Geble
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Mysłowice
43 obserwujących
11 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
27
Pomimo, że Sport i Mundo jak zwykle nie mogły się powstrzymać przed zdeprecjonowaniem wkładu Ronaldo (brzmi to w tytułach jakby w ogóle nie grał na tych Mistrzostwach) w zdobycie ME to i tak szacunek dla nich za to, że nie znaleźli jakiegoś fascynującego wywiadu z Bravo na okładkę.
Wracając na chwilę do wczorajszego meczu to już nie tyle śmieszy mnie umniejszanie tytułu Portugalii, co wręcz uważam za żenujące mówienie, że nie zasłużyli. Widok Ronaldo wznoszącego najcenniejsze trofeum na Starym Kontynencie nie należał do najprzyjemniejszych jakie miałem w życiu okazję oglądać, ale prawda jest taka, że nic już tego nie cofnie. Czy zawdzięczają to zmianie przepisów? Naturalnie. Nie można jednak zapomnieć, że raz po raz przy każdej kolejnym meczu można było słyszeć, że teraz to ich drużyna X rozjedzie jak walec. Efekty wszyscy znamy. Mocarna Chorwacja, potem będąca na fali Polska, czy Walia, która odprawiła Belgów z kwitkiem. Na koniec jeden z najważniejszych faworytów, czyli Francuzi. Nikt ich nie pokonał. Nie było żadnych rzutów monetą, grania w kamień papier nożyce. Wszystko wybiegali na boisku.
Nie mógłbym również zapomnieć o sytuacji z kontuzją Ronaldo. Zwykle przez cały okres trwania sezonu ligowego nie zdarza mi się zbytnio ubolewać nad problemami Portugalczyka (nie chodzi mi o kontuzje, a o marnowanie sytuacji, słabe mecze itp.), aczkolwiek wczoraj gdy patrzyłem na niego jak siedzi ze łzami w oczach na środku murawy tocząc wewnętrzną walkę z samym sobą było mi najzwyczajniej w świecie szkoda chłopa. To jest chyba największy dramat w życiu piłkarza. Trenujesz jak wół całe życie, starasz się jak możesz, w końcu przychodzi ten moment gdy jako kapitan możesz sięgnąć po ten nieszczęsny święty Graal i co? Jedno nieszczęśliwe wejście przeciwnika i marzenia legły w gruzach. Nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić ile myśli kłębiło się w tym momencie w jego głowie. Mniejsza o to. Co mnie najbardziej zaskoczyło pozytywnie to fakt, że się nie poddał i był z drużyną do samego końca. Każdy widział, że on grał razem z nimi do ostatniego gwizdka przeżywając to co się dzieje nawet bardziej niż powinien.
Nie można też zapomnieć o naszym nowym nabytku. Umtiti ma wszystko by w przyszłym sezonie na stałe zagościć w podstawowym składzie obok Pique. Gość jest genialny i swoimi ostatnimi występami jedynie potwierdził, że w jedenastce Ligue 1 nie znalazł się przez przypadek.
1
cdn.images.dailystar.co.uk/dynamic/122/photos/976000/900x738/5499
76.jpg
Tak wygląda prawdziwa fryzura.
3
To potwierdza jedynie tezę o tym, że talent jest ważny, ale nic nie jest w stanie równać się z ciężką pracą jaką wykonał Kamil na przestrzeni ostatnich lat.
No bo co jeśli w przyszłym sezonie okaże się, że Cuenca zacznie masowo zdobywać bramki i sypać asystami w każdym meczu, by na koniec przejść do United za 70mln? Nagle okaże się, że Ci co mówili o nim, że jest słaby i nie nadaje się do gry w topowych klubach z automatu staną się "ekspertami" jak Engel i reszta?
2
Szczerze powiedziawszy to dziwi mnie niezmiernie to wieczne zastanawianie się każdej z zainteresowanych stron dlaczego jedna lub druga co chwila cierpi na ból pewnej części ciała. Wiadomo przecież, że jest cała masa fanów Messiego i Ronaldo i ani jedni ani drudzy nie będą się cieszyć gdy największy rywal wprowadza swoją reprezentację do finału, podczas gdy drugi prawie wprowadził się do więzienia. Logiczne? Logiczne.
Druga sprawa to jak sięgam pamięcią (a jestem na tej stronie od jej początków) to nigdy nie było tu takiego shitstormu jak ostatnimi czasy. Gdzie się nie wejdzie to Krisztianu. Czasami mam wrażenie, że strona powinna nieco zmodyfikować swoją nazwę. Też kiedyś miałem 15 lat, ale dyskusje jakie się tu toczyły były utrzymane w jakimś tam poziomie, a teraz to jak szukanie igły w stogu siana. Nie mam do nikogo pretensji, najzwyczajniej w świecie po prostu trochę szkoda klimatu, tyle.
Też nie przepadam za Ronaldo (co by nieco nawiązać do trendu), ale oddać mu trzeba, że pojawił się wtedy jak go potrzebowała drużyna (Węgry, czy wczorajszy mecz). Oglądając sobie na spokojnie powtórkę wczorajszej pierwszej bramki pomyślałem tylko: "Ronaldo, jak ty mnie zaimponowałeś w tej chwili". Chyba nie ma drugiego takiego zawodnika, który byłby w stanie ściągnąć piłkę z takiego pułapu. Gdzieś również wyczytałem, że było to dokładnie 2.88m, co robi jeszcze większe wrażenie. Dosiężny na propsie.
Wracając jeszcze na moment do tematu Euro to dzisiaj kibicuję Francji, a w finale niech się dzieje co chce, choć koniec końców niech już sobie Francuzi triumfują na swojej ziemi ;)
2
Portugalia niby taka słaba a jednak 6 mecz i zero porazek. Przypominają mi trochę Hiszpanię sprzed 4 lat gdzie nie dało się ich oglądać przez cały turniej aż do finału gdzie zagrali koncertowo.
0
Co by nie mowić to dosiężny ma niewiarygodny.
28
Szczerze to mnie to ani ziębi, ani parzy, bo nigdy nie pałałem zbytnią sympatią do reprezentacji Argentyny. Nie mam też w zwyczaju kibicować jakiejś reprezentacji tylko dlatego, że gra tam zawodnik Barcelony, nawet jeśli jest to sam Messi, którego grę w Barcelonie uwielbiam.
Jestem najzwyczajniej w świecie zdziwiony, że kapitan opuszcza statek. Pomyślcie sobie o tych wszystkich kibicach reprezentacji Argentyny dla których Messi jest tym kim kiedyś był sam Diego. Wczoraj cios, przegrany finał, a dzisiaj informacja, że ich idol po prostu odchodzi, bo jest zły, że przegrał kolejny finał z rzędu.
Rozumiem, że jest rozgoryczony, zły, smutny, ale dla mnie jest to kompletnie nietrafiona decyzja i ciężko jest mi ją wytłumaczyć w jakiś sensowny sposób.
4
Po co jest ten sedzia za bramka to nigdy sie chyba nie dowiem. Bramkarz przed strzalem Ramosa byla prawie na linii 5 metra i nic nie zauwazyl. Podobno na tym Euro mieli na to zwracac szczegolna uwage, wyszlo jak zawsze.
6
Całe szczęście ze jest nieco spóźniony niż wyprzedzający wydarzenia na boisku jak przez pierwsze dni Euro.
7
Klub notuje regularne sukcesy, rokrocznie zalicza coraz większe przychody, podpisuje kontrakty sponsorskie na coraz to większe sumy, sprowadza świetnych zawodników, a wszyscy i tak rozpatrują rządy Bartomeu głównie przez pryzmat jednego "błędu" z Neymarem. Dlaczego cudzysłów? Od samego początku obstaję przy opcji, że wspomniany błąd był celowym zamiarem i działaniem niezbędnym do pozyskania Brazylijczyka. Nie było po prostu innej opcji, w przeciwnym razie zachwycałby teraz świat swoimi popisami na Santiago Bernabeu, a nie na Camp Nou.
Umowy zapewne były pospisywane w taki sposób żeby w przypadku ujawnienia sprawy (w klubie pewnie każdy wiedział, że to kwestia czasu) było możliwe zrzucanie winy na inne strony i tym samym oczyszczenie samego siebie oraz klubu, co doskonale widać w jego wypowiedzi.
Klub dawno nie był w tak dobrej kondycji finansowej oraz sportowej, a część ludzi zachowuje się jak gdyby Bartomeu kupował zegarki, czy jadał drogie żarcie za klubową kasę niczym niejaki Laporta. Nie było wtedy sponsorów? Super, wtedy nie byli potrzebni. Każdy zdaje sobie sprawę, że na podwyżki Messiego, czy Neymara pieniądze nie biorą się znikąd. Premie za zdobyte tytuły to podobna sprawa. Kiedyś nie było tak horrendalnie wysokie. Świat cały czas ewoluuje, pieniądze w futbolu są coraz większe i żeby nie wypaść z pozycji lidera trzeba cały czas iść do przodu, a żeby iść do przodu potrzebne są pieniądze, ogromne pieniądze.
1
Każdy mecz na Polsacie tak wyglada... Obojętne czy to Polsat czy Polsat Sport 2, Polsat Sport 3... Żenada
2
Borek jest szybszy niż obraz. Nic mnie tak nigdy nie denerwuje jak szybszy komentarz od tego co widzę.
1
Być może wyraziłem się zbyt mało precyzyjnie. Poprzez grę do przodu rozumiem napędzanie akcji, szybką klepkę powodującą przeniesienie gry kilkanaście metrów dalej. Rakitic tego nie robi, bo nie ma takich zadań. Ma zabezpieczać tyły plus wspomagać kolegów w rozegraniu, czyli zawsze być dostępnym do odegrania na ścianę do najbliższego. Robi to bardzo dobrze, podobnie jak Krychowiak.
Dla mnie bramki to jedno, a gra do przodu drugie. Pique też miał stosunkowo dużo bramek, a czy można powiedzieć, że gra do przodu? Wprowadza piłkę do przodu, to fakt, no ale trudno żeby wprowadzał ją do tyłu ;)
1
Marzenie mieć takiego tytana w środku pola. Wiadomo, że Busquetsa na pewno nie wygryzie, bo to zupełnie inny typ zawodnika, ale taki Rakitic mógłby poczuć oddech Grzesia na ramieniu. Ivan cały sezon i tak skupia się na destrukcji, do przodu gra sporadycznie, a głównie odgrywa do najbliższego. Krychowiak to samo robi w Sevilli plus jest nieporównywalnie lepszy w odbiorze od Chorwata. Nie bez powodu znalazł się w 11 sezonu La Liga.
5
Z g*wna bata nie ukręcisz. Gdzie tam w United są jakiekolwiek gwiazdy? Utyty Rooney? Czasy gdy Old Trafford oglądało wśród swoich ulubieńców gwiazdy pokroju Beckhama, Ronaldo, czy Scholesa póki co odeszły w zapomnienie. Teraz jest to zwykły zespół średniaków z wybijającym się ponad przeciętność Martialem i Rashfordem, który pojawił się znikąd.
4
Mourinho, Guardiola, Conte, Klopp, Wenger, Pochettino, Ranieri... niezła paka trenerów w przyszłym sezonie w PL. Szykują się niesamowite derby Manchesteru.
Śmieszą mnie trochę niektórzy kibice United (są co prawda w mniejszości no ale jednak), którzy obawiają się, że United nagle zacznie grać taktyką "na autobus". Chciałbym przypomnieć, że ten rzekomy autobus w mistrzowskim sezonie Chelsea zdobył 73 bramki, podczas gdy "ofensywny" United pod wodzą Van Dzbana zdobył w ubiegłorocznej kambanii... 49 bramek. Większość tych opinii to pewnie ludzie oglądający Chelsea w LM w starciach z największymi gigantami.
0
Przecież Gameiro wychodził na sam na sam. Cieżko o bardziej oczywista czerwona kartkę.
36
Moim marzeniem jest umożliwienie kiedykolwiek skomentowania meczu piłkarskiego duetowi Hajto - Węgrzyn. To by było mistrzostwo świata. Oczami wyobraźni już to widzę.
Hajto: "Wejdź z tą piłką, nie bój się"
Węgrzyn: "He he he" (następuję zapowietrzenie się Kazka)
4
Sport jak zwykle w formie. W przypadku ewentualnego triumfu Realu za tydzień (tfu tfu) pewnie znowu znajdzie się jakiś ciekawy wywiad z Bravo, lub Ter Stegenem.
Jeśli chodzi o wczorajsze spotkanie to chcę wierzyć w to, że nie był to wydrukowany mecz, a po prostu niedopatrzenie ze strony sędziego. Najzwyczajniej w świecie chłop zapomniał szkieł kontaktowych.
2
Mam nadzieję, że odpadną równie szybko jak na Mundialu dwa lata temu. Czas Sfinksa dobiegł końca. Od kilku lat najzwyczajniej bolą mnie zęby jak patrzę na grę Hiszpanii. Nigdy specjalnie nie przepadałem za Hiszpanami, ale w momencie święcenia triumfów przynajmniej grali ładnie dla oka.
Jak już odpadną Polacy (tfu tfu) to nie będę miał komu kibicować, bo nie ma Holandii :(
7
Sam uwielbiam Lacazette'a, ale trochę nie na miejscu jest wyśmiewanie Giroud, którego dorobek bramkowy w dużo mocniejszej PL jest uboższy o zaledwie dwa trafienia, a zagrał aż 350 minut mniej. No i druga sprawa, Giroud w reprezentacji nie schodzi poniżej pewnego poziomu, mimo iż cały czas oglądał plecy Benzemy, nawet wtedy gdy Coco był prawie 1300 minut bez bramki.
2
Mnie tam bardziej zastanawia co z abonentami NC+, którzy będą chcieli zobaczyć więcej niż te 8 innych meczów. Wiadomo, że w platformie NC+ nie ma kanałów Polsat Sport oraz Polsat Sport Extra, a to tam będą najciekawsze mecze. Mam nadzieję, że Solorz zgodzi się na PPV jak w przypadku MŚ w siatce.
1
W przypadku Alexisa i Fabregasa też tak myślałem. Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna. Jeśli klub planuje jakieś grube transfery (tak jak było w przypadku Suareza) to skądś te pieniądze wziąć musi. Mam jednak nadzieję, że tym razem będzie tak jak mówi wiceprezydent ds. sportowych.
3
Naprawdę nie wiem dlaczego wszyscy sądzą, że Real trafił na najłatwiejszego rywala spośród możliwej trójki. Według mnie najłatwiejszym rywalem dla nich byłby Bayern. Wystarczy przypomnieć sobie co działo się w 2014 roku. W tym roku pewnie byłoby to samo, bo każdy wie, że Guardiola jest niereformowalny i dalej trzymałby piłkę, a Real by ich punktował z kontry i znowu by się skończyło na czteropaku.
City jest silniejszą drużyną niż w ubiegłym roku. Nie bez powodu wyeliminowali bardzo mocne PSG. No i mają rudego Belga ;)
3
A Węgrzyn i Wolski są skąd? Z TVN Style?
Swoją drogą trochę zabawne jest to, że wszyscy się doczepili Kazka, a jak Ołłowski komentuje Barcelonę i ewidentnie ją faworyzuje to nikomu nie przeszkadza ;)
12
Najgorsze jest to, że większości się wydaje, że kontrolowaliśmy mecz bo mieliśmy większe posiadanie piłki. Duch Xaviego wiecznie żywy. Wczoraj pierwszy raz od bardzo długiego czasu czułem się jakbym oglądał Barcę Taty lub Tito. Zero jakiegokolwiek ryzyka, długich piłek (jedna i to jeszcze od Bravo z piątki), cały czas klepu klepu i tak do 30 metra od bramki Navasa i koniec.
Jednak najgorsze było to, że kiedy była idealna okazja na kontrę to nasi zabierali się do tego jak pies do jeża. Od kilku spotkań było widać lekkie wypalenie/zmęczenie, aczkolwiek wczoraj było apogeum bo robiliśmy praktycznie wszystko na opak.
4
Śmiem wątpić by taktyką Gary'ego na to spotkanie było wpojenie piłkarzom by Ci jak najszybciej w zupełnie bezmyślny sposób tracili piłkę, przy tym popełniając "orlikowe" błędy. Ten zespół po prostu idzie na dno, a zawodnicy nie mają za grosz ambicji by powalczyć. Z dnia na dzień nie zapomnieli jak się gra w piłkę.
Z trenerami od lat jest tak, że musi się po prostu wstrzelić w:
a) dobry skład
b) kapitalną formę kluczowych zawodników (patrz Suarez, Neymar, Messi)
c) szczęście
Popatrzcie na Kloppa. Kapitalny trener, przyszedł do L'poolu już jakiś czas temu i póki nie dostanie lepszych zawodników to z gówna bata nie ukręci, cudów nie ma. Nie ma się też co dziwić Guardioli, że nie wziął pod swoje skrzydła klubu z Old Trafford. Nikt nie chce sobie popsuć renomy. Wziął City, bo mają w miarę poukładany skład, dokupi kilku grajków światowego formatu i spróbuje zwojować ligę. Po co mu wyzwania? Chyba nikt nie wierzy w to, że Ci trenerzy są tak genialni, że wzięliby zespół pokroju Dolcana Ząbki i sięgnęli z nim po LM.
14
To była magia w najczystszej postaci. Neymar by już leżał 3 razy przy tym pociąganiu za koszulkę :v
3
Może dlatego, że praktycznie po każdym ostrzejszym wejściu ciałem pada na murawę, podczas gdy taki Messi po prostu biegnie dalej? Wczoraj krew mnie zalewała, bo miałem wrażenie, że widzę Brazylijczyka sprzed 2 lat.
2
Cały post kolegi odnosi się do nurkowania i szukania fauli, więc nie bardzo wiem po co wzmianka o robieniu sztuczek.