prodigy
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
no jak za Villę ostatecznie dostaliśmy 2 mln euro, to za Sancheza pewnie nie będą wołać więcej jak 10 mln (bo bez przesady, no nie?)
Albo wg rozwiążą kontrakt za porozumieniem, w ramach podziękowań za wkład i zaangażowanie przez te 3 lata.
0
jeśli patrzeć po wkładzie w grę i tego wkładu efektach, to Sanchez jest jeszcze bliżej pozostania, niż przed chwilą
0
Im więcej wynegocjują tym lepiej, te 12 to minimum :) chociaż jakby Zubi wziął się za porządne negocjacje to nie dostalibyśmy za niego więcej niż 5 mln i to jeszcze rozłożone na 10 lat ;)
1
żeby tylko te 60... :P
4
Bardzo dobrze, niech naciska. Brać te 12 mln, w umowie zawrzeć tylko możliwość wykupienia po pierwszym i drugim sezonie, tak jak to robi Real, ewentualnie jeśli nie to opcję pierwokupu i z korzyścią dla wszystkich!
0
A dlaczego miałby nie pokładać tych nadziei? To raczej kwestia nastawienia do świata - jak wiesz ludzie dzielą się na optymistów i pesymistów. Różnica jest taka, że dzieje się i tak to, co ma się dziać, a samopoczucie u optymistów jest zazwyczaj odrobinę lepsze. Ja całkowicie zgadzam się z twoim poprzednikiem. Też pokładam wielkie nadzieje w Luisie Enqirue ;) pzdr
0
Nie lepiej, z uwagi na negocjacje dotyczące ceny Fabregasa. Gdybyś pomyślał nad tym chwilę dłużej to byś wiedział. Atleti nie usiądzie do negocjacji, więc jedyną opcją na Koke w FCB jest wyłożenie astronomicznych 60 mln. A każdy średnio inteligentny negocjator dostrzeże, że gdy Barca będzie miała już w zespole Koke, mocno uszczuplony budżet transferowy i potrzebę zakupu jeszcze kolejnych 3 zawodników, to będzie pod ścianą i będą musieli sprzedać Fabregasa (bo ta sama pozycja co Koke) choćby nie wiem co. To zwyczajnie obniży jego cenę, bo lepiej wtedy dla Barcy dostać 30 mln, niż 0 mln i mieć piłkarza, którego nie chce. Natomiast w tej chwili Barca może spokojnie negocjować i windować cenę za Cesca, twierdząc, że wcale nie chce go sprzedawać. Pzdr
4
Barca nie ma czasu budować drużyny od tyłu, czy od przodu. Trzeba wzmocnić i odświeżyć każdą formację.
7
Fabregas został kupiony na życzenie Guardioli, w jego ostatnim sezonie w FCB, by ten mógł grać swoim wymarzonym systemem 3-4-3, w którym pokładał wielkie nadzieje. Na boisku miał zajmować pozycję ŚPO, przed Xavim i Iniestą (ŚP), ale za Messim, który w wyniku jego obecności zyskiwał bardzo dużo swobody i dobrego partnera do gry na jeden kontakt, tuż pod bramką rywala. Messi w tym ustawieniu stawał się takim 'wolnym elektronem' - gdy schodził na bok lub cofał się do tyłu, Cesc zajmował pozycję fałszywej '9'. Gdy pozostawał na środku ataku, Fabs kręcił się tuż za jego plecami, robiąc mu miejsce i odciągając trochę uwagi obrońców przeciwnika. To było coś jakby podwojenie jednej w danej chwili pozycji w ataku. Przynajmniej taki był zamysł. Niestety, z różnych przyczyn, strategia ta nie przynosiła dobrych rezultatów, zwłaszcza w meczach z drużynami świetnie grającymi z kontry, jak np Real Madryt (90% porażek Guardoli z tą drużyną miało miejsce właśnie ostatnim sezonie). Potem Pep odszedł, a kolejni trenerzy, grający znów ustawieniem 4-3-3 próbowali znaleźć Fabregasowi jego miejsce na boisku ustawiając go na innych pozycjach, jednak ten okazał się mało uniwersalny (a może to kwestia motywacji, trenera itp?) i ani na fałszywej '9', ani na ŚP Cesc nie radził sobie już tak dobrze. Ot cała historia.
Ja mam nadzieję, że Enrique podejmie odpowiednią decyzję co do jego pozostania w drużynie i jeśli nie zdecyduje się go sprzedać, wyciągnie z niego maksimum możliwości dla drużyny.
1
nie sądziłem, że ma aż tak dobre statystyki Fabs. gdyby potrafił jeszcze utrzymać równą formę przez cały sezon mógłby spokojnie być w TOP 3 najlepszych ofensywnych rozgrywających na świecie. może Enrique znajdzie na niego sposób?
0
też bardzo go lubię, ale uczciwie patrząc w drużynie nie ma miejsca dla niego. żeby wrócił do poziomu sprzed 4 lat musiałby grać regularnie. Inter wydaje się być niezłą opcją. będę trzymał za niego kciuki :)
6
Alexis 7.0 vs Pedro 3.5
Kogo sprzedajemy? Sancheza...
0
czasem czytając te transferowe newsy mam wrażenie jakby codziennie było prima aprilis...
3
no tak, po co sprzedawać piłkarza wartego minimum 40 mln, za 40 mln, skoro można sprzedać go za mniej. ja bym jeszcze spuścił trochę z ceny
1
nie mam już siły do tego zarządu :( ceny za piłkarzy tego formatu powinny być naprawdę dużo wyższe
0
po pierwsze primo Lukaku jest raczej nie do ruszenia z Chelsea, po drugie brak mu doświadczenia, a po trzecie na pewno nie zgodziłby się na siedzenie na ławce.
0
problem w tym że Barca chce wzmocnić atak, a wymiana Sanchez za Llorente to raczej osłabienie. Trzeba by takiego Llorente po prostu kupić dodatkowo
0
ciężko jest argumentować coś takiego, po prostu takie ustalili przepisy jak kolega wyżej napisał
0
nie za bardzo rozumiem czemu, ale ok :) a w FIFE nie gram od dobrych 7-8 lat ;)
3
za 30 mln oddałbym go z pocałowaniem ręki
1
stary, chyba oglądaliśmy inny mecz :P Song gra jak ostatnia sierota, potyka się o własne nogi, a wyprowadzanie piłki jest chyba jego największą bolączką. szybkości też żadnej, jakby brodził w wodzie po pas. jak dla mnie jest pierwszy do odstrzału, pzdr
6
jeszcze Alba ;)
0
Faktyczna wartość rynkowa Alexisa to ok 40 mln euro. Jeśli Juventus zacząłby od zaproponowania takiej kwoty, to ponegocjował bym trochę i za 45-50 mln bym go sprzedał. Na pewno nie mniej. Oczywiście wszystko pod warunkiem, że zarząd będzie miał dla niego godnego następcę, bo jeśli nie, to nie ma nawet o czym mówić. Myślę, że przed Sanchezem znajdzie się jeszcze paru innych graczy "do odstrzału". Klub nie musi się go pozbywać. VeB!
0
Alexis przez cały sezon udowadniał, że zasługuje na dalszą grę w Barcelonie, a ta bramka z Atleti to postawienie kropki nad "i". Nie puściłbym go nigdzie, zanotował swój najlepszy sezon w Barcy, wciąż zostawiając sobie sporo miejsca na rozwój i dalsze doskonalenie.
Btw, 22 mln euro to kpina - Sanchez wart jest w tej chwili co najmniej 40 mln.
0
"Leo Messi zdobył wczoraj gola, który mógł zmienić losy spotkania i mistrzostwa. Mateu Lahoz go nie uznał, ponieważ zasugerował się podpowiedzią sędziego bocznego i odgwizdał spalonego. Jak pokazały powtórki, popełnił błąd, ponieważ piłka odbiła się od Juanfrana, a nie od Fàbregasa."
Pragnę przypomnieć że od tego sezonu zmieniły się zasady przy odgwizdywaniu tego typu sytuacji i spalony był.
0
ale stek bzdur o tym Messim. w poprzednich meczach owszem był apatyczny, ale tutaj widać było, że mu zależy. tylko co z tego, skoro drużyna grała dno. Messi nie miał z kim grać. jak dostawał piłkę, to wszyscy nagle uciekali do przodu, więc nie miał do kogo zagrać. z kolei jak do przodu rwał Alves (i chwała mu za to, bardzo dobra postawa) to jak na ironię wszyscy zostawali w tyle, albo truchtali do przodu jak na niedzielnym spacerku. Barca w tym meczu zawiodła jako drużyna, nie można zwalać winy na pojedynczych piłkarzy. u nich widać było wiele motywacji.
0
a ja z kolei w stu procentach zgadzam się z Tobą :)
0
w Barcelonie jako stoper radzi sobie dużo lepiej, niż jako pivot, ale zgadzam się całkowicie co do jego oddania dla zespołu. jest całkowite. osobiście darzę go ogromną sympatią. to chyba największy profesjonalista w drużynie.
3
11 mln to śmieszna kwota jak za piłkarza pierwszej jedenastki takiej drużyny jak Barcelona. ŻART
0
ostatnie zdanie - złote słowa i najlepsze podsumowanie.