- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 920 Culés
Gorące dyskusje
mmaciass
15
Czy tutaj na prorządowej La Rambli w ogóle przewinął się temat aresztowania Leszka... » Czytaj dalej
42 odpowiedzi
Hosh
34
Mnie bardziej niepokoi który normalny dzieciak wchodzi na Interię lub... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Roobo
4
Sondaż CBOS'u daje konfederacji 15% a koronie 11.5%. Wiedziałem że rozdział im raczej da ale... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 920 Culés
9
“Dodrukowanie pieniędzy” to bardzo niebezpieczny proceder. Gdy banki centralne decydują się na wprowadzenie tego procesu w życie, z pewnością nie wpływa to dobrze na ogólne funkcjonowanie społeczeństwa (chociaż czasem pewne procesy trudno zauważyć to w długim okresie odbijają się na nas wszystkich).
Drukowanie pieniędzy to nic innego, jak zwiększenie ilości pieniędzy znajdujących się aktualnie w obiegu. Banki centralne za wszelką cenę starają się więc wprowadzić dodatkowe pieniądze do obiegu. Dzięki temu można m.in. zastąpić skutecznie znajdujące się na rynku obligacje. W takich przypadkach skupuje się wspomniane obligacje od ich właścicieli. Zazwyczaj działania realizowane przez banki centralne nie przynoszą większego powodzenia, ponieważ jest to nierozsądny krok w wyniku wystąpienia recesji połączonej z deflacją. Wtedy też rzadko kto decyduje się na zaciąganie kredytów w bankach lub też inwestowanie pieniędzy w różnorodne projekty, bo okazuje się to być nieopłacalne.
Czym grozi drukowanie pieniędzy?
Im więcej pieniędzy będzie znajdowało się w obiegu, tym mniej będą one z czasem warte. Kolejne dodruki mogą prowadzić do powstania hiperinflacji, a to z pewnością nikomu nie wyjdzie na dobre. Najbardziej odczują to zwykli obywatele, ale też przedsiębiorcy w różnych branżach. Załatanie dziury budżetowej poprzez dodrukowanie pieniędzy nie jest rozsądnym działaniem, ponieważ bardzo łatwo można doprowadzić wtedy do inflacji. W przypadku hiperinflacji - przykład Wenezueli, gdy ceny wszystkich towarów systematycznie idą w górę – spowoduje to w końcu, że ludzi nie będzie stać na kupowanie podstawowych towarów potrzebnych im do życia, a chyba nikt nie chce doprowadzić do powstania takiej sytuacji?
Zgadnijcie co w tym momencie robią banki centralne na całym świecie. Kiedy wrócimy do "normalności" inflacja wystrzeli w kosmos bo teraz pieniądze poprostu nie mają takiego przepływu jak wcześniej. uważam, że jesteśmy dopiero "przed" naprawdę wielkim kryzysem. Jeśli się mylę proszę mnie poprawić.
1
@NaFazieHitman ja chętnie poczytam
0
@NaFazieHitman Nie każde drukowanie źle wpływa na gospodarkę. Pieniądze są drukowane cały czas, niezależnie od sytuacji. Robi się to w celu wymiany zużytych i uszkodzonych banknotów, więc stwierdzenie drukowanie pieniędzy to bardzo niebezpieczny proceder" jest dużym niedopowiedzeniem.
0
@mkord oczywiście nie mówimy o normalnej sytuacji tylko takiej w jakiej się obecnie znajdujemy. Jakbyś to ujął w sytuacji kiedy nie rozwija się gospodarka?
2
@NaFazieHitman To o czym pisałem nie ma nic wspólnego z gospodarką. Pierwszym zdaniem narzuciłeś taką retorykę, że z góry należy uznać, że druk pieniędzy sam w sobie jest zły. Wiele osób nie wie, że pieniądze są drukowane non-stop. Oczywiście obecnie problemem jest skala na jaką się to odbywa. W pełni zgadzam się z treścią twojego wpisu.
1
@NaFazieHitman obecne drukowanie i rozdawalnictwo to bardzo zły proces. Należy jednak zaznaczyć, że w obecnej sytuacji mamy bardzo dużo różnych towarów. Jest to trochę inna sytuacja jak za komuny, gdzie półki w sklepach były puste, a pieniędzy wciąż przybywało. Pieniądz straci na wartości, ale szczęście w nieszczęściu, że mamy jeszcze swoją walutę. Na Euro to by nas dopiero przewiezli, tak jak Słowację chociażby.