@priest9999 chodzi o kwestie zwrotu PIT - to jest ciężar po stronie budżetu. Dlatego zawsze w okresie marzec-kwiecień i też w sumie maj jak są największe zwroty to budżet państwa najmocniej "obrywa". To jest wynikiem tego, że nie można JST obciązać ryzykiem egzekwowania oraz naliczania podatku
@priest9999 Aktualnie dochody z VAT są o 16 mld wyższe więc idzie zgodnie z Twoimi wyliczeniami. PIT nie, bo zarówno PIT jak i CIT to są podatki, które są dzielone pomiedzy samorząd a budżet państwa. Więc jeśli obecny rząd podniósł kontrybucję (czyli udział samorządu) to pomimo wzrostów sam budzet dostaje mniej bo więcej dostaje samorząd. P.S. Taka tajemnica odnośnie poprzedniej władzy: obniżali podatki, które szły do samorzadów (kwota wolna do 30k, PIT 12%, PIT 0% dla młodych), natomiast podwyższali podatki, które szły w 100% do centralnego budżetu. To nie krytyka - jedynie ciekawostka :)
Polecam artykuł kazdemu - częściowo odpowiada na pytanie skąd obecnie Polska ma tak duży deficyt budżetu. W skrócie: Reforma PIT, czyli większa kontrybucja samorządów - koszt 50 mld PLN Reforma CIT - 3,1 mld PLN Dochody z VAT wzrosły o 13,3% - obala mit, że znowu są niby jakieś mafie vatowskie Marzec 2025 - wykupiono za 18,5 mld PLN obligacje PFR, które wyemitowano w marcu 2020 roku na tarcze pomocowe podczas Covid Wrzesień 2025 - 15,2 mld PLN - termin zapadalności kolejnych obligacji PFR Lipiec 2025 - 25,2 mld PLN - wykup obligacji BGK (analogiczny powód jak dla PFR) Zrealizowana podwyżka dla budżetówki (w tym nauczycieli od 2024) 41-43 mld PLN CPK - 4 mld PLN Elektrownia jądrowa - ok 5 mld PLN Powyższe kwestie dają 161 mld PLN extra wydatków (a więc odpowiadają za ponad 50% rocznego, planowanego deficytu), do tego pewnie jakieś dodatkowe 40-50 mld należy wliczyć na zbrojenia i oto cała tajemnica deficytu.
P.S. Komentarz ten nie ma na celu bronić w żaden sposób obecnego rządu, który jest słaby... natomiast dla równowagi zaznaczę, że alternatywa w postaci jakiejkolwiek innej partii jest co najmniej równie nieciekawa. Niestety żadna partia nie ma pomysłu na zmianę sytuacji w kraju. Polska nie ma problemu z przychodami do budżetu, ma problem z wydatkami. Więc jakakolwiek partia obiecująca zwiększenie wydatków bądź obniżenie przychodów powinna z automatu zostać "zdelegalizowana" bo to działanie na szkodę państwa. Podatki należy przeorganizować, a nie likwidać (patrząc globalnie, bo wiadomo, że niektóre podatki są zbędne itd) https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ponad-108-mld-zlotych-deficytu-MF-podalo-najnowsze-dane-o-budzecie-panstwa-8961565.html
@michal26 1. Ile procent osób kupuje 2 mieszkania w ciągu roku? Poza flipperami i osobami nastawionymi pod kątem inwestycyjnym do mieszkań to myślę, że bardzo niewiele, wiec jak to ma spowodować wzrost cen? Myślisz, że jak flipper kupi mieszkanie za 0,5M plus podatek 30% (czyli 150k) to jak sobie wrzuci na rynek takie mieszkanie za 700-750k PLN (pomińmy koszty remontu dla ułatwienia) to ktoś takie mieszkanie kupi skoro na rynku będą po 500-600k w takim samym metrażu? Nie
2. Czemu? Co deweloperów obchodzi czy zaplacisz katastrat czy nie? Podatek ten placą jedynie osoby fizyczne posiadające już wybudowane i oddane do użytkowania mieszkania. I znowu: dotyczy bardzo wąskiej grupy osób.
3. Prawo lokatorskie to jest osobny rozdział do dyskusji, ale fakt przy kompleksowym omawianiu problemu braku mieszkań ten też należałoby zmienić
4. Polski Holding Nieruchomości, to jest deweloper, Spółka w której udziały ma Skarb Państwa (ponad 70%). Obecnie zrealizował i ma w realizacji inwestycje mieszkaniowe (ale również biurowe) w największych miastach w Polsce. Problem z tym, że obecnie udział ich w rynku jest bardzo niewielki. Jego dokapitalizowanie wskazaną kwotą pozwoliłoby na skokowy wzrost udziału w rynku, a więc i też większą możliwość dyktowania marż. W tym momencie deweloperzy osiagają gigantyczne marże - nie będę wchodzil w szczegóły ale np. jeden deweloper w większym mieście w Polsce oferował mieszkania na pewnym osiedlu za ponad 13k PLN za metr. W rozmowie, ich dyrektor finansowy oraz dyrektor sprzedaży przyznali, że najniżej mogliby zejść do 10,8k PLN zeby zrealizować minimalną zakładaną marżę. Więc gdyby taki PHN budował rocznie 20-30k mieszkań i jego udział w rynku deweloperskim to byloby istotnie powyżej 10% to dyktowałby marże (czyli niższe). Jest to o tyle lepsze dla budżetu rozwiązanie, że dokapitalizowanie to nie jest koszt, wręcz przeciwnie oni dalej budowaliby z zyskiem, tyle że mniejszym. Więc i budżet państwa na tym by skorzystał.
5. Tak, uważam że powinno prowadzić się odpowiednią dzialalność gospodarczą, czyli wchodzą w gre hotele, pensjonaty etc. Wiem, że nie jest to może bardzo popularne, natomiast wynajem krótkoterminowy ma bardzo negatywne skutki takie jak: - opustoszałe centrum miast, gdzie mieszkania są wykupowane pod taki własnie najem - znaczny wzrost cen mieszkań - dyskomfort dla sąsiadów. Wyobraź sobie, że kupujesz mieszkanie za które płacisz 800k PLN i obok trafia Ci się mieszkanie, które ktoś wynajmuje krótkoterminowo. Wieczne imprezy i hałasy - i tak wiem, mieszkanie w blokach ma takie wady, ale wynajem krótkoterminowy je tylko potęguje.
6. Tak, jak najbardziej powinien być możliwy wykup, tylko bez żadnych bonifikat typu 95% itd.
Ogólnie jestem zwolennikiem podatków majątkowych niż dochodowych, zarówno z pracy jak i kapitałowych (niestety nie da się wszystkich podatków obniżać, więc coś trzeba wybrać), a poza tym obecnie przepisy podatkowe nie są zgodne z ordynacją podatkowa, gdzie mamy wpisaną progresywną skalę podatkową, a tak naprawdę mamy progresywno-degresywną skalę opodatkowania i to jest bardzo duża patologia na polskim rynku pracy
Poza tym też w tym moim planie chodzi o to, żeby w Polsce pozyskać kapitał na inwestycje. To jest mega problem w Polsce, który mocno ogranicza wzrost gospodarczy. Pewnie sam masz wśród swoich znajomych osoby co są powiedzmy bogate jak na polskie warunki ekonimiczne. I zapewne 8 na 10 takich osób ma kapitał ulokowany w mieszkaniach prawda? No własnie... trzeba jakoś takie osoby (ale i pozostałe) zmotywować do tego żeby swój lokowały na rynkach finansowych.
Zobacz, mamy niby problemy jako Polska z pozyskaniem finansowania na elektrownie jądrową, CPK, inne inwestycje strategiczne, rozwój PPO (Polski Przemysł Obronny). A czemu nie wyjść do rynków finansowych? Koszt elektrowni 130 mld PLN a Państwo ma tylko 50% czyli brakuje 65 mld PLN? A czemu nie zwrócić się do obywateli i np. nie dokonać emisji akcji Spółki PGE EJ, gdzie 49% akcjonariatu zostaloby sprzedane a w rękach SP byłoby dalej 51%? I wtedy Polacy inwestują w taką Spółkę, czerpie korzyści gospodarka (tańszy prąd) i finalnie te osoby zapewne zyskują na takiej inwestycji bo potem mogą akcje sprzedać na giełdzie po wyzszej cenie. Podobnie ma miejsce z PPO. Pozwolić ludziom najpierw zainwestować pieniądze w odpowiednie Spółki, rozwinąć te Spółki i zwiększyć ich wartość a następnie pozwolić ludziom wycofać się z inwestycji poprzez giełdę po dużo wyższej cenie.
Jeśli chcemy gospodarkę opierać na budowie mieszkań... uczmy się na błędach innych, w tym wypadku Chin :-)
Case Neymara aż spowodował, że założyłem konto na tym portalu (czytam je pewnie od jakiś 15 lat). Dużo się naczytałem od Was opinii, że piłka nożna to jest biznes i nie ma sensu się obrażać na to co było 2 lata temu. Okay więc podejdźmy do sprawy z biznesowego punktu widzenia. Każda inwestycja ma się zwrócić (po wcześniej ustalonym przez zarząd okresie). Otóż jak widzimy po plotkach na temat tego transferu będzie on kosztował w granicach 200 mln euro. Pensję będzie miał pewnie w granicach około 25 milionów na sezon. Daje to koszt około 450 milionów za 5-letni kontrakt. Wychodzi na to, że aby Neymar się zwrócił ON SAM (w sensie jego marketingowy wizerunek) musi generować 90 milionów euro przychodów co sezon co stanowi trochę poniżej 10% rocznego przychodu całego Klubu. Zważywszy na spadek wartości marketingowej Neymara (nawet w Brazylii niektórzy się od niego odwrócili) nie ma szans żeby takie przychody wygenerował.
Okay to teraz spójrzmy na to ze sportowego punktu widzenia. Jak widać puchar króla czy Ligę Barcelona jest w stanie wygrywać bez Neymara. Liga Mistrzów? Tutaj główną rolę odgrywa przewidywalna gra Barcelony (Valverde jedynie zaskoczył Kloppa w pierwszym meczu na Camp Nou - jak sam przyznał nie spodziewał się tak defensywnej Barcelony). Poza tym nie patrzmy na Neymara przez pryzmat tego co robił 3 lata temu. Messi 3 lata temu był innym zawodnikiem (nie mówię że lepszym bądź gorszym ale po prostu innym). Chodzi mi o to, że nie ma sensu myśleć, że jak Neymar wróci to nagle będziemy oglądać takie same mecze jak w 2014 czy 2015 roku. Messi gra inaczej, Suarez gra inaczej więc te puzzle mogą się nie złożyć. Poza tym spójrzcie na ostatnie 2 sezony Neymara. Chłopak po prostu nie istnieje. Ryzyko odnowienia się jego kontuzji jest bardzo duże. Kolejnym argumentem za tym aby Neymar nie przychodził są tegoroczne transfery. Aktualnie nie ma dla niego miejsca a różnica jakościowa jaką może zaproponować (biorąc jego formę z 2015 roku) nie kalkuluje się ani sportowo ani finansowo mając Suareza, Messiego, Griezmann'a czy Dembele.
Liczę, że transfer nie dojdzie do skutku ale jeśli już Bartomeu to zrobi to liczę, że Neymar przeprosi, pokaże na boisku że jego przeciwnicy się mylili A ja będę trzymał za niego kciuki jak za każdego piłkarza Barcelony, mimo że go nie lubię.
Senatorowie USA polecieli na negocjacje do Wenezueli. Bardzo ciekawa zagrywka na uniezaleznienie sie od rosyjskiej ropy. Gdyby udalo podpisac sie porozumienie na dostawy ropy z iranu i wenezueli… to dojdzie do masowej przeceny ropy na rynku, a poza tym Europa i USA beda w stanie uniezaleznic sie od rosyjskiej ropy. Iran i Wenezuela w swoich peak’ach wydobywaly lacznie nawet 7 mln barylek ropy. Dla przypomnienia dodam, ze USA zuzywaja dziennie kolo 16-17 mln barylek ropy dziennie, ale maja swoje zloza w zatoce meksykanskiej. 7 mln dodatkowych barylek dziennie to bylby prawdziwy game changer i - co zabawne, rosje polozyliby jej sojusznicy ;)
Senior U.S. officials are traveling to Venezuela on Saturday to meet with the government of President Nicolás Maduro as the Biden administration steps up efforts to separate Russia from its remaining allies amid a widening standoff over Ukraine. https://t.co/3SsZX3qTaI">https://t.co/3SsZX3qTaI
Jego wypowiedź tylko potwierdza, co przypuszczam od dłuższego czasu na podstawie tego co widziałem i rozmawiałem, że sędziowie bardzo często nie podejmują decyzji w oparciu o to co widzą i czego są pewni, ale o intuicję. I żeby nie było nie mam do nich pretensji bo czasami jest niemożliwe dostrzec jakieś zagranie. Dlatego tylko trzy rzeczy mogą pomóc sędziom i piłkarzom: Technologia, technologia,technologia
Komentarze
0
@priest9999 chodzi o kwestie zwrotu PIT - to jest ciężar po stronie budżetu. Dlatego zawsze w okresie marzec-kwiecień i też w sumie maj jak są największe zwroty to budżet państwa najmocniej "obrywa". To jest wynikiem tego, że nie można JST obciązać ryzykiem egzekwowania oraz naliczania podatku
0
@priest9999 Aktualnie dochody z VAT są o 16 mld wyższe więc idzie zgodnie z Twoimi wyliczeniami. PIT nie, bo zarówno PIT jak i CIT to są podatki, które są dzielone pomiedzy samorząd a budżet państwa. Więc jeśli obecny rząd podniósł kontrybucję (czyli udział samorządu) to pomimo wzrostów sam budzet dostaje mniej bo więcej dostaje samorząd.
P.S. Taka tajemnica odnośnie poprzedniej władzy: obniżali podatki, które szły do samorzadów (kwota wolna do 30k, PIT 12%, PIT 0% dla młodych), natomiast podwyższali podatki, które szły w 100% do centralnego budżetu. To nie krytyka - jedynie ciekawostka :)
5
Polecam artykuł kazdemu - częściowo odpowiada na pytanie skąd obecnie Polska ma tak duży deficyt budżetu. W skrócie:
Reforma PIT, czyli większa kontrybucja samorządów - koszt 50 mld PLN
Reforma CIT - 3,1 mld PLN
Dochody z VAT wzrosły o 13,3% - obala mit, że znowu są niby jakieś mafie vatowskie
Marzec 2025 - wykupiono za 18,5 mld PLN obligacje PFR, które wyemitowano w marcu 2020 roku na tarcze pomocowe podczas Covid
Wrzesień 2025 - 15,2 mld PLN - termin zapadalności kolejnych obligacji PFR
Lipiec 2025 - 25,2 mld PLN - wykup obligacji BGK (analogiczny powód jak dla PFR)
Zrealizowana podwyżka dla budżetówki (w tym nauczycieli od 2024) 41-43 mld PLN
CPK - 4 mld PLN
Elektrownia jądrowa - ok 5 mld PLN
Powyższe kwestie dają 161 mld PLN extra wydatków (a więc odpowiadają za ponad 50% rocznego, planowanego deficytu), do tego pewnie jakieś dodatkowe 40-50 mld należy wliczyć na zbrojenia i oto cała tajemnica deficytu.
P.S. Komentarz ten nie ma na celu bronić w żaden sposób obecnego rządu, który jest słaby... natomiast dla równowagi zaznaczę, że alternatywa w postaci jakiejkolwiek innej partii jest co najmniej równie nieciekawa. Niestety żadna partia nie ma pomysłu na zmianę sytuacji w kraju.
Polska nie ma problemu z przychodami do budżetu, ma problem z wydatkami. Więc jakakolwiek partia obiecująca zwiększenie wydatków bądź obniżenie przychodów powinna z automatu zostać "zdelegalizowana" bo to działanie na szkodę państwa. Podatki należy przeorganizować, a nie likwidać (patrząc globalnie, bo wiadomo, że niektóre podatki są zbędne itd)
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ponad-108-mld-zlotych-deficytu-MF-podalo-najnowsze-dane-o-budzecie-panstwa-8961565.html
0
@michal26
1. Ile procent osób kupuje 2 mieszkania w ciągu roku? Poza flipperami i osobami nastawionymi pod kątem inwestycyjnym do mieszkań to myślę, że bardzo niewiele, wiec jak to ma spowodować wzrost cen? Myślisz, że jak flipper kupi mieszkanie za 0,5M plus podatek 30% (czyli 150k) to jak sobie wrzuci na rynek takie mieszkanie za 700-750k PLN (pomińmy koszty remontu dla ułatwienia) to ktoś takie mieszkanie kupi skoro na rynku będą po 500-600k w takim samym metrażu? Nie
2. Czemu? Co deweloperów obchodzi czy zaplacisz katastrat czy nie? Podatek ten placą jedynie osoby fizyczne posiadające już wybudowane i oddane do użytkowania mieszkania. I znowu: dotyczy bardzo wąskiej grupy osób.
3. Prawo lokatorskie to jest osobny rozdział do dyskusji, ale fakt przy kompleksowym omawianiu problemu braku mieszkań ten też należałoby zmienić
4. Polski Holding Nieruchomości, to jest deweloper, Spółka w której udziały ma Skarb Państwa (ponad 70%). Obecnie zrealizował i ma w realizacji inwestycje mieszkaniowe (ale również biurowe) w największych miastach w Polsce. Problem z tym, że obecnie udział ich w rynku jest bardzo niewielki. Jego dokapitalizowanie wskazaną kwotą pozwoliłoby na skokowy wzrost udziału w rynku, a więc i też większą możliwość dyktowania marż. W tym momencie deweloperzy osiagają gigantyczne marże - nie będę wchodzil w szczegóły ale np. jeden deweloper w większym mieście w Polsce oferował mieszkania na pewnym osiedlu za ponad 13k PLN za metr. W rozmowie, ich dyrektor finansowy oraz dyrektor sprzedaży przyznali, że najniżej mogliby zejść do 10,8k PLN zeby zrealizować minimalną zakładaną marżę. Więc gdyby taki PHN budował rocznie 20-30k mieszkań i jego udział w rynku deweloperskim to byloby istotnie powyżej 10% to dyktowałby marże (czyli niższe). Jest to o tyle lepsze dla budżetu rozwiązanie, że dokapitalizowanie to nie jest koszt, wręcz przeciwnie oni dalej budowaliby z zyskiem, tyle że mniejszym. Więc i budżet państwa na tym by skorzystał.
5. Tak, uważam że powinno prowadzić się odpowiednią dzialalność gospodarczą, czyli wchodzą w gre hotele, pensjonaty etc. Wiem, że nie jest to może bardzo popularne, natomiast wynajem krótkoterminowy ma bardzo negatywne skutki takie jak:
- opustoszałe centrum miast, gdzie mieszkania są wykupowane pod taki własnie najem
- znaczny wzrost cen mieszkań
- dyskomfort dla sąsiadów. Wyobraź sobie, że kupujesz mieszkanie za które płacisz 800k PLN i obok trafia Ci się mieszkanie, które ktoś wynajmuje krótkoterminowo. Wieczne imprezy i hałasy - i tak wiem, mieszkanie w blokach ma takie wady, ale wynajem krótkoterminowy je tylko potęguje.
6. Tak, jak najbardziej powinien być możliwy wykup, tylko bez żadnych bonifikat typu 95% itd.
Ogólnie jestem zwolennikiem podatków majątkowych niż dochodowych, zarówno z pracy jak i kapitałowych (niestety nie da się wszystkich podatków obniżać, więc coś trzeba wybrać), a poza tym obecnie przepisy podatkowe nie są zgodne z ordynacją podatkowa, gdzie mamy wpisaną progresywną skalę podatkową, a tak naprawdę mamy progresywno-degresywną skalę opodatkowania i to jest bardzo duża patologia na polskim rynku pracy
Poza tym też w tym moim planie chodzi o to, żeby w Polsce pozyskać kapitał na inwestycje. To jest mega problem w Polsce, który mocno ogranicza wzrost gospodarczy. Pewnie sam masz wśród swoich znajomych osoby co są powiedzmy bogate jak na polskie warunki ekonimiczne. I zapewne 8 na 10 takich osób ma kapitał ulokowany w mieszkaniach prawda? No własnie... trzeba jakoś takie osoby (ale i pozostałe) zmotywować do tego żeby swój lokowały na rynkach finansowych.
Zobacz, mamy niby problemy jako Polska z pozyskaniem finansowania na elektrownie jądrową, CPK, inne inwestycje strategiczne, rozwój PPO (Polski Przemysł Obronny). A czemu nie wyjść do rynków finansowych? Koszt elektrowni 130 mld PLN a Państwo ma tylko 50% czyli brakuje 65 mld PLN? A czemu nie zwrócić się do obywateli i np. nie dokonać emisji akcji Spółki PGE EJ, gdzie 49% akcjonariatu zostaloby sprzedane a w rękach SP byłoby dalej 51%? I wtedy Polacy inwestują w taką Spółkę, czerpie korzyści gospodarka (tańszy prąd) i finalnie te osoby zapewne zyskują na takiej inwestycji bo potem mogą akcje sprzedać na giełdzie po wyzszej cenie. Podobnie ma miejsce z PPO. Pozwolić ludziom najpierw zainwestować pieniądze w odpowiednie Spółki, rozwinąć te Spółki i zwiększyć ich wartość a następnie pozwolić ludziom wycofać się z inwestycji poprzez giełdę po dużo wyższej cenie.
Jeśli chcemy gospodarkę opierać na budowie mieszkań... uczmy się na błędach innych, w tym wypadku Chin :-)
0
@Ryoumen katastrat placa osoby fizyczne, posiadajace mieszkanie juz wybudowane (a wiec rynek wtorny). w jaki sposob mialoby to dotknac deweloperow?
60
Case Neymara aż spowodował, że założyłem konto na tym portalu (czytam je pewnie od jakiś 15 lat).
Dużo się naczytałem od Was opinii, że piłka nożna to jest biznes i nie ma sensu się obrażać na to co było 2 lata temu. Okay więc podejdźmy do sprawy z biznesowego punktu widzenia. Każda inwestycja ma się zwrócić (po wcześniej ustalonym przez zarząd okresie). Otóż jak widzimy po plotkach na temat tego transferu będzie on kosztował w granicach 200 mln euro. Pensję będzie miał pewnie w granicach około 25 milionów na sezon. Daje to koszt około 450 milionów za 5-letni kontrakt. Wychodzi na to, że aby Neymar się zwrócił ON SAM (w sensie jego marketingowy wizerunek) musi generować 90 milionów euro przychodów co sezon co stanowi trochę poniżej 10% rocznego przychodu całego Klubu. Zważywszy na spadek wartości marketingowej Neymara (nawet w Brazylii niektórzy się od niego odwrócili) nie ma szans żeby takie przychody wygenerował.
Okay to teraz spójrzmy na to ze sportowego punktu widzenia. Jak widać puchar króla czy Ligę Barcelona jest w stanie wygrywać bez Neymara. Liga Mistrzów? Tutaj główną rolę odgrywa przewidywalna gra Barcelony (Valverde jedynie zaskoczył Kloppa w pierwszym meczu na Camp Nou - jak sam przyznał nie spodziewał się tak defensywnej Barcelony). Poza tym nie patrzmy na Neymara przez pryzmat tego co robił 3 lata temu. Messi 3 lata temu był innym zawodnikiem (nie mówię że lepszym bądź gorszym ale po prostu innym). Chodzi mi o to, że nie ma sensu myśleć, że jak Neymar wróci to nagle będziemy oglądać takie same mecze jak w 2014 czy 2015 roku. Messi gra inaczej, Suarez gra inaczej więc te puzzle mogą się nie złożyć. Poza tym spójrzcie na ostatnie 2 sezony Neymara. Chłopak po prostu nie istnieje. Ryzyko odnowienia się jego kontuzji jest bardzo duże.
Kolejnym argumentem za tym aby Neymar nie przychodził są tegoroczne transfery. Aktualnie nie ma dla niego miejsca a różnica jakościowa jaką może zaproponować (biorąc jego formę z 2015 roku) nie kalkuluje się ani sportowo ani finansowo mając Suareza, Messiego, Griezmann'a czy Dembele.
Liczę, że transfer nie dojdzie do skutku ale jeśli już Bartomeu to zrobi to liczę, że Neymar przeprosi, pokaże na boisku że jego przeciwnicy się mylili A ja będę trzymał za niego kciuki jak za każdego piłkarza Barcelony, mimo że go nie lubię.
33
Kontrakt na 3 lata czyli po pierwszym sezonie juz bedzie negocjowanie podwyzki… oby w to nie wchodził Laporta
31
Senatorowie USA polecieli na negocjacje do Wenezueli.
Bardzo ciekawa zagrywka na uniezaleznienie sie od rosyjskiej ropy. Gdyby udalo podpisac sie porozumienie na dostawy ropy z iranu i wenezueli… to dojdzie do masowej przeceny ropy na rynku, a poza tym Europa i USA beda w stanie uniezaleznic sie od rosyjskiej ropy. Iran i Wenezuela w swoich peak’ach wydobywaly lacznie nawet 7 mln barylek ropy.
Dla przypomnienia dodam, ze USA zuzywaja dziennie kolo 16-17 mln barylek ropy dziennie, ale maja swoje zloza w zatoce meksykanskiej. 7 mln dodatkowych barylek dziennie to bylby prawdziwy game changer i - co zabawne, rosje polozyliby jej sojusznicy ;)
28
Jego wypowiedź tylko potwierdza, co przypuszczam od dłuższego czasu na podstawie tego co widziałem i rozmawiałem, że sędziowie bardzo często nie podejmują decyzji w oparciu o to co widzą i czego są pewni, ale o intuicję.
I żeby nie było nie mam do nich pretensji bo czasami jest niemożliwe dostrzec jakieś zagranie. Dlatego tylko trzy rzeczy mogą pomóc sędziom i piłkarzom:
Technologia, technologia,technologia
23
Jedno już widać. Grają 5 razy szybciej piłka niż przez ostatnie 2,5 roku