0

W ćwierćfinale, półfinał z Niemcami jutro.

0

W tej całej antyrasistowskiej kampanii niedługo zabraknie kibiców... do oczerniania.

0

@kejdzi Chyba nie powiesz, że wyłączenie Viniciusa to cel sam w sobie, ważniejszy niż zwycięstwo? On nie jest tak dobry, żeby kolejny raz obronę pod niego ustawiać i wolałbym zobaczyć jak sobie poradzi z nim Cancelo z Araujo do asekuracji. Plus mielibyśmy możliwość zmiany w obronie, a tak cała formacja zagrała pełne 90 minut w intensywnym spotkaniu.

0

Xavi zagrał zbyt ryzykownie ustawiając obronę z trzema środkowymi, bo wykluczył sobie możliwość jakościowej zmiany w przypadku zmęczenia lub nie daj Boże urazu. No bo kto mógłby wejść na zmianę do środka obrony - Kounde po kontuzji w nie wiadomo jakim stanie czy może na siłę Alonso? Poza tym ile razy można stosować ten sam wariant z Araujo po to tylko, żeby pilnować Viniciusa. Stary lis Ancelotti w końcu coś na to wymyśli, a już rewanż Pucharu Króla w zeszłym sezonie pokazał, że to rozwiązanie straciło swoją skuteczność.

1

Podobno Barça powinna też dostać kilka karnych w tym sezonie i takie to gadanie. Przy tych kolejnych sytuacjach nie dość, że tamci padali jak rażeni piorunem przy każdym kontakcie z Kessim, żeby tylko wymusić drugą żółtą, to jeszcze grali na czas, bo do tego momentu jeszcze był remis. Chociaż na Twitterze ktoś napisał, że to były 3 ciosy bokserskie ze strony Kessiego, tak że tego :) Wszystko byle tylko narracja się zgadzała.

0

@forest Może jest tak, że Atletico mogło odłożyć transfer przez wypożyczenie na kolejny sezon. W tym momencie jeśli wykup po drugim sezonie i tak jest obowiązkowy, to Barça próbuje dostać te pieniądze szybciej.

Jeżeli kontrakt faktycznie trafi do sądu, to może oficjalnie dowiemy się, czy ilość rozegranych minut ma znaczenie w drugim sezonie. Taktyka ATM wskazuje, że coś jest na rzeczy albo taka jest ich interpretacja zapisów umowy.

10

To jest odłożony transfer niespodzianka, o którym wczoraj pół dnia piał Romero - transfer skompromitowanych prezydentów za kraty.

0

Co ciekawe transfermarkt podaje 3M od Celty za Minguezę.

1

Aviomarin na najważniejsze mecze i jakoś to będzie.

0

@Zacny Ojeeej! Jaki wylew szamba u zacnego kłamczuszka :D Chyba musiałem trafić w sedno! Jakiekolwiek pretensje musisz mieć wyłącznie do siebie, bo tak jak mówiłem sam wciągnąłeś mnie w dyskusję. Nie spodziewałeś się takiego obrotu sprawy, co nie? :D

A na koniec sam sobie wystawiłeś laurkę, tak naprawdę pisząc te wszystkie wyzwiska do siebie za głupie pokierowanie rozmowy, bo mogłeś tego uniknąć. Trzeba było tylko nie pyskować i słuchać.

PS. Znalazłem u siebie na półce "Carlo Ancelotti. Dyskretne przywództwo" i to też muszę przeczytać. Mógłbyś też od tego zacząć, bo nie sądzę, żeby tam były jakieś kontrowersyjne treści. Nie chciałbym żebyś nabrał awersji do czytania książek, bo nadal jest szansa, że czegoś jeszcze się w życiu nauczysz.

0

@Zacny Już się wykrzyczałeś czy to jeszcze nie koniec? :D Pamiętaj że zaraz czas do szkoły, podręczniki kupione?

O Plazie napisałeś, że pierwszy raz słyszałeś tę historię i to jest zajebiste podsumowanie tego ile wiesz, bo na pewno większości informacji, które tu się pojawiły nigdy wcześniej nie czytałeś. I w sumie nic dziwnego skoro swoją wiedzę o transferze opierasz wyłącznie na artykule sprzed 11 lat jakiegoś anonimowego gościa, który również nie podaje żadnych źródeł. Gdybyś przeczytał coś więcej, to przecież nagle mogłoby się okazać, że historia wyglądała zupełnie inaczej i jeszcze światopogląd by się załamał, bo mierda nie jest wcale taka przeźroczyście biała jak się wydaje. Ale wierz sobie w co chcesz, nawet w to, że wszystko co napisane w Internecie to prawda, a książki historyczne kłamią :D

Co do założenia Pucharu Europy: pisząc że znasz jego historię wcale nie znaczy, iż to prawda. Skoro był to fakt, który znałeś, to po co pytałeś czy jest to w książce? Przecież to w tym momencie bez znaczenia czy jest w tej książce, czy innej, jeśli już wcześniej wiedziałeś, że to prawdziwa informacja.

Zresztą wklejam to zdanie: dopisek o tym kto „założył” PE jest od Ciebie czy z książki ? - słowo założył w cudzysłowie sugerujące, że to ściema, a potem głupia sugestia że sam to wymyśliłem nie wiadomo skąd. Tak że musisz jeszcze mocno popracować nad tym, jak nie dać się złapać na kłamstwie w Internecie. Najlepiej po prostu pisz prawdę, a nie udajesz omnibusa w danym temacie, bo potem łatwo wyjść na rozwrzeszczanego gówniarza o bardzo wąskim horyzoncie.

A co do czytania książek trochę ich było nie tylko o FCB, ale i o wojnie domowej i historii Katalonii. Jak znajdę biografię Di Stefano to też przeczytam, tak dla pełnego obrazu :D

0

@Zacny Grubo jedziesz chłopcze, ale w sumie mogłem spodziewać się takiego dziecinnego wybuchu po tym jak brzydko zacząłeś sugerować, że sam wymyśliłem udział Bernabeu w powstaniu Pucharu Europy. Tak przy okazji Relaño też o tym pisze - znalazłem to wczoraj w kolejnym rozdziale i to jest dokładnie ta sama historia, którą opisuje strona UEFA. Tutaj masz jeszcze link do realmadrid.com, o którym mówiłem, gdzie też to jest wzmiankowane https://www.realmadrid.com/en/about-real-madrid/history/presidents/santiago-bernabeu I teraz kto ma rację? Dziennikarz sportowy, śledzący hiszpańską piłkę kilkadziesiąt lat, UEFA i portal RM, czy użytkownik @Zacny?

A w tę fajną dyskusję, jak to sam nazywasz, sam mnie przecież wciągnąłeś i chciałeś ją "wygrać" dosłownie kilkoma pseudoargumentami i dużą ilością trzykropków. Zreferowałem tutaj cały rozdział książki, ale na to nie masz żadnych kontrargumentów i ciągle powtarzasz to samo, złoszcząc się z zaciśniętymi piąstkami jak mogę tego nie rozumieć.

Do tego nie znasz kontekstu sportowego ani historycznego w jakim wtedy znajdowała się Hiszpania, a ja poświęciłem sporo czasu, żeby to ogarnąć, więc w tym momencie obrażasz mnie jako rozmówcę, wypisując ciągle te same uproszczone i wyrwane z kontekstu zdania.

Nie potrafisz swoich wpisów podeprzeć żadnymi źródłami, o które zresztą prosiłem i tak skomplikowaną historię sprowadzasz do kilku zdań wyjaśnienia. Ta afera jest od 70 lat wałkowana przez historyków, dziennikarzy i kibiców, więc nie sądzisz że gdyby to było takie proste, to wszyscy daliby sobie z nią spokój?

Piszesz o Pakcie z Limy co innego niż autor książki, więc masz teraz okazję tutaj to udowodnić, znajdując jakiś wiarygodny artykuł. Czekam. Co do wysłannika Barcelony Relaño pisze, że z prezesem Millionarios spotkał się w Caracas sam prezydent Barcelony Marti, więc i tutaj musisz udowodnić, że znany dziennikarz pisze nieprawdę. A z Di Stefano spotkał się w Buenos Aires wysłannik Barçy Domingo Valsa Tabernera, więc tak czy siak nie ma w tej historii żadnego Busquetsa.

A tak przy okazji nie sądzisz, że prezes Millionarios po prostu preferował RM, bo znał się już wcześniej z Bernabeu, którego poznał w Madrycie podczas turnieju towarzyskiego. Obaj też zaplanowali wizytę RM w Ameryce Południowej, ale to pewnie też tylko drobny szczegół.

A co z Plazą, na to też masz jakąś alternatywną historię? Oprócz tego jest jeszcze historia, jak to dyrektor Saporta załatwił dla RM kontrakt na 50 mln peset za prawa TV i tylko oni dostawali te pieniądze aż do połowy lat 80-tych, kiedy prezydent Barçy Nuñez zbuntował się na taki stan. Saporta dokonał tego dzięki kolacjom i prezentom dla dziennikarzy i działaczy. W sumie nic dziwnego skoro RM był narodowym pupilkiem i jego mecze piłkarskie czy koszykarskie najczęściej były pokazywane w TV, więc po co innym klubom pieniądze z tych praw.

6

Czyli UEFA chce ukarać Barçę, bo jej przychody za bardzo zaatakowała pandemia. Genialne.

0

@Zacny Wszystko zależy od źródeł, więc może podasz swoje, bo przecież na czymś musisz się opierać.

Tak, Barça zapłaciła najpierw 2 mln peset, a potem miała dopłacić drugie tyle. Napisałem że "zobowiązała się zapłacić 4 mln", więc to się zgadza i jedno nie kłóci się z drugim. To się nazywa logika wypowiedzi, z którą najwyraźniej nie jesteś zaznajomiony, kiedy piszesz "układ zabraniał kolejnych transferów do". Czyli podpisano pakt dotyczący określonej spornej grupy piłkarzy, a zakaz miałby dotyczyć nie ich konkretnie, tylko piłkarzy przychodzących do klubów z pirackiej ligi, których ten układ nie dotyczył? Faktycznie to bardzo logiczne i nie wiedziałem, że to może być takie proste. W książce jest zamieszczony fragment Układu z Limy, gdzie wyraźnie jest mowa o zakazie wytransferowania zawodników.

Di Stefano uciekł, a mógł przecież odwołać się do FIFA razem z innymi piłkarzami. Dla niego to pewnie wydawało się sprawiedliwe, że River nic nie dostało za transfer, skoro rzekomo mu nie płacili. Tak samo się tłumaczył z przywłaszczenia zaliczki od Millionarios, no bo przecież nic za niego nie zapłacili, to teraz w zamian nie powinni mieć pretensji.

No i co w związku z tym kogo wysłali do negocjacji? Czyli prezes Millionarios złośliwie odmówił i to ma być jakimś faktem na korzyść RM? Wiesz chociaż jak ten człowiek się nazywał ze swoich "źródeł"? Nie powinno w ogóle dojść do negocjacji tak przy okazji, a FIFA nie chciała iść na zwarcie, bo po rejestracji klubów z pirackiej ligi mogła mieć z tego profit.

Na jakiej podstawie twierdzisz, że FIFA kazała zapłacić obu klubom? Jeżeli tak nawet było, to Barça nawet i temu warunkowi zadośćuczyniła negocjujac z Millionarios, a RM obszedł tę konieczność drogą nacisków i po całej sprawie zapłacił rekompensatę.

Słabo znasz historię powstania PE, skoro twierdzisz że udział Bernabeu w jego założeniu to moje słowa. Nigdzie nie napisałem że jest to w książce, a tym bardziej obok siebie, bo to już sobie sam dopowiedziałeś, utwierdzając się w przekonaniu, że Relaño stworzył teorię spiskową na rzecz Barçy, a w rzeczywistości on jest bardzo powściągliwy w przyznawaniu racji jednej czy drugiej stronie. Gdybyś książkę przeczytał, to byś o tym wiedział i miałbyś z czym się nie zgadzać. Tutaj masz artykuł w pdfie ze strony UEFA:
https://www.google.com/url?sa=t&source=web&cd=&ved=2ahUKEwjp75-8idr5AhWNxIsKHdo8AC0QFnoECEAQAQ&url=https%3A%2F%2Fwww.uefa.com%2FMultimediaFiles%2FDownload%2Fuefaorg%2FGeneral%2F02%2F59%2F07%2F69%2F2590769_DOWNLOAD.pdf&usg=AOvVaw138WNhX8aneqngo89F4bLk

Jeżeli brakuje jakichś niuansów w historii, to trzeba je uzupełnić w możliwie najbardziej logiczny sposób, bazując np. na tle historycznym. Prawda jest taka że RM piłkarsko nie istniał na początku lat 50-tych, a transfer Di Stefano mógł to odmienić. Wiadomo też było od kilku lat że PE powstanie prędzej czy później. I teraz wszyscy mają uwierzyć, że Bernabeu, który walczył w wojnie domowej po stronie faszystów i osobiście znał Franco, miał spokojnie się przyglądać jak ich główny rywal sprowadzi do siebie tak dobrego zawodnika? A potem ten wzmocniony kataloński klub z Barcelony (ktora była bastionem wojsk republikańskich i jej zdobycie przez Franco w 1939 praktycznie zakończyło wojnę domową), będzie reprezentował faszystowską Hiszpanię w Europie? Jeżeli uważasz to za logiczne to naprawdę szacunek.

0

@Zacny Ciekawe teorie głosisz i książka nie musi się podobać, ale takie są fakty :) Relaño jest dziennikarzem o dużej wiedzy, pisał zarówno dla madryckich dzienników AS-a, Marci czy El Pais, jak i do Mundo Deportivo. Czasami można go zobaczyć na Eleven Sports w odcinkach dokumentalnych o piłkarzach.

Owszem piłkarze w lidze argentyńskiej zastrajkowali, ale to nie ma znaczenia dla faktu jak trafił do RM. Pokazuje tylko motywację Di Stefano i dlaczego uciekł do Kolumbii, którą zresztą po kilku latach opuścił i wrócił do Argentyny, bo bojąc się latania miał dość podróży nad Andami. Przy okazji pobrał zaliczkę od Millionarios na kolejny sezon i jej nie oddał, a klub złożył skargę do FIFA :)

Tak, tamta piracka kolumbijska liga była bardzo legalna :) Grała poza federacją Kolumbii, a co za tym idzie poza egidą FIFA. Czyli z nikim nie dzieliła się pieniędzmi, a piłkarzy do siebie ściągała z całej Ameryki Płd. nie płacąc za transfery. Kluby w niej grające nie mogły również zarabiać na meczach towarzyskich, ale układ z Limy to uregulował i też dzięki temu Millionarios mogli zagrać w turnieju towarzyskim w Madrycie, gdzie Di Stefano zrobił tak duże wrażenie, że postanowiono go zdobyć.

Pisanie że kluby posiadały po 50%, to jest jednak duże uproszczenie. Po pierwsze Barça zobowiązała się zapłacić River Plate 4 mln peset, a RM przekazał Millionarios 1.35 mln, czyli 1/3 co dała Barça, a więc w dużym uproszczeniu 75% do 25%.
Po drugie Barça nikogo nie olała, bo też negocjowała z Millionarios, ale kwota wydała się za duża, skoro już mieli zapłacić 4 mln. Czyli wychodzi na to, że RM wpłacając 1/3 tej kwoty zablokował im transfer i w całej historii w ogóle olał River Plate, do którego prawnie należał Di Stefano. No bo przecież do Kolumbii uciekł bez zgody klubu ani opłaty za transfer. Po trzecie jeżeli Pakt z Limy był wiążący, to Barça począwszy od 1955 nabyła całe 100% praw do zawodnika i tak samo 100% do niego posiadało Millionarios do października 1954 i po tym czasie powinni go zwrócić do River, a nie sprzedawać skoro układ zabraniał transferowania. Tak jak pisałem autor nie wskazał na podstawie jakiego wyjątku doszło do transferu od Millionarios, kiedy był jego zakaz, co jeszcze bardziej zaciemnia obraz tej historii. Albo po prostu ten fakt gdzieś zaginął i ktoś inny to kiedyś odkopie.

Co do historii z Juventusem to Barça chciał odsprzedać Di Stefano w momencie gdy pojawił się zakaz rejestracji piłkarzy zagranicznych w sierpniu 1953, o czym napisałem. Miało to sens skoro prawo się zmieniło i nie mógłby grać w Hiszpanii, a po co wzmacniać odwiecznego rywala. Jednak i tutaj udało się Madrytowi znaleźć wyjście z sytuacji :)

"Dopisek" o założeniu Pucharu Europy jest opisany w artykule na oficjalnej stronie UEFA, a Bernabeu wskazano jako wiceprzewodniczącego komitetu. Strona RM również wspomina, że Bernabeu wspierał oraz pomagał założyć PE :) Tło założenia tych rozgrywek jest takie, że już od końca lat 40-tych były plany, aby takie rozgrywki powstały. Najpierw pojawiła się Copa Latina, czyli turniej najlepszych drużyn z Hiszpanii, Francji, Włoch i Portugalii, a były to najsilniejsze ligi tamtego czasu. Barça wygrała Copę w 1949, a potem znowu w 1952, kiedy wygrała wszystko co było do zdobycia. Dołożenie do tej drużyny Di Stefano, gdzie już grał Kubala sprawiłoby, że Barça byłaby niszczycielem światów, a na to w przededniu powstania Pucharu Europy Bernabeu nie mógł pozwolić :)

0

@Zacny Przeczytałem jeszcze raz rozdział od Di Stefano i nadal mam te same wątpliwości, jak on w ogóle trafił do RM. Najpierw pod koniec lat 40-tych uciekł z River Plate, żeby grać w nielegalnej lidze w Kolumbii dla Millionarios, gdzie płacili dużo więcej. Sytuację chciała unormować FIFA i jej wysłannik z zainteresowanymi federacjami w 1951 podpisał Pakt z Limy. Na jego podstawie piłkarze mogli grać w tej pirackiej lidze w Kolumbii do połowy października 1954, a potem mieli wrócić do swoich macierzystych klubów. Dodatkowo nie mogli w tym czasie zostać wytransferowani do innej federacji. Barça więc kupiła prawa do zawodnika od River Plate począwszy od stycznia 1955, czyli w zgodzie z tym paktem. Mimo to negocjowała z Millionarios w nadziei, że uda się sprowadzić go wcześniej, ale cena była za wysoka. Absurdalna sytuacja, że trzeba za piłkarza płacić dwóm klubom i to duże jak na tamte czasy pieniądze. Niezdecydowanie Barçy wykorzystał RM, który zapłacił żądaną kwotę i uzyskał prawa do zawodnika do października 1954. Jak to jest możliwe skoro był zakaz transferowania, autor niestety nie wyjaśnia i w rozdziale nie jest to w ogóle opisane. Stało się i tyle.

Di Stefano w maju 1953 przyleciał do Barcelony, ale nie mógł grać, bo prawa do niego były podzielone między kluby. W sierpniu dodatkowo ministerstwo sportu zakazało rejestracji zagranicznych zawodników :) Prezydent Barçy został wezwany do stolicy, gdzie wywierano na niego naciski, żeby zrzekł się praw do zawodnika. Był podsłuchiwany i śledzony, grożono mu kontrolą zagranicznych interesów i że będzie mieć problem z urzędem walut obcych. W sprawę zaangażowała się FIFA, a jej rozjemca ustalił, że Di Stefano będzie grał na przemian w obu klubach przez 4 sezony :) Prezydent Barçy podał się do dymisji 22 września 1953, biorąc na siebie odpowiedzialność za nieudany transfer. Tego samego dnia zarejestrowano Di Stefano w RM, robiąc dla niego wyjątek, ponieważ jego sprawa była w toku, kiedy wprowadzono przepisy o zakazie rejestracji piłkarzy zagranicznych. Kilku innych graczy skorzystało też na tym wyjątku, dzięki temu mogli grać w Hiszpanii. Następnego dnia już grał w białej koszulce.

W Barcelonie rozpisano nowe wybory i powołano komisję zarządzającą, której członek podpisał z Bernabeu porozumienie, gdzie Barça zrzekła się całkowicie praw do Di Stefano i otrzymała ponad 4 mln peset rekompensaty. W sezonie 1953/54 RM wygrał lige pierwszy raz od 20 lat, w kolejnym sezonie zrobił to znowu co dało mu prawa grania w nowo powstałym Pucharze Europy, którego współzałożycielem był Bernabeu :)

1

@Worny No to by sobie długo popracowali :)

10

Po pierwsze jestem ciekaw co faktycznie powiedziałby Johan, gdyby zobaczył w jakim stanie są finanse klubu po Bartomeu oraz jak suty kontrakt dostał de Jong, który jak na razie Cruyffowi do pięt nie dorasta.

Po drugie mieszkam w Holandii od dwóch lat i da się zauważyć, że oni lubią swoje pieniążki, a co dopiero miliony. Agencje pracy potrafią traktować pracownika jak numer, a potem udają, że przecież nic się nie stało.

Po trzecie gdyby chodziło o holenderski klub w trudnej sytuacji i jakiś zagraniczny zawodnik miał dostać ogromne odroczone pieniądze... to już wiecie co by o nim mówiono.

0

@Tasde No właśnie, miękki/twardy ale faul. Albo go gwiżdżą, albo w ogóle, ale jako faul sam w sobie powinien być gwizdany. I teraz zobacz - chodzi o sytuacje w konkretnym miejscu na boisku, czyli polu karnym i jak zwykle będzie pole do interpretacji. Zobaczymy tylko ile razy będą z tego powodu kontrowersje i w jakich meczach :) Tutaj Kręcidło o tym pisał

Szef hiszpańskich sędziów, Luis Medina Cantalejo, trzy dni temu: „Chcemy zlikwidować karniątka”.

Pierwszy mecz pierwszej kolejki LaLiga: pan Carlos del Cerro Grande dyktuje bardzo miękkiego karnego dla Osasuny.

Lata mijają, pewne rzeczy się nie zmieniają:)

— Jakub Kręcidło (@J_Krecidlo)

Szef hiszpańskich sędziów, Luis Medina Cantalejo, trzy dni temu: „Chcemy zlikwidować karniątka”.

Pierwszy mecz pierwszej kolejki LaLiga: pan Carlos del Cerro Grande dyktuje bardzo miękkiego karnego dla Osasuny.

Lata mijają, pewne rzeczy się nie zmieniają:)

— Jakub Kręcidło (@J_Krecidlo)
August 12, 2022?ref_src=twsrc%5Etfw">August 12, 2022?t=x_Jfn7t25qV-b0GvdDpUCg&s=19" target="_blank" rel="nofollow">https://?ref_src=twsrc%5Etfw">August 12, 2022?t=x_Jfn7t25qV-b0GvdDpUCg&s=19

Co do konsekwencji też zgoda. Sędziowanie w LL to jest często pod tym względem freestyle, a taki Lahoz to nigdy nie umiał być konsekwentny sam z sobą :)

Inna sprawa jest z tym machaniem rękoma i to jest taki głupi nawyk nie wiadomo skąd. Co innego zastawiać się w trakcie biegu i blokować przeciwnika, ale to jest wymach ręką aż za siebie. Garcia miał taką sytuację i żółtej nie dostał, a Busi od razu, czyli konsekwencja sędziego niesamowita.

1

@Tasde Dokładnie, to jest ta sytuacja

Día 1... Llegan los robos ! @LaLiga ha vuelto ! 🤣🤣

Por si no estaba del todo claro, ojalá que si les pasa a ustedes no los vea quejándose, aunque no creo, porque ahí fijo lo cobran jsjsjsjsb pic.twitter.com/RpjF9botPK

— FCB8🔥 (@RizKoan) August 13, 2022?t=ubzhjM8UR-28pcbdFcrW4Q&s=19" target="_blank" rel="nofollow">https://?t=ubzhjM8UR-28pcbdFcrW4Q&s=19 I to nie jest tak, że sędzia nie odgwizdał nic. On gwizdnął faul dla Rayo :o

Od tego sezonu sędziowie mają nie przyznawać karnych za miękkie faule... ale czy to znaczy że mają gwizdać w drugą stronę? Paranoja. Tym bardziej że w meczu Osasuna - Sevilla karny dla Osy właśnie był miękki, co reklamowała Sevilla stwierdzając, że w tej lidze nic się nie zmieni. Przepis jedno, sędzia drugie.

A jeśli chodzi o Busiego - pierwsza kartka z niczego, byle tylko dać. Jak tylko nadarzyła się okazja, to dał drugą żółtą bez wahania. Sędzia Mierda Mierda.

0

@Zacny Ja też gdyby nie książka, to nie wiedziałbym kim był Plaza. Historia która poza Hiszpanią zaginęła ze względu na odległość czasową, ale tam jest mocno udokumentowana w książkach i gazetach sportowych. Zresztą autor sam zwiedził kilka redakcji (AS, Marca, El Pais, Mundo Deportivo), więc wiedzę ma naprawdę szeroką.

Tak, Barça się zrzekła, a zarząd podał się do dymisji. Mówiono że jego członkowie, będący właścicielami fabryk włókienniczych, obawiali się problemów z eksportem, bo na otrzymywanie zapłaty w dewizach musieli mieć zgodę właściwego urzędu w Madrycie. Jutro napiszę więcej.

2

Gaviego nie ma na stronie LL, czyli możliwe że tak jak podawał jeden z newsów, rejestrujemy go w drugim zespole, a potem przedłużenie umowy po zamknięciu okienka.

0

@Zacny Tak się nie da :) Na samą historię transferu di Stefano musiałbym poświęcić co najmniej pół godz. pisania, może jutro albo w niedzielę dam radę. Fakt jest taki, że ten piłkarz zbudował legendę RM, po tym jak ich klub nie mógł zdobyć La Ligi przez 20 lat, a wygranie 5 pierwszych Pucharów Europy było już następstwem posiadania drużyny jaką wokół niego udało się zbudować. Ciekawostka jest taka, że ich prezydent Bernabeu był wiceprzewodniczącym komitetu założycielskiego PE.

Bardzo ważna historia jest o Jose Plazie, który był szefem arbitrów w Hiszpanii. Powstało o nim takie powiedzenie, że dopóki będzie przewodniczącym, Barça nie będzie mistrzem. W książce jest o nim cały rozdział. Najpierw rządził w latach 1967-70 i RM wygrał 2 mistrzostwa na 3 sezony. W 1970 zrezygnował po aferze Gurucety, sędziego który w podyktował na Camp Nou karnego dla RM za faul przed polem karnym :)

Potem Plazy nie było 5 sezonów i RM wygrał ligę 2 razy. Barça zdobyła mistrzostwo w rozgrywkach 1973/74, czyli powiedzenie się sprawdziło :) Plaza wrócił na stanowisko w sezonie 1975/76 i dodatkowo mógł samodzielnie wyznaczać sędziów - RM wygrał 4 ligi na 5.

Po sezonie 1979/80 przeforsowano, żeby dzielił się władzą z dwoma innymi działaczami... i RM nie wygrał żadnej ligi, a Barça znowu była mistrzem w 1984/85 :) A potem ponownie dano mu władzę absolutną do wyznaczania sędziów i RM wygrał 5/5 mistrzostw... W 1990 Plaza ostatecznie odszedł i zaczęła się epoka Dream Teamu Cruyffa.

1

@sebsbastiams.fcb.fan92 Akurat wczoraj przeglądałem o tym rozdział w tej książce :) Katalończyk mieszkający w Madrycie, Carlos Padrós Rubió, był założycielem, a jego brat Juan został pierwszym prezesem.

0

@ElCapitano8 Gdyby realowcy poczytali trochę historii o tym, jak ich klub zbudował swoją legendę, to może ubyłoby świrów. Marzenie.

20

Perez to biznesmen, który wie jak się w to gra, tymczasem Bartomeu u nas tylko udawał, że cokolwiek z tego ogarnia. Bez Barçy nie ma Superligi, gdzie same bonusy wejściowe są jak dźwignie Laporty. Bez Barçy spada wartość oraz jakość La Ligi, gdzie oba kluby są dla siebie punktem odniesienia i napędzają się wzajemnie. Jest nawet taka książka "Barça vs. Real. Wrogowie, którzy nie mogą bez siebie żyć". Perez to rozumie, ale wielu kibiców jego klubu już mniej.

0

"Ponieważ poproszono ich tylko o pomoc klubowi w kryzysie" - obniżka pensji teraz, żeby w kolejnych sezonach zarabiać jeszcze więcej była faktycznie bardzo pomocna. Tak samo jak dymisja zarządu tydzień później, a wszystko to rzeczywiście pomogło zażegnać kryzys, nie powiem...

Tutaj cały tweet: https://twitter.com/narzendziowski/status/1557411709534572548?t=DirQ1NBK7_2LDU8h2PYicw&s=19

0

@S_E_B_A Oj chciałbym! :) Wystarczy śledzić Twittera. Dla pewności jeszcze poświęciłem 2 minuty na przejrzenie newsów, łączących Bernardo z Barçą.

2

Ernest "nie wiem co się stanie" i "zobaczymy co się wydarzy". On dokładnie to samo mówił o wszystkich plotkach transferowych przez całą kadencję w FCB :)

0

Jeżeli Gavi miał już w czerwcu wiedzieć o zainteresowaniu sprowadzeniem Bernardo, to musi mieć naprawdę super dojścia przed wszystkimi albo szklaną kulę. Ten temat na serio zaczął się rozkręcać w połowie lipca, razem z możliwością odejścia de Jonga.

Media

Sonda

Czy Barcelona powinna pożegnać się z Frenkiem de Jongiem?