La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1541 Culés

6

Nie wiem dlaczego to zobaczyłem, ale strona na fb sponsorowana, chociaż dla ciekawości przeczytałem :D

źródło: "Renata z Worka":

TAFOFOBIA

LĘK PRZED POGRZEBANIEM ŻYWCEM I OBUDZENIEM SIĘ W TRUMNIE

19-letni Angel (lub Angelo) Hays uległ wypadkowi motocyklowemu 1 września 1937 roku. Niestety nie miał kasku na głowie, a wyrzuciło go wprost na murowaną ścianę. Lekarz, który przyjechał na miejsce, nie wyczuł pulsu u poszkodowanego i uznał Haysa za zmarłego.

Ciało, a zwłaszcza głowa chłopaka były tak zmasakrowane, że nie pozwolono rodzicom zobaczyć zwłok.

Trzy dni później młodego mężczyznę pochowano w rodzinnym St. Quentin de Chalais.

UBEZPIECZENIE RATUJE ŻYCIE?

Uratował go ubezpieczyciel, który uważał, że coś tu jest nie tak, że śmierć została sfingowana. W sumie miał powody do podejrzeń. Zaledwie kilka dni przed wypadkiem ojciec Haysa wykupił polisę na syna w wysokości 200 000 franków.

Po ekshumacji, dwa dni po pogrzebie, okazało się, że Angel oddycha, a ciało jest ciepłe. Mężczyzna zapadł w śpiączkę i jego zapotrzebowanie na tlen na tyle zmalało, iż zdołał przeżyć. Gdyby nie ten stan, zapewne po maksymalnie 5 godzinach udusiłby się w trumnie. Albo wcześniej, gdyby wpadł w panikę.

Po wielu zabiegach i rehabilitacji odzyskał zdrowie i sprawność.

ŻYCIE PO ŻYCIU I BEZPIECZNA TRUMNA

Dzięki temu doświadczeniu Hays opracował i opatentował „trumnę bezpieczeństwa” z wbudowaną toaletą, schowkiem na jedzenie, wyposażoną w dzwonki alarmowe, radio, a nawet mini-biblioteczkę.

Po raz pierwszy zaprezentował ją na targach w Saint-Aulaye w 1974 roku. Dla lepszej reklamy swojego wynalazku kazał się pochować na 30 godzin pod ziemią. Oczywiście przeżył. W 1984 roku dał się ponownie zakopać w Aubigny na dwa dni podczas „Festival des records et inventions".

Zmarł 12 stycznia 2008 roku w wieku 90 lat; przyczyna śmierci nie jest znana.

TO ZŁY POMYSŁ BYŁ…

W 2011 roku pewien 35-letni Rosjanin przekonał swoich przyjaciół, by pochowali go żywcem. Był pewien, że taki test wytrzymałości fizycznej i psychicznej zmieni jego życie na lepsze.

We własnym ogrodzie wykopał dla siebie grób, w którym umieszczono trumnę wyposażoną w ciepły koc, wodę i telefon komórkowy. Zakopano go dość płytko, przykrywała go 20-centymetrowa warstwa ziemi. Po pogrzebaniu zadzwonił prosto z trumny powiedzieć, że wszystko z nim w porządku.

Następnego dnia, kiedy odkopano trumnę, mężczyzna w środku nie żył. Policja przypuszczała, że deszcz, który spadł w nocy spowodował zapchanie specjalnych otworów doprowadzających powietrze do trumny.

Niestety nie był to jedyny taki przypadek w Rosji. Nie każdy pomysł wart jest realizacji.

0

@KrystianR Dobre xD Ruscy to jest naprawde bardzo specyficzny naród.

0

@KrystianR to tak jak pogrzebali Brylanta w Poranku Kojota :p

0

@KrystianR część pierwszej historii o zakopaniu żywcem po wypadku jest niestety tylko legendą miejską

0

@KrystianR Nie udusił się, ale ciekawe jakby był naćpany to czy by się nie udusił :p

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: