0

I właśnie po to są szerokie składy.

1

Karma wróci i zrobi im z dup wylotówkę na Kielce... zobaczycie, już niedługo musi się to skończyć.

0

Przed naszym 4. golem naszły mnie takie myśli: gramy naprawdę świetny mecz ze słabo dysponowanym rywalem i prowadzimy 3-1, Real grając beznadziejne mecze też wygrywa po 3-1. Zatraciliśmy łatwość zdobywania goli, za Pepa zamykaliśmy mecz po pół godzinie, teraz mimo że gramy naprawdę dobrze, z golami u nas słabo.

0

Tak sobie myślę... kto dziś pokazał że jest lepszym piłkarzem? Ronaldo strzelając 3 gole czy Messi strzelając 1?

2

Pary podzieliły się tak, że z każdej powinna wyjść mocna drużyna. No może poza Sevilla-Leicester. Nie będzie łatwego przeciwnika w 1/4. Co do Napoli to proponowałbym jednak trochę się ogarnąć. Tabele ułożyły się tak, że Real mógł trafić na Monaco, Juve, Arsenal, Leicester albo właśnie Napoli. Więc mam pytanie do wszystkich płaczących: która drużyna wg Was jest znacząco mocniejsza od Napoli? Juventus na pewno, a reszta? Arsenal, który nie potrafił wygrać ze słabym PSG? Monaco? A może Leicester? 14. drużyna PL. Sam jestem pierwszy do krytykowania farta Realu ale teraz trzeba przyznać nie mają tak łatwo.
My też damy radę, potrafiliśmy bić PSG jak grał tam Ibra, więc tym bardziej bez niego damy radę.

0

To tylko pokazuje że mamy problem z motywacją i koncentracją. Potrafiliśmy wygrać bardzo trudne mecze Sevillą i Valencią a tracimy punkty u siebie. Nasi zawodnicy myślą że u siebie samo się wygra.

0

Ja bym tego nie nazwał fartem, tylko słabością przeciwników. Barcelona w ostatnim czasie grała najgorszą piłkę od 10 lat, a Real (mimo tego że też nie gra dobrze) bije wieloletni rekord meczów bez porażki. Mimo tego mamy do nich "tylko" 6 pkt straty. Teraz wydaje się że odbiliśmy się od dna, a każda passa kiedyś się kończy, więc i Real w końcu przegra. Mówienie w połowie sezonu kto bardziej zasłużył na tytuł jest bez sensu.

0

Nie dziw się że ludzie mają ból, skoro największy rywal jedzie na farcie tak bardzo, że już przekracza to wszelkie granice. ludzi to wkur.... i dają temu upust tutaj, bo niby gdzie?

0

E tam, ja bym się wcale nie obraził jakbyśmy mieli drogę jak Real w poprzednim sezonie. Dla mnie mówienie "jak się chce wygrać puchar to trzeba wygrać ze wszystkimi" jest bez sensu. Lepiej mieć łatwiej niż trudniej.

1

Jeżeli teorie spiskowe o ustawionych losowaniach się sprawdzą, to nie powinniśmy trafić na Bayern. Uefie w żaden sposób się nie opłaca żeby faworyci wybijali się już na etapie 1/8, raczej powinni dążyć do ich rozstawienia, tak jak to miało miejsce w 1/4 w tamtym roku.

0

Wola walki to nie wszystko, na razie udaje im się za każdym razem. Żeby przy każdej możliwej wyciągać mecze w końcówkach oprócz woli walki potrzeba masę szczęścia, a to prędzej czy później się skończy.

11

Bardzo śmieszne, napisz jeszcze coś...

1

To jest jawny sabotaż. Niedopuszczalne jest takie marnotrawstwo. Przy takich zarobkach mają strzelać, przykro mi. Teraz to już nie jest pech tylko brak koncentracji i niechlujstwo.

0

Może i masz rację, ale zawsze lepiej trafić na słabszego przeciwnika. Jak byśmy w poprzednim sezonie nie trafili na Atletico to zapewne gralibyśmy w półfinale. Także dla mnie byle nie Bayern i PSG.

0

Skandal i tyle, cóż powiedzieć. Oby ostatnia.

0

Kibice mają swoich "ulubionych" zawodników. Na pewno jest to Mathieu, ostatnio Gomes i oczywiście "król polowania" Paco. Rakitic gra ostatnio totalny piach a jakoś się mu nie obrywa jak Gomesowi. Mascherano co rusz zdarzają się błędy zawalające bramki a jakoś nikt go nie krytykuje jak Francuza. No i oczywiście Paco, który przez niektórych jest nazywany najgorszym transerem w historii. Po trzech miesiącach (nie) grania.

0

Tak zwana gra do końca to dla mnie jeden z najgłupszych sloganów w piłce nożnej. Że co, że inne drużyny kończą mecz w 85 minucie? Real wczoraj nie zrobił w końcówce nic nadzwyczajnego - po prostu sprezentowaliśmy im debilnego wolnego, którego udało się im wykorzystać. Gdyby nie głupota Turana nie byłoby wolnego i całego pieprzenia o grze do końca.

1

Ja bym proponował żebyś jednak pomyślał zanim coś napiszesz. Bo ja pamiętam transfery Gerarda, Rochembacka, Giovanniego, Cristanvala, Hleba, Chygrynskiego i wielu innych.
Przychodzi 22 letni chłopak do najlepszego ataku na świecie, a Ty po 3 miesiącach piszesz że to najgorszy transfer w historii. Mam nadzieję że Paco zagra teraz z Borussią, niedługo kolejny mecz w pucharze. Oby Paco się przełamał bo już nie mogę patrzeć na to obwinianie go o całe zło w tym sezonie.

0

Zapomnijmy chwilę o przebiegu meczu. Przystępowaliśmy do niego po najgorszym meczu od 10 lat, mieliśmy grać z drużyną, która nie przegrała 32 razy. Jesteśmy totalnie bez formy. Przy tych okolicznościach ten remis wcale nie jest taki zły.
Do końca roku nie mamy już trudnych spotkań, trzeba je wygrać i spokojnie odbudować formę na styczeń, bo wczoraj w drugiej połowie było już naprawdę nieźle.

6

No tak, znowu Paco zawalił nam mecz. Mam nadzieję że w zimie go sprzedamy.

0

Ja się będę upierał, że mamy do czynienia z najsłabszym Realem od lat. Niebywała jest ich seria przy takiej formie, to jest po prostu niemożliwe. Ale karma wraca.

1

Ma rację, powinien być karny, mieliśmy szczęście.

0

Przestańmy psioczyć, spókrzmy na pozytywy.
1 wrócił Iniesta i widać różnicę.
2 Busquets jeszcze nie zapomniał wszystkiego
3 Real ciągle nic nie gra, fart musi się wreszcie skończyć
4 mimo naprawdę słabej formy zagraliśmy niezły mecz

Szkoda tylko że Ney jest tak bardzo słaby. Z nim gramy w 10 niestety. Do tego przy kartce znowu pokazał że jest dzieciakiem.

0

A jaki jest największy paradoks tego meczu? Gramy katastrofalnie a mimo tego gol pada znowu po indywidualnym błędzie, a nawet "wielbłądzie". To jedyny pozytyw tego meczu.

43

Wybaczcie drodzy użytkownicy, ale chyba sobie kpicie. Ter Stegen o 1 nota wyżej niż Suarez? Gdyby Paco zagrał taki mecz dostałby 1 i został nazwany ojcem straty punktów. A co niby złego zrobił MATS, że dajecie mu ocenę poniżej wyjściowej?

0

Nie przesadzaj w drugą stronę, nikt nie zwalnia LE po 2 meczach. Fakt jest jednak taki, że od półtora roku gramy słabo. Każda drużyna z dobrze zorganizowaną defensywą i niezłym pressingiem sprawia nam problemy. O ile z Atletico, Realem czy Bayernem może się to zdarzyć, to z Alaves, Malagą czy RSSS już nie powinno.
Nie wiem czy po serii "trenerów z nikąd" nie przyszedł czas na jakiegoś uznanego i doświadczonego, który po prostu nauczy nas grać od nowa, bez Xaviego i Iniesty.

1

Problem w tym, że Barca gra słabo już bardzo długo - tak naprawdę cały poprzedni sezon. Teraz jest tylko gorzej. Nikt nie zwalnia Enrique po 2 słabszych meczach, ale po półtora roku trzeba by się zastanowić.

0

Niesamowity Isco i Kovacic? Ten pierwszy jeszcze niedawno lżony i sprzedawany bo za wolny, przetrzymuje piłkę i nie ciągnie gry do przodu. Dopiero z Atletico zagrał dobry mecz. Kovacic jeszcze niedawno siedział bardzo głęboko na ławce, a teraz jak wróci Casemiro zapewne na nią wróci.

0

Mamy przed sobą mecz z najgorszym Realem od lat - będę się przy tym upierał. Do tego zdziesiątkowany kontuzjami i z naprawdę słabym Modricem. W normalnej dyspozycji powinniśmy ich rozgnieść.
A wczoraj? Jeszcze 2 sezony temu taki przeciwnik byłby wymarzony. Otwarta gra i wysokie wychodzenie w 6 do presingu - nic tylko szybkie 2-3 podania i wyjście do przodu z przewagą liczebną. Kiedyś byłaby rzeź a wczoraj nie potrafiliśmy 3 podań pod rząd sklecić. Ter Stegen w końcu zaczął wybijać długie piłki bo nie miał komu podać - zero ruchu.
Jestem przekonany że wczoraj widziałem najgorszy mecz Barcelony w mojej karierze. Jedyne co pozostaje to wierzyć, że impuls w postaci powrotu Iniesty coś zmieni. Wiele razy to już pisaliśmy, ale gorzej już naprawdę być nie może. Całe szczęście, że Zidane jest taktycznym impotentem, może dzięki temu nie będzie kompromitacji.

0

Co za dramat...

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?