Slavko Vinčić po meczu barażowym reprezentacji Polski ze Szwecją był do pewnego stopnia odbierany w naszym kraju niemal jak niegdyś Howard Webb. Teraz okazuje się, że Słoweniec został wyznaczony do poprowadzenia kluczowego spotkania Bayernu z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Co więcej, arbitrem odpowiedzialnym za VAR będzie Pol van Boekel.
Vinčić był krytykowany za rozliczne decyzje w starciu ze Szwecją, jak brak podyktowania rzutu karnego dla Polski, kontrowersje przy drugim trafieniu Skandynawów, potencjalna czerwona kartka Bergvalla, czy inne drobniejsze decyzje, których kulminacją było zarządzanie doliczonym czasem gry i podyktowanie faulu Krzysztofa Piątka w samej końcówce. Słoweniec nie jest zbyt dobrze wspominany również w Barcelonie.
To właśnie Vinčić prowadził bowiem słynny mecz z Interem, który wpłynął na odpadnięcie Katalończyków z Ligi Mistrzów w 2022 roku. Nie tylko nie dostrzegł, jak Denzel Dumfries ręką ściągnął piłkę z głowy Ansu Fatiego, ale też nie wyrzucił z boiska Hakana Çalhanoğlu po ostrym wślizgu wyprostowaną nogą w Sergio Busquetsa oraz nie zareagował na pchnięcie Roberta Lewandowskiego w polu karnym. W tym pojedynku jako arbiter VAR „pomagał mu”… Pol van Boekel. Holenderski sędzia zaledwie dwa dni później wezwał jednak głównego do monitora po dość podobnym zagraniu ręką w konfrontacji Betisu z Romą, co skończyło się jedenastką.
Wracając na moment do Vinčicia - nie dostrzegł on również faulu przed golem Barcelony z Bayernem w 2024 roku. W tym przypadku wynik nie został jednak wypaczony, bo Barça wygrała 4:1. W obecnej edycji Ligi Mistrzów Vinčić wyrzucił z boiska Ronalda Araujo po przewinieniu w spotkaniu z Chelsea, co akurat specjalnych wątpliwości nie wzbudzało, choć trzeba przyznać, że było to dużo mniej groźne wejście od tego Çalhanoğlu.
Nazwisko Van Boekela wyjątkowo często pojawia się przy różnych kontrowersjach. Arbiter VAR pracował również przy spotkaniu Bayernu z Barceloną w 2022 roku, gdy nie zwrócił uwagi głównemu na faul Alphonso Daviesa na Dembélé. Spotkanie zakończyło się porażką Katalończyków 0:2. Z kolei brak wskazania na błąd Danny’ego Makkelie w półfinale mistrzostw Europy dał Anglii awans do finału turnieju kosztem Danii. Van Boekel nie zasygnalizował, że Raheem Sterling symulował w polu karnym, a podyktowana jedenastka dała zwycięskiego gola. To właśnie Holender zajmujący się VAR poinformował o przewinieniu Wojciecha Szczęsnego na Leo Messim w spotkaniu Polski z Argentyną na mundialu.
To nie koniec kontrowersji związanych z Van Boekelem. Pracował on też jako asystent sędziego odpowiedzialnego za wideoweryfikację w meczu Barcelony z Interem w półfinale Ligi Mistrzów. Wówczas kierownik tego obszaru Dennis Johan Higler doprowadził do zmiany decyzji Szymona Marciniaka o podyktowaniu rzutu karnego dla Barçy po faulu Henricha Mychitariana na Lamine Yamalu. Z kolei VAR nie reagował, gdy Gerard Martín został trafiony przed Dumfriesa przed kluczową bramką Interu na 3:3, co wzbudzało różne oceny ekspertów.
Duet Higler – Van Boekel został później nagrodzony desygnowaniem do finału Ligi Mistrzów. Będzie on też pracował przy środowym pojedynku Bayernu z Realem, a tym razem to drugi z wymienionych będzie głównym arbitrem odpowiedzialnym za VAR. Do wymienionej kolekcji problematycznych decyzji Van Boekela można dodać wydarzenia ze spotkania Atlético z Tottenhamem w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Holender nie ostrzegł sędziego głównego o niezwykle ostrym wejściu Van de Vena, które finalnie nie skończyło się nawet odgwizdaniem przewinienia.
Komentarze (30)