Czy to znaczy,że ten sezon idzie na zatracenie? Czy teraz zamiast o sukcesach Barcelony będziemy czytać o tym jaki to wspaniały będzie następny rok.Myślałem,że Martino będzie myślał o wzmocnieniach na wiosnę?Powoli dociera do mnie ,że szlag trafi obronę tytułu a w LM jak wyjdziemy z grupy to powinniśmy być wdzięczni za sukcesy jakimi obdarzył nas obecny zarząd.
Martino powinien przestać bujać w obłokach i przycisnąć do muru zarząd by wyłożyli kilka centów na wzmocnienia.
Pewnie gdyby Klopp miał taki skład jak obecnie Barcelona wznosiłby puchar Ligi Mistrzów do góry.
Sprzedać ,koniecznie sprzedać co więcej oddać za darmo! Ba,dopłacić żeby wzięli.A najlepiej to sprzedać całą Barcelonę z La Masia i kibicami w pakiecie.Kupić połowę BVB,połowę City (choć nie bo City lubi grać kontrę a gole z kontry są nieważne ) kilku z Bayernu i jest ekipa jak się patrzy.Mou koniecznie na trenera.
Ogarnia mnie frustracja jak widzę typa,który właśnie napisał swój pierwszy post na forum i od razu sprzedaje pół Barcelony.proszę Was jak wchodzicie na stronę to pozamykajcie swoje playcośtam i wróćcie do rzeczywistości.
Kocham tego gościa bardziej jak własną małżonkę (eks) ale nie zgodzę się,że liga hiszpańska jest najmocniejszą ligą świata.Sa w tej chwili z pewnością 3 potężne ekipy ale w Premierleague rywalizacja jest bardziej wyrównana i mecze stoją naprawdę na wysokim poziomie.Dlatego dyskutowałbym o tym pierwszeństwie.
Wspominasz też o porażce z Herculesem za Pepa.Różnica jest jednak taka,że tamta porażka była nieprzewidziana a teraz w obu przypadkach (Ajax,Bilbao) byłem przekonany,że Barca potraci punkty.
Oczywiście o Cescu,Generale czy Masche pisze każdy i to temat oklepany.Na pierwszy rzut oka wydaje się,że to są właśnie najpoważniejsze błędy Martino.choć wcale tak być nie musi.Nie mniej jeśli coś mnie niepokoi to fakt,że trener powtarza schematy,które funkcjonują źle ale na eksperyment z Puyolem na skrzydle nie wpadłby nawet 15 latek grający w fifę.Martwi mnie i boli brak reakcji na powielane błędy i to,że Martino boi się stawiać na młodzież.
A zobacz co Wenger wyprawia z 19-20 latkami.Toż to czysta poezja.
Cochise,United wygrał nie przegrał 12 ostatnich spotkań wygrywając bodaj 8 (jeśli się mylę to skoryguj).Wydajesię,że kryzys mają za sobą.Zresztą ManU to już nie ta sama ekipa co za Fergusona i konkurencję mają naprawdę solidną.Wystarczyło popatrzeć na Everton-Liverpool by przekonać się jak silna jest pierwsza 7-8 Premierleague.
To tak na marginesie.
A problem Barcelony nie sprowadza się jedynie do przegranej na San Mames.Pewności siebie,o której piszesz brak od kilku spotkań.Ostatnie z Granadą było sygnałem,że dzieje się coś niedobrego i tylko wynik pozwolił nieco przysłonić problemy Barcelony.To oczywiście moje zdanie ale chyba nie jestem odosobniony.
Na ile pewnym siebie może czuć się pomocnik udający napastnika,błąkający się gdzieś miedzy 14 a 20 metrem od bramki przeciwnika?Jak pewnym siebie musi czuć się nie tylko Pinto ale i Sergio,którego zadaniem jest inicjować akcje ofensywne a który musi robić robotę za dwóch a nawet i trzech.Bo ani Pique ani Masche nie dają żadnej pewności w obronie?Dlaczego nie daje się szansy zawodnikowi,który myśli na boisku i jest głodny gry jak żaden inny obrońca w tej ekipie ?Czemu Marc siedzi więc na ławce?Czemu bezproduktywny Xavi błąka się po boisku,by poprawić swoje statystyki?Czemu Martino rozkłada ręce i nie umie zareagować w trudnych sytuacjach.Pojawił się mocniejszy rywal i zaczynają się schody.Co będzie dalej?Zrozumiałbym gdyby Barca przegrała ten mecz 2-3 czy nawet 1-2.Ale Barca nie strzeliła nawet 1 gola a ponoć ma atak marzeń?I to co najbardziej rzuca się w oczy-chaos.
Jak można więc przyglądać się temu wszystkiemu ze stoickim spokojem?
Bardzo mądrze napisane.Jak się ma do dyspozycji "samograja" wtedy jest łatwo o sukcesy.Nieco trudniej je odnosić gdy zaczynają się pojawiać problemy ze składem.Silna drużyna powinna mieć silną ławkę rezerwowych,gotowych do gry w każdej chwili,będących w formie i gotowych oddać życie za drużynę.Ławka rezerwowych nie może kojarzyć sie z graczami II kategorii.
I od tego jest właśnie trener.Od motywacji,od ustalania potrzeb personalnych (że tak się wyrażę).Martino ma wybitnych graczy do dyspozycji.Nie dobrych czy b.dobrych ale wybitnych.I to jego problem jak z nich korzystać.Jeśli zaczynają dotrzymywać nam kroku drużyny z przeciętnym składem to coś tu jest nie tak.
Hiddink?Dopiero by poprzestawiał Barcelone.Byłaby nie do poznania.To niezły strateg i taktyk ale jego styl jest zbyt defensywny.Zresztą teraz na topie są takie nazwiska jak Martinez (Everton) Pochettino (Southampton) czy wszystkim znany Klopp.Tyle,że oni by zamęczyli "na śmierć" nasze gwiazdy.Nie jestem jakimś wielkim entuzjastą Taty ale niech dokończy to co zaczął.
Martino czuje dyskomfort bo zdaje sobie sprawę,że to może być ostatni tydzień gdy Barca jest na czele tabeli a walka o mistrzostwo może być dużo trudniejsza aniżeli się wydawało.
No właśnie,Deulofeu.Ten chłopak naprawdę wygląda przekonująco w Evertonie,który gra bardzo ciekawy i szybki futbol.Po wypożyczeniu powinien wskoczyć natychmiast do I składu.
Jeszcze się chłopu na żarty zbiera.A tu żarty się skończyły.Gra wygląda coraz gorzej.Martino nie radzi sobie w trudnych sytuacjach a Barca stacza się po równi pochyłej.Już mecz z Granadą był wystarczającym powodem by zacząć się martwić.Ale wynik przesłonił wszystkim prawdziwy obraz drużyny.Barca jest jeszcze liderem ale nie na długo biorąc pod uwagę jak się prezentuje.A gdy kolejny raz widzę Cesca na fals 9 ,Bartre na ławce i Generała w wyjściowym to mnie żółć zalewa.Rozumiem,że ta fałszywa 9 jest dla Cesca po to by Xavi mógł nabić odpowiednie statystyki.
Wczoraj Athletic naprawdę nie pokazał niczego nadzwyczajnego by nie można było ich ograć.Ale jeśli w ekipie panuje bałagan,na boisku pełna improwizacja,brak ataku,bo Sergio musi łatać dziury za stoperów ( Marc powinien wstrzymać się z podpisaniem kontraktu albo zabrać manatki i zmienić otoczenie),brak solidnej defensywy,kulawy środek pola z przebłyskami Andresa-to o czym tu rozmawiać.
A ten przypomina,że Barca jest ciągle pierwsza.Po meczu z AM będzie druga a pod koniec rozgrywek jak dobrze pójdzie zagramy w eliminacjach LM.Jest tylu zdolnych szkoleniowców,którzy z pocałowaniem ręki poprowadzą Barcelonę...Żal mi patrzeć na te ekipę z ogromnymi przecież możliwościami,jak marnuje swój potencjał.
To z powodu tych wszystkich durnych statystyk Xavi wychodzi jeszcze w I-szym składzie.A myślałem,że dobro klubu jest dla niego ważniejsze jak nic nie znaczące statystyki.
Ta drużyna gra coraz gorzej.Niestety.Trudno doszukiwać się pozytywnych aspektów w grze Barcelony.Słaby Alexis,Neymar bez pomysłu,Xavi klasycznie z meczu na mecz coraz gorzej,czasem tylko z przebłyskiem dawnej formy.Myślę,że fascynacja Martino będzie powoli zbliżać się ku końcowi.A i sam trener pewnie zrozumie,że Barca to za wysokie progi.Bo ja nie widzę by z taką grą sięgnąć po jakiekolwiek trofeum.
Nic się nie dzieje.Jak będą problemy z Celtikiem to można się zacząć martwić na poważnie.Mam na myśli niekorzystny wynik ( o którym pewnie nawet nikt nie myśli ),bo że problemy będą to jasne.Szkoci postawią " przegubowca " i trzeba będzie się namęczyć trochę.Myślę jednak,że ze dwa nasi wbiją.Póki co to trzeba wygrać w Bilbao.Tu też będzie pod górkę.
0
zbyt nierówny
0
to nie jest dobry pomysł
0
Nareszcie!
0
Przegapiłem takie spotkanie.Jak zaprezentował się Deulofeu i czy w ogóle wyszedł ?
0
Czy to znaczy,że ten sezon idzie na zatracenie? Czy teraz zamiast o sukcesach Barcelony będziemy czytać o tym jaki to wspaniały będzie następny rok.Myślałem,że Martino będzie myślał o wzmocnieniach na wiosnę?Powoli dociera do mnie ,że szlag trafi obronę tytułu a w LM jak wyjdziemy z grupy to powinniśmy być wdzięczni za sukcesy jakimi obdarzył nas obecny zarząd.
Martino powinien przestać bujać w obłokach i przycisnąć do muru zarząd by wyłożyli kilka centów na wzmocnienia.
Pewnie gdyby Klopp miał taki skład jak obecnie Barcelona wznosiłby puchar Ligi Mistrzów do góry.
0
Sprzedać ,koniecznie sprzedać co więcej oddać za darmo! Ba,dopłacić żeby wzięli.A najlepiej to sprzedać całą Barcelonę z La Masia i kibicami w pakiecie.Kupić połowę BVB,połowę City (choć nie bo City lubi grać kontrę a gole z kontry są nieważne ) kilku z Bayernu i jest ekipa jak się patrzy.Mou koniecznie na trenera.
Ogarnia mnie frustracja jak widzę typa,który właśnie napisał swój pierwszy post na forum i od razu sprzedaje pół Barcelony.proszę Was jak wchodzicie na stronę to pozamykajcie swoje playcośtam i wróćcie do rzeczywistości.
0
No to Alves ma gablote jak się patrzy
0
Kocham tego gościa bardziej jak własną małżonkę (eks) ale nie zgodzę się,że liga hiszpańska jest najmocniejszą ligą świata.Sa w tej chwili z pewnością 3 potężne ekipy ale w Premierleague rywalizacja jest bardziej wyrównana i mecze stoją naprawdę na wysokim poziomie.Dlatego dyskutowałbym o tym pierwszeństwie.
0
Wspominasz też o porażce z Herculesem za Pepa.Różnica jest jednak taka,że tamta porażka była nieprzewidziana a teraz w obu przypadkach (Ajax,Bilbao) byłem przekonany,że Barca potraci punkty.
Oczywiście o Cescu,Generale czy Masche pisze każdy i to temat oklepany.Na pierwszy rzut oka wydaje się,że to są właśnie najpoważniejsze błędy Martino.choć wcale tak być nie musi.Nie mniej jeśli coś mnie niepokoi to fakt,że trener powtarza schematy,które funkcjonują źle ale na eksperyment z Puyolem na skrzydle nie wpadłby nawet 15 latek grający w fifę.Martwi mnie i boli brak reakcji na powielane błędy i to,że Martino boi się stawiać na młodzież.
A zobacz co Wenger wyprawia z 19-20 latkami.Toż to czysta poezja.
0
Cochise,United wygrał nie przegrał 12 ostatnich spotkań wygrywając bodaj 8 (jeśli się mylę to skoryguj).Wydajesię,że kryzys mają za sobą.Zresztą ManU to już nie ta sama ekipa co za Fergusona i konkurencję mają naprawdę solidną.Wystarczyło popatrzeć na Everton-Liverpool by przekonać się jak silna jest pierwsza 7-8 Premierleague.
To tak na marginesie.
A problem Barcelony nie sprowadza się jedynie do przegranej na San Mames.Pewności siebie,o której piszesz brak od kilku spotkań.Ostatnie z Granadą było sygnałem,że dzieje się coś niedobrego i tylko wynik pozwolił nieco przysłonić problemy Barcelony.To oczywiście moje zdanie ale chyba nie jestem odosobniony.
Na ile pewnym siebie może czuć się pomocnik udający napastnika,błąkający się gdzieś miedzy 14 a 20 metrem od bramki przeciwnika?Jak pewnym siebie musi czuć się nie tylko Pinto ale i Sergio,którego zadaniem jest inicjować akcje ofensywne a który musi robić robotę za dwóch a nawet i trzech.Bo ani Pique ani Masche nie dają żadnej pewności w obronie?Dlaczego nie daje się szansy zawodnikowi,który myśli na boisku i jest głodny gry jak żaden inny obrońca w tej ekipie ?Czemu Marc siedzi więc na ławce?Czemu bezproduktywny Xavi błąka się po boisku,by poprawić swoje statystyki?Czemu Martino rozkłada ręce i nie umie zareagować w trudnych sytuacjach.Pojawił się mocniejszy rywal i zaczynają się schody.Co będzie dalej?Zrozumiałbym gdyby Barca przegrała ten mecz 2-3 czy nawet 1-2.Ale Barca nie strzeliła nawet 1 gola a ponoć ma atak marzeń?I to co najbardziej rzuca się w oczy-chaos.
Jak można więc przyglądać się temu wszystkiemu ze stoickim spokojem?
0
Bardzo mądrze napisane.Jak się ma do dyspozycji "samograja" wtedy jest łatwo o sukcesy.Nieco trudniej je odnosić gdy zaczynają się pojawiać problemy ze składem.Silna drużyna powinna mieć silną ławkę rezerwowych,gotowych do gry w każdej chwili,będących w formie i gotowych oddać życie za drużynę.Ławka rezerwowych nie może kojarzyć sie z graczami II kategorii.
I od tego jest właśnie trener.Od motywacji,od ustalania potrzeb personalnych (że tak się wyrażę).Martino ma wybitnych graczy do dyspozycji.Nie dobrych czy b.dobrych ale wybitnych.I to jego problem jak z nich korzystać.Jeśli zaczynają dotrzymywać nam kroku drużyny z przeciętnym składem to coś tu jest nie tak.
0
Hiddink?Dopiero by poprzestawiał Barcelone.Byłaby nie do poznania.To niezły strateg i taktyk ale jego styl jest zbyt defensywny.Zresztą teraz na topie są takie nazwiska jak Martinez (Everton) Pochettino (Southampton) czy wszystkim znany Klopp.Tyle,że oni by zamęczyli "na śmierć" nasze gwiazdy.Nie jestem jakimś wielkim entuzjastą Taty ale niech dokończy to co zaczął.
0
Fajnie,że ktoś jeszcze interesuje sie boksem na tym forum.W najbliższą sobotę polecam walkę Guillermo Rigondeaux z Josephem Agbeko.
0
Martino czuje dyskomfort bo zdaje sobie sprawę,że to może być ostatni tydzień gdy Barca jest na czele tabeli a walka o mistrzostwo może być dużo trudniejsza aniżeli się wydawało.
0
No właśnie,Deulofeu.Ten chłopak naprawdę wygląda przekonująco w Evertonie,który gra bardzo ciekawy i szybki futbol.Po wypożyczeniu powinien wskoczyć natychmiast do I składu.
0
Iker,za co? Szacunek to jedna rzecz a forma i jego postawa to druga.
0
Ja też jestem wiernym fanem Barcy ale nigdy nie posunąłbym się tak daleko jak Autor w swoim felietonie.
0
Jeszcze się chłopu na żarty zbiera.A tu żarty się skończyły.Gra wygląda coraz gorzej.Martino nie radzi sobie w trudnych sytuacjach a Barca stacza się po równi pochyłej.Już mecz z Granadą był wystarczającym powodem by zacząć się martwić.Ale wynik przesłonił wszystkim prawdziwy obraz drużyny.Barca jest jeszcze liderem ale nie na długo biorąc pod uwagę jak się prezentuje.A gdy kolejny raz widzę Cesca na fals 9 ,Bartre na ławce i Generała w wyjściowym to mnie żółć zalewa.Rozumiem,że ta fałszywa 9 jest dla Cesca po to by Xavi mógł nabić odpowiednie statystyki.
Wczoraj Athletic naprawdę nie pokazał niczego nadzwyczajnego by nie można było ich ograć.Ale jeśli w ekipie panuje bałagan,na boisku pełna improwizacja,brak ataku,bo Sergio musi łatać dziury za stoperów ( Marc powinien wstrzymać się z podpisaniem kontraktu albo zabrać manatki i zmienić otoczenie),brak solidnej defensywy,kulawy środek pola z przebłyskami Andresa-to o czym tu rozmawiać.
A ten przypomina,że Barca jest ciągle pierwsza.Po meczu z AM będzie druga a pod koniec rozgrywek jak dobrze pójdzie zagramy w eliminacjach LM.Jest tylu zdolnych szkoleniowców,którzy z pocałowaniem ręki poprowadzą Barcelonę...Żal mi patrzeć na te ekipę z ogromnymi przecież możliwościami,jak marnuje swój potencjał.
0
Jeśli czegoś nie można mieć to tak właśnie się reaguje jak Carlo.Duży szacunek miałem do tego szkoleniowca ale ostatnio za wiele kłapie dziobem.
0
To z powodu tych wszystkich durnych statystyk Xavi wychodzi jeszcze w I-szym składzie.A myślałem,że dobro klubu jest dla niego ważniejsze jak nic nie znaczące statystyki.
0
Ta drużyna gra coraz gorzej.Niestety.Trudno doszukiwać się pozytywnych aspektów w grze Barcelony.Słaby Alexis,Neymar bez pomysłu,Xavi klasycznie z meczu na mecz coraz gorzej,czasem tylko z przebłyskiem dawnej formy.Myślę,że fascynacja Martino będzie powoli zbliżać się ku końcowi.A i sam trener pewnie zrozumie,że Barca to za wysokie progi.Bo ja nie widzę by z taką grą sięgnąć po jakiekolwiek trofeum.
0
Wyjazdowe koszulki to w ogóle przekleństwo.
0
nawet jak przegra 0-1
0
Co poprawić?W tym meczu wszystko było do poprawy.Poczynając od składu przez taktyke po grę i zaangażowanie piłkarzy.
0
65 mln za stopera,nawet jeśli jest wybitny,chyba pogłupieli
0
Jordi nadal indywidualnie.A już powinien grać wedle prognoz lekarzy.Coś ta kontuzja słabo się goi.
0
Nic się nie dzieje.Jak będą problemy z Celtikiem to można się zacząć martwić na poważnie.Mam na myśli niekorzystny wynik ( o którym pewnie nawet nikt nie myśli ),bo że problemy będą to jasne.Szkoci postawią " przegubowca " i trzeba będzie się namęczyć trochę.Myślę jednak,że ze dwa nasi wbiją.Póki co to trzeba wygrać w Bilbao.Tu też będzie pod górkę.
0
Mr.Crowley- niezwykły człowiek.Szachista i...alpinista.Co by nie mówić,imponujące.Mogę tylko pogratulować zainteresowań.
0
Jordi Alba- czy Redakcja może postarać się o jakieś nowinki?Dziękuję.
0
Czy negatywna ocena zawodnika (a przecież taki mamy wątek) musi być koniecznie przejawem "hejtingu" ?