- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1204 Culés
Gorące dyskusje
clyde
59
Teraz zwolennicy Tuska udają, że nic się nie stało i nawet się nie wychylają. Zaraz coś... » Czytaj dalej
56 odpowiedzi
NeroTFP1
45
Konate 24 mln brutto rocznie, a Bernardo Silva 18-20. Do tego jeszcze premie za podpisy.No nie... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
Bogan
1
Niezły hejt się wylał. Nikt go w Barcelonie nie chciał, poszedł do Realu i płacz. Mam... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1204 Culés
17
John Steinbeck, noblista w dziedzinie literatury, podejmował się przeróżnych prac, często fizycznych, przez co obcował z robotnikami, był wyczulony na ich niedolę i w piękny sposób opisywał to w swoich powieściach. Z kolei Mark Twain podejmował się takich robót jak: pomocnik w drukarni, pilot parostatków, robotnik w kopalni srebra, poszukiwacz złota. Na podstawie swoich doświadczeń stworzył wielkie książki. Artysta jest wiarygodny, kiedy jest niezależny finansowo, a nie kiedy sponsoruje go jakaś fundacja czy budżet państwa.
3
@Cochise No ale jeśli dofinansowanie dostają muzycy filharmonii czy inni wirtuozi np. skrzypiec, to czy tracą przez to wiarygodność? Czy jeśli dofinansowany zostanie konkurs Chopinowski, to wszyscy jego uczestnicy stracą wiarygodność? To nie jest takie zero-jedynkowe.
2
@Comentateiro tak graja falszywie, przecietny uzytkownik lr wie lepiej.
Zadne opery, filharmonie nigdy nie utrzymywaly sie z biletow, ale co wypwoem sie a nic nie wiem
2
@Comentateiro Muzycy filharmonii w swojej pracy są odtwórczy, dostają pieniądze na podobnej zasadzie co np. muzea, bowiem konserwują kulturę określaną jako wyższa. Grają Brahmsa czy Mozarta. Po pracy są twórczy i tworzą własny repertuar, jeśli chcą go przedstawić muszą wynająć salę, sprzęt itp. i liczą, że wydatki pokryją ze sprzedaży biletów, czyli za wykonaną pracę.
@semafor Twój komentarz poza niegrzecznym wydźwiękiem nic nie wniósł do dyskusji.
4
@Comentateiro Zgoda, tylko ta reforma w tej formie za wiele im nie pomoże.
Natomiast oczywiście celna uwaga, że artysta to nie tylko pisarz, czy nawet wybitny solista (choć oni też za wiele nie dostają) lub aktor z rozkładówki. Jest wielu trochę mniejszych występujących, ale równie ważnych, bo bez nich spektakl/film/koncert się nie odbędzie. Nie mówiąc o mnóstwie "rzemieślników", których "chałtura" się przyda, jest często nieodzowna, mają przecież fach w ręku, ale dostają grosze, bo sztuka to Sztuka, nie praca.
Ma marginesie, autor nie musi się brudzić, żeby jego obserwacje nt. ludzi pracy były mniej wiarygodne. Zmysł obserwacji, kontakty z takim środowiskiem mogą być równie rzetelne. No i literatura przecież nie mówi jedynie o takich tematach.
@Cochise Muzycy filharmonii przede wszystkim odgrywają swoją własną interpretacje danego utworu. To nie jest odtwórczość.
1
@Cochise przykro mi, Poziom ignorancji z Twoich wypowiedzi jest tak ogromny, ze nie mam ochoty na duskusje. Wylacznie zlosliwosci mi wychodza.
Co do muzeow tez nie masz racji, filharmonie przytoczylem gdyz to mzoe cokolwiek uswiadomic.
Ciekawe ze w wielu krajach w ktorcyh sztuka i kultura jest o wiele silniejsza i dla ludzi bardziej obecna funkcjonuje model finansowania publicznego. Tu jeden program na YT wystarczy, aby pojawilo sie nagle masa znawcow, ktorzy zapewne nie sa odbiorcami sztuki ktora w duzej mierze powstaje za publiczne pieniadze, a na pewno z publiczne je pokazuje.
Skoro glodny artysta pracuje lepiej, to zapewne ksiegowy tez.
1
@semafor "przykro mi, Poziom ignorancji z Twoich wypowiedzi jest tak ogromny, ze nie mam ochoty na duskusje. Wylacznie zlosliwosci mi wychodza."
Poziom ignorancji jest tak ogromny, że nie potrafisz przedstawić argumentów i nie masz ochoty na dyskusje, po czym podejmujesz próbę dyskusji. A złośliwości nie są wyrafinowane.
"Co do muzeow tez nie masz racji, filharmonie przytoczylem gdyz to mzoe cokolwiek uswiadomic. "
Brak argumentów, po prostu nie mam racji. Ok.
"Ciekawe ze w wielu krajach w ktorcyh sztuka i kultura jest o wiele silniejsza i dla ludzi bardziej obecna funkcjonuje model finansowania publicznego"
Czym jesteś to w stanie zmierzyć?
"Tu jeden program na YT wystarczy, aby pojawilo sie nagle masa znawcow, ktorzy zapewne nie sa odbiorcami sztuki ktora w duzej mierze powstaje za publiczne pieniadze, a na pewno z publiczne je pokazuje."
Jestem nałogowym odbiorcą sztuki, rzadko powstającej za publiczne pieniądze.
"Skoro glodny artysta pracuje lepiej, to zapewne ksiegowy tez."
Niezależny finansowo. To różnica.
1
@sebasek99 wiekszosc niekomercyjnej sztuki w Polsce jest dotowana publicznie. Wspomniana tu w innym watku Tokarczuk moze komus posluzy za przyklad. Z pamieci nie wyrecytuje, ale napewne lwia czesc jej publikacji jest fundowana ze srodkow mie pochodzacych ze sprzedazy, a celowych dotacji. W ultra liberalnym modelu jej ksiazki moglby by nie zostac wydane, albo nie moglaby autorka otrzymac za to zadnego lub jakkolwiek stosownego wynagrodzenia.
Ludzi to niezmiennie szokuje, z tym juz mie diluja ze wydatki na kulture sa znikome, pewnie odpowiada to promilowi zainteresowanych. Ale procz zenka i hary potera kazde spoleczenstwo ma tez dziedzictwo bardziej niszowej sztuki, a ich tworcy sa nierobami wylacznie w oczach ludzi ktorzy kompletnie sie na tym nie znaja. Wcale nie musza, ale w jakim celu deprecjonuja normalne zyjace grupy spoleczno zawodowej.
Co wiecej, ich praca zwykle trafia do mainstreamu, ale za to sie juz nie placi.
1
@Cochise mozesz podac przyklad sztuki ktora konsumujesz?
Spektakle ktore ogladasz, centra sztuki ktore odwiedzasz?
zasadniczo sie nie rozumiemy, poniewaz mowimy zapewne o innej tworczosci
1
@semafor Literatura, muzyka, kinematografia, malarstwo.
Powtórzę jeszcze raz: tak jak dotowane są muzea, tak samo powinny być dotowane filharmonie, wystawy obrazów czy teatry, ponieważ konserwują sztukę wyższą. Gra się tam Beethovena, przedstawia Gogola, pokazuje obrazy Matejki. Jeśli tworzą coś nowego, artysta powinien być niezależny finansowo, by nikt nie narzucił mu narracji. Wtedy jest wiarygodny. Dotacje uzależniają i finansowo, i ideowo.
1
@Cochise “Poziom ignorancji jest tak ogromny, że nie potrafisz przedstawić argumentów i nie masz ochoty na dyskusje, po czym podejmujesz próbę dyskusji. A złośliwości nie są wyrafinowane.”
a czy musza byc wyrafinowane, na forum, na ktorym wszystko rąbie sie nieheblowanym kijem?
Podalem Ci przyklad filharmonii, nie zawsze gra sie w nich zmarlych dawno klasykow. Czesc zyjacych ma czasem „zaszczyt” byc tam grana. Wspolczesni polscy kompozytorzy nie zaistnieliby bez pieniedzy publicznych, poczynajac od wyksztalcenia.
W jakim celu musze to pisac, oczywistosc dla konsumenta sztuki.
"Ciekawe ze w wielu krajach w ktorcyh sztuka i kultura jest o wiele silniejsza”
Czym jesteś to w stanie zmierzyć?
A z jakiego powodu mam to zmierzyc? Czy zawodowo zajmuje sie statystyka srodowisk kultury?
Nie mniej Ci sluze, z autopsji znam wiele systemow. Znam i artystow i instytucje. To zapewne nie wystarczy.
Rozumiem, ze niezalezny finansowo to osoba ktora otrzymuje pieniadze za swoja prace, upowszechniona oczywiscie. Otoz place w kulturze sa najnizsze, a zalicza sie do tej sredniej i Maryla Rodowicz i ksiegowy z Muzeum Narodowego. Zatem przecietny artysta dostaje na prawde smieci.
Gdy publiczne instytucje przestana byc finansowane, to nawet -dla pojedynczego- zamowienia w rodzaju autorskiej muzyki - czyli wybranej ze wzgledu na autora - do serii dokumentalnych ( ktore widac sa potrzebne bo ktos je oglada i czesto sie z nich uczy) nie bedzie jednym z przykladowych zrodel utrzymania, za ktore i tak placi sie zalosne kwoty.
Po czym wychodzi tym na forum i medrkuje o tym ze trzeba pracowac.
To jest ignorancja i zenada.
1
@Cochise gro teatrow wystawia sztuki zyjacych artystow, to samo dotyczy malarstwa. Miejsca takie jak nawet Teatr Narodowy pokazuja zyjacych i zyjacy tworza te spektakle. Projekty te sa niebotycznie drozsze niz wplywy z biletow. Moja praca jest rowniez praca przy takich sztukch polaczonych, rowniez z bardzo duzych scen i zadne z tych projektow nie finansuje sie z biletow.
Nieustannie jednak przedstawiasz mi, ze pomijasz lwia czesc kultury, gdyz nie konczy sie ona ani na Gogolu, ani ma Mozarcie, w zasadzie wazniejsza jest dla zyjacych. Sztuka i teorczosc to moe zakurzone muzeum z XIX wieku.
1
@semafor Niestety, ale możemy sobie odpowiadać i przez tydzień, ale nigdy nie dojdziemy do porozumienia, bo w tej, jak i wielu innych wypowiedziach, opierasz rozwiązanie wszelkich problemów na państwie. Państwo za mało daje na kulturę, za mało na edukację, za mało na służbę zdrowia. Nie wierzysz w ludzi i nie wierzysz w to, że dobra sztuka jest w stanie się obronić. Wiele osób normalnie pracuje, a po godzinach malują, piszą poezję, książki, tworzą muzykę. Dalsza wymiana zdań nie ma sensu. Abstrahując od tematu, rozmawiając o kulturze wykazujesz brak elementarnej kultury osobistej względem adwersarza. Można obcować z kulturą i nic z niej nie wynieść.
2
@Cochise dobra sztuka nie istnieje niemal bez publicznych pieniedzy. Tak jest w calej Europie.
Wielu z nas ma alternatywne zrodlo przychodow, ale nie dlatego ze woli pracowac jako prawnik, aby zrobic cos pozniej. To sie dzieje wylacznie na poczatku kariery. Nie wszystkim artystom sie udaje, nie wszyscy maja dosc platnej pracy aby przetrwac i to ich weryfikuje. Wciaz w przygwazdzajacej mierze sa to piemiadze publiczne.
Nie napisam nic o tym czego chce lub nie, model kultury tak funkcjonuje i jest to taka sam zakld pracy jak inny, tylko beznadziejnie sie w nim zarabia.
Ale jak wiadomo nie chodzi nam o pieniadze, nie mniej okreslanie artystow ludzi tworzacych nierobami jest pogarda ktora trudno akceptowac.
Tak mowia osoby ktore nic, lub prawie nic o tym nie wiedza. Jak wspomnialem, nie musza, ale w jakim celu wylowiadaja sie o czyms czego nie znaja.
Nie widze zwiazku pomiedzy byciem milym a znaniem sie na sztuce.
Jestem zlosliwy, ale Cie nie obrazam, mowiac ze czegos nie wiesz, nie robie z Cienie np. nieroba. Z Twoich wypowiedzi wynika, ze bardzo faktow, artyistotnych jest Ci obcych.
Korzystasz na pewno zesztuki fundowanej publicznie, w pelni za to nie placisz, dostajesz produkt za ktory zaplacili wszyscy. Nawet polski serial ma aktorow, ktorzy normalnie graja w teatrach i to u Warlikowskiego, ktory jest instytuvja publiczna. Aktor chodzi codzien do pracy, gdzie tez jest rezyser i bardzo czesto autor sztuki. Kompozytor, choreograf itd.
Nie tylko to najbardziej popularne tworzy sztuke, to piramida ktorej szczyty w postaci znanych gwiazd sa tylko czescia calego srodowiska. Wszyscy normalnie pracuja, codzien. Mowie o tworcach a nie np. maszynistach w teatrze, czy ochronie.