La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1641 Culés

9

Wczoraj rano wrzuciłem tutaj post z załączonym linkiem do zdjęcia z miejscowości Falsztyn z widokiem na Jezioro Czorsztyńskie z ścieżki rowerowej Velo Dunajec / Velo Czorsztyn.

Bloga nie prowadzę, to tu się podzielę wrażeniami. :D Może komuś posłuży ten wpis, by samemu się tam wybrać kiedyś.

Zacznę od tego, że VeloDunajec zrobił na mnie ogromne wrażenie. Startowałem z Nowego Targu i pierwszego dnia dotarłem nad Jezioro Czorsztyńskie i po prostu je przejechałem dokoła, kończąc pętlę we wcześniej wspomnianym Falsztynie.
Jeśli ktoś mieszka w woj. śląskim lub małopolskim i szuka pomysłu na jeden dzień to śmiało można rano przyjechać do Nowego Targu (aktualnie nie jeździ tam bezpośrednio żaden pociąg, stan ten zmieni się dopiero w przyszły lato), jechać nad Jezioro Czorsztyńskie, zrobić sobie pętlę i wrócić do Nowego Targu, by pociągiem dojechać do swojego domu. Wychodzi praktycznie ta sama cena za pociąg w obie strony jak i wynajęcie noclegu na 1 noc w tamtych okolicach. Nie wiem ile taka trasa ma, bo nie mierzyłem Stravą kilometrów jako, że momentami korzystałem z mapy Locusa oraz cykałem fotki telefonem i nie chciałem za mocno wyczerpywać baterii, ale myślę, że wyjdzie z 60-70 km.

Drugi dzień w moim przypadku to wyjazd z Falsztyna i dojazd do Tarnowa, gdzie skończyłem swoją wycieczkę rowerową. Odcinek dosyć długi i prawdę mówiąc, jeśli ktoś chce jechać po prostu scieżką rowerową, a nie drogami lokalnymi czy wojewódzkimi to można zakończyć taką wycieczkę w miejscowości Nowy Sącz, skąd pociągiem wracamy do domu. Niestety, za Nowym Sączem odcinki są albo w fazie budowy (gdzie np. jedzie się 2 - 3km ścieżką i nagle "witają" nas pola przez co trzeba się wracać na normalne drogi) albo w ogóle ich nie ma. Niemniej trasę tą bardzo polecam.

Mam porównanie z polską częścią trasy R10, którą pokonywałem w zeszłym roku ze Świnoujścia na Hel. Szczerze, to VeloDunajec zrobiła na mnie o wiele większe wrażenie niż jej siostra na północy kraju. W R10 irytowało mnie momentami, że prowadzona była ona przez np. las albo wątpliwej jakości drogach. W przypadku VD jesteśmy prowadzeni po asfalcie i bez obaw o opony mogłem się nią poruszać z dowolną prędkością. Jeśli ktoś nie lubi za dużo jeździć, to VD jest też krótsza. Trasa R10 ma jakieś +/- 400km to w tamtym roku zrobiłem ją w 3 dni, VD ma łącznie coś ponad 200km (jeśli kończymy w Tarnowie i nie robimy objazdówki wokół j. Czorsztyńskiego). Jeśli chodzi o widoki, to dla mnie z pewnością VD ma więcej do zaoferowania (z tym, że ja #TeamGóry) oraz pomimo faktu, że jest krótsza, jest też bardziej wymagająca na odcinku za Nowym Sączem, gdzie jest kilka podjazdów. R10 to po prostu płaski teren, ale więcej kilometrów do pokonania. :) Rzecz jasna można to rozłożyć inaczej, nie na takie odcinki do pokonania jak ja. Do wyboru - do koloru.

Jeśli chodzi o kontrole na Słowacji to nie spotkałem się. Normalnie można przejechać. Zawsze też można urozmaicić swój wypad i z Sromowce Wyżne do Szczawnicy dostać się przez spływ Dunajcem z flisakami. :)

Ok, chyba najważniejsze przekazałem chyba. Ja jestem mega zadowolony z zaplanowanej i zrealizowanej wycieczki. Zobaczę, może za rok uderzę w inną z Małopolskich tras - Dokoła Gór (przebiega też przez Słowację) albo zrealizuje swój pewien rowerowy cel, czyli wybiorę się z rowerem na Bornholm promem by objechać wyspę, a potem ewentualnie odwiedzić Kopenhagę na dwa dni. :D

No i mam nadzieję, że Jurajski Szlak Orlich Gniazd też kiedyś doczeka się w całości takiej świetnej infrastruktury rowerowej jak VeloDunajec, bo potencjał jest ogromny, a jednak trzeba pewne odcinki pokonywać drogami po których jeżdżą także samochody, co niektórych z pewnością odstrasza.

0

@Ojciec5tkidzieci Całość jest po asfalcie? Byłby to fajny plan na nowy rok :)

0

@Tomo1989 Tak, ścieżki są asfaltowane. Jeśli chcesz, to mijając Nowy Sącz można jechać tez asfaltem, ale drogami gdzie poruszają się też samochody. Jak interesuje Cię TYLKO ścieżka wydzielona dla rowerów to polecam DO Nowego Sącza. :)

konto usunięte

0

@Ojciec5tkidzieci pokaż te fotki

0

@Ghotti Potem Ci podeślę.

1

@Tomo1989 krotki odcinek na Słowacji prowadzi przez sciezke lesna, a nie asfaltowa, ale to zaden klopot. Zawsze mozesz te 2h zagospodarowac na spływ Dunajcem.:)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?