La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1531 Culés

47

Ale ten czas zapitala to głowa mała rok temu o tej porze dopingowalem żonę na sali porodowej ,dziś mój synek obchodzi swoje pierwsze urodzinki , największe szczęście jakie spotkało mnie w życiu , śledzenie jego rozwoju powoduje niesamowitą radość, każdy nowy ruch to pozytywne emocje. Życie zmieniło się o 180 stopni , dojrzałem mocno do roli ojca i życzę każdemu żeby cieszył się ze swojej pociechy tak jak ja z mojego synka.

2

@kkbarca taki komentarz zawsze miło przeczytać :)

1

@kkbarca Zdrówka dla synka i całej rodzinki! Vamos

0

@kkbarca niech się zdrowo chowa, największa duma dla ojca własne dziecko. Dla tej istoty człowiek jest w stanie poświęcić wszystko choć czasem doprowadza do szału (moja ma 4 latka).
Pozdrawiam i dobra rada ciesz się każda chwila, ten okres gdzie zaczyna chodzić, komunikować się słownie pomału jest najpiękniejszy.
Pozdrawiam

0

@kkbarca wszystkiego najlepszego dla synka i dużo zdrówka :) mój 31 stycznia kończy roczek :)

0

@kkbarca tak z ciekawosci ile masz lat?

0

@kkbarca "Dopingowałem żonę...". To mi przypomniało narodziny mojego syna. Półtora miesiąca przed terminem żonie odeszło cześć wód. Pojechaliśmy do szpitala (było to rano), dostała kroplówki na opóźnienie porodu itd. Lekarze powiedzieli że udało się to zatrzymać bo dobrze jakby mały posiedział jak najdłużej w brzuchu. W ten dzien kumpel miał swój wieczór kawalerski. Żona mówi - idź tam sobie, ja i tak tu będę leżeć z 2 tygodnie. Jeszcze miałem dla niego przygotowana pewna niespodziankę i szkoda było ją zmarnować, więc pojechałem. Zaczęliśmy na gokartach w Sosnowcu, potem dom strachów Asylum w Katowicach (jakby stresu było mało). Następnie ekipa zbierała się na popijawę a ja odpuściłem jakby jednak trzeba było jechać do szpitala. Wlazłem do domu i dostałem SMS od żony - zaczęło się. Nawet nie przebierając się - szybko strzała do szpitala. Jak parkowałem auto Tadzik akurat się urodził (w 34 tygodniu ciąży) a ja przyjechałem prosto z kawalerskiego..... Jeszcze był taki wątek że pomimo takiego wczesniactwa żona była już spakowana do szpitala, ale syn nie. W tym SMS że się zaczęło żona też napisała żebym wziął ubranka dla małego. Nie wiedzieliśmy że nie będą potrzebne bo w szpitalu na początek są a on i tak urodził się mniejszy niz "standardowy bobas" i wszystko było za duze. Więc niż wyjechałem do szpitala - zgarnąłem ręką ubranka z szafy do torby i wyjazd. W szpitalu się okazało że były tam 2 pary spodni, 5 czapek i pajacyk. xD

A córka rodziła się w pierwszym szczycie COVID i tam nie mam nic do powiedzenia bo nie mogłem być nawet w holu szpitala.....

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: