Żałuję bardzo transferu Ibra Sami. Nie wypowiadałem się przez cały sezon, wierzyłem w potencjał Zlatana i jego talent, ale teraz, kiedy sezon się kończy, mogę skonkludować tą transakcję jako pomyłkę. Nie dość, że zamieniliśmy lepszego piłkarza na gorszego, to jeszcze wyrzuciliśmy przy tym prawie 50 mln euro w błoto...
Dlaczego Eto'o był u nas lepszy? Bo Imbra, choć potężniejszy i technicznie nieco bardziej zaawansowany (przynajmniej oglądając reklamy odnosi się takie wrażenie, bo na boisku to już co innego), to ustępuje Samuelowi determinacją, szybkością, zwinnością, instynktem i osobowością zwycięzcy. A grając w koszulce Blaugrany właśnie te cechy powinny być decydujące, bo może i technika jest znakiem firmowym Barcelony, ale na pewno mniejszym niż oddanie klubowym barwom siebie, swego serca i zdrowia. Zwłaszcza na boisku, a tym Sami po prostu imponował!
Ostatnio czegoś nam brakuje.Grali ciut za wolno, bez werwy itd. Troszkę się wypalili chłopaki, ale ja i tak jestem pełen podziwu, że trzymają fason tak długo :)
Czekam na kolejny mecz i już nie pamiętam porażek :)
Trochę mi smutno po tej porażce, ale nie ukrywam, że jestem niemalże w 100% pewien ostatecznego sukcesu, bo dzisiejsze niepowodzenia wynikały trochę z braku szczęścia, a ono jest potrzebne żeby wygrywać. Dla przykładu bramka Milito padła po spalonym, gdyż Diego był najbardziej wysunięty w momencie strzału (podania?) Sneijdera. Wcześniej te problemy z samolotami, 12-sto godzinna podróż busem, zamieszanie organizacyjne. To wszystko się trochę ponakładało na siebie i spowodowało małe zmęczenie i dekoncentrację, co było widać między innymi (przynajmniej tak mi się wydaje) w wolniejszym niż zwykle poruszaniu się i wymianie piłek spowolnionej o jakieś dwa tempa w stosunku do tego co widzimy na co dzień. I tutaj dla przykładu kilka sytuacji, m.in. Pedro i Pique, kiedy baaardzo długo składali się do strzału...
Ogólnie to raptem przez kilkanaście minut w meczu Inter miał wyraźną przewagę, ale akurat im weszło wszystko co się dało.
Myślę, że jeśli zagramy tak jak z Arsenalem u siebie to nie ma co płakać. Choć wiadomo że trzeba teraz mocno popracować, pomyśleć co było nie tak, poukładać na nowo, przeanalizować różne błędy i inne warianty...
Mam nadzieję, że zagra i strzeli. Wiem, że kibice i tak pożegnajągo po ostatnim gwizdku oklaskami :)
I mam jeszcze pytanie z innej beczki. W sezonie 2006/2007 Barcelona zakończyła rozgrywki z równą ilością punktów co Real, jednak nie zdobyła mistrzostwa, nawet pomimo większej ilości strzelonych goli, a nawet różnicy bramek strzelonych i straconych, gdyż wówczas najpierw liczył się bilans bezpośrednich meczów. Czy nadal te reguły obowiązują?
Pytam bo patrzę sobie w onet - statistics (,którym do tej pory nie mogłem zarzucić nic pod względem rzetelności), a tam w "
Regulaminie na wypadek remisu" jak byk stoi:
W przypadku, gdy dwa lub więcej zespoły zakończą rozgrywki z tą samą liczbą punktów, o kolejności w tabeli zadecyduje:
Ibrahimović mnie zniechęca z leksza. Chłopaki i dziewczyny, nie wiem co o tym sądzicie, ale co go widzę, to przed oczami staje mi obraz stereotypowego Rasiaka.
Ok, wiem, że to porównanie jest nieco na wyrost, ale wydaje mi się, że coś w tym jest. Chodzi mi o to, że Zlatan po prostu nie pasuję do bordowo-granatowej koszulki: jest za duży, zbyt spięty i zamiast cieszyć się grą, po prostu za bardzo chce. Wiem, że potrafi grać, ale sposób jego gry póki co, nawet pomimo tych 13 strzelonych bramek, nie pasuje do tej naszej boiskowej sardany. Z tym, że żywszej niż ta klasyczna, rzecz jasna.
Widzę, że brakuje mu chęci, zaangażowania, woli walki, pasji i chyba też ambicji. Chciałbym, żeby mógł nam jeszcze pomóc, lecz póki co jego obecność na boisku jest ciężka nie dość, że dla drużyny, ale i dla niego samego. Może to okrutne, może śmieszne, ale chciałbym aby trafił na miesiąc do Barcy B. Tam może potrafiłby się podnieść i zacząłby wreszcie strzelać.
Jego miejsce z przodu mógłby uzupełnić Henry. On też bardzo potrzebuje bramek. Po każdym meczu czuję niedosyt, że nie udało mu się czegoś ustrzelić, choć stara się bardziej niż wielu innych i inni dzięki niemu mogą wpisywać się na listę strzelców.
Ja się nawet cieszę, że Barca odpadła, choć oczywiście odczuwam też rozczarowanie. Jednak bilansując korzyści i straty, wychodzi mi na plus, bo w tym roku kilka meczów mniej (razem z finałem 8, a to przecież sporo) może być bardzo, ale to bardzo dużym atutem, pozwalającym uniknąć przeciążenia, zadyszki, a nawet i kontuzji w drodze do mistrzostwa kraju oraz obrony Pucharu Europy. Nie liczyłem, że Pepowi uda się powtórnie zdobyć 6 tytułów. Założyłem, że w zeszłym roku duże znaczenie miało osławione "szczęście debiutanta" i, nie umniejszając nikomu zasług, uznałem, że godnym największych trenerów świata wyczynem w tym sezonie, będzie obrona dwóch najważniejszych trofeów, o których wspomniałem już wyżej.
Porażka boli, owszem, ale i daje swoiste wytchnienie, tudzież ulgę, że jednak nie będziemy skazani na sporą dawkę meczów, których tak Real, jak i Valencia już zostały pozbawione, odpadając wcześniej z Copa del Rey.
Jedyne co mi pozostaje to wciąż ufać, że owe dwa puchary pozostaną u nas. No i muszę pogratulować panu Jimenezowi, jak i jego piłkarzom, zwłaszcza Palopowi, który udowadnia coraz częściej (przynajmniej według mojej skromnej opinii), że jest golkiperem wybornym, pokusiłbym się o stwierdzenie, że Casillas może czuć się bezpieczny w bramce kadry, tylko dlatego, że jest Casillasem.
Cudowny gol. Fajnie, że Eto'o nie zagubił się w Interze. Trochę mi go szkoda, że odszedł, ale z drugiej strony było to na pewno lepsze rozwiązanie tak dla niego, jak i dla klubu. Potwierdza klasę
Przydałby się. Mamy trochę mało osób na pomoc, a gdy nastanie nowy rok, to zacznie się PNA i będzie już całkiem lipa. Choć bardziej przydałby się ktoś bardziej defensywny, choć myślę, że Robinho byłby świetnym uzupełnieniem lewej strony...
A ja chciałbym zauważyć, że w związku z odejściem po tym sezonie Kaki' z Milanu do Realu, liczę na to, że Ronaldinho podejmie rękawice, by wreszcie udowodnić swoją klasę wszystkim, którzy go już skreślili i znów będzie magiczny. Bardzo tego bym chciał, bo wbrew wszystkiemu co się o nim mówi, jestem mu bardzo wdzięczny za jak grał przez 3 lata w bordowo-granatowej koszulce...
Dla mnie jest on największym czarodziejem futbolu chyba w całej historii. Cieszył się grą jak nikt i potrafił bawić się w piłkę nożną jak nikt. Bo piłka nożna to zabawa, prawda? Liczę, że udowodni, że żaden Kaka', ani żaden Ronaldo, ani ten brazylijski, ani portugalski, nie będzie nigdy okrzyknięty większym magikiem niż on.
Jakby dobrze przewertować Ciutat Esportiva to znaleźlibyśmy tam pewnie ze trzech Riberych, dwie Kaki i czterech Crystynów. Po kiego grzyba wyrzucać grube miliony na jakiegoś jednego piłkarza? Opanujmy się. Nie dałbym za Francka nawet 40 milionów, zastanowiłbym się nad 30...
LOL. Włączam kompa, przeglądam portale. Patrze i oczom nie wierzę. Już w zeszłym tygodniu, gdy zobaczyłem, że Real daje za Kakę' 60 mln euro, pomyślałem, że muszą bardzo chcieć znów wrócić na szczyt i to dlatego potrafią przepłacać dwukrotnie za piłkarza, co prawda z najwyższej półki, ale jednak nie wartego takiej kwoty. Wtedy jeszcze uznałem, że można to zrozumieć, gdyż ostatnie sezony, nawet pomimo zdobywania mistrzostwa, były całkowicie białe... znaczy się bezbarwne. Teraz jestem przekonany, iż Perez zwyczajnie oszalał. Nikt nie jest wart takich pieniędzy. Wybaczcie, ale nawet Messi w najwyższej formie. Tak na marginesie - ta kwota przewyższa wartość wszystkich piłkarzy grających w polskiej Ekstraklasie... Jest równa mniej więcej tyle ile wyniesie całkowity koszt nowoczesnego stadionu w Poznaniu...
Zazdroszczę Manchesterowi udanego transferu. Będą w stanie za te pieniądz stworzyć naprawdę mocną drużynę. Przecież indywidualności nie grają. Gra zawsze cała drużyna.
W gruncie rzeczy to, co dzieje się w Madrycie, napawa mnie dumą. Wszak Real wydaje tak kolosalne pieniądze po to, by zbliżyć się poziomem do Barcy. Ile zatem musi warta być kadra FC Barcelony? Jak dla mnie, to można by wskazać wartość poszczególnych piłkarzy,lecz jest to bezcelowe, bo to jako kolektyw Barca jest bezcenna! W końcu Real to ponoć najlepszy klub na świecie, zaś Barca to coś więcej niż klub!
Napisałeś: "i jak kazdy wolny obywatel mam prawo wyglosic swoje zdanie, tak samo jak robia to Ci ludzie ktorych opisalem." Masz prawo wygłosić swoje zdanie, owszem. Zrób to jednak bezstronnie, nie wyśmiewając innych. Jeśli oceniasz innych, musisz być bardzo elokwentnym człowiekiem, czującym kompetencję do tego by tak postępować, a skoro tak, to powinieneś wiedzieć, że Twoja wolność (tekże do wypowiedzi), kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa innych ludzi, np. prawo do poszanowania godności osobistej i wolności słowa. Tak więc jeszcze raz pozwól innym mieć własne zdanie na każdy temat, no i "NIE KRZYCZ, ŻE JEST ZA GŁOŚNO!" ;)
prosto., fajnie, że się rozumiemy. Ja również nie miałem zamiaru obrazić Ciebie i jestem przekonany, że tego nie uczyniłem, nawet parafrazująć Twoje zdania. Chciałem tylko, żebyś dostrzegł swoją hipokryzję - zabraniasz wyrażać komuś jego osobiste opinie, samemu jednak komentując, de facto wylewając nam swoje prywatne refleksje, w dodatku w dość cyniczny sposób. Dobrze, że w kolejnym komentarzu udało Ci się pohamować...
Być może rzeczywiście nadajemy na innych falach. Dedukując z Twojego nicka, nosisz pewnie luźne spodnie i bluzy Prosto oraz "Vans'owate" buty. Ja muszę chodzić pod krawatem, choć z przyjemnością w wolnych chwilach przerzucam się na bardziej miastowe ciuchy i spotykam się pod blokiem ze znajomymi na bronxie... No i oczywiście w azulgranowej koszulce co niedziela w gdzieś w barze :D
prosto., troszeczkę się za bardzo naprężyłeś. To, że nie podobają Ci się dywagacje na temat możliwości transferowych "to powinno obchodzić tylko Ciebie". Że nie znosisz sezonowców - też. I to, że nie utożsamiasz się z Barceloną do tego stopnia, by mówić o niej, że to "Twoja drużyna" - również powinno obchodzić tylko Ciebie i nie powinieneś był w związku z tym wypowiadać się na te tematy na tej stronie.
Jednak skorzystałeś z okienka do wpisywania komentarzy, by podzielić się z nami swoimi uwagami, które z zaciekawieniem przeczytaliśmy zapewne wszyscy.
Dlatego proszę - nie ważne czyje są to wypowiedzi, na jakiej kanwie padają i w jakiej formie, jeśli nie łamią punktów regulaminu - pozwól im tutaj istnieć, szanując ich autorów, zamiast obrzucać ich ukrytymi między wierszami inwektywami.
Choć przyznaję Ci po części rację, wykaż się odrobiną zrozumienia. Nie wszyscy są tutaj erudytami równymi Tobie. Większość z nas to zwykli kibice, którzy każdą wiadomość dotyczącą ukochanego klubu, komentują w spontaniczny, czasem chaotyczny sposób, pod wpływem emocji, dlatego powinieneś (jako niewątpliwie rozsądny człowiek) uszanować stosowane w w wypowiedziach wielu z nas (pewnie i moich) prostackie kolokwializmy, czy też banalne nieścisłości etymologiczne, które jednak w języku sportowym utarły się i powszechnie są akceptowane. Troszeczkę dystansu!
Nie gram w FM... Hehe. Zazwyczaj, jak chcę pograć, to wychodzę na boisko :D A to dowód, nagrany co prawda chyba 4 lata temu, ale dowód: http://www. youtube .com/watch?v=bCo7faUGbKw (usunąć dwie spacje)
Trochę głupio spekulować na temat transferów bo trener i tak postąpi jak chce. Natomiast wydaje mi się, że Barcelona w tym sezonie nie będzie szaleć, a spekulacje o transferze Ibrahimović'a czy Ribery pozostaną tylko spekulacjami. Co najwyżej przytrafią się jakieś dwa, trzy transfery mniejszej wagi i może ewentualnie wróci na stare śmieci Cesc, co można by uznać za sensację transferową. Jednak jestem pewien, że tak się nie stanie, gdyż Arsenal żąda zbyt wygórowanej kwoty za Fabregasa (ok. 40-50 mln euro), co jest nie do przyjęcia, zważając na to, że jest on naszym wychowankiem, który w dodatku w dość dziwnych okolicznościach opuścił Ciutat Esportiva...
Ja liczę raczej na to, że wydając stosunkowo niewielką kwotę uda się sprowadzić w miarę efektywnych piłkarzy. W związku z prawdopodobną wyprzedażą w Valencii można spróbować pozyskać Villę oraz Matę. O pozyskaniu Davida Villi w przystępnej cenie też można raczej zapomnieć, więc może chociaż Forlana z Atletico udałoby się ściągnąć. Wolałbym Villę, ale Forlan pewnie chętniej zgodziłby się na pozycję zmiennika, albo raczej pewnego rodzaju uzupełnienie składu, z uwagi na swój wiek...
Mimo wszystko skupiłbym się bardziej na Macie, bądź kimś jego pokroju, jako wzmocnienie lewej strony. Gdyby nie Mata, to mógłby być np. Miralem Pjanić, obecnie 19-latek z Olympique Lyon, który świetnie się rozwija (http://www. youtube. com/watch?v=YA7eC3NUPOA -> tu próbka jego umiejętności z jednego meczu, ale zapewniam was, że podobny poziom prezentuje w każdym swoim występie; usunąć spacje w linku). Myślę, że transfer zamknąłby się w kwocie 12-15 mln euro i chłopak nie miałby nic przeciwko byciu na razie zmiennikiem Henry'ego. Podobnie zresztą Juan Mata.
Na pewno nie da się uniknąć wzmocnienia lewej strony obrony. Kto przybędzie jako konkurent Abidala? Nie mam pojęcia. Nie liczę na Lahma, ani na Cole'a, bo Ci kosztowaliby znów majątek, a Barca nie słynie z wydawania fortuny na piłkarzy. Z drugiej strony jak do tej pory najdroższym piłkarzem w historii Barcy był właśnie pozyskany rok temu Dani Alves na prawą obronę, więc dlaczego w tym roku historia miałaby się nie powtórzyć na lewej stronie?
Tak czy owak, nie robię sobie nadziei na kilka transferowych hitów. Może jakiś jeden się trafi. Pozostałe zakupy to będzie kosmetyka.
Zapewne jednak nie unikniemy sprzedaży kilku graczy: Gudjohnsena, Sylvinho i Hleba w pierwszej kolejności, a później pewnie także któregoś z młodych orłów: Bojana bądź Pedro. Ci ostatni czuję, że zostaną wypożyczeni aby nabierać szlify, grając może w słabszej drużynie, ale zdecydowanie częściej...
0
Żałuję bardzo transferu Ibra Sami. Nie wypowiadałem się przez cały sezon, wierzyłem w potencjał Zlatana i jego talent, ale teraz, kiedy sezon się kończy, mogę skonkludować tą transakcję jako pomyłkę. Nie dość, że zamieniliśmy lepszego piłkarza na gorszego, to jeszcze wyrzuciliśmy przy tym prawie 50 mln euro w błoto...
Dlaczego Eto'o był u nas lepszy? Bo Imbra, choć potężniejszy i technicznie nieco bardziej zaawansowany (przynajmniej oglądając reklamy odnosi się takie wrażenie, bo na boisku to już co innego), to ustępuje Samuelowi determinacją, szybkością, zwinnością, instynktem i osobowością zwycięzcy. A grając w koszulce Blaugrany właśnie te cechy powinny być decydujące, bo może i technika jest znakiem firmowym Barcelony, ale na pewno mniejszym niż oddanie klubowym barwom siebie, swego serca i zdrowia. Zwłaszcza na boisku, a tym Sami po prostu imponował!
0
Ostatnio czegoś nam brakuje.Grali ciut za wolno, bez werwy itd. Troszkę się wypalili chłopaki, ale ja i tak jestem pełen podziwu, że trzymają fason tak długo :)
Czekam na kolejny mecz i już nie pamiętam porażek :)
0
Trochę mi smutno po tej porażce, ale nie ukrywam, że jestem niemalże w 100% pewien ostatecznego sukcesu, bo dzisiejsze niepowodzenia wynikały trochę z braku szczęścia, a ono jest potrzebne żeby wygrywać. Dla przykładu bramka Milito padła po spalonym, gdyż Diego był najbardziej wysunięty w momencie strzału (podania?) Sneijdera. Wcześniej te problemy z samolotami, 12-sto godzinna podróż busem, zamieszanie organizacyjne. To wszystko się trochę ponakładało na siebie i spowodowało małe zmęczenie i dekoncentrację, co było widać między innymi (przynajmniej tak mi się wydaje) w wolniejszym niż zwykle poruszaniu się i wymianie piłek spowolnionej o jakieś dwa tempa w stosunku do tego co widzimy na co dzień. I tutaj dla przykładu kilka sytuacji, m.in. Pedro i Pique, kiedy baaardzo długo składali się do strzału...
Ogólnie to raptem przez kilkanaście minut w meczu Inter miał wyraźną przewagę, ale akurat im weszło wszystko co się dało.
Myślę, że jeśli zagramy tak jak z Arsenalem u siebie to nie ma co płakać. Choć wiadomo że trzeba teraz mocno popracować, pomyśleć co było nie tak, poukładać na nowo, przeanalizować różne błędy i inne warianty...
Gratuluję Interowi, ale jestem z Barcą!
Będzie ciekawszy rewanż :D
0
A mi się wydaje że Bojan wcale nie zagra na Szpicy. Znajdzie się tam Henry, a Bojan co najwyżej wejdzie na podmęczonych obrońców Realu.
0
Kurka, ale on ma dziwną szyję...
0
Mam nadzieję, że zagra i strzeli. Wiem, że kibice i tak pożegnajągo po ostatnim gwizdku oklaskami :)
I mam jeszcze pytanie z innej beczki. W sezonie 2006/2007 Barcelona zakończyła rozgrywki z równą ilością punktów co Real, jednak nie zdobyła mistrzostwa, nawet pomimo większej ilości strzelonych goli, a nawet różnicy bramek strzelonych i straconych, gdyż wówczas najpierw liczył się bilans bezpośrednich meczów. Czy nadal te reguły obowiązują?
Pytam bo patrzę sobie w onet - statistics (,którym do tej pory nie mogłem zarzucić nic pod względem rzetelności), a tam w "
Regulaminie na wypadek remisu" jak byk stoi:
W przypadku, gdy dwa lub więcej zespoły zakończą rozgrywki z tą samą liczbą punktów, o kolejności w tabeli zadecyduje:
1. Różnica bramek
2. Strzelone bramki
0
Ibrahimović mnie zniechęca z leksza. Chłopaki i dziewczyny, nie wiem co o tym sądzicie, ale co go widzę, to przed oczami staje mi obraz stereotypowego Rasiaka.
Ok, wiem, że to porównanie jest nieco na wyrost, ale wydaje mi się, że coś w tym jest. Chodzi mi o to, że Zlatan po prostu nie pasuję do bordowo-granatowej koszulki: jest za duży, zbyt spięty i zamiast cieszyć się grą, po prostu za bardzo chce. Wiem, że potrafi grać, ale sposób jego gry póki co, nawet pomimo tych 13 strzelonych bramek, nie pasuje do tej naszej boiskowej sardany. Z tym, że żywszej niż ta klasyczna, rzecz jasna.
Widzę, że brakuje mu chęci, zaangażowania, woli walki, pasji i chyba też ambicji. Chciałbym, żeby mógł nam jeszcze pomóc, lecz póki co jego obecność na boisku jest ciężka nie dość, że dla drużyny, ale i dla niego samego. Może to okrutne, może śmieszne, ale chciałbym aby trafił na miesiąc do Barcy B. Tam może potrafiłby się podnieść i zacząłby wreszcie strzelać.
Jego miejsce z przodu mógłby uzupełnić Henry. On też bardzo potrzebuje bramek. Po każdym meczu czuję niedosyt, że nie udało mu się czegoś ustrzelić, choć stara się bardziej niż wielu innych i inni dzięki niemu mogą wpisywać się na listę strzelców.
0
Ja się nawet cieszę, że Barca odpadła, choć oczywiście odczuwam też rozczarowanie. Jednak bilansując korzyści i straty, wychodzi mi na plus, bo w tym roku kilka meczów mniej (razem z finałem 8, a to przecież sporo) może być bardzo, ale to bardzo dużym atutem, pozwalającym uniknąć przeciążenia, zadyszki, a nawet i kontuzji w drodze do mistrzostwa kraju oraz obrony Pucharu Europy. Nie liczyłem, że Pepowi uda się powtórnie zdobyć 6 tytułów. Założyłem, że w zeszłym roku duże znaczenie miało osławione "szczęście debiutanta" i, nie umniejszając nikomu zasług, uznałem, że godnym największych trenerów świata wyczynem w tym sezonie, będzie obrona dwóch najważniejszych trofeów, o których wspomniałem już wyżej.
Porażka boli, owszem, ale i daje swoiste wytchnienie, tudzież ulgę, że jednak nie będziemy skazani na sporą dawkę meczów, których tak Real, jak i Valencia już zostały pozbawione, odpadając wcześniej z Copa del Rey.
Jedyne co mi pozostaje to wciąż ufać, że owe dwa puchary pozostaną u nas. No i muszę pogratulować panu Jimenezowi, jak i jego piłkarzom, zwłaszcza Palopowi, który udowadnia coraz częściej (przynajmniej według mojej skromnej opinii), że jest golkiperem wybornym, pokusiłbym się o stwierdzenie, że Casillas może czuć się bezpieczny w bramce kadry, tylko dlatego, że jest Casillasem.
0
Sorki że tak nie w temacie, ale zauważyliście że w naszej najnowszej ankiecie wzięło udział 101% ankietowanych? ;)
0
Bardzo mi się podoba komentarz zawarty w artykule podsumowującym ten mecz na WP:
"Katalończycy z czterema punktami punktów są teraz liderem grupy F"
Wg mnie możemy mieć nawet i cztery punkty kabanosów, albo cztery dzbanki punktów. Ważne że jesteśmy liderem :D
0
Cudowny gol. Fajnie, że Eto'o nie zagubił się w Interze. Trochę mi go szkoda, że odszedł, ale z drugiej strony było to na pewno lepsze rozwiązanie tak dla niego, jak i dla klubu. Potwierdza klasę
0
no dobrze, że zagra. W końcu to będzie mecz na szczycie :D
0
Przydałby się. Mamy trochę mało osób na pomoc, a gdy nastanie nowy rok, to zacznie się PNA i będzie już całkiem lipa. Choć bardziej przydałby się ktoś bardziej defensywny, choć myślę, że Robinho byłby świetnym uzupełnieniem lewej strony...
A tak na marginesie:
http://static.demotywatory.pl/ uploads/1248860603_by_gorikas.jpg
0
I tak obecnie najlepszy jest Adres :D Coś tak czuję, że następny sezon będzie pod znakiem Iniesty :)
0
chyba w karty...
0
He's [Villa] a player we're interested in, and we made a good bid for him, closer to Ź40 million than Ź50 million - to słowa Laporty.
Nawet jak dali tylko troszkę ponad 40 mln to i tak za dużo... Ludzie to jest 160 mln PLN!!!
0
A ja chciałbym zauważyć, że w związku z odejściem po tym sezonie Kaki' z Milanu do Realu, liczę na to, że Ronaldinho podejmie rękawice, by wreszcie udowodnić swoją klasę wszystkim, którzy go już skreślili i znów będzie magiczny. Bardzo tego bym chciał, bo wbrew wszystkiemu co się o nim mówi, jestem mu bardzo wdzięczny za jak grał przez 3 lata w bordowo-granatowej koszulce...
Dla mnie jest on największym czarodziejem futbolu chyba w całej historii. Cieszył się grą jak nikt i potrafił bawić się w piłkę nożną jak nikt. Bo piłka nożna to zabawa, prawda? Liczę, że udowodni, że żaden Kaka', ani żaden Ronaldo, ani ten brazylijski, ani portugalski, nie będzie nigdy okrzyknięty większym magikiem niż on.
Powodzenia Ronni!
0
Jakby dobrze przewertować Ciutat Esportiva to znaleźlibyśmy tam pewnie ze trzech Riberych, dwie Kaki i czterech Crystynów. Po kiego grzyba wyrzucać grube miliony na jakiegoś jednego piłkarza? Opanujmy się. Nie dałbym za Francka nawet 40 milionów, zastanowiłbym się nad 30...
0
Tak trochę odchodząc od tematu: teraz połowa "kibiców" Manchesteru stanie się "kibicami" Realu... ;]
0
LOL. Włączam kompa, przeglądam portale. Patrze i oczom nie wierzę. Już w zeszłym tygodniu, gdy zobaczyłem, że Real daje za Kakę' 60 mln euro, pomyślałem, że muszą bardzo chcieć znów wrócić na szczyt i to dlatego potrafią przepłacać dwukrotnie za piłkarza, co prawda z najwyższej półki, ale jednak nie wartego takiej kwoty. Wtedy jeszcze uznałem, że można to zrozumieć, gdyż ostatnie sezony, nawet pomimo zdobywania mistrzostwa, były całkowicie białe... znaczy się bezbarwne. Teraz jestem przekonany, iż Perez zwyczajnie oszalał. Nikt nie jest wart takich pieniędzy. Wybaczcie, ale nawet Messi w najwyższej formie. Tak na marginesie - ta kwota przewyższa wartość wszystkich piłkarzy grających w polskiej Ekstraklasie... Jest równa mniej więcej tyle ile wyniesie całkowity koszt nowoczesnego stadionu w Poznaniu...
Zazdroszczę Manchesterowi udanego transferu. Będą w stanie za te pieniądz stworzyć naprawdę mocną drużynę. Przecież indywidualności nie grają. Gra zawsze cała drużyna.
W gruncie rzeczy to, co dzieje się w Madrycie, napawa mnie dumą. Wszak Real wydaje tak kolosalne pieniądze po to, by zbliżyć się poziomem do Barcy. Ile zatem musi warta być kadra FC Barcelony? Jak dla mnie, to można by wskazać wartość poszczególnych piłkarzy,lecz jest to bezcelowe, bo to jako kolektyw Barca jest bezcenna! W końcu Real to ponoć najlepszy klub na świecie, zaś Barca to coś więcej niż klub!
0
Aha, jeszcze jedno prosto.!
Napisałeś: "i jak kazdy wolny obywatel mam prawo wyglosic swoje zdanie, tak samo jak robia to Ci ludzie ktorych opisalem." Masz prawo wygłosić swoje zdanie, owszem. Zrób to jednak bezstronnie, nie wyśmiewając innych. Jeśli oceniasz innych, musisz być bardzo elokwentnym człowiekiem, czującym kompetencję do tego by tak postępować, a skoro tak, to powinieneś wiedzieć, że Twoja wolność (tekże do wypowiedzi), kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa innych ludzi, np. prawo do poszanowania godności osobistej i wolności słowa. Tak więc jeszcze raz pozwól innym mieć własne zdanie na każdy temat, no i "NIE KRZYCZ, ŻE JEST ZA GŁOŚNO!" ;)
Mam nadzieję, że to rozumiesz.
0
prosto., fajnie, że się rozumiemy. Ja również nie miałem zamiaru obrazić Ciebie i jestem przekonany, że tego nie uczyniłem, nawet parafrazująć Twoje zdania. Chciałem tylko, żebyś dostrzegł swoją hipokryzję - zabraniasz wyrażać komuś jego osobiste opinie, samemu jednak komentując, de facto wylewając nam swoje prywatne refleksje, w dodatku w dość cyniczny sposób. Dobrze, że w kolejnym komentarzu udało Ci się pohamować...
Być może rzeczywiście nadajemy na innych falach. Dedukując z Twojego nicka, nosisz pewnie luźne spodnie i bluzy Prosto oraz "Vans'owate" buty. Ja muszę chodzić pod krawatem, choć z przyjemnością w wolnych chwilach przerzucam się na bardziej miastowe ciuchy i spotykam się pod blokiem ze znajomymi na bronxie... No i oczywiście w azulgranowej koszulce co niedziela w gdzieś w barze :D
Pozdro!
0
prosto., troszeczkę się za bardzo naprężyłeś. To, że nie podobają Ci się dywagacje na temat możliwości transferowych "to powinno obchodzić tylko Ciebie". Że nie znosisz sezonowców - też. I to, że nie utożsamiasz się z Barceloną do tego stopnia, by mówić o niej, że to "Twoja drużyna" - również powinno obchodzić tylko Ciebie i nie powinieneś był w związku z tym wypowiadać się na te tematy na tej stronie.
Jednak skorzystałeś z okienka do wpisywania komentarzy, by podzielić się z nami swoimi uwagami, które z zaciekawieniem przeczytaliśmy zapewne wszyscy.
Dlatego proszę - nie ważne czyje są to wypowiedzi, na jakiej kanwie padają i w jakiej formie, jeśli nie łamią punktów regulaminu - pozwól im tutaj istnieć, szanując ich autorów, zamiast obrzucać ich ukrytymi między wierszami inwektywami.
Choć przyznaję Ci po części rację, wykaż się odrobiną zrozumienia. Nie wszyscy są tutaj erudytami równymi Tobie. Większość z nas to zwykli kibice, którzy każdą wiadomość dotyczącą ukochanego klubu, komentują w spontaniczny, czasem chaotyczny sposób, pod wpływem emocji, dlatego powinieneś (jako niewątpliwie rozsądny człowiek) uszanować stosowane w w wypowiedziach wielu z nas (pewnie i moich) prostackie kolokwializmy, czy też banalne nieścisłości etymologiczne, które jednak w języku sportowym utarły się i powszechnie są akceptowane. Troszeczkę dystansu!
Pozdro dla Prosto.
0
Nie gram w FM... Hehe. Zazwyczaj, jak chcę pograć, to wychodzę na boisko :D A to dowód, nagrany co prawda chyba 4 lata temu, ale dowód: http://www. youtube .com/watch?v=bCo7faUGbKw (usunąć dwie spacje)
0
Urby Emanuelson jak najbardziej na tak, ale z tego co się orientuję, Ajax żąda za niego ok. 25 mln euro...
0
Trochę głupio spekulować na temat transferów bo trener i tak postąpi jak chce. Natomiast wydaje mi się, że Barcelona w tym sezonie nie będzie szaleć, a spekulacje o transferze Ibrahimović'a czy Ribery pozostaną tylko spekulacjami. Co najwyżej przytrafią się jakieś dwa, trzy transfery mniejszej wagi i może ewentualnie wróci na stare śmieci Cesc, co można by uznać za sensację transferową. Jednak jestem pewien, że tak się nie stanie, gdyż Arsenal żąda zbyt wygórowanej kwoty za Fabregasa (ok. 40-50 mln euro), co jest nie do przyjęcia, zważając na to, że jest on naszym wychowankiem, który w dodatku w dość dziwnych okolicznościach opuścił Ciutat Esportiva...
Ja liczę raczej na to, że wydając stosunkowo niewielką kwotę uda się sprowadzić w miarę efektywnych piłkarzy. W związku z prawdopodobną wyprzedażą w Valencii można spróbować pozyskać Villę oraz Matę. O pozyskaniu Davida Villi w przystępnej cenie też można raczej zapomnieć, więc może chociaż Forlana z Atletico udałoby się ściągnąć. Wolałbym Villę, ale Forlan pewnie chętniej zgodziłby się na pozycję zmiennika, albo raczej pewnego rodzaju uzupełnienie składu, z uwagi na swój wiek...
Mimo wszystko skupiłbym się bardziej na Macie, bądź kimś jego pokroju, jako wzmocnienie lewej strony. Gdyby nie Mata, to mógłby być np. Miralem Pjanić, obecnie 19-latek z Olympique Lyon, który świetnie się rozwija (http://www. youtube. com/watch?v=YA7eC3NUPOA -> tu próbka jego umiejętności z jednego meczu, ale zapewniam was, że podobny poziom prezentuje w każdym swoim występie; usunąć spacje w linku). Myślę, że transfer zamknąłby się w kwocie 12-15 mln euro i chłopak nie miałby nic przeciwko byciu na razie zmiennikiem Henry'ego. Podobnie zresztą Juan Mata.
Na pewno nie da się uniknąć wzmocnienia lewej strony obrony. Kto przybędzie jako konkurent Abidala? Nie mam pojęcia. Nie liczę na Lahma, ani na Cole'a, bo Ci kosztowaliby znów majątek, a Barca nie słynie z wydawania fortuny na piłkarzy. Z drugiej strony jak do tej pory najdroższym piłkarzem w historii Barcy był właśnie pozyskany rok temu Dani Alves na prawą obronę, więc dlaczego w tym roku historia miałaby się nie powtórzyć na lewej stronie?
Tak czy owak, nie robię sobie nadziei na kilka transferowych hitów. Może jakiś jeden się trafi. Pozostałe zakupy to będzie kosmetyka.
Zapewne jednak nie unikniemy sprzedaży kilku graczy: Gudjohnsena, Sylvinho i Hleba w pierwszej kolejności, a później pewnie także któregoś z młodych orłów: Bojana bądź Pedro. Ci ostatni czuję, że zostaną wypożyczeni aby nabierać szlify, grając może w słabszej drużynie, ale zdecydowanie częściej...
0
II połowa part 3 jest uszkodzony :/ i nie da sie wypakować :/
0
"nażelowany prawy sierp"! 10/10 :D
0
Już nie mogę się doczekać :)
0
dzięki Bogu nie będzie Szpaka... ufff...