Barcelona przegrała z Interem, a podczas spotkania nie zabrakło także napięć na poziomie decyzji sędziowskich. Odnotowujemy zatem, co hiszpańskie media piszą o postawie Szymona Marciniaka i jego kolegów odpowiedzialnych za system VAR.
Archivo VAR oceniło sytuację ze wślizgiem Mychitariana na Lamine Yamalu. Początkowo Marciniak wskazał na jedenasty metr, ale potem dostał sygnał z wideoweryfikacji, że zajście miało miejsce przed polem karnym. Archivo VAR podaje jednak, że w tej akcji miały miejsce dwa kontakty - jeden jeszcze przed linią, a drugi już w „szesnastce”.
Według portalu na tej podstawie powinien zostać podyktowany rzut karny dla Barcelony. Dlaczego? Ponieważ w momencie drugiego kontaktu Mychitariana z Laminem gwiazdor Barçy nadal ma szansę na kontynuowanie gry, gdyż nie został jeszcze sprowadzony na ziemię. Z tego względu odpowiedzialny za VAR Dennis Higles popełnił błąd. Warto dodać, że przy wideoweryfikacji pomagał mu słynny Pol van Boekel, który nie widział słynnej ręki Dumfriesa przy poprzednim dwumeczu Barcelony z Interem.
Archivo VAR przedstawia w tym kontekście precedens z meczu Atlético z Realem Madryt w 2019 roku. Gimenez zaatakował Viníciusa jeszcze przed polem karnym, ale trafił go też drugi raz już w „szesnastce”. Sędzia Estrada Fernández początkowo odgwizdał rzut wolny, ale po interwencji VAR zmienił decyzję. Podobne zdanie do Archivo VAR ma polski ekspert Rafał Rostkowski.
Inna sytuacja budząca wątpliwości to potencjalny faul na Gerardzie Martínie przy bramce Interu na 3:3.
Z kolei Eduardo Iturralde uważa, że nie powinno być rzutu karnego dla Barcelony, ponieważ wślizgi są traktowane inaczej niż pociągnięcia, a przewinienie odgwizduje się na początku akcji. Jego zdaniem Gerard Martín nie był też faulowany przy trzecim golu dla Interu, ponieważ kontakt z nogą Dumfriesa był niewielki.
Archivo VAR uważa, że nie było faulu na Martínie, ponieważ kontakt nie był wystarczający, aby odgwizdać przewinienie.
Komentarze (125)