- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1605 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
5
Keir Starmer podał się do dymisji.Hahaha, nadal niech rzekoma lewica bawi się w prawice i nadal... » Czytaj dalej
83 odpowiedzi
doc
7
Jeżeli to prawda to by tłumaczyło ciche podchody pod Barcolęhttps://x.com/_BarcaInfo/status/2068... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
CLS63AMG
30
Czyli podsumujmy:- Po śmierci dwóch obywateli Polskich w Przewodowie Zełeński okłamywał Dude... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1605 Culés
5
Dziś polską premierę ma pierwsza książką Quentina Tarantino: "Pewnego razu w... Hollywood". Powieść zbiera świetne recenzje i znacznie rozszerza to co widzieliśmy w filmie. 110% Tarantino w jego książce :)
Poniżej wrzucam fragment jak ktoś ma ochotę. Kapitalny humor i wiele nawiązań do innych filmów Quentina. @PatrychoO
"– Młody, o Jezu – przywołał nadaremnie imię Pana. – Co ci się, k***, stało?
– Dostało mi się kolbą strzelby – powiedział Booth. – Jak do tego doszło? – No wiesz – zaczął opowiadać Cliff. – Kręciliśmy scenę na skalistych klifach. W pewnym ujęciu jeden z banditos uderza mnie w twarz kolbą winchestera. – Cliff zrobił pauzę, ale już po chwili mówił dalej: – Włoski aktor, który grał meksykańca, pierwszy raz brał udział w takiej akcji, więc się wahał i co chwila chybiał o pół kilometra. Pięć razy podchodziliśmy do tego ujęcia, ale ni cholery nam nie wychodziło. A ja za każdym razem muszę padać na wznak na tę pieprzoną skałę. No więc w końcu idę do pierwszego asystenta, jedynego gościa z całej hiszpańskiej ekipy, który mówi w miarę przyzwoicie po angielsku, i mówię mu: „Każ temu leszczowi po prostu pie****ć mi w twarz, bo nie wytrzymam więcej cholernych upadków” – zakończył opowieść Cliff.
– A więc ci przydzwonił. – Aldo raczej stwierdził niż zapytał. Cliff wzruszył ramionami. – Taki fach. jestem człowiekiem Ricka od brudnej roboty. – Długo już razem pracujecie?
– Z Rickiem? – No. Z Daltonem. – Właśnie nam stuka dziesiąty rok. – Aha, czyli się kumplujecie? – Tak, kumplujemy się. – Cliff się uśmiechnął. Aldo odwzajemnił uśmiech. – To miłe. Dobrze jest mieć kumpla na planie. – Potem zapytał dublera Ricka: – Znałeś go w czasach, kiedy robił film z George’em Cukorem? (...)
– Słyszałem, że był największym p****m Hollywood – powiedział Cliff.
– Cóż, George był homoseksualny – potaknął Ray. – Ale nie sądzę, że miało to jakiekolwiek znaczenie. Był taki trochę... obły. – Aldo podniósł wzrok do twarzy Cliffa, po czym zamyślił się głęboko i filozoficznie. Według autobiografii Davida Carradine’a ten olbrzym miał skłonność do filozofowania. – Wiesz, ludzie cały czas mnie wypytywali, czy Cukor próbował się do mnie przystawiać, skoro mnie wypromował. Odpowiedź brzmi: nie. Właściwie trochę żałuję, że tego nie robił. – Zadumał się. – W George’u tkwił pewien głęboki smutek, który mógłbym uleczyć, gdyby mi pozwolił... Ale – westchnął Aldo – obawiam się, że kiedy go poznałem, już był w nieuleczalnym stanie. O ile wiem, przez cały okres, który spędził w Hollywood, żył w celibacie. Sądzę, że miał więcej fi**ów podczas służby w marynarce morskiej niż przez czterdzieści lat w Hollywood. – Aldo zrobił pauzę i po chwili skonstatował: – P****a strata, jakby kto mnie pytał. – Znowu zamilkł, a po chwili zapytał: – O czym mówiłem?
– O Ricku i George’u Cukorze – przypomniał drugi raz Cliff.
– Aha. no więc Dalton gra w takiej jednej szmirze Cukora. kręcą scenę, no nie? Nagle Dalton przerywa ujęcie: „Stop, stop, stop, stop, stop, stop!”. Mówię ci, wszystkich na pieprzonym planie zatyka. Na planie filmu Cukora nikt oprócz George’a nie ma prawa przerwać ujęcia. K****, Kate Hepburn nie odważyłaby się przerwać ujęcia. A ten, k****, wrzeszczy: „Stop!”. I teraz Cukor patrzy ze swojego krzesła reżyserskiego i pyta: „Coś się stało, panie Dalton?”. Dalton mówi: „Wiesz, George, moim zdaniem byłoby dobrze zrobić w tym miejscu pauzę dramatyczną. co ty na to?”. Na to Cukor, który potrafi być tak wredny, jak żółw jest zaskorupiały, odpowiada... – Aldo próbuje naśladować swoim chropowatym głosem zwiewny, erudycyjny sposób wysławiania się George’a Cukora: – „Panie Dalton... żarliwie wierzę w to, że aż do dzisiaj cała pańska kariera była jedną długą pauzą dramatyczną”."
❤️
1
@macio_944 Oj kupi się te książkę i w końcu po latach coś przeczyta
0
@macio_944 Trzeba obejrzeć film żeby przeczytać książkę?
2
@baartekk97 Nie trzeba, ale warto.
1
@macio_944 miałem dzisiaj iść do Empiku, ale jednak pójdę jutro:D