ali3gator
Dołączył/a: lipiec 2024
Warszawa
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
Real traumy dostanie, bo sędzia im kartki daje. Nieprzyzwyczajeni.
0
@MiGzi Coś takiego, chyba z dwugłowym coś. Ale może gra i się oszczędza.
0
Jak ten Mbappe to zrobił, że się tak szybko wyleczył?
0
oo, a co to się stało temu Realu?
0
@Awtameok_Klana Zgadzam się, to jakieś takie sztuczne. Ale może po prostu nie chcą pompować, bo nie wiedzą jak jest z formą Szczęsnego i czy nie okaże się, że jeszcze przegra rywalizację z Peną. :)
0
@misterio Cały misterny plan w p. Może Pena nie obserwuje mediów.
0
@Zoker To się nie wyklucza. Szybkich tak, ale to jest szybkość na 70%. Są oczywiście wyjątki.
0
Plan jest taki, żeby Szczęsnego przez 3 tygodnie chować u Lewego w szafce, żeby Pena się nie obraził i nie stracił motywacji.
Dlatego wszystko tak po cichaczu.
0
@Awtameok_Klana Mocno nie jest, ale ma na tyle dobre CV, że marketingowo można by było to trochę rozdmuchać. I zrobić to tak, żeby szacunek do Stegena był zachowany.
1
@Kidd A ja właśnie na FDJ liczę, bo on w prajmie był niezłym potworem i te jego wejścia do przodu by bardzo pasowały do filozofii Flicka. Przydałby się jako DM.
0
Ja to mam w ogóle wrażenie, że dziś coraz mniej zawodników robi tak wiele tak dynamicznych sprintów jak choćby ostatnio Raphinha, czy kiedyś Messi, Dembele. Raczej rzadko widać, żeby ktoś rozwijał 100% czy nawet 95% prędkości.
Nawet Mbappe zwolnił, przez co stracił swój największy atut. (a i tak chyba właśnie mu dwugłowy padł)
Bo przy tak napiętym kalendarzu sprinty generują duże ryzyko kontuzji mięśniowej, więc wielu się oszczędza i być może nawet z analiz wyszło, że korzyść z takiego biegania nie jest warta kontuzji.
1
@Kidd Jest szansa, że jak DeJong i Gavi wrócą do formy, to ta linia pomocy będzie jakoś wyglądała i miała szansę się rotować bez utraty jakości
3
@Arden no biega skubany jak po jakimś koksie
5
@Barcaa12 żeby Pena nie zauważył
0
Bieda trochę z tym podpisaniem kontraktu. Już nawet nie chodzi o to, żeby podbijać ego polskich kibiców, ale po prostu marketingowo mogli wyciągnąć z tego trochę więcej, bo Szczęsny to jednak nie jest taki noname.