Alen Halilović może wkrótce rozpocząć kolejny nieoczywisty etap swojej kariery. Były zawodnik FC Barcelony jest blisko podpisania kontraktu z irańskim Persepolis.
Jak informuje Fabrizio Romano, negocjacje między Haliloviciem a Persepolis są już zaawansowane. Porozumienie nie zostało jeszcze oficjalnie zawarte, ale rozmowy zmierzają w kierunku sprowadzenia 30-letniego pomocnika do Teheranu.
Chorwat jest obecnie wolnym zawodnikiem. Jego kontrakt z Fortuną Sittard wygasł 30 czerwca, dlatego irański klub może pozyskać go bez konieczności płacenia kwoty odstępnego. Sezon 2025/26 był dla Halilovicia bardzo trudny – po długiej przerwie spowodowanej kontuzją zanotował w Eredivisie zaledwie 30 minut i jedną asystę.
Halilović trafił do Barcelony w 2014 roku z Dinama Zagrzeb jako jeden z najbardziej obiecujących zawodników swojego pokolenia. Ze względu na styl gry, lewą nogę i niewielki wzrost szybko otrzymał przydomek "chorwackiego Messiego". W barwach Barçy B rozegrał 30 spotkań ligowych i strzelił cztery gole, ale w pierwszym zespole wystąpił tylko raz – w meczu Pucharu Króla.
Później był wypożyczony do Sportingu Gijón, a następnie reprezentował między innymi HSV, Las Palmas, Milan, Standard Liège, Heerenveen, Birmingham City, Reading, Rijekę i Fortunę Sittard. Mimo ogromnych oczekiwań nigdy nie zdołał ustabilizować swojej pozycji w jednym z czołowych europejskich klubów.
Kadra Persepolis opiera się przede wszystkim na irańskich piłkarzach, jednak Halilović spotkałby tam także kilku obcokrajowców. Najbardziej rozpoznawalnym z nich jest Thievy Bifouma, były zawodnik między innymi Espanyolu, West Bromwich Albion i Almeríi. Kongijczyk zapisał się w pamięci kibiców Barcelony w listopadzie 2014 roku, gdy strzelił gola dającego Almeríi prowadzenie w meczu z Blaugraną. Zespół Luisa Enrique odwrócił jednak wynik po trafieniach Neymara i Jordiego Alby.
Komentarze (8)