Yamal coraz piękniejsze ma te asysty, dzieciak jest niesamowity. Mnie oczywiście najbardziej cieszy forma Rafy, który był wypychany z klubu drzwiami i oknami, przez kibiców przede wszystkim. Może więc doczekamy się któregoś dnia, że i Ferran będzie coraz bardziej przydatny. Nie ma się czego czepiać, choć można byłoby choćby o zmianę Yamala. Pięknie się ogląda tego chłopaka i tak grającą drużynę ale chłopak zaraz będzie grał na kadrze.
Jest numerem jeden, bo nie ma nikogo innego, zaś sam Niemiec jest roszczeniowy, co pokazała sytuacja nie tylko z Bravo, ale też z Neurem w kadrze. Rozumiałem sytuację z Bravo, wybór dla klubu był oczywisty i nikomu chyba nie trzeba niczego tłumaczyć. Bramkarz powinien mieć wsparcie trenera i czuć, że jest tym najważniejszym, to buduje jego pewność siebie. Po wygranej LM, w jego pierwszym sezonie, byłem niemal przekonany, że MATS wskoczy na niewyobrażalny poziom. Niestety, na kolejne świetne występy trzeba było czekać do 2018 roku, choć od odejścia Bravo, MATS nie miał właściwie konkurencji, pomijając sezony, w których bronił czasem Cillessen. Ma więc wsparcie trenera, jest niekwestionowanym numerem jeden, nie ma żadnego zagrożenia czy konkurencji. Na dodatek jest pierwszym kapitanem zespołu. Większej pewności siebie zatem mieć już nie może. Co go powstrzymuje przed pokazaniem najlepszej swojej formy? Doszło do tego, że niektórzy, publikując na X "swoje" składy, w miejscu bramkarza wpisują xd. MATS z nieznanych mi powodów ma u kibiców szczególne względy. Krytyce poddawany był Rapha, Lewy, oczekuje się od nich czegoś ekstra. De Jong, gdy był zdrowy, systematycznie był obwiniany o utratę bramek, o brak zaangażowania w defensywie i to nawet, jeśli robił dobrą robotę z przodu i w środku pola ( wiem, to było dawno). Dalej- Leo Messi, Busi, i właściwie to można by wymieniać nazwiska piłkarzy bez końca. Próżno jednak u kibiców szukać MATS-a wśród winnych. Nawet przy ocenach za spotkanie z Rayo, oceniający ograniczyli się do stwierdzenia, że " nie najlepiej zachował się przy straconym golu". Święty Marc-Andre Ter Stegen. Mnie gość irytuje już od zeszłego sezonu. Jak mu się coś odbije od piszczela, albo rękawicy to obroni, ale generalnie często nie podejmuje nawet próby interwencji. Nie wychodzi na przedpolu, nie rzuca się, jak robią to inni bramkarze. Albo klęczy, albo robi "pajacyka". Naprawdę, nie przekonuje mnie to, jak dobry jest w grze nogami. Wolałbym, aby chronił zespół przed utratą bramek, gdy zawodzi czasem obrona, by dawał coś ekstra jak Łunin, Mama czy Courtois.
36 kolejek do końca, a ludzie o jakimś mrozie w Madrycie. Młodszych kibiców jeszcze można zrozumieć, bo lubią napinki, tak media, które wspominają o jakiejś przewadze na początku sezonu to zwykła farsa. Dobrze, że trener nie ulega tym niezdrowym emocjom.
No i na dziś dzień nie ma ani Bernala, ani Christensena, ani Gaviego, a i De Jong ma iść pod nóż. Za wesoło to zatem nie wygląda. Czy jednak obecność Gundo zmieniłaby cokolwiek...?
Niektórzy ludzie tu piszą takie głupoty, że się we łbie nie mieści. Pisanie, że piłkarzowi pasuje siedzenie na L4 to po prostu brednie, inaczej tego nazwać nie można. Decydując się na leczenie zachowawcze, sportowiec ma nadzieję wrócić jak najszybciej do treningów. Decyzja o operacji podejmowana jest zwykle wspólnie, choć oczywiście zawodnik ma decydujący głos. Zabieg to jest ostateczność, a o przebiegu leczenia decydują lekarze. Czasem leczenie się komplikuje, a czasem piłkarz podejmuje błędne decyzje, ale z pewnością nie dlatego, by sobie przedłużyć L4. Umtiti w wieku lat 17 przeszedł nieudaną operację i decyzja o poddaniu się następnej była dla niego trudna. Tym bardziej, że operacja nie jest też żadnym gwarantem powrotu do pełnej formy. Trudno więc się dziwić, że wielu piłkarzy się waha. Jasne, sytuacja De Jonga irytuje z wielu powodów. Niedostępność piłkarza, który zarabia grube siano w tak delikatnej sytuacji, w jakiej znajduje się Barcelona, wyprowadza kibiców z równowagi i na nim skupia się cała krytyka. Każdy jednak zapomina, że powrót De JOnga po pierwszej kontuzji był przyspieszony. Podobnie było z Balde, wcześniej takie sytuacje miały miejsce z Rakiticiem czy Suarezem, który grał masę czasu na blokadzie. Lewy po swoim urazie też odbył raptem jedną jednostkę treningową zanim pojawił się na placu gry. Więc może to nie jest koniecznie wina piłkarza. Robienie z De Jonga winnego jest w obecnej sytuacji jak najbardziej na rękę Laporcie. Daje mu mocny argument, by De Jongowi obciąć pensję, albo nawet zmusić do odejścia (choć teraz chyba trochę za późno). Może więc nie do końca to tylko zawodnik jest winny całej zaistniałej sytuacji.
@Boss227 Problem w tym, że zgodę na operację musi wyrazić sam piłkarz, a nie wiem, czy przypadkiem nie jego agent również. Pewne jest, że agent ma ogromny wpływ na decyzje podejmowane przez piłkarza. Podejmując leczenie zachowawcze piłkarz ma nadzieję szybkiego powrotu na boisko i tak to się kręci. Do tego dochodzi obawa, że operacja może nie rozwiązać problemu i nie daje żadnych gwarancji. Sytuacja się wtedy komplikuje jak w przypadku De Jonga.
@rivaldo.10 Każdy przypadek to różnice indywidualne, genetyka. My nie mamy żadnych danych, więc możemy sobie spekulować. Coś musi jednak nie grać, że to trzeci wielki talent w przeciągu dość krótkiego czasu, któremu umyka wielką kariera.
Ani trochę nie cieszy mnie ta wygrana w obecnej sytuacji. Nie wiem, gdzie leży problem, ale ludzie, którzy pracują w klubie i zarabiają konkretne siano powinni zacząć się przyglądać baczniej piłkarzom. To 3 młody, utalentowany zawodnik, któremu być może uciekła kariera na miarę Busiego.
@FanKFC To jest cholernie trudne, ale Wish You Were Here powinien znaleźć sie w pierwszej trójce, ale równie wspaniały jest Meddle, czy wspomniany przez Ciebie Animals. Ja mam w ogóle korbę na punkcie Floydów. Łatwiej byłoby mi wymienić top3 ale w konkretnych rodzajach muzyki, bo uwielbiam też Chic Corea, Pat Metheny, Led Zeppelin, czy Faith no More. George'a Michael'a czy Al Jarreau, Anitę Baker ale też Black Sabbath i Deep Purple. Dlatego tak trudno jest znaleźć ten top 3.
@Matt_i1992 Wierzysz w to, że Lenglet dał sobie obciąć pensję do 6 mln brutto? Przecież to się kupy nie trzyma. Takie pieniądze gwarantowało mu wiele klubów, które były nim zainteresowane. Facet zapierał się rękami i nogami i nagle jakiś impuls sprawił, że zrezygnował z niemal 70 procent swoich zarobków wiążąc się z klubem, w którym nie ma miejsca jeszcze na 4 lata. Jesteśmy skazani na doniesienia medialne, bo to jedyne nasze źródło informacji. Podały one kluczowe informacje dotyczące tej transakcji. I jeśli one są prawdziwe to nagle w Deco obudzić się musiał wytrawny negocjator. Ja podchodzę sceptycznie do tych doniesień. Zbyt długo Lenglet walczył o "swoje", by odpuścić w chwili, kiedy Barca ma nóż na gardle. Jeszcze Atleti bierze większość jego pensji na siebie.
@Magicc89PL Mimo wszystko Nike z obecnego kontraktu powinien się rozliczać. Jeśli tego nie robi i tak mają wyglądać stosunki to jakiekolwiek przedłużenie nie ma najmniejszego sensu, czy też nie miało, bo nie wiem w końcu, przedłużyli czy nie?
Nie wiem jaki cel miało pisanie nazwiska w liczbie mnogiej, mogę jedynie się domyślać, że to taki sposób deprecjonowania piłkarza. Ciekaw jestem, jak daleko zajedzie ta kadra złożona z młodzieży i kiedy podniesiemy alarm, że Flick nie rotuje i za często korzysta z młodzieży, która nie jest gotowa na dorosłą piłkę. Przyjdą mecze, które będą wymagały doświadczenia, dłuższej ławki i nie myślę tu w tej chwili konkretnie o Gundo, czy naszej zdolniej młodzieży ze środka pola. Pojawią się zapewne kontuzje, choć liczę, że będzie ich znacznie mniej. Przede wszystkim zaś liczę na to, że nie dotkną one tych piłkarzy, którzy w dorosłą piłkę dopiero co wchodzą.
Czytam komentarze i żal, że ominęło mnie bardzo dobre widowisko. Nie mniej cieszą mnie pochwały dla Raphinii. Ten chłopak zawsze dużo pracował i nawet, jeśli coś mu nie zagrało "pod strychem" to u mnie miał szacunek za swoje zaangażowanie. Nie sposób tutaj nie wrócić do opinii @JarekS , który wielokrotnie pisał, że drużyna będzie mieć z niego pożytek, jeśli tylko trener znajdzie mu odpowiednią rolę w zespole. Niby banał, ale jednocześnie większość widziała piłkarza poza Barceloną. Kłopot z Rafą jest jednak taki, że do tej pory dobry mecz przeplatał nieco gorszym. Pokazał jednak, że jest w nim spory potencjał i być może teraz będzie już tylko coraz lepiej. Może w końcu zniknie z listy nietrafionych transferów, a kibice zaczną doceniać piłkarza tak jak na to zasłużył. Jeśli ktoś może posłużyć linkiem, pod którym obejrzę powtórkę, będę wdzięczny. Fullmatchesandshows mi nie odpala.
Ciekawe, co ukrywa przed nami zarząd. Nie wierzę w żadne 6 mln brutto. Jednak o tym, ile tak naprawdę zarabia Lenglet i na jaką obcinkę się zgodził, dowiemy się jak będzie odchodził.
Kto, do cholery, kazał im obić tak wysoki kontrakt? W każdym razie ja bardziej zgadzam się z argumentacją Ćwiąkały. Pepowi jakoś ten brak pressingu nie przeszkadzał, by sięgnąć po niego ponownie. To był zbyt cenny piłkarz, by z niego rezygnować, a już na pewno nie w taki sposób. Przede wszystkim zaś nie trzeba było ściągać Olmo. Płakać, nikt nie płacze, pozostaje jednak niesmak i uczucie żenady. A jeśli chodzi o Iniestę to autora chyba trochę poniosło.
3
Rafa dostaje ode mnie 10, Lamine 9,5, Lewy 8. Dzisiaj nie ma potrzeby "szczypać" się z ocenami, bo ekipa zasłużyła naprawdę na wysokie noty.
4
Yamal coraz piękniejsze ma te asysty, dzieciak jest niesamowity. Mnie oczywiście najbardziej cieszy forma Rafy, który był wypychany z klubu drzwiami i oknami, przez kibiców przede wszystkim. Może więc doczekamy się któregoś dnia, że i Ferran będzie coraz bardziej przydatny. Nie ma się czego czepiać, choć można byłoby choćby o zmianę Yamala. Pięknie się ogląda tego chłopaka i tak grającą drużynę ale chłopak zaraz będzie grał na kadrze.
2
Jest numerem jeden, bo nie ma nikogo innego, zaś sam Niemiec jest roszczeniowy, co pokazała sytuacja nie tylko z Bravo, ale też z Neurem w kadrze. Rozumiałem sytuację z Bravo, wybór dla klubu był oczywisty i nikomu chyba nie trzeba niczego tłumaczyć. Bramkarz powinien mieć wsparcie trenera i czuć, że jest tym najważniejszym, to buduje jego pewność siebie. Po wygranej LM, w jego pierwszym sezonie, byłem niemal przekonany, że MATS wskoczy na niewyobrażalny poziom. Niestety, na kolejne świetne występy trzeba było czekać do 2018 roku, choć od odejścia Bravo, MATS nie miał właściwie konkurencji, pomijając sezony, w których bronił czasem Cillessen. Ma więc wsparcie trenera, jest niekwestionowanym numerem jeden, nie ma żadnego zagrożenia czy konkurencji. Na dodatek jest pierwszym kapitanem zespołu. Większej pewności siebie zatem mieć już nie może. Co go powstrzymuje przed pokazaniem najlepszej swojej formy? Doszło do tego, że niektórzy, publikując na X "swoje" składy, w miejscu bramkarza wpisują xd.
MATS z nieznanych mi powodów ma u kibiców szczególne względy. Krytyce poddawany był Rapha, Lewy, oczekuje się od nich czegoś ekstra. De Jong, gdy był zdrowy, systematycznie był obwiniany o utratę bramek, o brak zaangażowania w defensywie i to nawet, jeśli robił dobrą robotę z przodu i w środku pola ( wiem, to było dawno). Dalej- Leo Messi, Busi, i właściwie to można by wymieniać nazwiska piłkarzy bez końca. Próżno jednak u kibiców szukać MATS-a wśród winnych. Nawet przy ocenach za spotkanie z Rayo, oceniający ograniczyli się do stwierdzenia, że " nie najlepiej zachował się przy straconym golu". Święty Marc-Andre Ter Stegen. Mnie gość irytuje już od zeszłego sezonu. Jak mu się coś odbije od piszczela, albo rękawicy to obroni, ale generalnie często nie podejmuje nawet próby interwencji. Nie wychodzi na przedpolu, nie rzuca się, jak robią to inni bramkarze. Albo klęczy, albo robi "pajacyka". Naprawdę, nie przekonuje mnie to, jak dobry jest w grze nogami. Wolałbym, aby chronił zespół przed utratą bramek, gdy zawodzi czasem obrona, by dawał coś ekstra jak Łunin, Mama czy Courtois.
3
El Espanol jest współfinansowany przez Pereza...
0
Faktycznie, przypadek beznadziejny.
5
Był kiedyś taki zawodnik Kamerunu, który nazywał się M'Bida. Na obecne czasy to byłby trafiony transfer.
25
36 kolejek do końca, a ludzie o jakimś mrozie w Madrycie. Młodszych kibiców jeszcze można zrozumieć, bo lubią napinki, tak media, które wspominają o jakiejś przewadze na początku sezonu to zwykła farsa. Dobrze, że trener nie ulega tym niezdrowym emocjom.
0
No i na dziś dzień nie ma ani Bernala, ani Christensena, ani Gaviego, a i De Jong ma iść pod nóż. Za wesoło to zatem nie wygląda. Czy jednak obecność Gundo zmieniłaby cokolwiek...?
16
Niektórzy ludzie tu piszą takie głupoty, że się we łbie nie mieści. Pisanie, że piłkarzowi pasuje siedzenie na L4 to po prostu brednie, inaczej tego nazwać nie można. Decydując się na leczenie zachowawcze, sportowiec ma nadzieję wrócić jak najszybciej do treningów. Decyzja o operacji podejmowana jest zwykle wspólnie, choć oczywiście zawodnik ma decydujący głos. Zabieg to jest ostateczność, a o przebiegu leczenia decydują lekarze. Czasem leczenie się komplikuje, a czasem piłkarz podejmuje błędne decyzje, ale z pewnością nie dlatego, by sobie przedłużyć L4. Umtiti w wieku lat 17 przeszedł nieudaną operację i decyzja o poddaniu się następnej była dla niego trudna. Tym bardziej, że operacja nie jest też żadnym gwarantem powrotu do pełnej formy. Trudno więc się dziwić, że wielu piłkarzy się waha. Jasne, sytuacja De Jonga irytuje z wielu powodów. Niedostępność piłkarza, który zarabia grube siano w tak delikatnej sytuacji, w jakiej znajduje się Barcelona, wyprowadza kibiców z równowagi i na nim skupia się cała krytyka. Każdy jednak zapomina, że powrót De JOnga po pierwszej kontuzji był przyspieszony. Podobnie było z Balde, wcześniej takie sytuacje miały miejsce z Rakiticiem czy Suarezem, który grał masę czasu na blokadzie. Lewy po swoim urazie też odbył raptem jedną jednostkę treningową zanim pojawił się na placu gry. Więc może to nie jest koniecznie wina piłkarza. Robienie z De Jonga winnego jest w obecnej sytuacji jak najbardziej na rękę Laporcie. Daje mu mocny argument, by De Jongowi obciąć pensję, albo nawet zmusić do odejścia (choć teraz chyba trochę za późno). Może więc nie do końca to tylko zawodnik jest winny całej zaistniałej sytuacji.
0
@Boss227 Problem w tym, że zgodę na operację musi wyrazić sam piłkarz, a nie wiem, czy przypadkiem nie jego agent również. Pewne jest, że agent ma ogromny wpływ na decyzje podejmowane przez piłkarza. Podejmując leczenie zachowawcze piłkarz ma nadzieję szybkiego powrotu na boisko i tak to się kręci. Do tego dochodzi obawa, że operacja może nie rozwiązać problemu i nie daje żadnych gwarancji. Sytuacja się wtedy komplikuje jak w przypadku De Jonga.
0
@rivaldo.10 Każdy przypadek to różnice indywidualne, genetyka. My nie mamy żadnych danych, więc możemy sobie spekulować. Coś musi jednak nie grać, że to trzeci wielki talent w przeciągu dość krótkiego czasu, któremu umyka wielką kariera.
0
Ani trochę nie cieszy mnie ta wygrana w obecnej sytuacji. Nie wiem, gdzie leży problem, ale ludzie, którzy pracują w klubie i zarabiają konkretne siano powinni zacząć się przyglądać baczniej piłkarzom. To 3 młody, utalentowany zawodnik, któremu być może uciekła kariera na miarę Busiego.
1
@choczaj1 No bo przecież Murzyn to dorosły Murzynek, a o Murzynku Bambo to nawet był wierszyk w szkole. Dawno temu, ale był :)
0
Xavi byłby już jechany...
0
@JoeSatriani A 10 lat już broni...
3
@FanKFC To jest cholernie trudne, ale Wish You Were Here powinien znaleźć sie w pierwszej trójce, ale równie wspaniały jest Meddle, czy wspomniany przez Ciebie Animals. Ja mam w ogóle korbę na punkcie Floydów. Łatwiej byłoby mi wymienić top3 ale w konkretnych rodzajach muzyki, bo uwielbiam też Chic Corea, Pat Metheny, Led Zeppelin, czy Faith no More. George'a Michael'a czy Al Jarreau, Anitę Baker ale też Black Sabbath i Deep Purple. Dlatego tak trudno jest znaleźć ten top 3.
0
@MatBac1991 Jesteś Słowakiem?
2
Niech mu się wiedzie. W Barcelonie miał wybitny sezon. Szkoda, że trafił w takim wieku.
0
Miały być angielskie kluby, a skończyło się pod skrzydłami Cesca.
0
@Matt_i1992 Wierzysz w to, że Lenglet dał sobie obciąć pensję do 6 mln brutto? Przecież to się kupy nie trzyma. Takie pieniądze gwarantowało mu wiele klubów, które były nim zainteresowane. Facet zapierał się rękami i nogami i nagle jakiś impuls sprawił, że zrezygnował z niemal 70 procent swoich zarobków wiążąc się z klubem, w którym nie ma miejsca jeszcze na 4 lata.
Jesteśmy skazani na doniesienia medialne, bo to jedyne nasze źródło informacji. Podały one kluczowe informacje dotyczące tej transakcji. I jeśli one są prawdziwe to nagle w Deco obudzić się musiał wytrawny negocjator. Ja podchodzę sceptycznie do tych doniesień. Zbyt długo Lenglet walczył o "swoje", by odpuścić w chwili, kiedy Barca ma nóż na gardle. Jeszcze Atleti bierze większość jego pensji na siebie.
0
Nareszcie, długo trzeba było czekać. Najlepiej jak tu nie będzie wracał.
2
@Magicc89PL Mimo wszystko Nike z obecnego kontraktu powinien się rozliczać. Jeśli tego nie robi i tak mają wyglądać stosunki to jakiekolwiek przedłużenie nie ma najmniejszego sensu, czy też nie miało, bo nie wiem w końcu, przedłużyli czy nie?
1
Czy sprzedaż sucharów jest opłacalna?
1
Nie wiem jaki cel miało pisanie nazwiska w liczbie mnogiej, mogę jedynie się domyślać, że to taki sposób deprecjonowania piłkarza.
Ciekaw jestem, jak daleko zajedzie ta kadra złożona z młodzieży i kiedy podniesiemy alarm, że Flick nie rotuje i za często korzysta z młodzieży, która nie jest gotowa na dorosłą piłkę. Przyjdą mecze, które będą wymagały doświadczenia, dłuższej ławki i nie myślę tu w tej chwili konkretnie o Gundo, czy naszej zdolniej młodzieży ze środka pola. Pojawią się zapewne kontuzje, choć liczę, że będzie ich znacznie mniej. Przede wszystkim zaś liczę na to, że nie dotkną one tych piłkarzy, którzy w dorosłą piłkę dopiero co wchodzą.
2
Czytam komentarze i żal, że ominęło mnie bardzo dobre widowisko. Nie mniej cieszą mnie pochwały dla Raphinii. Ten chłopak zawsze dużo pracował i nawet, jeśli coś mu nie zagrało "pod strychem" to u mnie miał szacunek za swoje zaangażowanie. Nie sposób tutaj nie wrócić do opinii @JarekS , który wielokrotnie pisał, że drużyna będzie mieć z niego pożytek, jeśli tylko trener znajdzie mu odpowiednią rolę w zespole. Niby banał, ale jednocześnie większość widziała piłkarza poza Barceloną. Kłopot z Rafą jest jednak taki, że do tej pory dobry mecz przeplatał nieco gorszym. Pokazał jednak, że jest w nim spory potencjał i być może teraz będzie już tylko coraz lepiej. Może w końcu zniknie z listy nietrafionych transferów, a kibice zaczną doceniać piłkarza tak jak na to zasłużył.
Jeśli ktoś może posłużyć linkiem, pod którym obejrzę powtórkę, będę wdzięczny. Fullmatchesandshows mi nie odpala.
2
Trochę wstyd się przyznać, ale o 21 zasiadłem do oglądania meczu, a mecz zakończony...
2
Ciekawe, co ukrywa przed nami zarząd. Nie wierzę w żadne 6 mln brutto. Jednak o tym, ile tak naprawdę zarabia Lenglet i na jaką obcinkę się zgodził, dowiemy się jak będzie odchodził.
10
Kto, do cholery, kazał im obić tak wysoki kontrakt? W każdym razie ja bardziej zgadzam się z argumentacją Ćwiąkały. Pepowi jakoś ten brak pressingu nie przeszkadzał, by sięgnąć po niego ponownie. To był zbyt cenny piłkarz, by z niego rezygnować, a już na pewno nie w taki sposób. Przede wszystkim zaś nie trzeba było ściągać Olmo. Płakać, nikt nie płacze, pozostaje jednak niesmak i uczucie żenady. A jeśli chodzi o Iniestę to autora chyba trochę poniosło.
0
A gdyby tak im się nie udało zarejestrować tego Olmo to co dalej z piłkarzem?
2
To już nie Barcelona jest tym idealnym miejscem?