0

Komentarz usunięty przez użytkownika

1

@AFA święconką przyszykowana?

2

@kryhaa to nie wolne to wigilia zakładowa ale dopiero po 22 jak skończymy prace

4

Wesołych świąt :)

0

@MesQueUnClub96 tylko z Halle Berry ;)

3

@FcPortoFan1999 chwała alkoholowi wódce spirytusowi a pokój bimbrowi

0

@agaFCB Aguś z tobą to krewetki kawior i szampan ,a on pytał o śledzia i wóde... ;)

3

@wojopancer śledzik z ekipą z wulkanizacji, nie otwieram dla @MesQueUnClub96 bo nie wiem ile ma lat i pewnie przyjdzie z chłopakiem...

0

@ketrab321 Szczena wygryzie ;)

1

@CriminalFCB jak zwiedzałem stary stadion Atletico to rozmawiałem z polakiem który pracował w kawiarence klubowej i zapoczątkował zgodę Ruchu z Atletico :)

2

@Popitek12 podaje odpowiedź 28 :)

1

O ho następca Krossa ;)

1

@AFA ja jestem maślak

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

1

@FcPortoFan1999 ale tylko po Niemiecku...

3

@Luciano99 jestem tego samego zdania szefie ...:)

2

@AFA moje uszanowanie ,całuję rączki, całuję nogi...

8

A ty @Encore myślisz że jak dasz takie zdjęcie na profilowym to @agaFCB cie zauważy?
Trzymaj dystans bo cię chłopaki z wulkanizacji z kijami bejsbolowymi odwiedza i nie będzie Ci do śmiechu...

5

@Jakchcesz kolego ustaw się w kolejce nie jesteś jedyny z tym problemem...

8

@FCB_dimiC ostatnio mi pisała ze jestem jak mix Pedriego i Carlitosa więc to chyba miłość:)

15

@Luciano99 zaraz ,teraz dzieciaki mu grzebią patykiem w rozporku nie będę im psuł zabawy ...

16

@FCB_dimiC jestem z Aga para :) nie wiedziałeś? :)

23

Szefie @Luciano99 jestem i biorę się za robotę :),na początek pociągnę 3 zmiany przez 78 h ...

1

@gumaz ja mieszkam w Londynie więc ta lecę zaraz:)

0

@gumaz jestem sam jak palec ,pomocy

0

@Arkon a sory to od 15
Nowy rozkład jazdy wejdzie w życie 15 grudnia. W sezonie 2024/2025 podróżni będą mieli do dyspozycji aż 505 połączeń, w tym 471 całorocznych i 34 sezonowe. To aż o 51 połączeń więcej niż w ubiegłorocznym rozkładzie (w rocznym rozkładzie 2023/2024 uruchamialiśmy 454 połączenia, w tym 417 całorocznych

0

@Arkon zmiana rozkładu, sprawdź nowy rozklad :)

1

Theo Hernandez to jak taki alfons Wenezuelski wygląda...

1

@michal26 ciebie tak trochę to boli co ?

8

2 grudnia 1987 roku Chicago Bulls legitymowali się bilansem 12-3 i mierzyli się w Salt Lake City z Utah Jazz, gdzie pierwsze skrzypce grali John Stockton oraz Karl Malone.

Gdy w trzeciej kwarcie Michael Jordan wykonał wsad nad tym pierwszym, mierzącym zaledwie 186 cm, siedzący w pobliżu boiska właściciel Jazzmanów, Larry Miller, krzyknął w jego stronę: – Hej, Jordan, dlaczego nie wybierzesz kogoś swojego wzrostu?

Przeciętny gracz NBA nieźle by się wkurzył na te słowa, ale "MJ" poczuł się wywołany do tablicy i chwilę później wykonał podniebny dunk nad mającym aż 213 cm wzrostu i 140 kg wagi środkowym ekipy z Salt Lake City – Melem Turpinem. – Ten był wystarczająco wysoki? – odpowiedział na zaczepkę Millera, który tylko się uśmiechnął.

Całe spotkanie z Jazz było istnym popisem "Jego Powietrznej Wysokości". Urodzony na Brooklynie zawodnik ustrzelił aż 47 "oczek", dokładając do tego 4 zbiórki, 9 asyst, 3 przechwyty i 3 bloki. Byki wygrały 105:101. – Właśnie dlatego ten koleś jest supergwiazdą – oceniał Doug Collins. – Zespół był zmęczony, ale Michael potrafił wziąć na siebie ciężar gry. Z tego powodu to w tej chwili prawdopodobnie najlepszy zawodnik w lidze.

Za sezon 1987/88 "MJ" odebrał statuetkę MVP. W tamtym czasie po 1956 roku oprócz Jordana tylko trzech obrońców mogło się poszczycić mianem najbardziej wartościowego zawodnika rozgrywek. To Bob Cousy, Oscar Robertson oraz Magic Johnson. W głosowaniu "Jego Powietrzna Wysokość" pokonał prawdziwe symbole NBA lat osiemdziesiątych – Larry'ego Birda z Boston Celtics oraz wspomnianego Magica Johnsona z Los Angeles Lakers. Statystyki Michaela powalały: 35 punktów, 5,5 zbiórki, 5,9 asysty, 3,2 przechwytu oraz 1,6 bloku na mecz. Wszechstronność Jordana budziła podziw, toteż nie bez powodu jako pierwszy gracz w historii ligi zawodowej obok nagrody MVP zdobył również wyróżnienie Obrońcy Roku.

Złośliwcy twierdzili, że Chicago Bulls to tylko Michael Jordan, ale w zmaganiach 1987/88 Byki zadały kłam tej teorii, notując bilans 50-32 i dochodząc w walce o mistrzostwo NBA do drugiej rundy play-offów, gdzie nie sprostały słynnym "Bad Boys", czyli Detroit Pistons pod wodzą Chucka Daly'ego. W drużynie pierwsze szlify zbierali dwaj obiecujący gracze wybrani w drafcie – Scottie Pippen oraz Horace Grant. Nie byli oni jeszcze pierwszoplanowymi postaciami Bulls, lecz ich poczynania pozwalały sądzić, że w niedalekiej przyszłości mogą stać się brakującymi ogniwami, które pozwolą ekipie z "Wietrznego Miasta" walczyć o najwyższe cele.

Getty Images #TegoDniaWSporcie #koszykówka #NBA #legendysportu

@Encore , @takisobiektos , @mekston , @MesQueUnClub96

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?