- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1480 Culés
Gorące dyskusje
Luciano99
29
Jeśli grubas jest mądry, to powinien powiedzieć w tym momencie:- Sory Julian, ale nas tu dymać... » Czytaj dalej
10 odpowiedzi
gumaz
7
https://x.com/znowu_samolotem/status/2064545209531117584@Bocheno1 @Kessie trzeba poprostu szukać .
7 odpowiedzi
AmigoBlancos
3
Konaté piłkarzem Realu Madryt kontrakt do 2030 roku ✅️Dumfries podpisał kontrakt z Realem do... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1480 Culés
2
Jestem ciekawy reakcji niektórych kibiców na tej stronie gdyby liga była jak kiedyś. Real i Barca zawsze były najlepsze w Hiszpanii, ale te drużyny często się potykaly i porażki i remisy dosyć często się zdarzały i nie było takiej przewagi nad resztą drużyn.
1
@Sekator Taka prawda że właśnie Guardiola miał łatwiejszą robotę w lidze niż Enrique, za Pepa laliśmy Sevillę 5-0 czy Atleti, Valencie i Malagę też dużo potrafiliśmy ograć, a za Lucho nawet te słabsze drużyny zaczęły grać na wyższym poziomie i wygrywanie Ligi stało się trudniejsze, a co dopiero takie Atleti co teraz liczy się w walce o Mistrza, a kiedyś było regularnie przez nas i Real bite. Po prostu poziom się wyrównał.
1
@Sekator Ja jestem ciekawy co by było, gdyby Barcelona do ostatniej kolejki walczyła o awans do europejskich pucharów, albo musiała zrobić szpaler na Bernabeu.
Tutaj po jednym remisie jest rozpacz, a co by się działo gdyby ci kibice tamte rzeczy widzieli.
1
@daniel32778 Mi chodzi o bardziej odległe czasy. Gdy jeszcze Deportivo wygrywalo ligę, gdy 70-80 pkt mógł mieć lider na koniec sezonu, a nie teraz kolo 100...
0
@daniel32778 nie uwazam, zeby poziom sie wyrownalk - Lucho zdobyl 94 punkty w poprzednim sezonie, Real 92 - liczby mowia wiele.
W tym sezonie znowu idziemy na grubo ponad 90 pkt, Atleti moze tez zakresic sie kolo 90.
To raczej pokazuje, ze dalej czolowka leje wszystkich w lidze jak idzie - tak samo bylo za Pepa :)
W poprzednim sezonie zlalismy Seville za Lucho 5-1, w tym ogralismy Valencie 7-0 w PK, z Atletico 9gdy gral tam jeszcze Aguero i Kun) za Pepa dwa razy przegralismy.
Fakt, ze Atletico zaczelo bic ogorków regularniej i znacznie zblizylo sie do Barcy i Realu, ale ani Sevilla, ani tym bardziej Valencia, a Malaga juz w ogole pogorszyla swoja poziom niz np. w 2012 wcale nie zblizyly sie poziomem do Realu i Barcy w stosunku do tego co bylo w 2009 roku.
0
@Sekator Mysle, ze wlasine to jest klucz do Twojego pytania - wowczas bylo tak, ze kazdy mogl odrobic / stracic w kolejnej kolejce punkty - wiec bylo wiadomo, ze 2-3 porazki i 2-3 remisy nie spowoduja ze przegrasz lige. Obecnie jest tak, ze od sezonu 2008 lige wygrywal zepsol ktory zdobyl minimum 87 (i to tylko raz), a tak to do mistrzostwa zawsze potrzebne jest ponad 90 pkt albo nawet 97.
W sezonie 09/10 Real zdobyl 96 pkt!!! i nie zdobyl tytulu. Do tego w ostatniej kolejsce jak juz wiedzieli ze Barca wygrywa z Valladolid 4-0, to bez spiny zremisowali z Malaga, wiec mozna powiedziec, ze mogliby miec i 98 pkt. Taka liczba pkt i tak nie wystarczylaby im tak do mistrzostwa.
Niestety taka sie liga zrobila, ze mistrzostwo decyduje sie na poziomie >90 pkt (trzeba liczyc nawet kolo 95), wiec latwo policzycz ze zespol moze max stracic ok. 20 pkt w lidze, czyli jakies 4 porazki i do tego 4 remisy.
0
@mekston Ta Malaga za ery Pepa była wyżej w tabeli, ale widać jak za Pepa potrafiliśmy ich bić, a teraz są niżej i mecze z nimi to jest jak droga krzyżowa dla nas.
1
@daniel32778 "Ta Malaga za ery Pepa była wyżej w tabeli, ale widać jak za Pepa potrafiliśmy ich bić, a teraz są niżej i mecze z nimi to jest jak droga krzyżowa dla nas."
Hm - podalem przyklad Sevilli ktora otluklismy w poprzednim sezonie 5-1 (a Ty napisales, ze za Pepa bylo latwiej) - za Pepa z Atletico przegrywaliśmy np. 4-2 i 2-1, a teraz za Lucho z nimi wygrywamy.
Za Pepa w lidze byla Osasuna, ktora byla zawsze ciezkim rywalem u siebie - ze wzgledu na ich styl.
Malaga za Pepa byla wyzej w tabeli - ale tez grala troche inny futbol (bardziej ofensywny) - ktory nam odpowiadal - teraz Malaga slynie z bardzo dobrej defensywy - dlatego tak z nimi ciężko nam idzie.
Jednak opieranie teorii o bardziej wyrownanej lidze na tym, ze z Malaga nam sie gralo wowczas latwiej jest spora nadinterrpetacja - zreszta podalem argumenty powyzej.