La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1516 Culés

15

Czasem zdarza mi się coś napisać o krypto i z reguły ma to formę pozytywną, ponieważ odnoszę się zarówno do technologii blockchain jak i potencjału Bitcoina jako twardego pieniądza. Natomiast chciałbym odnieść się do tego, dlaczego z punktu widzenia inwestora kryptowaluty, nie jako technologia a wrzucanie tam swoich pieniędzy jest tykającą bombą, która musi wybuchnąć.

Dla osób nieznających do końca tematu jest coś takiego na giełdach kryptowalutowych jak „stable coiny”. Pozwalają one na to, żeby trzymać nasze pieniądze w wartości 1:1 najczęściej do dolara. Dzięki temu nie musimy w sytuacjach spadków trzymać naszych środków w spadającym na przykład Bitcoinie tylko w cyfrowym dolarze, którego wartość docelowo się nie zmienia. Na dodatek pozwala to na unikanie opodatkowania, bo gdyby nie te stable coiny to za każdym razem wychodząc naszymi środkami do dolara, musielibyśmy odprowadzać podatek od zysków, a to mogłoby być już sporym problemem, szczególnie jak ktoś zarabia na dziennym tradingu.
No ale do rzeczy, istnieje taki stable coin, który nazywa się Tether. Jego wartość ma wynosić 1:1, czyli wpłacamy przykładowo 100$ i w zamian otrzymujemy 100 Tetherów, które w każdym momencie możemy wymienić z powrotem na 100$. Wartość pieniężna trzymana w Tetherze to obecnie ponad 62 mld dolarów, a dzienny obrót jest większy niż Bitcoina i Ethereum (dwóch największych kryptowalut) razem wziętych.
Problemów z Tetherem jest kilka. Po pierwsze powiązanie twórców Tethera z giełdą o nazwie Bitfinex. Mianowicie, twórcy Bitfinexa i Tethera to te same osoby. Przez lata ludzie z Bitfinexa kłamali, że nie mają nic wspólnego z Tetherem, aż w końcu po wycieku Panama Papers okazało się, że są to te same osoby. Z czym tu jest problem zapyta ktoś? Problem polega na tym, że na dobrą sprawę Tether, który teoretycznie pojawia się na rynku dopiero, gdy ktoś zdeponuje realne dolary w zamian, może dodrukować nieskończoną ilość Tetherów, a następnie za te fikcyjne dolary zakupić na rynku Bitcoiny i inne kryptowaluty od innych. Czyli działa to na tej samej zasadzie co państwo dodrukowujące pieniądze z niczego. Z tą jednak różnicą, że państwowe finanse są ściśle kontrolowane, a Tether…. no właśnie. W prawdzie Tether był audytowany przez niezależnego audytora, ale został on wyrzucony… z racji tego, że jak podaje firma „wymagał podania zbyt wielu informacji”..
Co więcej ponieważ swojego czasu banki nie za bardzo chciały współpracować z Tetherem, wiec trzymali oni środki klientów za pomocą Crypto Capital, znanego z tego, że z ich usług korzystali ludzie, którzy jakby to ująć, chcieli trzymać pieniądze w banku, ale nie mogli, bo środki pochodziły ze sprzedaży narkotyków, prania pieniędzy, itp. Crypto Capital w końcu trafił na radary FEDu, który zajął wszystkie środki tam zdeponowane, w tym blisko miliard dolarów klientów Tethera. Co zrobił Tether? Dodrukowal 800mln $ z niczego.
Do tego z samej strony internetowej Tethera zniknęły swojego czasu informacje, jakoby ich kryptowaluta była poparta 1:1 w dolarze, a w zamian informują, że oparcie może być w postaci innych aktywów, co samo w sobie oznacza, że firma obraca podwójnie tymi samymi pieniędzmi. W dodatku, żeby zaprzeczyć tym wszystkim rzeczom, Tether przedstawił potwierdzenia bankowe, że pieniądze są zdeponowane w banku, ale na podstawie informacji zawartych, użytkownicy Reddita doszli do informacji, że jedno z kont bankowych, na którym znajdować powinny się pieniądze od samego początku, zostało założone … dzień wcześniej, a pieniądze tam się znajdujące zostały przelane, właśnie z giełdy Bitfinex, co nigdy nie powinno mieć miejsca.
Sami ludzie tworzący Tethera/ Bitfinex to osoby, mające w przeszłości problemy z prawem, a nawet niektórzy w przeszłości byli twórcami schematu Ponziego aka piramid finansowych.
Nie wchodząc w dalsze szczegóły, Tether jest tykającą bombą, a jego upadek może nieść za sobą większe konsekwencje niż słynna piramida finansowa Madoffa. Tether sam w sobie jest zaprzeczeniem idei kryptowalut, które docelową mają być zdecentralizowane, aby uniknąć manipulacji i oszustw. Upadek moim zdaniem jest tylko kwestią czasu jeśli nie dojdzie do regulacji stable coinów ze strony Stanów Zjednoczonych. Ludzie, którzy trzymają środki w Tetherach, czyli na dzień dzisiejszy ponad 62mld dolarów, stracą te pieniądze, a same notowania kryptowalut polecą ostro w dół, bo płynność jest na nich tworzona głównie dzięki Tetherowi, jako największego stable coina. Tak więc o ile dla mnie blockchain jest przyszłością, a Bitcoin najtwardszym ze wszystkich pieniędzy w historii, to dopóki nie rozwiąże się sytuacja z Tetherem możemy oczekiwać ogromnego trzęsienia, które w końcu musi nastąpić. Zachęcam, do podzielenia się opinią, jeśli ktoś dotrwał do końca mojego wywodu

@Colon @Bykunn @NaFazieHitman @Kurkmen

konto usunięte

0

@patry295 najpierw piszesz o bitcoinie i w tym samym ciągu o tykającej bombie a potem dopiero okazuje się że dotyczy to tylko stablecoina o nazwie tether. nie FUD-uj Bitcoina bo nie ma z tym nic wspólnego.

4

@jordus100 To według Ciebie jeśli Tether z dnia na dzień zniknie z 60mld dolarów, a kryptowaluty stracą płynność to wszyscy machną ręką i będą udawać, że nic się nie stało? W świecie, w którym jeden tweet Elona Muska potrafi sprawić, że rynek spada o kilkanaście procent? No no, gratuluje obiektywizmu

1

@patry295 ja dotrwałem. Z ciekawości chciałem sobie kupić bitcoina za 1tys jakiś czas temu, ale powoli mi się odechciewa:)

1

@endriuuu2 Ja część kapitału inwestuje w kryptowaluty. Same rozwiązania tworzone przez niektóre projekty są moim zdaniem rewolucyjne. Upadek Tethera jeśli nastąpi to krótko lub średnio terminowo zachwieje rynkiem, ale w perspektywie długoterminowej nic nie zmienia. Wychodzę z założenia, że powinno się inwestować tyle ile jest się w stanie stracić.
Wartym nadmienienia jest przykład jednego youtubera- Piotra Ostapowicza, który prowadzi eksperyment od 3 lat inwestując 40zł tygodniowo, a który po tych 3 latach zrobił z tego kilkadziesiąt tysięcy zysku. Tak więc, wszystko zależy od podejścia. Moim zdaniem jeśli wchodzisz w to z myślą, żeby jutro być milionerem to pewnie stracisz. Natomiast jak inwestujesz systematycznie mniejsze kwoty i patrzysz długoterminowo nie patrząc na wahania cen to wyjdziesz na tym dobrze

0

@patry295 niezapominajka.

0

@patry295 dopóki mają płynność to żyjemy, a jak tamte audyty powychodziły? nie ma kontroli finansowej nad takimi aktywami?

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?