O sobie
- Zainteresowania Sport, muzyka, jedzenie, spanie, książki, taktyka. I dziewczęta!
- Ulubiony zawodnik Cruyff, Puyol
- Ulubione zespoły Barcelona, Dżem, Pink Floyd
- Barcelonie kibicuję od 2006.
Statystyki
- Dni w serwisie 4167
- Liczba komentarzy 315
- Polecenia 1462
Komentarze
13
Świetnie, powodzenia!
9
Barca powinna to zrobić choćby po to, żeby zagrać na nosie materacom.
0
@ZwyklyKibicBarcy04 jak się człowiek przyzwyczai do meczów Barcelonki przepięknej, prowadzonej przez przepięknego Raphinhę wespół z przepięknym Pedrisiem, to podczas meczu realu nawet pisanie comunicado oficial wydaje się turbo atrakcyjne i wciągające.
1
@Adran360 weź się, trudne pytania zadajesz, a ja nie mam kogo spytać, ponieważ wszyscy kibice realu jakich znam poszli spać, bo rano mają dyktando i jakieś apele w szkole. ????
20
Comunicado Oficial: La Liga
Real Madrid C.F. pragnie wyrazić swoje głębokie zażenowanie oraz absolutny szok w związku z archaiczną i niezrozumiałą formułą rozgrywek krajowych, znaną jako La Liga.
W obliczu wydarzeń z ostatnich trzech dni, podczas których nasz klub – zgodnie z najwyższymi standardami godności i honoru – skutecznie odpadł z dwóch turniejów pucharowych, z rosnącym niedowierzaniem przyjmujemy do wiadomości, że w rozgrywkach ligowych taka ścieżka nie jest przewidziana.
Nasza instytucja uważa za niedopuszczalny fakt, iż La Liga opiera się na tzw. „systemie punktowym”. Jest to formuła wybitnie niesprawiedliwa, która zmusza naszą drużynę do dalszego rozgrywania meczów nawet w sytuacjach, w których wolelibyśmy po prostu wrócić do domu i uznać sprawę za zamkniętą. Brak możliwości definitywnego odpadnięcia z ligi po serii porażek uznajemy za zamach na wolność i wartości madridismo.
W związku z powyższym, Real Madryt informuje:
1. Złożyliśmy oficjalną skargę do organów dyscyplinarnych oraz prezesa Javiera Tebasa, domagając się natychmiastowej modyfikacji regulaminu tak, aby Real Madryt mógł odpaść z La Liga w trybie natychmiastowym i oszczędzić kibicom dalszych matematycznych analiz, a piłkarzom stresu związanego z nadmiarowymi podróżami, kiedy w Valdebebas dobrze się bawią i czują jak na wakacjach.
2. Uważamy, że zmuszanie nas do gry w 25. czy 30. kolejce jest formą nękania psychicznego zawodników i sztabu szkoleniowego, a także kibiców Real Madrid C. F.
3. Klub domaga się wyjaśnień, dlaczego w piłce nożnej w XXI wieku wciąż promuje się system, w którym porażka nie skutkuje natychmiastowym wolnym wieczorem w środku tygodnia.
4. Uważa się, że prowadzona jest przeciwko Realowi Madryt kampania, w której sędziowie nie kończą meczu z korzystnym dla klubu wynikiem, tylko z pełną świadomością, wyrachowaniem oraz zamiarem działania na szkodę całego madritismo czekają na całkowite upłynięcie czasu dodatkowego naliczonego przez zespół sędziowski, co skutkuje zmniejszeniem morale piłkarzy, zespołu sędziowskiego, kibiców, a przede wszystkim zmianą zdjęć profilowych piłkarzy.
5. Format w której kluby La Liga zmuszone są uczestniczyć przez 38 kolejek jest celowym działaniem na szkodę inwestorów oraz sponsorów. Przyjmuje się do wiadomości, że piłkarze zmuszeni są grać, kiedy woleliby po prostu nagrywać reklamy Facial Fitness Pao, a także Real Madryt ASMR dla Nivea.
Real Madryt zawsze będzie stał na straży nowoczesności. Nie spoczniemy, dopóki format La Liga nie zostanie dostosowany do dynamiki naszych ostatnich wyników, morale instagramerów z numerami na plecach, a także stanu kondycyjnego prezentowanego przez zespół Real Madrid C. F.
Real Madryt zawsze będzie domem dla tych, którzy wiedzą, kiedy przestać grać.
108
Do złudzenia przypominają pewien klub. Omyłkowo nazywany najlepszym. Taki biały. Księżniczka Śnieżka tam gra. Trenerem był koleś, który zacinał się przy "por que?". Normalnie jakbym ich widział. Faule, kampania przeciwko nim, "zero agresji", czerwone kartki, deptanie Messiego, Barca rozstrzeliwująca przeciwnika, sędziowie z tak głębokimi kieszeniami, ze kasy dużo się zmieści, ale kartki gdzieś na dnie leżą.
Kto by pomyślał, że prowincja Madrytu zaczyna się już w Barcelonie...;)
94
Widzę, że wielu z Was ma wątpliwości co do Xaviego jako trenera pierwszej drużyny Barcelony. Nie będę się kłócił, czy wątpliwości mają jakieś uzasadnienie w rzeczywistości, jedno przedstawię Wam, drodzy przyjaciele, co reprezentuje Pan Trener Xavi Hernandez jako trener. Zaznaczyć trzeba jedno – Xavi ponad ustawienie i formację stawia to, w jakim nastawieniu wyjdą piłkarze, jak będą reagować i z jaką zawziętością podejdą do meczu.
Dlatego właśnie wyniki Al Sadd w ubiegłym sezonie przedstawiają się tak: 22 mecze rozegrane; 19 wygranych; 3 zremisowane; 0 przegranych. Gole? 77 strzelonych, 14 straconych, bilans wynosi 63. To średo 3,5 gola strzelonego, 0,6 gola straconego na mecz. Rekord strzelecki w meczach ligowych. W obecnym sezonie zespół Xaviego rozegrał 7 meczów, z czego 7 meczów wygrał. 29 goli strzelonych, 10 straconych. Zanim Xavi przyszedł do AL Sadd zespół ten kończył ligę na 2 miejscu, ostatni sezon zakończyli z 13 punktami przewagi, bez przegranego meczu. Od kiedy Xavi objął Al Sadd nie przegrał ani jednego meczu. Często widziałem mecze, w których Xavi kończył mecze z siedmioma bramkami strzelonymi (ostatnio 26. Września, to jest 5 meczy temu). W ostatnim meczu Xavi pokonał zespół prowadzony przez pana Laurent’a Blanc’a i zgarnął siódmy już puchar. Przejdźmy do analizy taktycznej!
Osoby, które miały przyjemność oglądać mecze Al Sadd za kadencji Xaviego kojarzą, że wyjściowym systemem zazwyczaj było 3-4-3, w którym to pomoc gra w postaci czegoś na kształt trapezu – dwóch pivotów i dwóch pomocników ustawionych na półprzestrzeniach. Skrzydłowi najczęściej ustawieni są bardzo wysoko, często wyżej od środkowego napastnika, który robi kocioł wyciągając rozciągniętą obronę przeciwnika. Dlaczego rozciągniętą? Ano dlatego, że Pan Trener Xavi proponuje ustawienie ze skrzydłowymi, którzy są przylepieni do linii bocznej. Oczywiście cofają się do obrony i niekiedy pełnią oni funkcję wahadłowych – ale rzadko, ponieważ defensywę zazwyczaj wspiera jeden z pivotów, natomiast drugi z nich albo stoi, albo wspiera bok formacji.
Al Sadd Xaviego jest drużyną, która bazuje na posiadaniu piłki, niezwykle inteligentnym ustawianiu się oraz gnębieniu rywala. Inteligentne ustawianie się polega na tym, że zawodnicy Xaviego cały czas mają przewagę liczebną na półprzestrzeniach boiska (to taka część boiska, z której najłatwiej zagrać prostopadłą piłkę, Guardiola miał i ma obsesję na punkcie tej części. Xavi, Iniesta, de Bruyne, Thiago, Modric, Messi, Ozil itd. To piłkarze, którzy zazwyczaj wyprowadzają grę z półprzestrzeni i dominują ją, tak dla zobrazowania.
Podczas ataków Barcelony za Koemana bardzo bolało mnie to, że gdy piłka jest np. na skrzydle, to 3, 4 zawodników czeka w prostej linii w polu karnym na dośrodkowanie. To błędne, ponieważ po przejęciu piłki jednym podaniem przeciwnik mija 5 zawodników – 4 w polu karnym oraz jednego na skrzydle. Podczas wyprowadzania piłki nikt nie pokazywał się do gry, bardzo widoczne było to na bokach. Koeman robił to źle – boki formacji nie powinny napędzać gry żadnego zespołu, ponieważ z racji ich ustawienia mogą zagrać piłkę tylko w obrębie 180 stopni. Zawodnik ustawiony na środku boiska ma 360 stopni możliwości. Skrzydłowi zatem powinni funkcjonować jako gracze, którzy będą piłkę odgrywać, szybko przemieszczać się z nią pod bramkę przeciwnika i rozciągać obronę.
Z formacji 3-4-3 bardzo łatwo przechodzą na 4-3-3, które znamy. Jeden z pivotów jest zawodnikiem bardziej technicznym, odpowiadającym za przemieszczanie piłki, strategię i kontrolę gry, natomiast drugi z nich buduje przewagę liczebną w różnych partiach boiska i pomaga wyprowazdać ją z obrony. Dla Xaviego niezwykle istotna jest przewaga liczebna, tak jak u Guardioli, Cruyffa.
No dobra, ale na czym polega fenomen zespołu Xaviego? Na różnorodności, pomysłowości i wyjątkowości na skalę światową. Zazwyczaj trenerzy przygotowują schematy ofensywne, defensywne etc. Xavi przygotowuje schematy na znajdowanie wolnego gracza, na wymuszanie błędu przeciwnika (tak, wujek Klopp robi podobnie). Przykładowo – podczas wyprowadzania piłki od bramkarza jeden pivot cofa się do obrony, przez co jeden z pomocników przeciwnika zmuszony jest podejść wyżej. W ten sposób powstaje luka, w której znajduje się jeden ze środkowych pomocników, którzy ustawieni są nad pivotami. Jeśli zawodnik nie podejdzie wyżej za cofającym się pivotem – zespół ma przewagę w obronie i może rozegrać piłkę krótkim podaniem.
W większości przypadków przeciwnicy Al Sadd grali na swojej połowie, zupełnie jak przeciwnicy Barcelony. Różnica jest jednak taka, że Xavi… po prostu lubi grać na zamkniętym przeciwniku – grać na jego połowie i przenosić środek pola pomiędzy ich obronę i środek. Stał się prawdziwym specjalistą do gry przeciwko autobusom. Zazwyczaj mierzą się z rywalem, który ustawiony jest w formacji 5-4-1, z jednym zawodnikiem, na którym spoczywa ciężar wyprowadzenia piłki. Jest on najistotniejszy, dlatego Xavi przydziela do niego dwóch obrońców, a pozostała 8 robi w ataku. Gdy przeciwnik gra na kontry najgorsze co można zrobić to ustawić zespół liniowo, tak jak Koeman. Wysokość piłkarzy względem swojego bramkarza musi być zróżnicowana, ażeby dać im czas na reakcję, gdy zespół straci piłkę. Co dzieje się, kiedy zespół przeciwnika jest otwarty na grę ofensywną? Zazwyczaj zespół Xaviego stwarza ok. 15-20 szans strzeleckich przy ok. 5-7 przeciwnika. Gdy przeciwnik jest otwarty, to potrafi stworzyć aż 10 szans. Al Sadd tworzy ich wtedy 28-32.
Powiecie, że statystyki nie grają. Racja! Grają natomiast piłkarze, których sufit znalazł się niespotykanie wysoko za kadencji Xaviego. Zawodnicy, którzy występują w Al Sadd nie są wybitni technicznie, ale ich gra porywa, jest skuteczna i agresywna. Są bardzo wybiegani, charakteryzuje ich wyjątkowy pressing, ponieważ gdy przeciwnik wyprowadza piłkę od swojej bramki, Xavi używa aż 8 zawodników. Obecna Barcelona używała 3, czasami 5. Nigdy 8. Xavi nie stawia wszystkiego na jedną kartę, nie gra wg. podręcznika Cruyffa i nie ma tylko jednego sposobu. Al Sadd stało się taktycznym potworem, który wykorzystuje szybkie ataki, wolne rozklepywanie rywali, agresywny pressing i grę na jeden kontakt. Xavi nie oszczędza swoich zawodników, gdy zespół wygrywa 2:0. Wydaje im nowe instrukcje i dąży do zdobycia kolejnych goli.
Al Sadd to zespół, który naprawdę przyjemnie się ogląda. Pod ręką Xaviego przeszli niezwykłą metamorfozę, która po prostu się sprawdza. Nie będę namawiał do propsowania wyboru Xaviego jako trenera Barcelony, ale jeśli Xavi obejmie posadę menadżera, to musicie dać mu czas, aż sytuacja kontraktowa i finansowa uspokoi się w klubie. Dembele czysto piłkarsko byłby u Xaviego bardzo ważnym piłkarzem, gdyby odnowił kontrakt. Ale nikt nie wie, czy tak się stanie, dlatego trzeba dać mu czas i nie zwalniać go od razu. Na zachętę zostawiam Wam taką kompilację (na tym kanale jest tego więcej, miłe dla oka):
Miłego oglądania, dobrego dnia i nocy, przyjaciele! A ten komentarz niech się niesie!
92
I ta konsternacja, gdy wiesz, że bez trzech goli Sandro i dwóch goli Munira nie byłoby tego rekordu...
76
Semedo, Umtiti
Arthur (wraca po kontuzji), Arturo Vidal
Coutinho.
5 graczy, którzy nie grają wszystkich spotkań. Busi, który podzieli minuty z Rakiticem, a do tego wszystkiego w drugiej połowie nastąpią jeszcze dwie zmiany. Łącznie 8 zawodników odpoczywa, albo gra o wiele, wiele mniej. Gratisowo mamy mocny skład, który na papierze nie różni się mocno od podstawowego, więc prawdopodobnie wygramy (a przecież nie możemy sobie pozwolić na porażki). A Wy marudzicie.
Gdy drużyna przegra - będzie to wina Ernesto, bo przecież mógł wystawić Malcoma zamiast Suareza (bo przecież Malcom by strzelił, a Suarez nie, prawda? To oczywiste). Gdy Barca wygra - "hurr durr, znów Messi i drużyna ratują Valverde i jego decyzje, kurła, czekam asz Ernesto pszestanie mieć dobry dziyń, ftedy zoboczymy". I tak czekacie. Drugi sezon.
Rotowanie składem musi mieć sens, a sens ten widzi Valverde. Ogarnijcie się i przypomnijcie sobie, jak rotował Enrique, gdzie Rafinha grał zamiast Suareza, Messi na środku, a na lewym skrzydle nagle pojawiał się Adriano. Wy byliście zachwyceni, a w trzecim sezonie takie mecze kończyły się strasznie. Jak to pisał Kaczmarski: "Dajcie żyć po swojemu, grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej". Niech Valverde robi, co do niego należy, bo na razie robi to perfekcyjnie.
Wprowadza dwóch zawodników po kontuzji, chce odbudować formę Coutinho, aby móc rotować częściej w dwóch liniach, daje zagrać Vidalowi od początku, a do tego Semedo, którego przecież kochacie. Dalej źle? Ogarnijcie się w końcu.
61
W końcu jakiś godny przeciwnik w białych trykotach...
( ͡° ͜ʖ ͡°)