0

na pewno nie co pokazala ich rywalizacja w grupiwe- ale jednak zeby dosjc do finalu - wystarczyloby im wygrac dwumecz z PSG, w ktorym beda mieli duze szanse - to naprawde autostrada do finalu.

1

"Ta Malaga za ery Pepa była wyżej w tabeli, ale widać jak za Pepa potrafiliśmy ich bić, a teraz są niżej i mecze z nimi to jest jak droga krzyżowa dla nas."

Hm - podalem przyklad Sevilli ktora otluklismy w poprzednim sezonie 5-1 (a Ty napisales, ze za Pepa bylo latwiej) - za Pepa z Atletico przegrywaliśmy np. 4-2 i 2-1, a teraz za Lucho z nimi wygrywamy.

Za Pepa w lidze byla Osasuna, ktora byla zawsze ciezkim rywalem u siebie - ze wzgledu na ich styl.

Malaga za Pepa byla wyzej w tabeli - ale tez grala troche inny futbol (bardziej ofensywny) - ktory nam odpowiadal - teraz Malaga slynie z bardzo dobrej defensywy - dlatego tak z nimi ciężko nam idzie.

Jednak opieranie teorii o bardziej wyrownanej lidze na tym, ze z Malaga nam sie gralo wowczas latwiej jest spora nadinterrpetacja - zreszta podalem argumenty powyzej.

0

Mysle, ze wlasine to jest klucz do Twojego pytania - wowczas bylo tak, ze kazdy mogl odrobic / stracic w kolejnej kolejce punkty - wiec bylo wiadomo, ze 2-3 porazki i 2-3 remisy nie spowoduja ze przegrasz lige. Obecnie jest tak, ze od sezonu 2008 lige wygrywal zepsol ktory zdobyl minimum 87 (i to tylko raz), a tak to do mistrzostwa zawsze potrzebne jest ponad 90 pkt albo nawet 97.

W sezonie 09/10 Real zdobyl 96 pkt!!! i nie zdobyl tytulu. Do tego w ostatniej kolejsce jak juz wiedzieli ze Barca wygrywa z Valladolid 4-0, to bez spiny zremisowali z Malaga, wiec mozna powiedziec, ze mogliby miec i 98 pkt. Taka liczba pkt i tak nie wystarczylaby im tak do mistrzostwa.

Niestety taka sie liga zrobila, ze mistrzostwo decyduje sie na poziomie >90 pkt (trzeba liczyc nawet kolo 95), wiec latwo policzycz ze zespol moze max stracic ok. 20 pkt w lidze, czyli jakies 4 porazki i do tego 4 remisy.

0

nie uwazam, zeby poziom sie wyrownalk - Lucho zdobyl 94 punkty w poprzednim sezonie, Real 92 - liczby mowia wiele.

W tym sezonie znowu idziemy na grubo ponad 90 pkt, Atleti moze tez zakresic sie kolo 90.

To raczej pokazuje, ze dalej czolowka leje wszystkich w lidze jak idzie - tak samo bylo za Pepa :)

W poprzednim sezonie zlalismy Seville za Lucho 5-1, w tym ogralismy Valencie 7-0 w PK, z Atletico 9gdy gral tam jeszcze Aguero i Kun) za Pepa dwa razy przegralismy.

Fakt, ze Atletico zaczelo bic ogorków regularniej i znacznie zblizylo sie do Barcy i Realu, ale ani Sevilla, ani tym bardziej Valencia, a Malaga juz w ogole pogorszyla swoja poziom niz np. w 2012 wcale nie zblizyly sie poziomem do Realu i Barcy w stosunku do tego co bylo w 2009 roku.

1

mowisz o meczu Las Palmas - Real - rzeczywiscie progres...

0

"wiele lat temu. Kilka, czy kilkanaście lat po wspaniałym okresie w historii, dany klub dalej jest nazywany wielkim(choć w przypadku Ajaxu, nie wielu pamięta, że ten klub 20 lat temu był najlepszą drużyną świata, a w Holandii miał gorszy okres jedynie w latach 2004-2010, kiedy nie był mistrzem kraju),"



Ajax to juz raczej kilkadziesiat, bo w tym roku mija 20-lat

I raczej w Barcelonie o Ajaxie pamietaja bo sfora holendserkich pilakrzy przeiwna sie przez Camp Nou wlasnie z Amsterdamu.



Swoja droga czyli jak w ciagu 10 lat Ajax nic nie osiagnie na arenie miedzynarodowej to juz nie bedzie dla Ciebie wielki?



Inna sprawa, ze chyba liga holenderska nie powinna byc wyznacznikiem wielkosci klubu - bo tutaj mozna powiedziec, ze BATE jest wielkim klubem bo od lat nie wypada z czolowki ligi bialoruskiej.



A czy Nottingam Forest jest wielkim klubem czy nie?



Swoja drogą: "dany klub dalej jest nazywany wielkim" - zmien to prosze na uwazany za wielki przez uzytkownika WS996, bo brzmi to tak jakby za 5 lat mialby nie byc nazywany wielkim...



Podsumowujac Twoje kryteria sa subiektywne i liczba 20 lat od ostatniego triumfu upowaznia do bycia wielkim klubem, ale jak minie 30 lat od triumfu, to juz chyba nie...

0

Widzisz - tu znowu pojawia sie problem w zalcizenia danego klubu do wielkiego badz nie. Piszesz, "wielkie kluby grają o najwyższe cele w rywalizacji międzynarodowej;" - gdzie tutaj pasuje Ajax, ktory wymieniles wczesniej?

Pozniej piszesz, ze kluby jak PSG / City - chca stac sie "sztucznie" wielkie? Przeciez wlasnie te kluby bija sie o najwyzsze cele w rywalizacju miedzynarodowej, wiec wg Ciebie rowniez powinny byc uznane za wielkie, a Ajax juz nie...

Zreszta kilka postow wyzej piszesz, ze jak Sevilla czy Bilbao zaczna demolowac rywali, to beda wielkie. PSG demoluje rywali w lidze francuskiej, a do tego w Lm regularnie gra w 8 w ostatnich latach.

Zreszta znowu pisales ze United to wielki klub, ale ich "walka o najwyzsze cele" nie nalezy do zbyt udanych - obecnie 5 miejsce w lidze to potwierdza.

Dlatego jak pisalem w Twoim rozumowaniu jest duzo niekonsekwencji i duza wybiórczosc odnosnie tego kto jest wielkim klubem a kto nie. Teraz widze, ze pojawila sie kategoria klubów, ktore są "sztucznie wielkie"...

0

"O wielkości klubu świadczą trofea, Bilbao samymi cdr i byciem w najwyższej lidze nie dołączy do największych"

Jakbys nie wiedzial to kiedy CdR bylo kluczowym trofeum w Hiszpanii i jego waga byla znacznie wieksza, wiec szczegolnie umniejszanie triumfów Bilbao w dawnych czasach jest niezasadne.

Tak BTW w kwestii Bilbao jakbys nie wiedzial to Athetic poza CdR ma 8 mistrzostw Hiszpanii i tylko Real (32), Barca (23) i Atletico (10) maja wiecej.

Swoja droga jakie to dojrzale pisanie "real" z malej litery...

0

Masz rację ... nie rozumiem

"Ten wątek o wyjazdach nie miał służyć jako argument, ale jako mała, żartobliwa docinka do tragicznej postawy Sevilli na wyjazdach. :)" padłem ze smiechu ja i kilka osob powyzej. Blagam wiecej nie rzucaj takich "żartobliwych docinek"

1

komu pomogl sedzia? Sevilli gdy nie uznal gola Bale'a na 2-0, a pozniej Realowi gdy nie uznal gola Sevilli

0

"Ja postawiłbym Sevillę na poziomie ciut wyższym od Bilbao, z tym że Bilbao umie grać na wyjazdach."

Czyli mowisz, ze Sevilla nie jest klubem wielkim, ale stawiasz ich wyzej od Bilbao ktore dla Ciebie pewnie tez nie jest klubem wielkim, a ktore jako jedyne poza Barca i Realem ngidy nie spadlo z La Liga i ktore jest drugim po Barcelonie klubem z licbza wygranych PK.

To wymien prosze wielkie kluby wg Ciebie - Barca i to wszystko.... - choc nie wiem czy nawet bo podejrzewam, ze jak przyjdzie sezon, gdzie zaliczymy klilka porazek na wyjezdzie to i Barca przestanie byc dla Ciebie wielkim klubem...

0

akurat uwazam, ze w zabawnay sposob opisane, a z drugiej strony wyłączenie Cra z najlepszych graczy na swiecie :)

0

inna sprawa, ze o wielkosci klubu nie swiadczy jego obecna forma ani u siebie ani na wyjezdzie z tego czy ostatniego sezony - tylko troche wiecej czynnnikow :) - to tez tak na przyszlosc

0

Prosze nastepnym razem konstruuj swoje zdania logicznie, bo powiedzenie, ze "Wielkie kluby potrafią wygrywać na wyjeźdie i wykorzystywać dogodne okazje."

mozna przypiac do kazdego klubu.

0

Wielkie kluby potrafią wygrywać na wyjeźdie i wykorzystywać dogodne okazje." - wymeniaj wielkie kluby teraz... zastanow sie jeszcze raz co napisales

Ktos moze napisac, ze Barca jest marnym klubem bo kiepsko strzela karne, a jak sam napisales wielki klub potrafia wykorzystywac dogodne okazje. Rzut karny to dogodna okazja, a ze Barca zdecydowanie nie potrafi czesto wykorzystywac karnych implikuje to ze nie uwazasz Barcy za wielki klub :)

Sevilla to wielki klub i pokazuje to od apru ladnych lat w europesjkich pucharach - maja swoje problemy z meczami wyjazdowymi, ale punktowo stoja calkiem niezle i są na 5. miejscu w lidze.

Zamiast sie dalej pograzac, lepiej juz nic nie pisz.

4

Nie rozumiem czemu komentatorzy elven tak podkreslaja, ze CR rozegral dobry mecz??

Chyba wiecej powinni mowic o Bale'u czy nawet Benzemie, ktorzy zagrali duzo lepiej, ale nazwisko robi swoje.

2

"Wolę wygraną z Realem niż Ligę Mistrzów" - powaznie?? Ja bym wolal remis w el clasico i zwyciestwo w LM i mysle ze 99% tez by wolalo

0

moge powiedziec : a nie mowilem :)

0

co?? Celta jest na 7 miejscu w lidze...

1

"Sevilla jest jednak marnym klubem. " - zastanow zanim kolejny raz napiszesz tak abzdure - Sevilla gra slabo na wyjzadach do tego miala duzo soalbien (brak Vitolo, Banegi, Nzonziego, Konoplyanki) - i jeszcze do tego pokonali zarowno nas jak i Real u siebie.

Sevilla regualrnie wygrywa LE - czyli jezeli Sevilla wygrywa LE - to nie wiem ile klubow musisz okreslac mianem marnego...

0

Ronaldo strzelil swoja pierwsza bramke przeciwko zespolom z TOP5 La Liga.

1

pewnie to, ze mamy wciaz 7 pkt :) - ale tak czy inaczej niepotrzebna napinka

0

bramka dla Realu na 2-0 w pierwszej polowie tez byla prawidlowa

1

no to sedzie co zabral to oddal

0

teraz pozostaje tylko Balotelli

0

Hasło Penadlo z fcbarca.com musialo dotrzec do MAdrytu

0

Cr - ah jest i mistrz karnych

0

glupi faul Reyea

1

"nawet moj tata" - to slowko nawet brzmi tutaj co najmniej dziwnie

0

wlasnie niezbyt czesto - bo to ameryklanska terminologia - polska jest taka, ze najpierw dzien/miesiasc/rok

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?