Sport: Isak, Díaz i Šeško - miłość Barçy na trzech frontach

Dawid Lampa

12 lutego 2025, 15:00

Sport

33 komentarze

Fot. Getty Images

Barcelona potrzebuje wzmocnienia ofensywy, a przede wszystkim lewego skrzydła. Ten temat nie opuszcza biur klubu od zeszłego lata, kiedy nie udało się ściągnąć Nico Williamsa do Katalonii. Teraz marzy się o trzech nazwiskach: Alexander Isak, Benjamin Šeško, Luis Díaz. Przeszkodą, co oczywiste, pieniądze. 

Toni Juanmartí ze Sportu pisze, że w Barcelonie od miesięcy myśli się nad wzmocnieniem ofensywy. Od lata, kiedy próbowano ściągnąć Nico Williamsa, do teraz dyrekcja sportowa myśli o ściągnięciu kogoś po cichu. Najlepiej, gdyby był to piłkarz zdolny zagrać zarówno na środku ataku, jak i na lewym skrzydle. Dla Deco najbardziej przekonujące są nazwiska Alexandra Isaka (Newcastle) i Luisa Díaza (Liverpool).

Jak dowiedział się Sport, jeśli chodzi o Szweda z Newcastle, to wykonano już pierwsze ruchy w tym kierunku. Kontaktowano się nieoficjalnie z jego otoczeniem. Pytano o to, czy piłkarz byłby zainteresowany transferem. Badano grunt. Największy problem pojawia się wtedy, gdy rozpocznie się rozmowa o kwocie transakcji. Newcastle chciałoby dostać 100 milionów euro za swojego napastnika, co dla Barcelony jest, na ten moment, nieosiągalne. Gdyby nie pieniądze, Isak byłby jednym z głównych celów Barçy. A tuż obok czai się Arsenal zainteresowany usługami Szweda. 

Sytuacja wygląda lepiej, jeśli chodzi o Luisa Díaza. Kolumbijczyk, według Juanmartiego, byłby zachwycony opcją dołączenia do Barcelony. Jeśli nie odnowi swojego kontraktu z Liverpoolem, który obowiązuje do 2027 roku, jego transfer może stać się realny. Tutaj kwota mogłaby być bardziej przekonująca dla Barçy, a do tego wielkie chęci skrzydłowego Liverpoolu na dołączenie do klubu z Katalonii sprawiają, że ta operacja staje się bardziej prawdopodobna niż ta Szweda. Choć nadal bardzo ciężka do zrealizowania.

Latem 2024 roku katalońskie media pisały o chęciach transferu Díaza zarówno ze strony Barcelony, jak i piłkarza. Ostatecznie temat uciął Arne Slot, trener Liverpoolu, który stwierdził, że przyszłość kolumbijskiego skrzydłowego jest w Anglii i nikt nie będzie się z nim żegnał. W takim wypadku temat wróci najprawdopodobniej w najbliższym oknie transferowym.

Innym nazwiskiem, jakie ceni się w Barcelonie jest Benjamin Šeško. To bardziej typowa dziewiątka, jak Robert Lewandowski, więc nie będzie mógł zagrać na lewym skrzydle, co byłoby ważne dla Barçy. Jako ciekawostkę można dodać to, że w ostatnich godzinach widziano agenta Słoweńca w Barcelonie, ale nikt nie potwerdził informacji, że mógł się spotkać z dyrekcją sportową Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze