- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1131 Culés
Gorące dyskusje
Laminedependencia
0
Co wolicie - Yan Diomande za 130 + Vlahovic z bonusem za podpis czy Alvarez za 130 + zmienne ?
20 odpowiedzi
Ilka
4
Jak zapatrujecie się na chodzenie w takie upały w centrum miasta, po galeriach itp. bez koszulek... » Czytaj dalej
48 odpowiedzi
ranger3120
4
Kobiety lubią brąz, idę się opalać
14 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1131 Culés
7
Z cyklu Blaugrana w Europejskich finałach:
31 maja 1961 r. FC Barcelona po raz pierwszy w historii zagrała w finale Pucharu Europy Mistrzów Klubowych. Dramatyczny pojedynek z Benfica Lisbona zakończył się porażką 2:3. Już w 20 minucie genialny główkarz Sandor Kocsis wyprowadził Barçe na prowadzenie właśnie strzałem głową. Dziesięć minut później Portugalczycy wyrównali a po dwóch kolejnych minutach wyszli na prowadzenie po fatalnym błędzie Ramalletsa. Bramkarz Barçy tak niefortunnie wybijał piłke podbitą wysoko do góry przez swojego obrońcę że wrzucił ją sobie do bramki. W drugiej połowie wynik podwyższył mocnym strzałem z woleja zza pola karnego Coluna i Blaugranie na nic się zdało jeszcze piękniejsze trafienie Czibora, który huknął z lewej nogi w samo okienko. W drugiej połowie meczu ataku serca doznał siedzący na trybunach prezydent Benfiki Mauricio Vieira de Brito. Takie nerwy nie mogły dziwić. W całym meczu piłkarze Barçy czterokrotnie trafiali w słupek bądź poprzeczke. Legenda głosi iż ten mecz walnie przyczynił się do zmiany przekroju obramowania bramki z prostokątnego na kolisty. Legenda legendą, jednak trzeba przyznać że jak ktoś ma pecha… to mu w drewnianym kościele spadnie cegła na głowę. No cóż, jak wiemy w futbolu trzeba mieć też dużo szczęścia a na stadionie Wankdorf w Bernie ewidentnie go ,,nam” zabrakło.