- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1407 Culés
Gorące dyskusje
Bykunn
1
@ProMILs xD jak mówię za dużo filmów oglądacie. Ale ok wiem że ja nikogo nie przekonam
72 odpowiedzi
Rastafarnianin
1
Stanowski swoje zrobił, nabił wyświetleń i wpakował go na mine XDA teraz niech sie koleś... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
partymaker
0
Pytanie do osób posiadających PPK. Jaki procent wynagrodzenia oddajecie? Jeśli się nie mylę to... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1407 Culés
1
Robert to, Robert tamto...
Polacy to chyba najbardziej cenią postacie heroiczne, które pomimo wszelakich przeciwności, stanęli na piedestale historii (nie tylko sportu). Weźmy przykład Jerzego Dudka. Gdy jego Liverpool, doprowadzając po przerwie w spektakularny sposób do dogrywki i potem, dzięki interwencjom naszego ziomala, do karnych, gdzie Jurek odegrał pierwszoplanową rolę, wtedy cały naród go uwielbiał. Pamiętam oburzenie naszych kibiców, jak klub z miasta Beatlesów w kolejnym sezonie nie kwalifikował się z ligowego klucza do LM. UEFA zmieniła wtedy zasady, że zwycięzca LM dostaje się do elity bez względu na miejsce w lidze krajowej.
Na marginesie, do dziś bardzo cenię Jerzego Dudka za to, że dał mi tak wiele radości, oraz Kloppa, który w kluczowym momencie bardzo mądrze poprowadził jego karierę. I tak się ciekawie złożyło, że po latach to właśnie Klopp przejął stery w Liverpoolu i poprowadził ich od zwycięstwa w LM. Dlatego, choć rozumiem młody narybek cules, nigdy nie podepnę się tu pod modę hejtowania Liverpoolu i życzenia im samych porażek.
Na przeciwnym biegunie jest Robert, który nie był Suerbohaterem, jak Jurek. Jego rozwój był metodyczny. Trafił na dobrego trenera w Lechu, potem transfer do Dotrmundu, gdzie pod skrzydła wziął go świetny Klopp. Wiedział, że ma diament i wrzucanie go od razu na głęboką wodę nie jest dobrym pomysłem. Sukcesywnie budował zawodnika, aż do pamiętnej karety z Realem w LM, gdzie chyba każdy zdał sobie sprawę, iż nadszedł czas na kolejny krok. Historia w Bayernie tylko potwierdziła klasę zawodnika.