targai_voora
Dołączył/a: październik 2020
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@januszhol Zgadzam się w pełni, Koeman orze jak może raz wygląda to lepiej raz gorzej ale na tak misternie skonstruowaną kadrę, połączenie odrzutów i eksperymentów z domieszką emerytów to najwięksi specjaliści w tym fachu nie pomogą...Mourinho by się pokłócił z każdym w drużynie i w wywiadach mówił, że zmieniłby w przerwie 11 zawodników i trenera. Nie to że Ronalda bronię, swoje babole z ławki robi, tylko ani jego babole meczów nie przegrywają same ani jego dobre decyzje ich nie wygrywają, gdzie indziej jest pies pogrzebany.
3
a jak Koeman się ugnie, zmieni i nie wyjdzie to zarząd wykopie piłkarzy, tak to działa? :D
Mam szczerą nadzieję, że to tylko wymysł dziennikarzy...Jak dla mnie 433 niewykonalne tymi zawodnikami, patrząc na mecze grane tym ustawieniem w zeszłych sezonach. Bez robienia rewolucji jakby przyszedł jeden solidny środkowy napastnik i jeden solidny młotek żeby Koemanowi wbić do głowy, że ma wystawiać jego albo Braithwaita i nikogo więcej na tej pozycji, to sezon do zrobienia wymiernego progresu na przyszlość jest w zasięgu, w ustawieniu 4-2-3-1.
Na ten moment każda formacja (atak, pomoc, obrona) ma swoje problemy i żaden z nich nie wynika moim zdaniem z ustawienia. W ataku Griezmann na 9 to kryminał, zupełnie nie rozumiem czemu Koeman jak osioł się przy tym upiera, gdzie jak na dłoni widać ile daje obecność prawdziwej 9, nawet przeciętnej. W pomocy z przodu wygląda to najczęściej na Messi vs. reszta drużyny, gdzie jak nie ma obok siebie Griezmanna to Messi swoje a drużyna swoje i to jest zarówno problem "samolubności" Messiego jak i braku jaj u reszty żeby dryblować, strzelać, podejmować ryzyko. W środkowej strefie nie ma gościa, który zdominuje chociaż pół koła środkowego samodzielnie jak np. Veratti, Fabinho, Wijnaldum, Kante czy bliżej Yaya Toure/Keita lub Busquets w swoim prime - dlatego Koeman łata to czego brakuje De Jongowi w tym względzie drugim pomocnikiem...tylko Pjanic i obecnie Busquets to nawet nie pół Wijnalduma, nie ta moc nie ta siła. W obronie to wiadomo, babol goni babola, tutaj żadna zmiana ustawienia nie pomoże tu trzeba popracować nad koncentracją.
0
@Undertaker87 Chodziło mi o to, że pomimo dobrej gry z pasywną Osasuną, wciąż są elementy w grze, które agresywniejsi rywale wykorzystają, a zdecydowanych drużyn grających do końca o każdy centymetr boiska w fazie pucharowej LM na ogół nie brakuje, stąd przywołanie Europy, gdzie pomimo dobrej/bardzo dobrej gry w lidze w ostatnich latach zbieraliśmy bolesne baty. Momentami niezdecydowanie u niektórych w prostych sytuacjach, błędne decyzje pomimo miejsca i czasu zostawionego przez Osasunę, nieskuteczność pod bramką...te rzeczy były moim zdaniem widoczne, ale osobiście bardzo mi się mecz podobał i dużo więcej rzeczy widziałem na plus, więc nie chcę szukać dziury w całym.
Nie jestem zdania, że słaba gra innych na ten moment bardzo nam ułatwia cokolwiek, bo ze słabym Juve wygraliśmy, ale ze słabymi Realem i Atletico już nie było rozmowy. Jeśli nasza gra się nie ustabilizuje i poprawi, to nie uważam żebyśmy mieli łatwiej w jakichkolwiek rozgrywkach, ale grając tak jak dziś nie sądzę też żebyśmy mieli zakładać z góry porażki we wszystkich. Podbój w znaczeniu zwycięstwo, dominacja, pójście jak po swoje do końca LM (chyba o tym marzą kibice Barcelony, a przynajmniej ja) nawet z taką grą jak dziś wciąż w mojej opinii poza zasięgiem, ale faza pucharowa LM nie odbywa się jutro. Jak my będziemy grać za te kilka miesięcy i jak będą grali inni, kto się wyleczy, kto wypadnie z gry, to kwestie dla wróżbitów.
2
Świetnie się ogląda takie mecze. Powodów do złudzeń o podbój Europy raczej nie ma, ale bardzo dużo pozytywów. Messi z Griezmannem kreujący grę we dwóch zwłaszcza w pierwszej połowie to najjaśniejszy punkt spotkania moim zdaniem. Barcelona potrzebuje klasycznej "9" żeby funkcjonowała normalnie na boisku, ten mecz pokazuje dobitnie że wątpliwej klasy środkowy napastnik o właściwej charakterystyce wnosi więcej do gry drużyny niż klasowi zawodnicy przystosowywani z innych pozycji. Kontuzja Lengleta bez dwóch zdań najgorsza dzisiaj, chociaż kto wie...a może to "pozwoli" Koeamanowi dać większą ilość minut Umtitiemu.
0
@Andrzej77 To samo pytanie sobie zadaję oglądając grę Minguezy. Sprowadzili Minę - nie podobał się, Todibo - nie podobał się, Murillo trochę inny profil - nie podobał się, ze szkółki też się nikt nie podobał od czasów Bartry. Teraz też, jak bardzo musiał się połamać Pique, żeby w jego miejsce wreszcie wstawić kogoś komu się chce i kto nie popełnia wielbłądów co 2 mecz od 3 sezonów. Nie twierdzę, że teraz Mingueza kosztem Pique do pierwszego składu już na amen bo zagrał 1,5 dobrego meczu, ale projekt sportowy m.in w kontekście środka obrony woła o pomstę do nieba.
0
Tylko żeby nie żałował. Szkoda żeby przez zaleczenie a nie zoperowanie kiedyś jeszcze mu strzeliło, czy to grając mecz czy wstając z leżaka wskoczyć do basenu. Oby sztab Barcelony się nie pomylił. Zmiana pokoleniowa swoją drogą, ale zdrowie najważniejsze. Nie wiem jak wyglądają szanse, ale życzę mu żeby ta kontuzja się za nim nie ciągnęła. Bez względu na wszystko też jestem w grupie życzącej pożegnania przy pełnym Camp Nou i każdy kibic na stadionie obowiązkowo pięć palców w górze pokazuje.
6
Jerzy Engel na Polsat Sport Premium golfa komentuje, gdyby nie krzyki na boisku można herbatkę i do snu
1
@Chakalaka IMO Griezmann, bo:
1. starszy kiedy przychodził, był w pełni ukształtowanym zawodnikiem vs. Dembele w pozyskanie którego większe ryzyko było wpisane z góry
2. Griezmann jest zdrowy i gra słabo, kontuzje to kwestia losowa (wątpliwe dbanie o siebie i jakość lekarzy w klubie gra rolę, ale nie wszystko co wyciekało od mediów było w 100% potwierdzone, a nawet jakby było, to nie eliminuje czynnika losowości)
3. Griezmann grający najlepiej na pozycji na której pierwszym, drugim i trzecim wyborem w klubie jest Messi, vs Dembele przychodzący na pozycję której brakowało i brakuje do tej pory
4. Griezmann to zawodnik formacji ofensywnej, chwalący się wręcz brakiem umiejętności dryblingu i potwierdzający to na boisku w 100%, dla mnie trochę jak listonosz który może doręczać listy tylko do domów jednorodzinnych, bo w blokach nie umie znaleźć właściwej klatki schodowej.
Griezmann dla mnie większy niewypał, bo nie widzę dalej żadnego wytłumaczenia, dlaczego został sprowadzony i co może dać klubowi w innej perspektywie niż krótkoterminowa, w której zawodzi na całej linii. Przyszedł po nic konkretnego i tak samo gra łatając dziury, zeszły sezon na lewej ale nie wyszło, teraz potrzebny na "9" ale nie idzie, dostał kilka szans na prawej to szału nie było. Planu jak nie było tak nie ma na jego rolę w drużynie, a przynajmniej ja nie widzę. Dembele przyszedł zastąpić jednego z najlepszych zawodników ofensywnych ostatnich lat w jego zadaniach, coś czego Barcelona potrzebowała jak powietrza tak samo wtedy jak i teraz. Ba, patrząc na jego grę i statystyki w BVB mało kto sądził, że to zły pomysł.
Dembele jest dłużej w klubie, co oznacza że więcej miał czasu na pokazanie możliwości niż Griezmann, ale z racji młodego wieku ja to widzę tak: jeśli Griezmann odpali za 1-2 sezony - to fajnie, pogra max 2 sezony może na dobrym poziomie i może coś się wygra a potem za drobne do lokalnego rywala ewentualnie MLS/Chiny, a jeśli Dembele odpali za 1-2 sezony to albo pogra na dobrym poziomie 5+ sezonów albo zostanie sprzedany za solidną kwotę.
Statystyki bramek i asyst w FCB mają podobne, o ile Dembele nie leczy kontuzji, więc tutaj ciężko "na oko" uznać który daje więcej drużynie. Moim zdaniem Dembele, ale i Griezmann miał mecze gdzie był aktywny i ratował grę, więc jeden rabin powie tak, drugi powie nie.
W moich oczach transfer Dembele to próba solidnej inwestycji na lata, którą los brutalnie zweryfikował chociaż wciąż ma szansę wypalić, a transfer Griezmanna to pomysł kogoś kto dostał nowe leki, tylko jeszcze nie dostosował dawek.
1
Wyjaśnił wypowiedzi otoczenia i chwała mu za to. Mniejsza, że jakoś się do tego nie palił ale to akurat można zrozumieć do pewnego stopnia. Dziwi trochę brak świadomości i wytłumaczenia w stylu "chciałem, żeby mój film został inaczej odebrany niż został", "chciałem, żeby moja wypowiedź o pozycji na boisku była inaczej odebrana, niż później była". Z jednej strony mówi jak cierpi, że tyle o nim piszą, a z drugiej nie wytrzyma żeby jakąś wymyślną cieszynką nie zabłysnąć albo nie nagrać o sobie filmu dokumentalnego, a potem "nie wiedziałem, że to tak wyjdzie" i czemu oni tyle piszą o tym. W teorii fajnie, odpowiadamy na boisku, jesteśmy skromni i ciężko pracujemy, ale praktyka już tak wspaniale nie wygląda, bo marnujemy hurtowo setki, nagrywamy filmy dokumentalne i w mediach najpierw mówimy, a dopiero potem myślimy co będzie dalej. Nigdy nie będę jego wielkim fanem za to co robi na boisku i poza nim, ale chciałbym żeby się odnalazł, nastrzelał mnóstwo bramek, dał nie mniej asyst i cieszył grą każdego kibica Barcelony - czekamy.
1
IMO bardzo sensowna propozycja ze strony Atletico. Barcelona obstawia wymagające pozycje (Hermoso - ŚO/LO, Morata -środkowy napastnik), a jednocześnie Atletico pozbywa się 3 niepotrzebnych/niechcianych graczy, zyskuje atakującego, tylko rok starszego (28->29), który u nich grał dobrze i w przeciągu roku zarabia na nim 50 mln (poszedł za 130, teraz jest wart 80, łącznie Hermoso + Lemar + Morata są warci 78, wycena transfermarkt jako punkt odniesienia). Dla ówczesnego zarządu Barcelony decyzja w stylu "przyznać się do błędu i minimalizować straty" czy "iść w zaparte", w skrócie nie do pozazdroszczenia. Jeżeli to prawda, to piękna próba robienia biznesu na nieudolności zarządu Barcelony w kwestii transferów, a jeżeli fikcja, to psy i karawana wiedzą co robić.
3
Koronawirus a raczej pandemia zbiera żniwo, ciężko znaleźć obecnie wypowiedź trenera topowej drużyny nie mówiącego, że terminarze rozgrywek to proszenie się o kontuzje...w Liverpoolu 5 piłkarzy pierwszego składu poza grą w tym momencie przez kontuzje (a łącznie 6, bo Salah bezpośrednio przez COVID). Jak dodamy do tego słynne przygotowanie fizyczne w Barcelonie i to co się słyszy o naszym sztabie medycznym, za chwile może być dobrze jak 14 zawodników uzbieramy żeby na mecz pojechali, już nawet pal licho na jakich pozycjach mogą zagrać.
6
Pierwsze 20 minut obiecujące a potem z minuty na minutę coraz większa patologia. Projektu sportowego brak od lat, jedyną solidną "9" w klubie jest Larsson na ławce trenerskiej, a jedynym środkowym obrońcą poza dwójką na boisku jest Koeman. Znając zdolności i profesjonalizm klubowego sztabu medycznego Pique już może spokojnie kończyć karierę. Albie można podziękować, że zawodnika Atletico będącego przy odskakującej piłce i mającego Pique i Lengleta BEZPOŚREDNIO PRZED SOBĄ w odległości 1,5 metra wycina od tyłu. Atletico stwarzające sobie pół sytuacji dostaje bramkę w prezencie, a potem Barcelona sama siebie punktowała dalej. Nie ma co liczyć na poprawę sytuacji w tym sezonie, chociaż chciałoby się pomarzyć...
1
Już by się to tak zwane otoczenie Griezmanna mogło uciszyć, tylko mu niedźwiedzią przysługę wyświadczają gadając takie głupoty jeden przez drugiego. Co tym razem zawodnikowi z tej samej półki co Ronaldo i Messi przeszkadza? Messi, pozycja na boisku, brak radości z gry, teraz drużyna w kryzysie... Prawda, żaden wielki piłkarz który coś osiągnął i pracował na boisku na swoją wielkość nigdy nie grał w klubie z trudnościami, na różnych pozycjach, z innymi wielkimi zawodnikami.....a nie, chwila...
Jakby wpuszczali kibiców na stadiony powinni mu transparenty robić z napisem "UDOWODNIJ" bo już niczego więcej na temat jego gry nie da się powiedzieć żeby się nie powtarzać.
0
wariant taktyczny w defensywie jak w meczu z alaves, 5 pachołków ustawionych utrudniających grę przeciwnikowi na stojąco... jak 2 zawodników drużyny przeciwnej raz celnie poda piłkę na naszej połowie już się problem robi
0
Komentarz usunięty przez użytkownika