ZuzkaW
Dołączył/a: sierpień 2011
4 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
"Warto zauważyć, że trener powołał 19 zawodników, więc jednego z nich będzie musiał skreślić przed meczem."
Nadal może nie powołać Luisa. Może to takie zagranie żeby potrzymać trenerów Tottenhamu w niepewności.
0
O, no proszę, dobrze wiedzieć :)
Udanych poszukiwań!
0
Pewnie znasz Chicka Coreę, ale jeśli nie, to myślę że jego twórczość mogłaby Ci przypaść do gustu.
Muzyka o której wspomniałam jest zdecydowanie bardziej po stronie elektroniki i popowego jazzu, niż te zespoły które podałeś. Do Twojego zestawienia najbliżej byłoby Skalpelowi i Ibrahimowi Maaloufowi z albumu Red & Black, jeśli chodzi o to czego słucham.
Poniżej wariacje na temat jazzu i elektroniki:
Portico Quartet album Isla;
GoGo Penguin v2.0 czy Man Made Object; zespół inspiruje się elektroniką w czasie tworzenia akustycznych utworów
Hidden Orchestra,
Erik Truffaz np. w utworach Kudu, Skin.
Alfa Mist - Keep on
Floex - np. Pinky Pong, Mecholup. Można go kojarzyć z soundtracków do Machinarium i Samorosta.
Inspiracje muzyką świata są u wspomnianego już Ibrahima Maaloufa (Europa, Bliski Wschód, Ameryka); w soundtracku do Cowboya Bebopa, u Yoma (np. Au commencement ), o Dhaferze już mówiłąm (np.
Na tym poprzestane, bo i tak się zrobiło dużo tego wszystkiego.
0
Słuchamy innych jazzowych brzmień, zdaje się ;)
Ulf Wakenius - Vagabond, Lars Danielsson (sprawdź np. Lviv, Asta; z albumów Tarantella ma kilku świetnych wykonawców). Avishai Cohen Trio, album Gently Disturbed.
Tigran Hamasyan ma różnorodną twórczość. Znalazły się w jego utworach miksery, czy gitary elektryczne i wokalizacje (np. Red Hail). Dhafer Youssef gra etnojazz, ale to może nie być ta część świata, której wpływy Cię interesują.
Oregon nie znałam, dzięki :)
Słuchasz czasami połączenia jazzu i elektroniki? Albo orientalnego jazzu?
0
Espen Eriksen Trio & Andy Sheppard, LAM, Wojtek Mazolewski Trio, ATOM String Quartet, Lars Danielsson, Dharef Yousef, Avishai Cohen (i Avishai Cohen Trio), Brad Mehldau,Adam Bałdych i Yaron Herman, Thierry Maillard Trio, Neil Cowley Trio, Triosence, The Dave Brubeck Quartet, Emil Brandqvist Trio... Może znajdziesz coś dla siebie ;)
0
Mnie chodzi o to czy ktoś potrafi coś wytłumaczyć, od pewnego poziomu, ale rzetelnie; a nie o to czy ktoś wykłada na uczelni. Mogłam napisać - jeśli umie się coś wytłumaczyć 5 latkowi, ale to znacznie mniej prawdopodobne ;)
Jasne że sam tytuł niewiele znaczy - miałam profesora chemii na UW, który lubował się w teoriach spiskowych i pokazywał fałszywe statystyki, chociaż poza tym bardzo przyjemnie tłumaczył to co powinien i w czym się specjalizował.
Cały czas przyjmujemy rzeczy na wiarę, bo nie da się wiedzieć wszystkiego (zresztą co by to miało znaczyć?); w pamięci utrzymuje się głównie to co jest używane. Na ogół wystarcza nam, że coś działa i że zdroworozsądkowo, lepiąc jakieś urywki wiedzy i to co się zasłyszało, jesteśmy w stanie wymyśleć sobie hipotezę, która będzie brzmieć prawdopodobnie (dla nas). Wiadomo, że im bardziej potwierdza nasze przekonania tym bardziej prawdopodobna ;)
Od razu się człowiek czuje jakby coś wiedział, czemu więc się tym nie podzielić z innymi i przekonać ich że ma się rację. To znowu nie jest takie trudne, bo wszyscy jesteśmy podobni i łatwo uznać że to co zdroworozsądkowe i działa, jest jakąś prawdą.
Tylko czy naprawdę chcemy takich właśnie dyskusji, w których chodzi przede wszystkim o to żebyśmy mieli rację i znaleźli jak najwięcej osób które się z nami zgodzą?
Nie podsyłam linku jako jedynej świętej prawdy, tylko polecam do przeczytania i zweryfikowania samemu.
0
[Nie moge już edytować.]
PS Ten akapit to tak bardziej w przestrzeń niż do Ciebie, bo widzę że nie obrzucasz niczego bluzgiem, ani nie krytykujesz niczego bezpodstawnie (my, Polacy lubimy narzekać - to fakt). Przepraszam, jeśli to zabrzmiało napastliwie ;)
0
Jakbyś miał ochotę poczytać to polecam: http://naukaoklimacie.pl
Podważając cudze kompetencje warto zastanowić się jak dużą wiedzę posiadamy sami, np. czy jesteśmy w stanie poprowadzić rzetelny i merytoryczny wykład na uczelni na dany naukowy temat. Jeśli odpowiedź brzmi: "nie", to polecam przynajmniej nie krytykować osób, które w tym aspekcie przeważają. To naprawdę nie jest tak, że X lat nauki i prowadzenia badań można w logiczny sposób obalić "argumentami" na chłopski rozum.
1
Orphan Black - porusza kwestie transhumanizmu, własności w dobie rozwijających się możliwości biotechnologicznych, porusza klasyczny (i dość niepoprawnie postawiony) problem natura vs wychowanie. Daje do myślenia, bywa niepokojący i zabawny, świetna obsada.
Dollhouse - pierwsze 4 odcinki mogą zniechęcić, ale potem jest coraz lepiej, aż do zapadającego w pamięć finału. Niestety tylko 2 sezony - serial skasowano. Problematyka podobna, jednak znacznie bardziej do West World.
The Expanse - bardzo dobrze wykonana space opera. Tematyka - dynamika społeczno-polityczna, wielkie konflikty.
Jeśli chcesz się pośmiać - Parks and Recreation, The Office - oba to mockumentary.
0
To się nazywa confirmation bias (https://en.wikipedia.org/wiki/Confirmation_bias).
A tutaj trochę więcej o złudzeniach poznawczych (ang. biases): https://www.lesswrong.com/posts/ptxnyfLWqRZ98wnYi/biases-an-introduction
Może dać trochę do myślenia, jeśli się chce ;)
1
Ok, z tym wyczuwaniem to nie jest tak hop siup. Nie zapominajmy, że kiedy chcemy coś widzieć to łatwiej nam to zobaczyć ;)
Nie wierzcie w poradniki typu: "jeśli dziewczyna śmieje się z Twoich żartów", "jeśli przechyla głowę", "jeśli patrzy Ci w oczy", "jeśli jest bezpośrednia" etc. - "...to znaczy że się jej podobasz".
Idąc tym tokiem rozumowania leci na Ciebie każda osoba, która jest przyjacielska albo po prostu próbuje być miła.
I jasne, w tych poradach coś jest, bo statystycznie masz większe szanse u kogoś kto Cię polubi. Nie powinno się jednak wyciągać pochopnych wniosków, bo potem rodzą się te wszystkie memy z tak trudnymi do rozgryzienia kobietami ("wysyła sprzeczne sygnały. Poszła ze mną na piwo, a teraz nie chce się ze mną być!" [wersja ugrzeczniona]).
Najlepiej rozmawiać otwarcie, jak dojrzali ludzie, żeby nie było niedopowiedzeń. Dopiero one tworzą konflikty.
3
Podajesz zawsze ciekawe doniesienia. Pytanie -mógłbyś dołączać źródła dla tych, którzy chcieliby się czegoś więcej dowiedzieć? :)
PS Dla dobra wszelkich dyskusji: "To tylko..." hipoteza - nie teoria. Teoria naukowa to nie byle jakie domysły, tylko wielokrotnie przetestowany, poparty dowodami model, który pozwala na wyjaśnianie i przewidywanie danego zjawiska.
2
Człowiek myśli, że po niepodyktowanym karnym (VAR - po co to komu?) widział w tym meczu wystarczająco dużo, a tu sędzia przyznaje wolny drużynie Levante po tym jak jej zawodnik faulował na żółtą kartkę :')
0
Chodzi o lepsze monitorowanie zachowań agresywnych, w szczególności kiedy ktoś okazuje okrucieństwo w stosunku do niewinnej, nierzadko bezbronnej żywej istoty. Takiej z którą w dodatku ludzie na ogół wiążą relacje emocjonalne. To kwestia zaufania społecznego i wyłapywania zachowań świadczących o tym że ktoś na to zaufanie nie zasługuje. Całe nasze zachowanie społeczne temu podlega.
A teraz czas na mały eksperyment myślowy - jesteś w stanie wskazać dlaczego właściwie ludzkie życie jest warte więcej niż życie innych zwierząt?
I nie chodzi mi o argumenty, które sprowadzą nas do absurdalnych wniosków typu - gdyby tak nie było to byśmy musieli wziąć odpowiedzialność za mordowanie roślin, bakterii, owadów, etc. Nie, chodzi o podstawę dla której uważasz, że to jest absurdalne.
1
A, to luzik :)
Oby nigdy więcej kaców (moralnych i nie) ;D
0
Jak na człowieka z wyrzutami sumienia trochę zbyt wiele mówisz o tym jak to Twój przyjaciel zaczął i powinien się tłumaczyć ;)
Sytuacje nigdy nie są takie same - zmieniają się okoliczności, zmienia się nasza sytuacja osobista. Między innymi dlatego tak trudno coś zmienić w naszym zachowaniu mając na uwadze błędy przeszłości. Zawsze znajdziemy kontekst dla którego nasze zachowanie będzie usprawiedliwione (z naszego punktu widzenia).
Kończąc to pitu-pitu, jeśli uznasz teraz, że wina ostatecznie leży po stronie Twojego przyjaciela i w tej sytuacji bicie było uzasadnione, to w innej sytuacji również sobie znajdziesz usprawiedliwienie.
A jeśli uważasz że bicie nie było uzasadnione, to przyjmij to klatę i nie szukaj winnego, bo niczego nie wyniesiesz z tego doświadczenia.
0
Dzień dobry wszystkim :)
Nie wiem czy szykuje się artykuł ze spotkaniami fanów na El Classico w poszczególnych miastach, więc zapytam - znacie jakieś dobre miejsce w Krakowie do obejrzenia niedzielnego meczu? Może ktoś się wybiera większą grupą?
0
Sci-fi:
The Expanse
Orphan Black
Westworld
Komedie:
Parks and Recreation
The Office
IT Crowd UK
Inne:
Broadchurch
0
Jedyna opcja to kontakt z infolinią producenta. VIN to, jak sama nazwa wskazuje, numer indywidualny. Samochody, nawet tego samego modelu, mogą różnić się wyposażeniem, więc nie ma ogólnej informacji w necie.
0
Skoro już jesteśmy przy lidze boliwijskiej, oto porównanie herbu Nacional Potosí i River Plate z Argentyny:
http://2.bp.blogspot.com/-cEtDvPs1Kcs/Vm2sENsIW8I/AAAAAAAAGOU/jgHKXhiffAA/s1600/Nacional%2Bpotosi%2Briver.jpg
Gdyby ktoś chciał więcej takich smaczków to można je znaleźć tutaj:
http://www.lapizarradeldt.com/2015/12/absurdas-similitudes-en-escudos.html
1
Wrażenia po dzisiejszym meczu: Sandro świetnie wychodzi na pozycję niestety dostaje bardzo mało podań. Widać, że koledzy z dłuższym stażem w I drużynie nie darzą go jeszcze zaufaniem. Przykłady? Przypominają mi się dwie sytuacje z Xavim (wybaczcie, ale nie pamiętam dokładnego czasu), kiedy miał idealne okazje na podanie do Sandro, ale wybrał czekanie aż Messi uwolni się od kilku zawodników Levante (i aż kilku kolejnych zawodników przeciwnika wróci do obrony). Podobnie było z Alvesem, który miał co najmniej kilka dogodnych sytuacji na dogranie do Sandro lecz zwyczajnie go ignorował (po czym na przykład decydował się na wrzutkę, a jak zwykle zresztą nie była to dzisiaj jego mocna strona).
0
Co nie? Barca powinna pokazać Arsenalowi jak wyeliminować Bayern z Pucharu Anglii! Oh, wait... ;)
A żeby było bardziej na temat - niestety strata Delofeu rozpoczęła akcję bramkową Arsenalu, właściwie od wejścia zanotował kilka strat po próbach dryblingu moim zdaniem niekoniecznie potrzebnego.
0
Po tych faulach Busiego powinno już nie być na boisku
0
W ostatnim zdaniu mamy pokazany już pewien problem - trenerzy chcą aby Alexis, Villa i Pedro pomagali Messiemu w zdobywaniu goli. I rzeczywiście chcą tak bardzo, że staję się to ich główną, o ile nie jedyną pracą na boisku. Rozumiem jeszcze takie postępowanie taktyczne w zespole, który dysponuje klasyczną 9, ale Messi gra gdzieś w głębi albo nawet schodzi do połowy boiska. Wtedy, na kogo oni mają grać? Przy defensywnej grze przeciwnika (a jest to znakomita recepta na Barce) zaczyna się rozgrywka rodem z piłki ręcznej, jednak - bez tylu bramek (a czasem i bez żadnej, przez długi czas). A teraz Delofeu. Jeżeli dostałby od Roury wskazówki takie jak Villa czy Pedro również byłby zmuszony do szukania Messiego i nie wiem czy to by wiele zmieniło. Oczywiście mógłby wzbogacić naszą grę o jakiś element zaskoczenia, jeśli popisał by się kreatywnością i dałby radę pod względem psychicznym. Messi mógłby ściągać na siebie obrońców, tak jak zresztą dzieje się teraz, ale w końcu miałby kto zabrać się z tą piłką i strzelić z dystansu.
Sądzę, że problem tkwi w osobie trenera Roury. Nie oszukujmy się chemioterapia to nie sielanka, wątpię żeby Tito miał chęci i przede wszystkim siłę na śledzenie wszystkich szczegółów gry jego podopiecznych i podejmowanie wszystkich decyzji. Nawet jeśli, taki kontakt jaki mają, nie może się równać z obecnością trenera na miejscu.
0
Osasuna zasłużyła na zwycięstwo, bo chłopaki zostawili serce na boisku, aż miło było patrzeć! :D
0
Wydaje się niemożliwe byśmy mieli okazję oglądać w przyszłości takich geniuszy futbolu jak obecnie, ale osobiście wierzę, że jeszcze będzie kogo podziwiać. Dawniej też sądzono, że lepiej być nie może, a tu proszę ;)
PS. Małe pytanie do zgromadzonych: byłby ktoś zainteresowany kupnem najnowszej biografii Messiego? Jeśli tak to zapraszam na priv :)
0
Nie dziwne ze wiecej niz zwykle (ostatnimi czasy) mieli okazje grać piłką skoro każda nasza akcja na ich połowie kończyła sie jakimś "faulem" na tych bezbronnych istotkach. Gra w pierwszej połowie była bardzo szarpana, bo, nie wiem, może dla Realu to była pora leżakowania. Co rusz któryś dosłownie gryzł trawę. Aż ciężko skomentować taką hipokryzję.. Pepe to powinien duże piwo sędziemu postawić, miast opowiadać takie oszczerstwa. Ale już dość o tym.. Bywa.
0
Najmocniej przepraszam chodziło mi o Benificę rzecz jasna ;D
0
Może i jesteśmy w formie jak twierdzi Tito i o czym świadczą wyniki, a jednak podczas ostatnich meczów patrzyłam na naszą grę z trwogą. Szczególnie wczoraj. Naszych zawodników przez długi czas gry trapiła jakaś ofensywna niemoc. Częściej niż zwykle piłka zataczała kręgi bliżej naszej bramki i to bynajmniej nie ze względu na ożywione starania przeciwnika, a nasze własne. Zdarza się Barcie i zdarzało się już dawniej, że długo, może nawet i aż nazbyt długo grzęźliśmy w tiki-tace na linii defensywy i pomocy, co nie pchało nas naprzód, nawet nie angażowało przeciwnika, który już tylko czekał na piłkę, aż sama przyjdzie do niego; a tylko zabierało nam czas. Mieliśmy wczoraj to szczęście, że udało się nam strzelić gola tak wcześnie, jednak jednobramkowe prowadzenie to nie wynik, który się broni(mam nadzieję że mnie dobrze zrozumiecie), szczególnie że nasza obrona wczoraj nie napawała optymistycznie przed meczem z Realem. Gdyby potyczkę ze Sportingiem potraktować jako sprawdzian obrony przed niedzielnymi derbami, to przykro mi to stwierdzić, ale go nie zaliczyliśmy. Jedynie szczęście i dobra dyspozycja Valdesa zdecydowały o zachowaniu czystego konta, a to są czyniki których absolutnie nie możemy być pewni. Za to pewnym jest, że gdy tylko przeciwnik odznacza się jakąś boiskową inteligencją to naraz okazuje się, że niewiele potrzeba by pokonać naszą defensywę. Ot wystarczy jedno rozmyślne podanie na ktoreś ze skrzydeł, które nierzadko pozostają wolne; i szybkosc. Robią nas tak przeciwnicy znacznie gorsi od Realu..
Jeszcze co do tej niemocy jaką wczoraj prezentowaliśmy - tu nie chodzi o głęboką defensywę rywala, ale o to, że odnosiłam wrażenie iż kazdy woli cofnąć piłkę do partnera niż zdobyć się na jakąkolwiek bardziej indywidualną akcję.
0
No, proszę; a ja zawsze (!) spotykam kibicow Realu :/