- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1159 Culés
Gorące dyskusje
TR3YWAY
9
Przeciętna p0lka po pół roku od ślubu:https://twitter.com/kissmeholmes/status/207312203781658644... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
michal26
4
Mówiąc szczerze, to na Egipt oni muszą wyjść lepszym składem...Takie:Dibu Martinez -... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Jakchcesz
75
Ale mnie to denerwuje jak po ciężkim tygodniu chce się napić piwka, odpocząć, obejrzeć... » Czytaj dalej
12 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1159 Culés
9
O zagrożeniach zbyt sielankowego blokowania ofensywnych słów i ogólnie dość zamordystycznego podejdścia social mediów do jakiegokolwiek bardziej kontrowersyjnego tematu dobrze wiemy. Facebooki i Twittery lubią brandować się jako liberalne i otwarte, nowoczesne, wspierające mniejszości. Ale tak naprawde jak dobrze wiemy im chodzi po prostu o to by mieć święty spokój a biznes się kręcił. Jeśli akurat u władzy byłby Hitler a większość społeczeństwa nastawiona anty-żydowsko - banowaliby żydów. Jest to pewien paradoks szczerze mówiąc gdzie z jednej strony mamy teoretycznie progresywność i łamanie taboo jak np. homoseksualizm a z drugiej jest ogromna bojaźń przed jakimkolwiek tematem kontrowersyjnym, debatą, wymianą poglądów. Social media próbują zrobić nam sielankowego matrixa, dawać nam piękne, bezpieczne bańki w których poczujemy że zawsze mamy racje a świat jest albo powiniem być dokładnie taki jak tego sobie życzymy. Szkoda że Pan Cukierberg najwidoczniej nie oglądał Matrixa, Architekt wytłumaczyłby mu bowiem że w przypadku ludzi raj na ziemi nie pomaga a wręcz szkodzi. Do napisania tego posta skłonił mnie przykład ciekawego absurdu - historyczny port/zatoka w Plymouth która nazywa się "Plymouth Hoe". Hoe w języku angielskim oryginalnie oznacza motyke/przyrząd ogrodniczy jednak w ostatnich latach słowo to ewoluowało mocno w kierunku pejoratywnym i oznacza po prostu "zdzire" lub "dziwke". Tak więc Facebook ze swoimi filtrami przeciwdziałającymi mowie nienawości zwyczajnie zaczął biednych mieszkańców miasta Plymouth banować za wzmianki o popularnym miejscu. Jak można się spodziewać głupia maszyna nie jest wstanie odróżnić z kontekstu czy dana osoba mówi o dziwce ze swojego miasta czy też odnosi się do zabytkowego portu. Doszło do absurdu gdzie mieszkańcy mówiąc o tym miejscu muszą specjalnie oddzielać znaki bądź mówić "kodem" w celu uniknięcia bana. Facebook przeprosił, ponieważ historia zyskała na popularności ale to pokazuje jakim zagrożeniem jest ochocze banowanie wszystkiego co choćby wskazuje na nadużycie. Social Media i obecna kultura wykluczenia jaka się wytworzyła jest moim zdaniem jednym z największych zagrożeń społecznych obecnie.
https://www.theguardian.com/uk-news/2021/jan/27/facebook-apologises-flagging-plymouth-hoe-offensive-term
2
@don'T.R.I.P.e X fucking D To twoim zdaniem jak ma działać facebook? Manualnie ma sprawdzać wszystkie wypowiedzi? Czy w ogóle nie banować za mowę nienawiści? Bo na ten moment algorytm doskonały nie jest, ale no Ameryki nie odkryłeś
4
@Bykunn Ma nie blokować niczego. Jeśli wyjdziesz na ulice i zaczniesz przeklinać/krzyczeć to czy coś automatycznie w przeciągu sekundy Cie banuje/zatyka usta? Nie, albo jesteś ignorowany kompletnie ponieważ inni ludzie mają Cie w dupie albo ktoś zwraca Ci uwage a jeśli problem jest poważny to sprawa trafia na policje i dopiero wtedy są wyciągane konsekwencje. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i platformy społecznościowe nie powinny nas trzymać za ręke. Musimy zdać sobie sprawe że już od dawna przestrzeń internetowa i przestrzeń realna to jedno i to samo miejsce.
5
@don'T.R.I.P.e xD Matko jedyna co Ty piszesz. Jak ordynarnie przeklinasz na ulicy, nawołujesz do nienawiści a obok jest policjant to dostaniesz mandat. W internecie "policja" jest po prostu 24/7 w postaci algorytmu. I tak samo jak policjant czasami się pomyli, tak algorytm też. Problem w tym, że policjant jest człowiekiem i będzie się mylił zawsze, algorytm już niedługo nie
0
@Bykunn Jest ogromna różnica. Pełno ludzi przeklina na ulicy każdego dnia i nikt nie dostaje mandatu ponieważ albo Policjanta nie ma w pobliżu albo ma to gdzieś. Czasem może i trafić się Policjant który da Ci za przeklinanie mandat chociaż osobiście o tym nie słyszałem. A na platformach społecznościowych dostajesz taki "mandat" automatycznie, w przeciągu sekundy. Automat nie rozumie kontekstu i nie będzie w pełni rozumiał nigdy (chyba że wynajdziemy AI z inteligencją językową na poziomie człowieka na co się nie zanosi ani troche). Automat ma do wglądu każdą twoją konwersacje i każdy twój post, to tak jakby Policjant stał w twoim domu i słuchał tego co mówisz i dawał mandat jeśli przeklniesz, np. wtedy gdy staniesz na Lego w swoim domu :p
2
@don'T.R.I.P.e Czy jak jest łamanie prawa, którego policjant nie widzi tzn że prawo nie jest złamane tak? Odnosząc to do Facebooka, jeśli zasady portalu są łamane ale moderator tego nie wychwyci (bo nie będzie bota) to jest wszystko ok? Więc po co w ogóle zasady skoro obowiązują wtedy kiedy "damy się złapać"? Ja nie chcę żyć w takim świecie
Nie, nie każdy. Tylko taki który zamieszczę na tym serwisie, który ma jasny regulamin i zasady użytkowania ;)
2
@don'T.R.I.P.e Kasa misiu, kasa..
Tam nie ma nawet mikro promila pozytywnych chęci.
Ciekawe kiedy ludzie zaczną palić te nowoczesne przybytki, krzewiące pseudo kulturę napisaną przez korporacyjnych psycholi.
3
@don'T.R.I.P.e I wtedy nie dostaną kasy, ponieważ większość firm jednak nie będzie chciała się reklamować w serwisie, gdzie można spotkać jakieś kontrowersyjne treści albo uznawane za takie.
Nie mówiąc o tym, że nawet bez czynnika finansowego, to każde social media, by to wykształciły, gdyż żadna strona nie chciałaby być zalana przez swawolne trolle internetowe.
Właśnie, Albicla dobrym przykładem. Niby jest nadzór, ale kiepski, więc w sumie, jakby go nie było i zobaczmy - same Jany Pawły, latają jak chcą treści pornograficzne, nawet takie bardziej karalne, że tak to określę.
0
@Bykunn To czy powinien zawsze widzieć to jedna sprawa ale drugą jest kontekst o który głównie mi chodzi i którego przykład podałem w pierwszym komentarzu. Automat go nie rozumie i o ile kiedykolwiek zacznie rozumieć to za bardzo, bardzo długi czas kiedy będzie za późno. W "realnym" społeczeństwie zachowania akceptowalne i nie akceptowalne zachowania, rzeczy które można a których nie powinno się mówić oraz tematy tabu są formowane na przestrzeni wielu lat, są możnaby powiedzieć długotrwałbym i nie przerwanym procesem i moim zdaniem większość z nich wychodzi z samego społeczeństwa i różnych zdarzeń a nie jakiegoś odgórnego regulaminu który ktoś obmyślił i wprowadził w życie. W różnych krajach ten proces przebiegał inaczej i np. istnieją inne tematy tabu. Platformy społecznościowe nie biorą tego pod uwage, gdyż tak naprawde nie są społeczeństwami, regulamin który wymieniłeś jest możnaby rzecz pewną wersją światopoglądu twórców serwisu. Powinniśmy się głęboko zastanowić jak to tak naprawde powinno wyglądać, przemyśleć temat gdyż nie jest on tak trywialny jak np. ty zdajesz się to traktować że prywatna firma ma regulamin i cześć - to mogło wystarczyć w 2006 roku gdy ludzie nie byli aż tak podłączenie i zaangażowani w internecie. Wielu specjalistów podkreśla że przestrzeń wirtualna i ta realna stanowią w tej chwili praktycznie jedność.
Do tego bardzo, bardzo ciekawą kwestie poruszyłeś nad którą teraz głębiej się zastanowiłem. "Czy jak jest łamanie prawa, którego policjant nie widzi tzn że prawo nie jest złamane tak?" - no właśnie, czy zawsze tak jest? Czy każdy powinien być ukarany za wykroczenie które popełnił nie ważne jak małe, i bez względu na to jakie są tego konsekwencje? Czy jeśli ktoś pali sobie marijuane w parku w kraju gdzie jest ona zakazana to wszechobecny policjant powinien wtrącić go do więzienia? Albo jeśli ktoś wytworzy własnej roboty bimber w piwnicy swojego domu którym uraczy w święta rodzine - czy jego też, bezwzględnie należy zamknąć na dwa lata w więzieniu? Czy twoim zdaniem te dwie osoby powinny po prostu przestrzegać zasad i pod żadnym pozorem nie pędzić bimbru ani nie palić trawki i koniec? Czy "policjant" ma zawsze racje? Dla przykładu kiedyś w Wielkiej Brytanii wbrew prawu było bycie homoseksualistą. Moim zdaniem właśnie policjant wcale nie powinien być ani wszechobecny ani prokatywny. Powinien być jedynie narzędziem szerszego społeczeństwa do radzenia sobie z rzeczami które faktycznie są dla niego szkodliwe.
0
@sebasek99 Ja to rozumiem bardzo dobrze, ale martwi mnie to że nie ma jakiegoś zastanowienia się nad tym, po prostu pędzimy w jakąś strone bez jakiejkolwiek refleksji a konsekwencje mogą być poważne.
1
@don'T.R.I.P.e "ty zdajesz się to traktować że prywatna firma ma regulamin i cześć - to mogło wystarczyć w 2006 roku gdy ludzie nie byli aż tak podłączenie i zaangażowani w internecie. Wielu specjalistów podkreśla że przestrzeń wirtualna i ta realna stanowią w tej chwili praktycznie jedność."
Ale jak chcesz to załatwić? Takie firmy mają z automatu podlegać władzom państwowym? Jak firma osiąga dany poziom ma mieć kuratora z odpowiedniego ministerstwa? Bo nie wiem co Ty proponujesz. Przecież tu jest sprawa kompletnie zero-jedynkowa. Nie potrzebujesz, tak jak każdy inny człowiek na ziemi, facebooka (czy twittera czy tiktoka czy instagrama) do życia. Dla niektórych jest to narzędzie, dla innych zabawka. Jak Ci nie odpowiada algorytm lub cokolwiek innego (np regulamin odzwierciedlający poglądy twórców) to nie korzystasz. Proste? Bardzo. Nie ma przymusu korzystania z Facebooka. Jak ludzie chcą zabrać władze korporacjom to niech przestaną korzystać z ich usług :D Bo ja uważam obecne rozwiązanie za optymalne tzn Facebook jaki jest każdy widzi, robi to co robi, ma regulamin jaki ma i tyle. Po co nad tym kontrola zewnętrzna? Najlepszą kontrolą będzie odpływ użytkowników
0
@Bykunn Upraszczasz problem do wręcz niemożliwego poziomu na zasadzie "jaki ty masz problem wszystko jest dobrze". No właśnie nie jest bo widzimy jaka jest polaryzacja w społeczeństwie, jak wytwarza się ludziom bańki informacyjne, jak manipuluje się wyborcami. Tak, moim zdaniem należy się nad tym zastanowić ponieważ firmy takie jak facebook najwidoczniej nie zamierzają tego robić nic an nic, im odpowiada obecna sytuacja bo wyciągają maksymalne pieniądze. Moim zdaniem sytuacja jest analogiczna do rewolucji przemysłowej. Wtedy przemysł też szedł wręcz po faktycznych trupach do przodu, byleby fabryki przynosiły zyski i nikt się nad tym nie zastanawiał aż do czasu gdy liczby wypadków przy pracy i ogólne warunki pracy były absurdalne. Dopiero wtedy pomyšlano nad przepisami bhp. A przecież też można było powiedzieć - nie chcesz to nie pracuj w tej fabryce, takie są warunki pracy w tej firmie i koniec.
1
@don'T.R.I.P.e Czyli centralnie sterowane media, historia zatacza koło. Ludzie domagają się kontrolowanych przez państwa mediów. Bo ktoś nad nimi kontrolę zawsze będzie miał albo państwo albo korporacja która je stworzyła. Ponownie zadaje pytanie, jakie widzisz rozwiązanie :D Oczywiste dla mnie jest to, że im wyższy stopień wyedukowania społeczeństwa tym zagrożenia płynące z baniek medialnych są niwelowane. Ale to nie wina mediów że ludzie są głupi. Państwo zamiast kontrolować media jak Facebook, niech dąży do tego żeby ludzie byli mądrzejsi np wprowadzając do programów szkolnych naukę o internecie.
0
@Bykunn Nie centralnie sterowane media. Nie popadajmy w skrajność, nie chcemy zamienić Facebooka na Albicle xD Chodzi o to żeby były jasne wytyczne co do tego jak paltforma socjalna powinna być prowadzona tak jak są dosyć jasne wytyczne np. względem tego jaki wpływ na środowisko naturalne może mieć biznes. Jeśli z każdym sektorem gospodarki dało się osiągnąć konsensus i wprowadzić istotne regulacje to dlaczego nie moglibyśmy zrobić rego z internetem? Właściwie to już przecież zostało to zrobione - dzięki RODO mamy prawo do całkowitego usunięcia danych z jakiegokolwiek serwisu.
2
@don'T.R.I.P.e Ja rozumiem co masz na myśli i nawet popieram ideę. Ale nie wiem jakbyś chciał to zrobić. Nakażemy portalom publikować newsy tylko neutralne? Albo każda strona ma mieć swoją reprezentację? Nie do zrobienia. Ja bym np surowiej karał publikowanie kłamstw. Tylko to się tyczy portali informacyjnych. A co z social mediami? Wymusimy konkretne zapisy w regulaminach, no ok, ale jak miałyby brzmieć. To są kwestie gdzie nie ma jasnych definicji ani granic. Jak masz przepisy np bhp dajmy na to, że na budowie masz mieć na głowie kask, to nie ma tu miejsca na dyskusje. A jak np miałby brzmieć punkt regulaminu który zakaże banowania Trumpa? Twitter twierdzi że szerzy on nieprawdziwe informacje, które uderzają w podstawy państwowości amerykańskiej. No i co? Mają rację czy nie? :D Kto osądzi? Czy tak jak napisałeś na początku, w ogóle żadnych treści nie banować, no ale dobrze wiemy do czego to będzie prowadzić
1
@Bykunn Przedewszystkim powinny te pytania któte teraz zadałeś, być zadawane, powinna być w przestrzeni legislacyjnej i publicznej dyskusja na ten temat. Są eksperci którzy mogliby się nad tym zastanawiać. Polecam Ci wywiad na imponderabiliach z Chrisem Wylie, orbituje on wokół tego tematu i może nie ze wszystkim się zgadzam ale ma on bardzo dużo racji. Skandal z Cambridge Analityca pokazuje że musimy mieć większy wgląd co tak naprawde sieci społecznościowe robią z naszymi danymi i jak kształtują nasze postrzeganie rzeczywistości. Biorąc jako przykład to o czym powiedziałeś czyli ban dla trumpa - należy się zastanowić czy może mieć miejsce taka sytuacja. Tak samo czy Twitter ma prawo dementować czyjeś wypowiedzi (tak jak to robił z twittami Tumpa oznaczając je jako przekazujące nieprawdziwe informacje), powinniśmy się tym sytuacjom przyjrzeć i znaleźć jakieś optymalne rozwiązania. Wszystko się da tylko trzeba chcieć a obecnie media społecznościowe są pozostawione same sobie i nikt w zasadzie nie zastanawia się jak ogromny wpływ na nas mają.
1
@don'T.R.I.P.e No tak to tutaj mamy pełną zgodę. Te pytania muszą być zadawane i powinny jakieś panele eksperckie nad tym usiąść. Szczególnie, że już mamy dość dużą próbkę sytuacji gdzie manipulowanie informacjami na social mediach przyniosło efekt i wpłynęło na różne decyzje. Na pewno wiesz też dlaczego jest to tak wielki problem i tak delikatna sprawa. Ta słynna "czwarta władza", niezależność mediów. Trochę to jest taki temat, za który nikt się nie chce zabrać bo jest niebezpieczny