Busi - wielu go tutaj skreśla, ale to w tej chwili nasz kluczowy gracz :) zobaczcie, że niemal każda akcja idzie przez niego. Efektem jest to, że czasem popełnia błędy jak z Realem, ale ja osobiście nie dziwię się Xaviemu, że ustala skład zaczynając od niego. Pewnego poziomu Sergio już nie przeskoczy, ale też poniżej pewnego poziomu nie spadnie. Opanowanie, przegląd pola, rozciąganie gry. Wciąż daje nam spokój w środku pola. Zastąpienie go będzie kosmicznym wyzwaniem
De Jong - ten facet z kolei powinien Busiego odciążać od zadań ofensywnych ale gra totalny piach. Praktycznie zero inwencji, zero kreatywnych zagrać (choćby nieudanych), zero dryblingów nie mówiąc już o braniu na siebie odpowiedzialności za grę zespołu. Pedri pewnie nie raz na niego patrzy i myśli "facet weź coś pograj piłką, tu jest Barca.." Myślę, że jedno z najwiekszych wyzwań dla Xaviego to odbudowanie Holendrów.
Dembele - niestety, ale dla dobra klubu trzebą przełknąć gorzką pigułkę i pozwolić mu grać. Nie mamy takiego komfortu w kadrze żeby odsunąć piłkarza tej klasy. Trudno, zarząd wyjdzie na idiotów, ale powinni mu dać szansę. Jeśli uda się go sprzedać w styczniu to OK, jeśli nie to powinien grać. Nauczka na przyszłość: nie zatrudniać najemników :) a na pewno nie budować wokół nich całej ekipy na lata, bo można skończyć tak jak z Dembele właśnie kończymy.
Młodzież - przy całej mojej sympatii do Gaviego czy Nico to nie są piłkarze, którzy mogą nam zapewnić awans do LM. Nie można na nich rzucać tak ogromnej presji jak to się teraz dzieje. To wciąż powinny być opcje rezerwowe, jokerzy wchodzący na ostatnie 30min albo w pierwszym składzie, ale na słabsze ekipy. Ciągnąć drużynę muszą De Jong czy Depay. Pedri to już oczywiście inna półką, ale jemu też warto dać czasem trochę oddechu, inaczej będziemy musieli się przywczaić do jego kontuzji.
I na koniec czego nam brakuje. Jakości nam brakuje. Xavi poustawiał zespół tak jak ten w którym sam grał. Ale to już inna Barca, słabsza, mniej kreatywna, grająca w innej rzeczywistości. Co z tego, że wczoraj klepaliśmy sobie piłeczkę jeśli nie stwarzaliśmy żadnych okazji ? Powtarzam: żadnych ;) ze dwie to mieliśmy z kontry. I raz się udało Ferranowi rogala wkręcić. Nie ma komu zagrać z klepki, wyjść na pozycje, zrobić czegoś niekonwencjonalnego. Koeman próbował grać po swojemu, odejść od tego stylu, bo widział, że nie am kim grać. Też nic z tego nie wyszło. Nie wiem co dalej, chyba trzeba czekać aż młodzież dojrzeje.
Najważniejsze, by Xavi dostał czas na zbudowanie drużyny po swojemu, czyli nie ultimatum do końca sezonu tylko spokojna praca, minimum 2-3 lata. Oczywiście my jako kibice będziemy oceniać jedynie po wynikach, ale ja nie miałbym nic przeciwko trzem latom posuchy, by w tym czasie zbudować zespół na kolejne dziesięć. Nic mnie tak nie wkurza jak ciągłe zmienianie trenerów. Xavi to najlepsza opcja dla Nas. A jak nie podoła ? Trudno, ale dajmy mu chociaż czas "nie podołać".
@Sheva77 No tego właśnie nie wiem i myślę, że nigdy się nie dowiemy. Zakładam dobrą wolę i myślę, że zrobił co się dało, ale tak jak pisałem, jeśli była opcja gry za darmo to powinien z niej skorzystać. Znając limity wynagrodzeń, czy to znaczy, że za tydzień nie będziemy mogli wystartować w LaLiga ? Mamy ponoć 95%.. Więc jakim cudem udało się zakontraktować Garcię, Auguero czy Depaya ? Gdzieś tu ewidentnie jest luka i spekulacje jeszcze długo nie ucichną. Ale doceniam klasę Laporty i Messiego, że trzymają jeden front.
@webber To wszystko prawda tylko pomijasz kilka kwestii:
Po pierwsze, kariera Leo na boisku nieubłaganie zbliża się do końca. Jeśli ma dobrych doradców, jest już kompletnie niezależny finansowo do końca życia i kwota w kontrakcie z klubem dla którego będzie kopał piłkę nie powinna mieć żadnego znaczenia. Przypominam, że mówimy o żywej ikonie sportu, nie o przeciętnym piłkarzu z III ligi. Zarobki na boisku to jakiś procent jego rocznych dochodów. Na pewno nie przeważający.
Po drugie, pomijasz aspekty pozasportowe. Leo całe dorosłe życie spędził w Barcelonie. Nie w klubie, ale w mieście. Ma tu rodzinę, znajomych, dzieci chodzą do szkoły. Co innego jak masz 22 lata, jesteś sam i masz świat u stóp a Ty walczysz o jak najlepszy kontrakt i kolejne trofea. A co innego jak masz rodzinę, trójkę dzieci i nagle musisz to wszystko wywrócić do góry nogami, żeby dalej grać w piłkę. Myślę, że to znacznie ważniejsze niż kwota w kontrakcie.
I po trzecie, moim zdaniem powinien grać za darmo jeśli była taka szansa. I tyle.
Kluczowe pytanie brzmi: czemu mogliśmy zatrudnić Depaya, Garcię i Aguero a nie możemy Leo ? Nie wierzę, że kontraktu nie da się skonstruować tak, by te pieniądze były gwarantowane ale jednocześnie rozłożone w czasie. Wygląda na to, że to szybkie oświadczenie wczoraj i dzisiejsza konferencja Laporty to jednak pewnego rodzaju nacisk na La Ligę, zobaczymy czy przyniesie to jakieś efekty. Sponsorzy LaLigi na pewno nie są zachwyceni, ale też wątpię, by gdziekolwiek ktokolwiek zapisał, że bez Messiego nie płacimy, także ewentualne starty LaLigi będą długofalowe i trudne do wyliczenia.
Jakoś nie widzę Messiego szybko podpisującego kontrakt z innym teamem, myślę, że będzie oczekiwanie na rozwój sytuacji.
Ciesze się, że Dembele chcą dać jeszcze jedną szansę, myślę, że to piłkarz na tyle młody, że warto by został. Jeśli nie to co mielibyśmy z nim zrobić ? Sprzedać ? Aktualnie jego wartość jest znacznie niższa przez ostatnie kontuzje, żadna ekipa nie da sumy zbliżonej do 100mln a sprzedawanie go za mniej nie ma większego sensu. Wypożyczenie ? Też nie, jeśli się odbuduje to niech to zrobi u Nas, jeśli wróci do wysokiej dyspozycji to bardzo nam się przyda, jeśli nie to trudno, trzeba będzie pogodzić się z faktem, że zmarnowaliśmy mnóstwo pieniędzy.
Bardziej mnie martwi, że jeśli faktycznie uda się kupić Martineza i Neymara (szczerze wątpię) to mamy siedmiu(!) światowej klasy piłkarzy na co najwyżej trzy pozycje. Messi, Suarez, Dembele, Cou, Griezmann, Martinez i Neymar. Jeśli uda się sprzedać Cou to wciąż mamy sześciu a przyjdzie Trincao, który coś musi grać plus mamy Fatiego, który już kompletnie nie mieści się w tej konstelacji gwiazd. Zastanawiam się czy nasz zarząd w ogóle planuje te transfery czy tylko kupujemy kolejnych piłkarzy, bo akurat jest niższa klauzula w kontrakcie (Griez & Lautaro) albo kupujemy, bo musimy zasypać dziurę po Neymarze (Cou i Dembele).
W ogóle zobaczcie jakie to jest pokręcone. Sprzedaliśmy Neymara kupując za niego Cou i Dembele a teraz chcemy sprowadzić Neymara mając Cou i Dembele w kadrze. Nawet jeśli sprzedamy Cou to wciąż jest Griezmann, którego w sumie nie wiem po co kupiliśmy. A ostatecznie gramy bez napastnika albo łatamy dziury dzieciakiem, bo kontuzje.... Ewidentnie coś tu nie funkcjonuje.
Zapachnie Fifą, ale uważam, że powinniśmy przestać traktować Messiego jako "napastnika" grając 4-3-3. Z przodu powinni grać Martinez, Griezmann i Dembele wymiennie z Fatim i schodzącym powoli ze swojej roli Suarezem. Messi powinien być cofnięty (i tak biega gdzie chce) do drugiej linii razem z walczakami pokroju Vidala czy De Jonga i ewentualnie Busquetsem.
Z kolei grając 4-4-2 Messi może robić za drugiego napastnika pod warunkiem, że z przodu jest Suarez bądź Martinez a na skrzydłach Ney i Dembele. W takim ustawieniu nie widzę za bardzo miejsca dla Griezmanna chyba, że Messi gra typowo na skrzydle a Griez jako drugi napastnik, ale wtedy może nam zabraknąć ludzi do bronienia (zresztą podobnie jak przy 4-3-3).
Mało zachęcające są te plotki związane z transferem Pjanica. Jeśli faktycznie jedynie twarda postawa Arthura uchroni Nas przed tą wymianą to dobrze to nie wygląda.
Jeśli uda nam się: - kupić Lautaro za 60mln - zastąpić Semedo De Sciglią - zastąpić Rakitica Pjanicem - oddać Vidala i Todibo
To dla mnie będzie OK. Pozbywamy się balastu w postaci Rakiticia. Dostajemy zamiast niego i Vidala Pjanica, mamy Lautaro za 60mln a po drodze jeszcze De Sciglio trochę wymuszony za Semedo. Pytanie ile Juve sobie zaśpiewa dopłaty za wymianę Todibo + Rakatitić = Pjanić + De Sciglio
Busi - wielu go tutaj skreśla, ale to w tej chwili nasz kluczowy gracz :) zobaczcie, że niemal każda akcja idzie przez niego. Efektem jest to, że czasem popełnia błędy jak z Realem, ale ja osobiście nie dziwię się Xaviemu, że ustala skład zaczynając od niego. Pewnego poziomu Sergio już nie przeskoczy, ale też poniżej pewnego poziomu nie spadnie. Opanowanie, przegląd pola, rozciąganie gry. Wciąż daje nam spokój w środku pola. Zastąpienie go będzie kosmicznym wyzwaniem
De Jong - ten facet z kolei powinien Busiego odciążać od zadań ofensywnych ale gra totalny piach. Praktycznie zero inwencji, zero kreatywnych zagrać (choćby nieudanych), zero dryblingów nie mówiąc już o braniu na siebie odpowiedzialności za grę zespołu. Pedri pewnie nie raz na niego patrzy i myśli "facet weź coś pograj piłką, tu jest Barca.." Myślę, że jedno z najwiekszych wyzwań dla Xaviego to odbudowanie Holendrów.
Dembele - niestety, ale dla dobra klubu trzebą przełknąć gorzką pigułkę i pozwolić mu grać. Nie mamy takiego komfortu w kadrze żeby odsunąć piłkarza tej klasy. Trudno, zarząd wyjdzie na idiotów, ale powinni mu dać szansę. Jeśli uda się go sprzedać w styczniu to OK, jeśli nie to powinien grać. Nauczka na przyszłość: nie zatrudniać najemników :) a na pewno nie budować wokół nich całej ekipy na lata, bo można skończyć tak jak z Dembele właśnie kończymy.
Młodzież - przy całej mojej sympatii do Gaviego czy Nico to nie są piłkarze, którzy mogą nam zapewnić awans do LM. Nie można na nich rzucać tak ogromnej presji jak to się teraz dzieje. To wciąż powinny być opcje rezerwowe, jokerzy wchodzący na ostatnie 30min albo w pierwszym składzie, ale na słabsze ekipy. Ciągnąć drużynę muszą De Jong czy Depay. Pedri to już oczywiście inna półką, ale jemu też warto dać czasem trochę oddechu, inaczej będziemy musieli się przywczaić do jego kontuzji.
I na koniec czego nam brakuje. Jakości nam brakuje. Xavi poustawiał zespół tak jak ten w którym sam grał. Ale to już inna Barca, słabsza, mniej kreatywna, grająca w innej rzeczywistości. Co z tego, że wczoraj klepaliśmy sobie piłeczkę jeśli nie stwarzaliśmy żadnych okazji ? Powtarzam: żadnych ;) ze dwie to mieliśmy z kontry. I raz się udało Ferranowi rogala wkręcić. Nie ma komu zagrać z klepki, wyjść na pozycje, zrobić czegoś niekonwencjonalnego. Koeman próbował grać po swojemu, odejść od tego stylu, bo widział, że nie am kim grać. Też nic z tego nie wyszło. Nie wiem co dalej, chyba trzeba czekać aż młodzież dojrzeje.
Komentarze
2
Kilka wniosków po meczach z Realem i Atlethikiem:
Busi - wielu go tutaj skreśla, ale to w tej chwili nasz kluczowy gracz :) zobaczcie, że niemal każda akcja idzie przez niego. Efektem jest to, że czasem popełnia błędy jak z Realem, ale ja osobiście nie dziwię się Xaviemu, że ustala skład zaczynając od niego. Pewnego poziomu Sergio już nie przeskoczy, ale też poniżej pewnego poziomu nie spadnie. Opanowanie, przegląd pola, rozciąganie gry. Wciąż daje nam spokój w środku pola. Zastąpienie go będzie kosmicznym wyzwaniem
De Jong - ten facet z kolei powinien Busiego odciążać od zadań ofensywnych ale gra totalny piach. Praktycznie zero inwencji, zero kreatywnych zagrać (choćby nieudanych), zero dryblingów nie mówiąc już o braniu na siebie odpowiedzialności za grę zespołu. Pedri pewnie nie raz na niego patrzy i myśli "facet weź coś pograj piłką, tu jest Barca.." Myślę, że jedno z najwiekszych wyzwań dla Xaviego to odbudowanie Holendrów.
Dembele - niestety, ale dla dobra klubu trzebą przełknąć gorzką pigułkę i pozwolić mu grać. Nie mamy takiego komfortu w kadrze żeby odsunąć piłkarza tej klasy. Trudno, zarząd wyjdzie na idiotów, ale powinni mu dać szansę. Jeśli uda się go sprzedać w styczniu to OK, jeśli nie to powinien grać. Nauczka na przyszłość: nie zatrudniać najemników :) a na pewno nie budować wokół nich całej ekipy na lata, bo można skończyć tak jak z Dembele właśnie kończymy.
Młodzież - przy całej mojej sympatii do Gaviego czy Nico to nie są piłkarze, którzy mogą nam zapewnić awans do LM. Nie można na nich rzucać tak ogromnej presji jak to się teraz dzieje. To wciąż powinny być opcje rezerwowe, jokerzy wchodzący na ostatnie 30min albo w pierwszym składzie, ale na słabsze ekipy. Ciągnąć drużynę muszą De Jong czy Depay. Pedri to już oczywiście inna półką, ale jemu też warto dać czasem trochę oddechu, inaczej będziemy musieli się przywczaić do jego kontuzji.
I na koniec czego nam brakuje. Jakości nam brakuje. Xavi poustawiał zespół tak jak ten w którym sam grał. Ale to już inna Barca, słabsza, mniej kreatywna, grająca w innej rzeczywistości. Co z tego, że wczoraj klepaliśmy sobie piłeczkę jeśli nie stwarzaliśmy żadnych okazji ? Powtarzam: żadnych ;) ze dwie to mieliśmy z kontry. I raz się udało Ferranowi rogala wkręcić. Nie ma komu zagrać z klepki, wyjść na pozycje, zrobić czegoś niekonwencjonalnego. Koeman próbował grać po swojemu, odejść od tego stylu, bo widział, że nie am kim grać. Też nic z tego nie wyszło. Nie wiem co dalej, chyba trzeba czekać aż młodzież dojrzeje.
2
Najważniejsze, by Xavi dostał czas na zbudowanie drużyny po swojemu, czyli nie ultimatum do końca sezonu tylko spokojna praca, minimum 2-3 lata. Oczywiście my jako kibice będziemy oceniać jedynie po wynikach, ale ja nie miałbym nic przeciwko trzem latom posuchy, by w tym czasie zbudować zespół na kolejne dziesięć. Nic mnie tak nie wkurza jak ciągłe zmienianie trenerów. Xavi to najlepsza opcja dla Nas. A jak nie podoła ? Trudno, ale dajmy mu chociaż czas "nie podołać".
0
@Sheva77 No tego właśnie nie wiem i myślę, że nigdy się nie dowiemy. Zakładam dobrą wolę i myślę, że zrobił co się dało, ale tak jak pisałem, jeśli była opcja gry za darmo to powinien z niej skorzystać. Znając limity wynagrodzeń, czy to znaczy, że za tydzień nie będziemy mogli wystartować w LaLiga ? Mamy ponoć 95%.. Więc jakim cudem udało się zakontraktować Garcię, Auguero czy Depaya ? Gdzieś tu ewidentnie jest luka i spekulacje jeszcze długo nie ucichną. Ale doceniam klasę Laporty i Messiego, że trzymają jeden front.
0
@webber To wszystko prawda tylko pomijasz kilka kwestii:
Po pierwsze, kariera Leo na boisku nieubłaganie zbliża się do końca. Jeśli ma dobrych doradców, jest już kompletnie niezależny finansowo do końca życia i kwota w kontrakcie z klubem dla którego będzie kopał piłkę nie powinna mieć żadnego znaczenia. Przypominam, że mówimy o żywej ikonie sportu, nie o przeciętnym piłkarzu z III ligi. Zarobki na boisku to jakiś procent jego rocznych dochodów. Na pewno nie przeważający.
Po drugie, pomijasz aspekty pozasportowe. Leo całe dorosłe życie spędził w Barcelonie. Nie w klubie, ale w mieście. Ma tu rodzinę, znajomych, dzieci chodzą do szkoły. Co innego jak masz 22 lata, jesteś sam i masz świat u stóp a Ty walczysz o jak najlepszy kontrakt i kolejne trofea. A co innego jak masz rodzinę, trójkę dzieci i nagle musisz to wszystko wywrócić do góry nogami, żeby dalej grać w piłkę. Myślę, że to znacznie ważniejsze niż kwota w kontrakcie.
I po trzecie, moim zdaniem powinien grać za darmo jeśli była taka szansa. I tyle.
0
Kluczowe pytanie brzmi: czemu mogliśmy zatrudnić Depaya, Garcię i Aguero a nie możemy Leo ? Nie wierzę, że kontraktu nie da się skonstruować tak, by te pieniądze były gwarantowane ale jednocześnie rozłożone w czasie. Wygląda na to, że to szybkie oświadczenie wczoraj i dzisiejsza konferencja Laporty to jednak pewnego rodzaju nacisk na La Ligę, zobaczymy czy przyniesie to jakieś efekty. Sponsorzy LaLigi na pewno nie są zachwyceni, ale też wątpię, by gdziekolwiek ktokolwiek zapisał, że bez Messiego nie płacimy, także ewentualne starty LaLigi będą długofalowe i trudne do wyliczenia.
Jakoś nie widzę Messiego szybko podpisującego kontrakt z innym teamem, myślę, że będzie oczekiwanie na rozwój sytuacji.
9
Ciesze się, że Dembele chcą dać jeszcze jedną szansę, myślę, że to piłkarz na tyle młody, że warto by został. Jeśli nie to co mielibyśmy z nim zrobić ? Sprzedać ? Aktualnie jego wartość jest znacznie niższa przez ostatnie kontuzje, żadna ekipa nie da sumy zbliżonej do 100mln a sprzedawanie go za mniej nie ma większego sensu. Wypożyczenie ? Też nie, jeśli się odbuduje to niech to zrobi u Nas, jeśli wróci do wysokiej dyspozycji to bardzo nam się przyda, jeśli nie to trudno, trzeba będzie pogodzić się z faktem, że zmarnowaliśmy mnóstwo pieniędzy.
Bardziej mnie martwi, że jeśli faktycznie uda się kupić Martineza i Neymara (szczerze wątpię) to mamy siedmiu(!) światowej klasy piłkarzy na co najwyżej trzy pozycje. Messi, Suarez, Dembele, Cou, Griezmann, Martinez i Neymar. Jeśli uda się sprzedać Cou to wciąż mamy sześciu a przyjdzie Trincao, który coś musi grać plus mamy Fatiego, który już kompletnie nie mieści się w tej konstelacji gwiazd. Zastanawiam się czy nasz zarząd w ogóle planuje te transfery czy tylko kupujemy kolejnych piłkarzy, bo akurat jest niższa klauzula w kontrakcie (Griez & Lautaro) albo kupujemy, bo musimy zasypać dziurę po Neymarze (Cou i Dembele).
W ogóle zobaczcie jakie to jest pokręcone. Sprzedaliśmy Neymara kupując za niego Cou i Dembele a teraz chcemy sprowadzić Neymara mając Cou i Dembele w kadrze. Nawet jeśli sprzedamy Cou to wciąż jest Griezmann, którego w sumie nie wiem po co kupiliśmy. A ostatecznie gramy bez napastnika albo łatamy dziury dzieciakiem, bo kontuzje.... Ewidentnie coś tu nie funkcjonuje.
Zapachnie Fifą, ale uważam, że powinniśmy przestać traktować Messiego jako "napastnika" grając 4-3-3. Z przodu powinni grać Martinez, Griezmann i Dembele wymiennie z Fatim i schodzącym powoli ze swojej roli Suarezem. Messi powinien być cofnięty (i tak biega gdzie chce) do drugiej linii razem z walczakami pokroju Vidala czy De Jonga i ewentualnie Busquetsem.
Z kolei grając 4-4-2 Messi może robić za drugiego napastnika pod warunkiem, że z przodu jest Suarez bądź Martinez a na skrzydłach Ney i Dembele. W takim ustawieniu nie widzę za bardzo miejsca dla Griezmanna chyba, że Messi gra typowo na skrzydle a Griez jako drugi napastnik, ale wtedy może nam zabraknąć ludzi do bronienia (zresztą podobnie jak przy 4-3-3).
6
Jak to możliwe, że niemal siłą wypchnęliśmy z Barcy Suareza (rocznik 1987) a teraz poważnie rozważamy ściągnięcie Aguero (rocznik 1987) ?
4
Mało zachęcające są te plotki związane z transferem Pjanica. Jeśli faktycznie jedynie twarda postawa Arthura uchroni Nas przed tą wymianą to dobrze to nie wygląda.
3
Jeśli uda nam się:
- kupić Lautaro za 60mln
- zastąpić Semedo De Sciglią
- zastąpić Rakitica Pjanicem
- oddać Vidala i Todibo
To dla mnie będzie OK. Pozbywamy się balastu w postaci Rakiticia. Dostajemy zamiast niego i Vidala Pjanica, mamy Lautaro za 60mln a po drodze jeszcze De Sciglio trochę wymuszony za Semedo. Pytanie ile Juve sobie zaśpiewa dopłaty za wymianę Todibo + Rakatitić = Pjanić + De Sciglio
2
Kilka wniosków po meczach z Realem i Atlethikiem:
Busi - wielu go tutaj skreśla, ale to w tej chwili nasz kluczowy gracz :) zobaczcie, że niemal każda akcja idzie przez niego. Efektem jest to, że czasem popełnia błędy jak z Realem, ale ja osobiście nie dziwię się Xaviemu, że ustala skład zaczynając od niego. Pewnego poziomu Sergio już nie przeskoczy, ale też poniżej pewnego poziomu nie spadnie. Opanowanie, przegląd pola, rozciąganie gry. Wciąż daje nam spokój w środku pola. Zastąpienie go będzie kosmicznym wyzwaniem
De Jong - ten facet z kolei powinien Busiego odciążać od zadań ofensywnych ale gra totalny piach. Praktycznie zero inwencji, zero kreatywnych zagrać (choćby nieudanych), zero dryblingów nie mówiąc już o braniu na siebie odpowiedzialności za grę zespołu. Pedri pewnie nie raz na niego patrzy i myśli "facet weź coś pograj piłką, tu jest Barca.." Myślę, że jedno z najwiekszych wyzwań dla Xaviego to odbudowanie Holendrów.
Dembele - niestety, ale dla dobra klubu trzebą przełknąć gorzką pigułkę i pozwolić mu grać. Nie mamy takiego komfortu w kadrze żeby odsunąć piłkarza tej klasy. Trudno, zarząd wyjdzie na idiotów, ale powinni mu dać szansę. Jeśli uda się go sprzedać w styczniu to OK, jeśli nie to powinien grać. Nauczka na przyszłość: nie zatrudniać najemników :) a na pewno nie budować wokół nich całej ekipy na lata, bo można skończyć tak jak z Dembele właśnie kończymy.
Młodzież - przy całej mojej sympatii do Gaviego czy Nico to nie są piłkarze, którzy mogą nam zapewnić awans do LM. Nie można na nich rzucać tak ogromnej presji jak to się teraz dzieje. To wciąż powinny być opcje rezerwowe, jokerzy wchodzący na ostatnie 30min albo w pierwszym składzie, ale na słabsze ekipy. Ciągnąć drużynę muszą De Jong czy Depay. Pedri to już oczywiście inna półką, ale jemu też warto dać czasem trochę oddechu, inaczej będziemy musieli się przywczaić do jego kontuzji.
I na koniec czego nam brakuje. Jakości nam brakuje. Xavi poustawiał zespół tak jak ten w którym sam grał. Ale to już inna Barca, słabsza, mniej kreatywna, grająca w innej rzeczywistości. Co z tego, że wczoraj klepaliśmy sobie piłeczkę jeśli nie stwarzaliśmy żadnych okazji ? Powtarzam: żadnych ;) ze dwie to mieliśmy z kontry. I raz się udało Ferranowi rogala wkręcić. Nie ma komu zagrać z klepki, wyjść na pozycje, zrobić czegoś niekonwencjonalnego. Koeman próbował grać po swojemu, odejść od tego stylu, bo widział, że nie am kim grać. Też nic z tego nie wyszło. Nie wiem co dalej, chyba trzeba czekać aż młodzież dojrzeje.