no saga wiedźmina, bo to król.
metro 2033 też podchodzi pod fantasy. czy nie? nieważne, przeczytaj bo usiądzie jak... :)))
Pan Lodowego Ogrodu też jest wybitnym dziełem.
to już lepiej zrobić samemu wzór, biorąc przykład z tego.
google grafika >> messi back >> photoshop i prawdopodobnie wystarczy parę efektów nałożyć, czegoś się pozbyć i wuala. Przed tym oczywiście wyciąć Messiego.
Ja też widziałem porozumienie Dembele z Messim, swoista tiki-taka. Nie taka, w której po prostu wymienia się piłkę z zawodnikiem i nie tworzy przy tym żadnego zagrożenia zbliżającego się do bramki przeciwnika. Parę razy właśnie wymienili Dembele z Messim (Suarezem też) piłkę wychodząc na pozycję i szybkimi podaniami z pierwszej tworząc wolne pole dla siebie.
A tam zmarnują. Chłopaki w ofensywie jeszcze się zgrają, Dembele zacznie czuć piłkę, wejdzie w rytm meczowy i będzie rakietą. Dla mnie mecz z Sevillą w wykonaniu Ousmane to był przedsmak tego, co chłopak z zespołem będzie grać.
Nie rozumiem.
Co ma do rzeczy medialność w kwestii "wyjścia z cienia Messiego". Jeśli faktycznie z tego powodu opuścił Barcelonę na rzecz PSG, to aby wygrywać z nią trofea w pojedynkę, podnieść puchar LM, a nie ze względu, że media na całym świecie huczą o rozgrywkach Lique 1.
Tak w sumie, to dzięki Neymarowi i jego arogancji i finezji na francuskich boiskach więcej osób zainteresowało się, może nie tyle ligą, co grą PSG w tej lidze.
Za 1000 lat nie wiemy, ale za parę miliardów nasz gatunek przestanie istnieć. Ciekawa sprawa, "Cykl Zagłady" - warto sobie przeczytać artykuł dwóch panów, Rohde i Muller. Panowie odkryli wzór dotyczący regularnego wymierania gatunków na przestrzeni miliardów lat istnienia Ziemi.
W ogóle to wychodzi na to, że do podróży międzygalaktycznych człowiek będzie musiał w jakiś sposób zakrzywić czasoprzestrzeń. Nie ma innego wyjścia, nawet załóżmy przy wynalezieniu najefektywniejszego silnika, napędu i paliwa to wciąż pozostaje czas. Czas, który jest cholera względny i jeśli my przelecimy statkiem z Ziemi do innej Galaktyki w czasie, załóżmy, 10 lat, to na Ziemi minie z pierdyliard lat. I mogło by się okazać, że po tym 10-letnim locie do upragnionej galaktyki spotkamy na niej kolonię cywilizacji ziemskiej, która według czasu który minął na Ziemi, dotarła tam po stu miliardach lat, bo zdążyli wynaleźć sprzęt, który zakrzywia czasoprzestrzeń. Ja pieprzę, ale to jest popieprzone.
Człowieniu, jeszcze raz ci przedstawię moją opinię.
Dembele przyszedł do Barcy i od razu złapał kontuzję, która go wykluczyła na 5 miesięcy z gry. Ledwo wrócił i ponownie kontuzja na 2 miesiące. Wrócił po rehabilitacji i trener mając do niego mniejsze zaufanie i pewnie w obawie przed kolejnymi urazami STOPNIOWO wprowadzał Dembele do składu. Efekt? Tylko raz rozegrał pełne 90 minut. Ale to przecież widać, że chłopak po tych 7 przykrych miesiącach bez gry wciąż ma głód na osiągnięcie czegoś w Barcelonie.
Coutinho przyszedł w połowie sezonu i od razu zaczął grać, poza tym jest bardziej doświadczonym piłkarzem.
Ja nie wychwalam pod niebiosa Dembele, tylko szczerze i głęboko wierzę w jego talent. Chociaż, nie - nie wierzę - ja widzę ten talent, bo nie trudno go dostrzec. Nigdzie nie mówią, że w tym momencie gra na potęgę - zaznaczam w swoich wypowiedziach, że ten chłopak bez dwóch zdań będzie się świetnie rozwijał.
Najlepiej poczekać do następnego sezonu, następnych meczy i zobaczyć co się z nim będzie działo w tej naszej Barcelonie, niż bawić się w wróżbitów.
Dembele 3/4 sezonu spędził to na kontuzji, a po kontuzji na ławce w obawie przed kolejnymi urazami i przed brakiem zgrania z drużyną. Zagrał jeden pełny mecz, w którym strzelił 2 bramki, zaznaczył delikatnie swoje zaplecze techniczne paroma zagraniami i dryblingami. Zaliczył 9 asyst bodajże, strzelił cztery gole. Jak dla mnie to jestem pewien, że on będzie się rozwijał i lada moment stanie się czołowym zawodnikiem Barcy.
No gdzież.
Ostatni mecz sezonu, a zarazem ostatni mecz Iniesty, w którym pożegna się z klubem, przyjacielami, cules.. ja w takim momencie wolałbym, żeby razem z nim na boisku grali wszyscy z pierwszej jedenastki - tudzież przyjaciele.
Z tą Tashą mógłbym konie kraść. Dzięki za podesłanie, coś pięknego. W rewanżu odsyłam do kawałka Dapper feat. Anderson Paak, ogólnie do Paaka zapraszam - mega funkowy vibe. Do funka zachęciłbym wszystkich tym numerem
Mnie może nie wkurza, ale strasznie bawi kiedy oglądam highlightsy z meczów barcelony i przy każdym dryblingu i zagraniu Messiego krzyczy sławne "MAGNIFISZENT, BRILJENT, MADŻIK". Coś pięknego :D
Czy przypadkiem ta druga piętka przed szesnastką do Coutinho Dembele... - Neymar nie asystował w identyczny sposób w Barcelonie kiedyś? Miał takie zagranie chyba, dobrze kojarzę?
Jak dla mnie Dembele rozegrał świetny mecz. Parę świetnych, kreatywnych i fikuśnych zagrań, dublecik z czego drugi gol wypracowany w pojedynkę od połowy boiska i wykończenie z zimną krwią oraz parę udanych dryblingów. Takie mecze ze względu na występ i zaufanie trenera (w końcu 90min zagrał) budują takich niepewnych, przytłoczonych presją zawodników. Oby teraz szło mu tylko coraz lepiej, coś pięknego.
Uszanowałem, dlatego wchodzę z Tobą w rozmowę. Podczas dysputy o wypożyczeniu zapominasz o jednej, ale najistotniejszej rzeczy - będzie dostawał minuty w innym klubie. Inne założenia, inna taktyka, inne ustawienie, inny sposób gry, inny styl. Widać to w dotychczasowej karierze Dembele. W Dortmundzie, gdzie grał na skrzydle, gra była szybsza, prostopadłe długie piłki na szybkiego Abameyanga i na pewno parę innych aspektów i założeń taktycznych różniących się od gry barcelony. Przyszedł do Barcelony - bach kontuzja. Wrócił po czterech miesiącach, bach następna miesięczna przerwa. Po wyleczeniu wrócił do gry w Barcy, gdzie Valverde głównie przez niego zmienił ustawienie na 4 pomocników i dwóch napastników. Nie dość, że chłopak pół roku nie grał meczy, to gdy wrócił zagrał na pozycji pomocnika, gdzie dostał większą rolę defensywną niż dotychczas.
Jeśli chodzi o bruk, miała to być aluzja o zmarnowanym talencie. Mi się wydaję, ale tylko wydaję, że Valverde nie tyle stracił zaufanie do Dembele, co po prostu obawiał się o jego nogi i kolejne kontuzje - dlatego go tak oszczędzał. Jestem pewien, że w następnym sezonie, nawet przy obecności grającego tyłem do bramki napastnika Antka, Dembele będzie regularnie wychodził na murawę, by w końcu zacząć się ogrywać.
Ja też podkreślę na koniec, że Dembele ma 20 lat i pokazał gram swojego talentu dryblerskiego oraz świetny przegląd pola przy podaniach na wolne pole w Dortmundzie. Możliwe, że presja 105 milionów, presja tylu oczu na sobie, presja oczekiwań i półroczna przerwa spowodowana kontuzjami mogła chłopaka załamać, ale to nie jest powód by oddać go w łapska innego świata piłkarskiego. Wszakże chłopak teoretycznie nie rozegrał u nas jeszcze sezonu.
Jak ktoś zwraca mi uwagę, że zaczynam bredzić, to analizuję raz jeszcze swoją wypowiedź, a nie określam to jako szczekanie w moją stronę i brak szacunku, bo tak jest dla mnie wygodniej. Ludzie mają różne opinie i, uwaga bo pojawia się plot twist, nie zawsze identyczne jak twoje.
Ja też nie mogę sobie przypomnieć wypożyczenia, które pomogło w ograniu się. (Pierwsza myśl to rozchulanie Deulofeu) Nie wiem czy jest w ogóle sens aż tak ryzykować - bo jak sam mówisz, może stracić zaufanie i psychicznie się rozwalić, jak i zmarnować kolejny rok na ogrywanie się w innym stylu, taktyce, założeniach od Barcy. W następnym sezonie dać mu po prostu więcej minut, systematyczność i niech się młody ale wielki talent uczy gry barcelońskiej. Neymar na początku też grał piach, ale jak już złapał luz to niektórzy chrzcili go drugim Ronaldinho.
Ogólnie to twoje wypowiedzi są jakieś dziwne, niespójne. Najpierw piszesz, że z reguły wypożyczenia były dla graczy do odstrzału (młody wychowanek - deulofeu - do odstrzału? chyba plan był taki sam jak teraz dla Dembele), a potem że warto Dembele wypożyczyć. Zaciekawiło mnie też zdanie "jeśli Antek przyjdzie, to niech Dembele się ogrywa gdzie indziej - ale jak Antek nie przejdzie do Barcy, niech młody ogrywa się u nas". Zabrzmiało jakbyś wolał faktycznie wyrzucić na bruk nieoszlifowany diament.
Nie wiem o czym mówię. Jestem w opór zirytowany tą przegraną, bo przecież mes que un club w moim sercu i patrzeć trzeci raz z rzędu jak jesteśmy w ćwierćfinałach penetrowani mną poruszyło. Mimo wszystko kolego pisać, że sukcesy w lidze zawdzięczamy potknięciom Realu to też farmazony. Chociażby no El Clasico?
1
Avi i ten jego styl w muzyce jest po prostu w punkt.
1
może mi się tylko wydawać, ale mam jakieś głupie wrażenie, że rap devil w dzień zrobiło 40?
1
no saga wiedźmina, bo to król.
metro 2033 też podchodzi pod fantasy. czy nie? nieważne, przeczytaj bo usiądzie jak... :)))
Pan Lodowego Ogrodu też jest wybitnym dziełem.
0
to już lepiej zrobić samemu wzór, biorąc przykład z tego.
google grafika >> messi back >> photoshop i prawdopodobnie wystarczy parę efektów nałożyć, czegoś się pozbyć i wuala. Przed tym oczywiście wyciąć Messiego.
0
naara, sune jak mocno rdzawy lodołamacz
0
Na fili.tv powinien być. @editjednak nie ma
0
Ja też widziałem porozumienie Dembele z Messim, swoista tiki-taka. Nie taka, w której po prostu wymienia się piłkę z zawodnikiem i nie tworzy przy tym żadnego zagrożenia zbliżającego się do bramki przeciwnika. Parę razy właśnie wymienili Dembele z Messim (Suarezem też) piłkę wychodząc na pozycję i szybkimi podaniami z pierwszej tworząc wolne pole dla siebie.
0
A tam zmarnują. Chłopaki w ofensywie jeszcze się zgrają, Dembele zacznie czuć piłkę, wejdzie w rytm meczowy i będzie rakietą. Dla mnie mecz z Sevillą w wykonaniu Ousmane to był przedsmak tego, co chłopak z zespołem będzie grać.
2
Może chciał podkreślić, że oceny nie są dziwne?
0
Nie rozumiem.
Co ma do rzeczy medialność w kwestii "wyjścia z cienia Messiego". Jeśli faktycznie z tego powodu opuścił Barcelonę na rzecz PSG, to aby wygrywać z nią trofea w pojedynkę, podnieść puchar LM, a nie ze względu, że media na całym świecie huczą o rozgrywkach Lique 1.
Tak w sumie, to dzięki Neymarowi i jego arogancji i finezji na francuskich boiskach więcej osób zainteresowało się, może nie tyle ligą, co grą PSG w tej lidze.
1
No właśnie wychodzi na to, że inteligentna cywilizacja to jest błąd w kosmosie, który występuje ekstremalnie rzadko.
4
Za 1000 lat nie wiemy, ale za parę miliardów nasz gatunek przestanie istnieć. Ciekawa sprawa, "Cykl Zagłady" - warto sobie przeczytać artykuł dwóch panów, Rohde i Muller. Panowie odkryli wzór dotyczący regularnego wymierania gatunków na przestrzeni miliardów lat istnienia Ziemi.
W ogóle to wychodzi na to, że do podróży międzygalaktycznych człowiek będzie musiał w jakiś sposób zakrzywić czasoprzestrzeń. Nie ma innego wyjścia, nawet załóżmy przy wynalezieniu najefektywniejszego silnika, napędu i paliwa to wciąż pozostaje czas. Czas, który jest cholera względny i jeśli my przelecimy statkiem z Ziemi do innej Galaktyki w czasie, załóżmy, 10 lat, to na Ziemi minie z pierdyliard lat. I mogło by się okazać, że po tym 10-letnim locie do upragnionej galaktyki spotkamy na niej kolonię cywilizacji ziemskiej, która według czasu który minął na Ziemi, dotarła tam po stu miliardach lat, bo zdążyli wynaleźć sprzęt, który zakrzywia czasoprzestrzeń. Ja pieprzę, ale to jest popieprzone.
0
gdzie to obejrzę? są jakieś streamy?
0
Szczerze? Mam takie dziwne przeczucie, że on się u nas rozwinie do tego stopnia, że będzie porównywany za parę lat z najlepszymi.
0
A to twoje pieniądze, że martwisz się o system płacowy? XD
0
Człowieniu, jeszcze raz ci przedstawię moją opinię.
Dembele przyszedł do Barcy i od razu złapał kontuzję, która go wykluczyła na 5 miesięcy z gry. Ledwo wrócił i ponownie kontuzja na 2 miesiące. Wrócił po rehabilitacji i trener mając do niego mniejsze zaufanie i pewnie w obawie przed kolejnymi urazami STOPNIOWO wprowadzał Dembele do składu. Efekt? Tylko raz rozegrał pełne 90 minut. Ale to przecież widać, że chłopak po tych 7 przykrych miesiącach bez gry wciąż ma głód na osiągnięcie czegoś w Barcelonie.
Coutinho przyszedł w połowie sezonu i od razu zaczął grać, poza tym jest bardziej doświadczonym piłkarzem.
Ja nie wychwalam pod niebiosa Dembele, tylko szczerze i głęboko wierzę w jego talent. Chociaż, nie - nie wierzę - ja widzę ten talent, bo nie trudno go dostrzec. Nigdzie nie mówią, że w tym momencie gra na potęgę - zaznaczam w swoich wypowiedziach, że ten chłopak bez dwóch zdań będzie się świetnie rozwijał.
Najlepiej poczekać do następnego sezonu, następnych meczy i zobaczyć co się z nim będzie działo w tej naszej Barcelonie, niż bawić się w wróżbitów.
1
Dembele 3/4 sezonu spędził to na kontuzji, a po kontuzji na ławce w obawie przed kolejnymi urazami i przed brakiem zgrania z drużyną. Zagrał jeden pełny mecz, w którym strzelił 2 bramki, zaznaczył delikatnie swoje zaplecze techniczne paroma zagraniami i dryblingami. Zaliczył 9 asyst bodajże, strzelił cztery gole. Jak dla mnie to jestem pewien, że on będzie się rozwijał i lada moment stanie się czołowym zawodnikiem Barcy.
0
No gdzież.
Ostatni mecz sezonu, a zarazem ostatni mecz Iniesty, w którym pożegna się z klubem, przyjacielami, cules.. ja w takim momencie wolałbym, żeby razem z nim na boisku grali wszyscy z pierwszej jedenastki - tudzież przyjaciele.
1
Koncerty Vaia wyglądają jakby fizycznie kochał się ze swoją gitarą.
Obejrzyjcie sobie to i powiedźcie mi, że nie wygląda to tak. Świetnie się na to patrzy, bosko się tego słucha.
1
Z tą Tashą mógłbym konie kraść. Dzięki za podesłanie, coś pięknego. W rewanżu odsyłam do kawałka Dapper feat. Anderson Paak, ogólnie do Paaka zapraszam - mega funkowy vibe. Do funka zachęciłbym wszystkich tym numerem
0
Mnie może nie wkurza, ale strasznie bawi kiedy oglądam highlightsy z meczów barcelony i przy każdym dryblingu i zagraniu Messiego krzyczy sławne "MAGNIFISZENT, BRILJENT, MADŻIK". Coś pięknego :D
0
Czy przypadkiem ta druga piętka przed szesnastką do Coutinho Dembele... - Neymar nie asystował w identyczny sposób w Barcelonie kiedyś? Miał takie zagranie chyba, dobrze kojarzę?
0
Ten angielski komentator (Ray? Roy?) jest mistrzowski. Nikt jak on nie potrafi przekazać emocji.
1
Jak dla mnie Dembele rozegrał świetny mecz. Parę świetnych, kreatywnych i fikuśnych zagrań, dublecik z czego drugi gol wypracowany w pojedynkę od połowy boiska i wykończenie z zimną krwią oraz parę udanych dryblingów. Takie mecze ze względu na występ i zaufanie trenera (w końcu 90min zagrał) budują takich niepewnych, przytłoczonych presją zawodników. Oby teraz szło mu tylko coraz lepiej, coś pięknego.
0
Uszanowałem, dlatego wchodzę z Tobą w rozmowę. Podczas dysputy o wypożyczeniu zapominasz o jednej, ale najistotniejszej rzeczy - będzie dostawał minuty w innym klubie. Inne założenia, inna taktyka, inne ustawienie, inny sposób gry, inny styl. Widać to w dotychczasowej karierze Dembele. W Dortmundzie, gdzie grał na skrzydle, gra była szybsza, prostopadłe długie piłki na szybkiego Abameyanga i na pewno parę innych aspektów i założeń taktycznych różniących się od gry barcelony. Przyszedł do Barcelony - bach kontuzja. Wrócił po czterech miesiącach, bach następna miesięczna przerwa. Po wyleczeniu wrócił do gry w Barcy, gdzie Valverde głównie przez niego zmienił ustawienie na 4 pomocników i dwóch napastników. Nie dość, że chłopak pół roku nie grał meczy, to gdy wrócił zagrał na pozycji pomocnika, gdzie dostał większą rolę defensywną niż dotychczas.
Jeśli chodzi o bruk, miała to być aluzja o zmarnowanym talencie. Mi się wydaję, ale tylko wydaję, że Valverde nie tyle stracił zaufanie do Dembele, co po prostu obawiał się o jego nogi i kolejne kontuzje - dlatego go tak oszczędzał. Jestem pewien, że w następnym sezonie, nawet przy obecności grającego tyłem do bramki napastnika Antka, Dembele będzie regularnie wychodził na murawę, by w końcu zacząć się ogrywać.
Ja też podkreślę na koniec, że Dembele ma 20 lat i pokazał gram swojego talentu dryblerskiego oraz świetny przegląd pola przy podaniach na wolne pole w Dortmundzie. Możliwe, że presja 105 milionów, presja tylu oczu na sobie, presja oczekiwań i półroczna przerwa spowodowana kontuzjami mogła chłopaka załamać, ale to nie jest powód by oddać go w łapska innego świata piłkarskiego. Wszakże chłopak teoretycznie nie rozegrał u nas jeszcze sezonu.
0
Jak ktoś zwraca mi uwagę, że zaczynam bredzić, to analizuję raz jeszcze swoją wypowiedź, a nie określam to jako szczekanie w moją stronę i brak szacunku, bo tak jest dla mnie wygodniej. Ludzie mają różne opinie i, uwaga bo pojawia się plot twist, nie zawsze identyczne jak twoje.
Ja też nie mogę sobie przypomnieć wypożyczenia, które pomogło w ograniu się. (Pierwsza myśl to rozchulanie Deulofeu) Nie wiem czy jest w ogóle sens aż tak ryzykować - bo jak sam mówisz, może stracić zaufanie i psychicznie się rozwalić, jak i zmarnować kolejny rok na ogrywanie się w innym stylu, taktyce, założeniach od Barcy. W następnym sezonie dać mu po prostu więcej minut, systematyczność i niech się młody ale wielki talent uczy gry barcelońskiej. Neymar na początku też grał piach, ale jak już złapał luz to niektórzy chrzcili go drugim Ronaldinho.
Ogólnie to twoje wypowiedzi są jakieś dziwne, niespójne. Najpierw piszesz, że z reguły wypożyczenia były dla graczy do odstrzału (młody wychowanek - deulofeu - do odstrzału? chyba plan był taki sam jak teraz dla Dembele), a potem że warto Dembele wypożyczyć. Zaciekawiło mnie też zdanie "jeśli Antek przyjdzie, to niech Dembele się ogrywa gdzie indziej - ale jak Antek nie przejdzie do Barcy, niech młody ogrywa się u nas". Zabrzmiało jakbyś wolał faktycznie wyrzucić na bruk nieoszlifowany diament.
0
kurczę, szkoda że na koszulkach campeones z fcbarca.com nie ma wypisanych tych nazwisk.
0
mi się coś tylko obiło kłamliwie o uszy, czy ten blondyn w długich włosach to polak?
0
nawet mi nie mów
0
Nie wiem o czym mówię. Jestem w opór zirytowany tą przegraną, bo przecież mes que un club w moim sercu i patrzeć trzeci raz z rzędu jak jesteśmy w ćwierćfinałach penetrowani mną poruszyło. Mimo wszystko kolego pisać, że sukcesy w lidze zawdzięczamy potknięciom Realu to też farmazony. Chociażby no El Clasico?