Tasde
Dołączył/a: grudzień 2018
14 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Wystarczyłoby respektować obecne przepisy. Jest przepis o kopaniu piłki po gwizdku a do póki nie będzie to ewidentne wywalenie w trybuny, to sędzia palcem nie kiwnie.
1
Prędzej zawiesi buty na kołek i pójdzie robić swoje rzeczy. Sądzę, że tak kompletny zawodnik pod każdym aspektem poza piłkarskim nie będzie musiał przeciągać kariery i roztrwaniać legendy, jak choćby zrobiłby to Buffon, który idealnie zamknąłby swoją biografię kończąc w Juve zamiast sprzedawać się po Europie.
0
Praktycznie niemożliwe to było przegrać z Romą czy wygrać z PSG. Szanse mają bliskie zeru, ale to dalej szansa.
0
Bez przesady. Szanse mają niewielkie, ale na obecną chwilę nie można ich skreślać aż do ostatniego weekendu kwietnia.
0
Vini to Isco 2.0, Real po prostu musi mieć jakieś złote dziecko. Przecież patrząc obiektywnie, trudno żeby Vinicius nie był najbardziej eksponowanym zawodnikiem wczorajszego meczu, skoro praktycznie cały mecz rozgrywany był jego stroną? A co zrobił na boisku oprócz wiatru? Ładną statystykę 6 strzałów na bramkę, tylko jak odjąć te nic nie warte to wychodzi 1 celny strzał, czyli tyle samo co miał Benzema. Vini to właśnie taki jeździec bez głowy, który za kilka miesięcy zniknie, gdy obrońcy już nauczą się jego sztuczek, które są do bólu powtarzalne. Dokładnie tak samo było z Coutinho, zawodnik jednego zagrania którym w zeszłym sezonie raził przeciwników a obecnie żeby zauważyć, że wszedł na boisko, to trzeba odpalić livescora, bo nikt już się na jego sztuczki nie nabiera. A tłumaczenie wszystkiego tym, że ma 18 lat to co to za wytłumaczenie? 18 lat to już nie jest dziecko a jego braki są tak ogromne, jakby to były jego pierwsze mecze w życiu.
0
Oczywiście, że krzywa, szczególnie że obrońca powinien w przypadku faulu poprzez niebezpieczne zagranie otrzymać również żółtą kartkę a nie dostał niczego, sytuacja mocno kontrowersyjna i nie wiadomo co na niej widać mimo maglowania od 2 dni powtórek a sędzia nawet nie zechciał podejść wyświetlacza.
1
Sędzią nie jestem, ale czytając przepisy można dojść do wniosku, że tam poszedł "druk". Kontakt jeżeli był to był minimalny, otarcie co widać po powtórkach bo noga obrońcy nawet nie drgnęła a i sam Casemiro w żaden sposób nie zareagował w momencie "uderzenia" tylko dopiero jak małpa fiknął później, piłka to sport kontaktowy więc chyba normalne, że zawodnicy w jakiś sposób się zawsze dotykają i nie ma mowy o faulu, bo częściej by były wolne i karne niż normalna gra.
Z drugiej strony, można traktować to zagranie jako grę niebezpieczną, ale ta winna jest pokazania żółtej kartki a takiej obrońca nie dostał, więc co tam było?
Moim zdaniem sędzia przywalił wała jak w ostatnim El Classico w zeszłym sezonie z Bale który skasował Umtitiego. Albo sędzia nie widział faulu i nie dyktuje niczego, albo widział i miał obowiązek pokazać czerwoną a pokazał żółtą, czyli nie wiadomo co widział i jakim przepisem się posiłkował.
1
O tym mówię. Gdyby Marcelo nie grał gówna od kilku sezonów, to dalej siedziałby z B klasie i zapewne gdy pozbędą się Marcelo i kupią kogoś na tą pozycję to trafi na ławę.
2
Czytając, że Reguilon cieszy się z możliwości grania w Realu w tak młodym wieku myślałem, że ma z 20 lat max a gość już 23. Będąc na jego miejscu mówiłbym pewnie to samo, ale świadomość bycia zapchajdziurą na dramatyczną politykę transferową klubu musi być dołujące.
0
Ale nie do tego stopnia, żeby jeden zawodnik był (tylko z odgwizdanych) faulowany 4 razy przez jednego zawodnika przeciwnej drużyny bez żadnych konsekwencji. Arthur był najczęściej faulowanym zawodnikiem na boisku i nawet we włoskiej piłce nie często zdarza się, żeby jeden człowiek był tak kasowany w jednym meczu.
1
Arthura na Sędziowie Madryt bym nie wystawiał. W ostatnim meczu został przekopany bez konsekwencji jak leci (czego pewnie konsekwencją ta kontuzja) a są trochę ważniejsze rzeczy w tym sezonie niż któryś z rzędu PK i nie ma sensu ryzykować niedoleczonym Arthurem, że odnowi mu się kontuzja.
0
Raczej nie zagra. Plan był taki, że miał nie grać teraz i w klasykach ale Langlet nie mógł grać, więc Umtiti awaryjnie wyszedł na Sevillę.
0
Oglądając wczorajszy mecz znowu odniosłem wrażenie, że Messi to najlepsze i najsłabsze ogniwo Barcelony. Wszyscy na niego patrzą, wszyscy go szukają na boisku i podejmują setki złych decyzji właśnie w związku z Messim. Nawet Dembele, który jeszcze niedawno chciał być gwiazdą i grał egoistycznie został zdominowany i na półtora metra przed bramkarzem zamiast spróbować strzelić to podaje przez całe pole karne do Messiego którego nawet tam nie ma. Leo to główny motor napędowy, ale zaskakujące jest to, że jeżeli on gra źle albo nie gra (a może) to reszta drużyny sobie na radzi, ale gdy wiadome jest, że na boisko wejść nie może to z kolei nie dzieje się tragedia (jak na początku sezonu gdy miał kontuzję) bo reszta składu bierze odpowiedzialność za grę. Jak dla mnie brakuje w Barcelonie silnych charakterów, brakuje kogoś takiego jak Neymar, który chciałby być lepszym od Messiego.
Bo powoli nam się robi casus Argentyny, gdzie jakby nie patrzeć zdolni piłkarze zrzucają cały ciężar meczu na Messiego i wiadomo jak wyglądają.
0
Gdyby miał wylądować w PSG to by już tam był bo w rezultacie i tak ich oferta była znacznie lepsza a podstawową 11 miałby zagwarantowaną, choćby miał grać tylko lewą nogą a mimo to wybrał Barcę. Nie mógł się przecież od razu sprzedać, bo poszedłby do nas na najniższych możliwych warunkach a to jak blisko był innego klubu to przecież tylko wymysły pismaków, które potrafią napisać artykuł na 2 strony tylko na podstawie doniesień, że ktoś widział kogoś na lotnisku w danym mieście.
0
Nie sądzę. Po takich zażartych negocjacjach na pewno ma w kontrakcie gwarantowane minuty na boisku. Zapewne tak samo jak Coutinho, który nie powinien wychodzić na żadne ważne spotkanie w obecnej formie a cały czas albo zaczyna albo kończy mecz na siłę.
0
Nie wybrałby PSG i raczej nikt perspektywiczny by nie wybrał ze względów innych niż finansowe. Cała zwłoka związana z kontraktem to po prostu gra o lepsze warunki, ale w rezultacie Barca i tak zaoferowała mniej niż PSG a wybrał Katalonię.
0
To, że ty nienawidzisz, nie znaczy że Rakitić jest zły a z tym że niżej zejść się nie da to strasznie przesadzasz, bo poziomem gry góruje nad Coutinho, Vidalem i Roberto w pomocy.
Po drugie, to przecież właśnie piszesz, żeby go sprzedać teraz, bo za rok będzie mniej warty, więc czemu mówisz, że nie mówisz, żeby go sprzedać? I po trzecie, tak jak napisałem, w pomocy mamy Busiego i Arthura na pewnych stanowiskach, Alena jeszcze jest zagadką, Vidal i tak dostaje za dużo czasu na boisku a Roberto to prawy obrońca i na każdej innej pozycji gra tragedię. De Jonga jeszcze nie mamy a o ile chłopak zapowiada się świetnie, to jest jeszcze młody i bez doświadczenia bo grał tylko w Ajaxie więc nie można powiedzieć, że na pewno się sprawdzi, szczególnie mając na uwadze co się stało z Coutinho, który z cracka zszedł do poziomu Barcy B. Na chwilę obecną mamy 2 pewnych (Busi, Arthur) i 1 niepewnego (Alena) w pomocy, reszta to zapchajdziury i De Jong, który nawet jeszcze nie gra w Katalonii a ludzie już chcą wywalać Rakitica
0
Jak dla mnie to jeżeli już coś olewać to olać Real a nie Sevillę. Sevilla da łatwiejsze punkty niż Real a do tego będziemy z nimi walczyć 2 razy w ciągu 3 dni. Celem powinno być wywalenie ich z pucharu a przy wygranej z Sevillą komfortem będzie jechać na ligówkę do Madrytu bo nasza przegrana będzie jedynie problemem dla Atletico. Choć i tak najlepiej byłoby po prostu wygrać wszystkie mecze.
0
I co, sprzedać go teraz a jak De Jong nie wypali jak Coutinho to kim będziemy grali na środku? Rakitic formę ma jaką ma, ale jest solidny i poniżej pewnego poziomu nie schodzi a bez niego w pomocy z pewniaków zostanie jedynie Busi i Melo z czego ten pierwszy skończy 31 lat i mała szansa żeby był w stanie grać sezon od deski do deski.
0
Piątek nie nadaje się do Barcy. Nie ma odpowiedniej techniki, ma za to strzały z tak zwanej "dupy" kiedy przeciwnik nie spodziewa się nawet, że ktoś będzie próbował strzelić. Śmiertelne gdy piłka częściej znajduje się w połowie boiska, ale nie nada się przy stylu Barcy, gdzie przez 2-3 minuty piłka krąży po obwodzie pola karnego a przeciwnik broni w 11.
0
Ja widziałem ich ostatnie 5 spotkań i jedyne co mogę powiedzieć o Vinim to to, że robi dobre wrażenie i tyle. Ma chłop dynamikę, biega szybko i w miarę dobrze prowadzi piłkę, ale techniki to on za wybitnej nie posiada, drybling typowo szybkościowy, zwody powtarzalne i za jakiś czas jak się obrońcy go nauczą, to gość zniknie, bo jest słaby fizycznie i nie jest w stanie wygrać żadnego pojedynku w którym nie uda mu się utrzymać dystansu do obrońcy. Oczywiście masę zwiększyć może, ale to obniży jego dynamikę i koło się zamknie. I żeby nie było, że jestem gołosłowny, to można sobie podejrzeć jego statystyki. Masa strat piłki. Połowa dryblingów nieudanych, ponad połowa strzałów niecelnych, a z 12 celnych tylko 2 bramki. Walki w powietrzu nie istnieją, bo od kiedy gra wygrał tylko 1 walkę o górną piłkę a podaniami ściga się z bramkarzami (i to dosłownie, w celności ma 4 miejsce od końca, za nim tylko bramkarze i Mariano). Prawdę mówiąc to nie wiem skąd zachwyty nad jego grą, bo oprócz biegania to kompletnie na boisku nie robi nic (jedyne co, to wyróżnia się na tle gówna jakie gra Real).
0
Poszedł do najsłabszej z dużych lig w Europie, w której nie ma praktycznie konkurencji poza ligą mistrzów. Na dodatek zrobił to jak szczur w świetle skandalu porzucając bez ostrzeżenia poprzedni klub i przyjaciół. Nie, to kompletnie nie brzmi jak scenariusz przejścia z chęci spróbowania gry a po prostu ślepy bieg za kasą. Wszyscy doskonale wiedzieli, że Neymar będzie się dusił w L1 i będzie to dla niego regres, a on nie wiedział? Gdyby rzeczywiście chciał to zrobić z celów sportowych a nie finansowych to nie przedłużałby kontraktu z Barcą żeby na czysto odejść i poszedł do wyrównanej ligi, w której miałby z kim walczyć.
0
No ale trudno się z tym nie zgodzić, że zawodnik reprezentuje klub w którym się wychował i dzięki któremu jest w tym miejscu w którym się znajduje.
0
Barca jak zwykle łapie kryzys w najgorzym momencie sezonu, i to już nie wina Valverde, bo to samo było przecież za Enrique w ostatnim sezonie, gdzie 5 spotkań wykluczyło nas z LM i mistrzostwa ligi.
12
Moim zdaniem jak na drugi mecz to zagrał poprawnie. Obserwowałem jak się porusza po boisku i moim zdaniem był za rzadko uruchamiany, bo większość podań otrzymywał gdy sytuacja była marna. Szkoda tej sytuacji sam na sam, ale nie była prosta, bo bramkarz zachował się bardzo dobrze a Boateng chyba za bardzo chciał strzelić bramkę i przekombinował zamiast zaryzykować. Tak czy inaczej zaprezentował się lepiej niż Suarez przez ostatnie kilka spotkań, który jak nie potknie się o piłkę to w bardzo dobrej sytuacji sam na sam kopnie prosto w bramkarza.
2
Żadna rzecz nigdy nie miała miejsca do póki się pierwszy raz nie wydarzyła... Jedyną rzeczą, której można być pewnym w piłce nożnej to to, że gwarancją mistrzostwa jest wygrana większą ilość razy niż przeciwnicy a nie żadne czary.
0
Jest ciasno, ale nie jest. Ot taka zagadka. Pique ma 32 lata, przy jego walorach fizycznych ile jeszcze pogra? 2 sezony? Nie ma dla niego klasowego zmiennika, dodatkowo zapewne 2 obrońców skończy katalońską karierę już za kilka miesięcy a wtedy zaczyna się robić nerwowo.
No i Umtiti, jak kontuzja wróci i pójdzie na zabieg, to po pierwsze ten sezon nie grał, po drugie w przyszłym sezonie nie przepracuje okresu przygotowawczego, więc nie ma szans żeby był w dyspozycji sprzed kontuzji.
Jeżeli prognozy się sprawdzą i Verma z Murillo odejdą to zostajemy z 4 graczami na środku obrony, z czego jeden ma 32 lata, drugi problem z kolanem, trzeci gra chimerycznie a czwarty nawet nie wiadomo czy będzie się nadawał na inne rozgrywki niż CdR.
Może teraz obrona nie jest priorytetowa, ale już w przyszłym roku będzie konieczna (o ile nie wcześniej), tyle że wtedy De Ligt będzie już na kontrakcie w PSG czy u innego szejka, a znalezienie młodego a już klasowego obrońcy, którego wola na grę w Barcelonie będzie wysoka proste nie będzie, a może nawet niemożliwe w wymaganym czasie.
0
Sam sobie odpowiadasz na swoje własne argumenty... Spójrz logicznie - czemu piłkarze, których jedynym celem jest zdobywanie trofeów i tytułów chcieliby współpracować z kimś, kto by im nie dał takiej możliwości? Piłka nożna to proste zajęcie, ale to nie jest praca na magazynie, że można się nie lubić ze wszystkimi a i tak pracować na 100% (choć gwarantuje ci, bo może nie wiesz, że w takich warunkach i tak byś długo nie popracował, bo by ci psychika siadła i każdy minuta bycia tam sprawiałaby ci ból, a ostatnią rzeczą jaką byś chciał powiedzieć, to że popierasz przełożonych).
0
Akurat przykład Romy to nie jest żaden przykład. Owszem, była to kompromitacja, ale nie ze względu na jakieś umiejętności Romy tylko na kompletny brak zaangażowania piłkarzy na boisku, którzy przeszli koło meczu. Winić za to Valverde to szukać kozła ofiarnego, bo takie drużyny jak Barca w spotkaniu o tej randze niezależnie od tego kto jest przeciwnikiem a dokładając do tego, kto tym przeciwnikiem był, to nawet Franek Smuda nie powinien mieć znaczenia, bo to powinien być samograj, który nawet z najgorszą możliwą myślą trenerską nie powinien oddać zwycięstwa.
3
Krytykują też ci, którzy się znają. Barca to nie jest piekarnia, że zawsze ktoś chleba będzie potrzebował. To jest piłka nożna i w dużej mierze jej wyniki odzwierciedlają finanse klubu a do tego jest to gałąź rozrywki, którą mocno napędza dobra koniunktura ale i w pierwszej kolejności jest zatrzymywana, gdy koniunktura upada. W tym świecie dobre inwestycje to takie, które nie są groźne dla ogólnych finansów, albo które są krótkoterminowe. Weźmy takiego Coutinho, 160 milionów, do tego pensje, dodatki i inne. Raty na 5 lat rozłożone, z tym że od pół roku nie generuje żadnego zysku. Być może trzeba się będzie z nim niedługo rozstać a każdy widzi, że gość gra na poziomie niemieckiego średniaka i Barca może mieć problem dostać za niego obecnie połowę tego co już na ten kontrakt poszło a to zablokuje sporą górkę kasy na najbliższe lata. Kolejne pożyczone góry hajsu byłby bardzo dobre, gdyby kierunkiem FCB był szczyt, niestety obecnie jesteśmy na kursie kolizyjnym z ziemią, bo większość "kadry sukcesu" jest już stara i w ciągu najbliższych sezonów zaczną topnieć a nie ma obecnie żadnej obsady na większość stanowisk.