La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1701 Culés

1

Wobec takiej historii nie możemy przejść obojętnie:


16 marca 1938 r. Barcelona została zbombardowana przez włoskie lotnictwo. Od początku wojny domowej niektórzy piłkarze Barçy wraz z zawodnikami Athletic Bilbao uczestniczyli w walkach. Rok wcześniej po zamordowaniu Josepa Sunyola, Rossend Calvet wraz z trzema byłymi działaczami klubu załatwił Blaugranie tournée po Ameryce Południowej. Część piłkarzy zdecydowała się zostać w Meksyku a Balmanya i Escola uciekli do Francji. W 1938 r. podczas jednego z nalotów na Barcelone, jedna z bomb spadła na budynek siedziby Barçy, w którym znajdowały się trofea i dokumenty klubowe. Calvet wraz z Josepem Cubellsem i innymi działaczami przez kilka dni odzyskał większość przedmiotów.


16 marca 2014 r. Lionel Messi strzela hattricka w meczu La Liga z Osasuną, czym bije rekord klubowy Blaugrany należący do Paulino Alcantary(395 goli). Niektóre źródła błędnie podają 369 goli Alcantary.
Tutaj oficjalnie: https://www.fcbarcelona.com/en/card/648422/paulino-alcantara



Ponadto 16 marca(1920) FC Barcelona rozegrała towarzyskie spotkanie ze Slavią Praga wygrane nie bez trudu 3:2. Był to pierwszy mecz w historii z drużyną z Europy środkowowschodniej.



Coś jeszcze wydarzyło 16 marca. Otóż tego dnia a roku 1983, Widzew Łódź toczył zacięty bój na Anfield Road w rewanżu z Liverpoolem i w efekcie przegrał 3:2. Ale! Jednocześnie to był największy sukces w historii występów Widzewa w europejskich pucharach. Łodzianie wyeliminowali jedną z najsilniejszych wtedy drużyn na świecie i awansowali do półfinału Pucharu Europy Mistrzów Krajowych, poprzednika Ligi Mistrzów. 16 marca Włodzimierz Smolarek i Mirosław Tłokiński stoją na stadionie Anfield w czapkach angielskich policjantów oklaskiwani na stojąco przez tłumy kibiców gospodarzy. Bez wątpienia jest to jeden z niezapomnianych obrazków polskiej piłki klubowej. 3 marca w Łodzi przed blisko 45-tysięczną publicznością zawodnicy trenera Władysława Żmudy zneutralizowali niemal wszystkie atuty rywala i wygrali pewnie 2:0, po trafieniach Mirosława Tłokińskiego i Wiesława Wragi. Taka zaliczka dawała komfort psychiczny przed rewanżem na Anfield Road. Jednak nie oznaczało to, że losy awansu są już rozstrzygnięte. Na rewanż z Liverpoolem, trener Żmuda przygotował niespodziankę w ustawieniu. Postanowił przenieść grającego dwa tygodnie wcześniej w ataku Tłokińskiego na środek obrony w obliczu absencji zawieszonego za żółte kartki Andrzeja Grębosza. Wyobraźmy sobie jednak, że dziś np. Ernesto Valverde, szkoleniowiec Barcelony wystawia w obronie Luisa Suareza zamiast Gerarda Pique. Zapewne większość kibiców postukałaby się w czoło, jednak z uwagi na uniwersalność Tłokińskiego oraz inny obraz futbolu lat 80-tych manewr zastosowany przez Żmudę aż tak bardzo nie szokował.

To co wyprawiał wówczas Widzew w Europie przechodzi ludzkie pojęcie, zwłaszcza że grał już bez Bońka, który odszedł do Juventusu. Czegoś takiego nie dokonał żaden Polski klub i raczej już nie dokona. Ja osobiście jako gówniarz oglądałem ten mecz w Polskiej telewizji i byłem przeszczęśliwy i przedumny! Jeśli ktoś jest zainteresowany historią ,,tamtego” Widzewa to polecam książke ,,Wielki Widzew”.


« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?