O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Brak informacji
  • Ulubione zespoły Brak informacji
  • Barcelonie kibicuję od Brak informacji

Statystyki

  • Dni w serwisie Ponad 5800
  • Liczba komentarzy 47
  • Polecenia 74

Komentarze

3

Od ściany do ściany. Oczywiście nie można stawiać wszystkiego na fizykę, ale trzymanie się jedynie starych wzorów, gdy współczesna piłka opiera się na intensywności też jest błędem. Widać to wyraźnie w konfrontacji z drużynami z innych lig w ostatnich latach. Topowe drużyny odjeżdżają nam przygotowaniem. W prawie każdym wywiadzie z zawodnikiem który odszedł pada wypowiedź, iż w nowym klubie trenuje się ciężej niż w Barcelonie.

5

Mundo Deportivo moim zdaniem nie wymieniło żadnego z najważniejszych powodów. Tu nie chodzi o braki fizyczne czy brak ataków w polu karnym. Przegrana z PSG czy Sewillą to wynik trawiącego klub od kilku lat kryzysu. Kryzysu który dzieje się na wielu płaszczyznach i polach.
Nie ma koncepcji na budowę drużyny, nie ma pomysłu na to co dalej. Futbol nie stoi w miejscu, Barcelona natomiast żyje przeszłością, tiki-taką i duchem Cryuffa. Ten klub od kilku lat nie rozwija się. Niezależnie od zmiany trenerów, nie widać nowego ducha, pomysłów, koncepcji.
Polityka transferowa leży. Ba, cały pion sportowy leży. Wydano setki milionów euro, a tymczasem znaczących postępów nie widać. Kupowano bez ładu i składu. Dobre transfery można policzyć na palcach jednej ręki. Skautingu jednocześnie także nie widać - w ostatnich latach bardzo mało jest nabytków nieoczywistych, zawodników gdzieś znalezionych którzy okazali się strzałami w dziesiątkę (takich jak Araujo). Nie, my wolimy kupować za dziesiątki milionów.
W chwili obecnej mamy przeciętną, przepłaconą kadrę. Przy obecnych kłopotach finansowych brak jest środków na jej wymianę, a rynek patrzy chętnie tylko na paru graczy - akurat tych, w oparciu o których mamy budować przyszłość. Kto zaś dziś kupi takiego Busquetsa?
Co co opisało MD to są tylko objawy, zaś przyczyną jest ogólny kryzys sportowo-instytucjonalny klubu. I na pewno nie wyjdziemy z niego szybko.

0

"Wyrzucanie sobie nawzajem wszystkiego nie pomaga". No ale w sytuacji, kiedy w drużynie współrządzą osoby które grają piach i nie mają refleksji nad swoją obecną formą, może to jest jedynym wyjściem? Ten zespół ani nie jest jednością, ani nie jest silny mentalnie. Część zawodników gra tam tylko z powodu wąskiej kadry, "za zasługi", a nie z powodu obecnej formy. Potrzebna jest rewolucja i pozbycie się właśnie takiego Pique, Busquetsa czy Rakiticia.

0

@YeastMoss Trochę tak, trochę nie. Sprawa rozbiła się o kasę. Ronaldo chciał, by klub nową umową zrekompensował mu straty wynikające z kary którą spodziewał się otrzymać od tamtejszego fiskusa. Tak Barca postąpiła podwyższając kontrakt Leo. Perez tymczasem powiedział nie. To rozpoczęło proces odejścia Ronaldo.

2

Na dłoni widać, że głównym problemem Barcelony jest Prezes i zarządzanie. Nieudane transfery, masa przewalonej kasy, a przede wszystkim dopuszczenie by piłkarze rządzili klubem. Co by nie mówić o Florentino, on by nie pozwolił na takie gierki wobec Griezmanna, o publiczne roztrząsanie kto powinien przyjść do klubu, itp. Dla niego pierwszy jest klub, a gwiazdy na drugim planie. Ronaldo za dużo fochów stroił, sprzedał go. A po dzisiejszym cyrku i pomijaniu Griezmanna przez Leo, wszyscy najważniejsi w klubie schowają głowę w piasek i będą czekać, co dalej. Może konflikt się sam rozwiąże. A jak nie sprzedadzą Griezmanna. Przecież to wszystko postawione jest na głowie. Nic nie osiągniemy w tym sezonie, bo piłkarze nie mają nad sobą bata. Albo im się chce, albo nie. Trener nic nie może, a Prezes stoi uśmiechnięty i też gra głupka, zupełnie go nie wspierając. Bo do takiej sytuacji doprowadził. Barcelonie potrzebny jest nowy, silny zarząd.

Zobacz wszystkie

33

Z całym szacunkiem dla Leo, ale tak to rozwala się drużynę. Brak podań do Griezmanna jest mega słabe. Albo trener zwróci uwagę albo od razu Messiego zróbmy trenerem, prezesem i dyrektorem sportowym w jednym. Inaczej to nie ma sensu. Po co trener, jeżeli Leo uprze się, że podawać nie będzie. Po co dyrekcja sportowa, jeśli klub będzie kupował zawodnika, i po roku będzie go sprzedawał, bo Messi ma focha.

7

Trzy kontuzje i nie mamy ławki. Żadnej głębi składu. Nikogo do ataku na zmianę. Pion sportowy to największa słabość tego klubu ostatnini laty.

5

Mundo Deportivo moim zdaniem nie wymieniło żadnego z najważniejszych powodów. Tu nie chodzi o braki fizyczne czy brak ataków w polu karnym. Przegrana z PSG czy Sewillą to wynik trawiącego klub od kilku lat kryzysu. Kryzysu który dzieje się na wielu płaszczyznach i polach.
Nie ma koncepcji na budowę drużyny, nie ma pomysłu na to co dalej. Futbol nie stoi w miejscu, Barcelona natomiast żyje przeszłością, tiki-taką i duchem Cryuffa. Ten klub od kilku lat nie rozwija się. Niezależnie od zmiany trenerów, nie widać nowego ducha, pomysłów, koncepcji.
Polityka transferowa leży. Ba, cały pion sportowy leży. Wydano setki milionów euro, a tymczasem znaczących postępów nie widać. Kupowano bez ładu i składu. Dobre transfery można policzyć na palcach jednej ręki. Skautingu jednocześnie także nie widać - w ostatnich latach bardzo mało jest nabytków nieoczywistych, zawodników gdzieś znalezionych którzy okazali się strzałami w dziesiątkę (takich jak Araujo). Nie, my wolimy kupować za dziesiątki milionów.
W chwili obecnej mamy przeciętną, przepłaconą kadrę. Przy obecnych kłopotach finansowych brak jest środków na jej wymianę, a rynek patrzy chętnie tylko na paru graczy - akurat tych, w oparciu o których mamy budować przyszłość. Kto zaś dziś kupi takiego Busquetsa?
Co co opisało MD to są tylko objawy, zaś przyczyną jest ogólny kryzys sportowo-instytucjonalny klubu. I na pewno nie wyjdziemy z niego szybko.

4

Gomes, Paco, Vidal out. Iniesta wiadomo. Denis chyba zostaje, do jedenesnastki wchodzi Alena. Przy niepewnym transferze Griezmanna, Valverde znów zajedzie drużynę. Nawet jak Antoine przyjdzie, dwie trzy kontuzje i leżymy. Niestety ten trener nie potrafi rotować składem. Do tego znów sprzedamy zawodników za bezcen, na których wydano miliony.

3

Słabością Barcy od paru lat są Zarząd i ludzie odpowiedzialni za transfery. Sukcesy z ostatnich lat zostały wypracowane wiele lat wcześniej, w La Masii. Plus oczywiście wszystko wisiało na Leo. Oczywiście były dobre transfery, ale na jeden dobry przypadało 4 złe. Zupełnie nie wiem gdzie się podział skauting. Nie zauważamy zawodników perspektywicznych. Kupujemy dopiero gdy o kimś jest głośno. Do tego Barca nie umie dbać o swoje interesy (klauzule odejścia) ani nie umie sprzedawać. Wszystko to powoduje, że nie mamy teraz perspektyw na najbliższe lata, a trzon zespołu stanowią 30-latkowie. Obecnie piinem sportowym zarządzają ludzie niekompetentni. Jeżeli tam nie będzie zmiany, leżymy. Tyle w temacie.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: