prezesi liczą na chwilowy skok poparcia dla ich akcji, w końcu powrót legendy klubu zawsze będzie mile widziany wśród kibiców. Ale myślę, że jest w tym coś więcej. Fischer napisał, że dzisiaj towarzyszy nam „Poczucie spóźnienia lub życia po gorączce złota”, więc weźmy kilku ludzi z tamtej gorączki, niech nam wytłumaczą jak ją przywrócić. Tylko czy to jest właściwa droga? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Hauntologia nie służy fetyszyzowaniu przeszłości, bardziej chodzi tutaj o refleksję nad teraźniejszością w odniesieniu do dawnych czasów. Dawne estetyki się przeobraża, zmienia ich znaczenie, a nie próbuje bezmyślnie kopiować. Doświadczenie byłych zawodników może rzeczywiście się przydać, popchnąć klub do przodu. Ale trzeba uważać, w końcu status ontologiczny ducha jest niejasny. Obyśmy się skończyli jak bohater „Nie-boskiej komedii”, który goniąc piękną kochankę, prawie skoczył w przepaść, zaś jego ukochana okazała się widmem i rozpłynęła się w powietrzu.
2
@sebasek99 Dla chętnych do poczytania o hauntologii:
J. Derrida, Widma Marksa
M. Fischer, Ghosts of My Life: Writings on Depression, Hauntology and Lost Futures,
M. Fischer, What Is Hauntology?: https://www.jstor.org/stable/10.1525/fq.2012.66.1.16 (trzeba działać scihubem)
S. Reynolds, Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością
Na polskim gruncie adaptowali to:
O. Drenda, Duchologia polska. Rzeczy i ludzie w latach
A. Marzec, Widmontologia. Teoria filozoficzna i praktyka artystyczna ponowoczesności,
i bardziej strawne rzeczy:
https://przekroj.pl/spoleczenstwo/wspominajac-przyszlosc-enis-yucekoralp
http://glissando.pl/artykuly/olga-drenda-festiwal-duchow-hauntologia-dzis/
https://www.theguardian.com/books/booksblog/2011/jun/17/hauntology-critical
2
@sebasek99 Pięknie to ująłeś. Ja również w resentymentach upatruję wiecznego stanu "wzburzenia" wśród naszych kibiców.