@Herbert "Musieli mieć widocznie inne ujęcie, bo z tego, no przepraszam, ja wysunięcia nie widzę."
O ile wiem na czym polega technologia półautomatycznego spalonego to wiem że oni nie mieli (w przypadku spalonych) żadnych ujęć. To system półautomatycznego sygnalizuje im czy zawodnik jest na spalonym. Sędziowie muszą natomiast wybrać moment podania i do każdego momentu podania (klatki) system półautomatycznego spalonego informuje ich czy zawodnik jest na spalonym czy nie.
Tak z głowy 29 części ciała jest monitorowanych przez system półautomatycznego spalonego 50 razy na sekundę (myślę że jedna klatka to czas dłuższy niż 150 sekundy).
Wcześniej jak nie było półautomatycznego spalonego to sędziowie musieli rysować słynne linie. Teraz to komputer robi z pomocą iluś tam kamer na stadionach.
Dlatego tak długo trwał VAR przy spalonym w meczu Barcy z Atletico, bo system zwariował i nie był w stanie tego stwierdzić, dlatego wówczas to sędziowie musieli własnie korzystać z ujęć i "rysować" linie i pozycje zawodników ręcznie.
@Herbert "A RFEF tworzy takie wrażenie, jak by to były dwa różne obrazy sytuacji – ten dla nas swoje, a ten dla sędziów to swoje, „nieco” być może inne."
Pewności nie mam, jednak wydaje mi się że VAR nie widzi tej wizualizacji 3D. Oni mają obrazy z rzeczywistych kamer oraz czujniki z półautomatycznego spalonego, a wizualizacja jest tylko widoczna dla kibiców.
"Obraz podany tutaj „ciemnemu ludowi” spalonego nie wykazał, więc nie wiem, jak sędzia z kanciapy go jednak dojrzał."
No problem jest taki że jednak wykazał. 1-2 centymetry (a może 0,5cm) wysunięty bark Ferana. I tutaj to nie sędziowie wyrysowują sobie linię lub wyznaczają gdzie kończy się bark, a zaczyna ręka tylko robi to automatyczny spalony (czy on w 100% jest nie omylny to inna sprawa). Arbitrzy dostają info z czujników kto (a właściwie jego część ciała którą można zdobyć bramkę) jest bardziej wysunięty. Natomiast to oni wyznaczają moment podania i tutaj jest jakaś tolerancja w czasie, a co za tym idzie margines błędu. Nadzieja w tym że od przyszłego sezonu będzie automatyczny spalony i piłki będą wyposażone w czujniki i to już system będzie wyznaczał "klatkę" dotknięcia piłki przez podającego.
@Herbert Jak widać po Twoim komentarzu - lud jest ciemny.
Ty myślisz że oni na monitorach mają animacje 3D ? Sędziowie VAR nie korzystają z tego. To jest tylko obraz wygenerowany przez system półautomatycznego spalonego na potrzeby TV i transmisji.
I uprzedzając ciemny lud. Ta wypowiedź nie ma nic wspólnego z wyrażeniem opinii czy VAR popełnił czy nie popłenił błędu. Nie ocenia tego, odnosi się tylko do Twojego komentarza. A jak działa technologia pół automatycznego spalonego to nie jest żadna tajemnica.
P.S Miejmy nadzieje że od przyszłego sezonu wejdzie automatyczny spalony i wówczas nie będzie już problemu z wyborem klatki.
Jeżeli chodzi o powtórki na VAR to były (właściwie chyba była) one właściwe. A dlaczego ? Bo VAR nie kwestionował decyzji sędziego o faulu. VAR uznał że sędzia mógł się pomylić co do koloru kartki, a nie faulu który odgwizdał. I to dlatego VAR pokazał najlepszą możliwą powtórkę do analizy pozycji zawodników.
Tutaj nie chodzi o pchniecie Sorlotha, a o zahaczenie go. To było typowe wbiegniecie w tor biegu zawodnika który jest przed Tobą i za to jest według przepisów faul, a że było to w sytuacji sam na sam to jest to czerwona kartka.
Radzę się przyjrzeć, Eric wpada kolanem w nogę Sorlotha co powoduje upadek. Dobrze to widać na powtórkach.
@ZukuFCB Też polecam. Nie wiem czemu wy uparcie staracie się porównywać tą sytuacje ? W jednym przypadku jest według Was nie odgwizdany faul po użyciu rąk (popchnięciu), a w drugim faul odgwizdany przy użyciu nogi (zahaczenie).
Sorloth zostaje lekko popchnięty, ale to nie powoduje jego upadku. Jego upadek powoduje uderzenie jego lewej nogi w jego prawą co jest konsekwencją zahaczenia Garcii kolanem o lewą nogę Sorhlota. Tak więc sekwencja jest taka : Sorloth zostaje popchnięty, robi kolejny rok, zostaje zahaczony w przez Erika, przez co jego lewa noga zamiast wylądować normalnie na murawie obok prawej ląduje na prawej i dochodzi do upadku.
@kacperowski20 Zrób sobie test. Biegi rozpędzony i niech ktoś Cię od tyłu nawet lekko traci kiedy masz tą nogę z tyłu w powietrzu. Gwarantuje Cię że stracisz równowagę, a czym cięższy jesteś tym tą równowagę ciężej będzie zachować.
@Hogart Patrzeć to trzeba na to co się dzieje w meczu, może wówczas głupot by się nie pisało. Sorloth nie był faulowany paluszkiem, a przynajmniej nie tym u ręki.
Komentarze
0
@Herbert
"Musieli mieć widocznie inne ujęcie, bo z tego, no przepraszam, ja wysunięcia nie widzę."
O ile wiem na czym polega technologia półautomatycznego spalonego to wiem że oni nie mieli (w przypadku spalonych) żadnych ujęć. To system półautomatycznego sygnalizuje im czy zawodnik jest na spalonym. Sędziowie muszą natomiast wybrać moment podania i do każdego momentu podania (klatki) system półautomatycznego spalonego informuje ich czy zawodnik jest na spalonym czy nie.
Tak z głowy 29 części ciała jest monitorowanych przez system półautomatycznego spalonego 50 razy na sekundę (myślę że jedna klatka to czas dłuższy niż 150 sekundy).
Wcześniej jak nie było półautomatycznego spalonego to sędziowie musieli rysować słynne linie. Teraz to komputer robi z pomocą iluś tam kamer na stadionach.
Dlatego tak długo trwał VAR przy spalonym w meczu Barcy z Atletico, bo system zwariował i nie był w stanie tego stwierdzić, dlatego wówczas to sędziowie musieli własnie korzystać z ujęć i "rysować" linie i pozycje zawodników ręcznie.
0
@Herbert
"A RFEF tworzy takie wrażenie, jak by to były dwa różne obrazy sytuacji – ten dla nas swoje, a ten dla sędziów to swoje, „nieco” być może inne."
Pewności nie mam, jednak wydaje mi się że VAR nie widzi tej wizualizacji 3D. Oni mają obrazy z rzeczywistych kamer oraz czujniki z półautomatycznego spalonego, a wizualizacja jest tylko widoczna dla kibiców.
"Obraz podany tutaj „ciemnemu ludowi” spalonego nie wykazał, więc nie wiem, jak sędzia z kanciapy go jednak dojrzał."
No problem jest taki że jednak wykazał. 1-2 centymetry (a może 0,5cm) wysunięty bark Ferana. I tutaj to nie sędziowie wyrysowują sobie linię lub wyznaczają gdzie kończy się bark, a zaczyna ręka tylko robi to automatyczny spalony (czy on w 100% jest nie omylny to inna sprawa). Arbitrzy dostają info z czujników kto (a właściwie jego część ciała którą można zdobyć bramkę) jest bardziej wysunięty. Natomiast to oni wyznaczają moment podania i tutaj jest jakaś tolerancja w czasie, a co za tym idzie margines błędu. Nadzieja w tym że od przyszłego sezonu będzie automatyczny spalony i piłki będą wyposażone w czujniki i to już system będzie wyznaczał "klatkę" dotknięcia piłki przez podającego.
0
@Herbert Jak widać po Twoim komentarzu - lud jest ciemny.
Ty myślisz że oni na monitorach mają animacje 3D ? Sędziowie VAR nie korzystają z tego. To jest tylko obraz wygenerowany przez system półautomatycznego spalonego na potrzeby TV i transmisji.
I uprzedzając ciemny lud. Ta wypowiedź nie ma nic wspólnego z wyrażeniem opinii czy VAR popełnił czy nie popłenił błędu. Nie ocenia tego, odnosi się tylko do Twojego komentarza. A jak działa technologia pół automatycznego spalonego to nie jest żadna tajemnica.
P.S Miejmy nadzieje że od przyszłego sezonu wejdzie automatyczny spalony i wówczas nie będzie już problemu z wyborem klatki.
0
" Wprowadzenie technologii półautomatycznego spalonego? Już nad tym pracujemy."
Chyba chodzi o technologię automatycznego spalonego, bo o ile wiem to półautomatyczny spalony już w La Lidze działa.
0
@Meskalina Sorki że po długim czasie.
Jeżeli chodzi o powtórki na VAR to były (właściwie chyba była) one właściwe. A dlaczego ? Bo VAR nie kwestionował decyzji sędziego o faulu. VAR uznał że sędzia mógł się pomylić co do koloru kartki, a nie faulu który odgwizdał. I to dlatego VAR pokazał najlepszą możliwą powtórkę do analizy pozycji zawodników.
6
Przecież sędzia nie dał czerwonej na Garcii za pchnięcie tylko za wbiegniecie w tor biegu Sorlotha i "podciecie" mu pięty kolanem. Oglądajcie mecze.
3
Tutaj nie chodzi o pchniecie Sorlotha, a o zahaczenie go. To było typowe wbiegniecie w tor biegu zawodnika który jest przed Tobą i za to jest według przepisów faul, a że było to w sytuacji sam na sam to jest to czerwona kartka.
Radzę się przyjrzeć, Eric wpada kolanem w nogę Sorlotha co powoduje upadek. Dobrze to widać na powtórkach.
3
@ZukuFCB Też polecam. Nie wiem czemu wy uparcie staracie się porównywać tą sytuacje ? W jednym przypadku jest według Was nie odgwizdany faul po użyciu rąk (popchnięciu), a w drugim faul odgwizdany przy użyciu nogi (zahaczenie).
Sorloth zostaje lekko popchnięty, ale to nie powoduje jego upadku. Jego upadek powoduje uderzenie jego lewej nogi w jego prawą co jest konsekwencją zahaczenia Garcii kolanem o lewą nogę Sorhlota. Tak więc sekwencja jest taka : Sorloth zostaje popchnięty, robi kolejny rok, zostaje zahaczony w przez Erika, przez co jego lewa noga zamiast wylądować normalnie na murawie obok prawej ląduje na prawej i dochodzi do upadku.
3
@kacperowski20 Zrób sobie test. Biegi rozpędzony i niech ktoś Cię od tyłu nawet lekko traci kiedy masz tą nogę z tyłu w powietrzu. Gwarantuje Cię że stracisz równowagę, a czym cięższy jesteś tym tą równowagę ciężej będzie zachować.
1
@Hogart Patrzeć to trzeba na to co się dzieje w meczu, może wówczas głupot by się nie pisało. Sorloth nie był faulowany paluszkiem, a przynajmniej nie tym u ręki.