- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1555 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
6
Keir Starmer podał się do dymisji.Hahaha, nadal niech rzekoma lewica bawi się w prawice i nadal... » Czytaj dalej
96 odpowiedzi
doc
7
Jeżeli to prawda to by tłumaczyło ciche podchody pod Barcolęhttps://x.com/_BarcaInfo/status/2068... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
kodi77
43
Córeczka odeszła mi rok temu więc dzisiejszy dzień ojca boli podwójnie ale mam nadzieję że z... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1555 Culés
3
Mam do was rozkmine, trochę inna sprawa, ale myślę, że każdego to dotyczyło, albo będzie dotyczyć. Mój ziomek ostatnio nie daje mi żyć (szczególnie jak wypije), chce żeby mu coś doradzić, a ja w sumie sam nie wiem co mu powiedzieć. Ma narzeczoną, niedługo się z nią hajta i ma przed sobą wybór. Dom rodziców, w którym miałby do dyspozycji dla siebie całą górę (około 100 metrów) plus wiadomo na dole jakiś korytarz / hol. Rodzice zostali by na dole. Piętro do całkowicie generalnego remontu (hydraulika, przeróbki w elektryce, gipsy, sufity, podłogi, wyburzenie kilku ścian itp.). Stara łazienka do remontu, plus do zrobienia kuchnia od podstaw. Możliwość adaptacji strychu, ale nie bierze na razie tego pod uwagę, bo duże koszty. Dom nie jest nowy, ale dwa lata temu wymieniany był dach, elewacja, dostawiony spory taras. Podwórko zadbane, jedynie ogrodzenie do wymiany, kostka i z czasem do zrobienia garaż na dodatkowe auto. Rodziców ma spoko, ugodowych i pomocnych, narzeczona się z nimi dogaduje. No i wiadomo zastanawia się nad drugą opcją, czyli kupno działki (w tym problem, że nawet tego nie ma) i budowa wszystkiego od podstaw. Finansowo mogą liczyć tylko na siebie. Jego narzeczona woli remont u teściów (nie wiem, gdzie on taką dziewczynę znalazł), ale on ewidentnie sam nie wie czego chce, chyba bardziej wolałby się budować. A wy jakie macie do tego podejście? Wiadomo czasy się zmieniają. W sumie boję sie mu doradzać, żeby później nie żałował :-)
2
@Xwowrak
Jak ma 600k na budowę domu i zakup działki, to pozdro :) Chyba, że sam chce budować, ale to nadal 350-450k.
Kredyt brać w dzisiejszych czasach to ogromne ryzyko.
Zwłaszcza, że ma narzeczoną, a nie żonę i trójkę dzieci (jakaś tam stabilność i gwarancja nie rozwodu).
Remont generalny to jakieś 50-100k. Zależy co.
IMO 5-8 lat powinien się przemęczyć i we dwójkę powinni zbierać, by kredyt, jeśli konieczny, to np. na wykończenie a nie całą budowę...
0
@Xwowrak Mówisz mu, tak jak uważasz i niczym się nie przejmujesz. On zrobi jak chce.
0
@michal26 Finansowo mogą liczyć tylko na siebie, kasy takiej nie mają, sam tego nie wybuduje. W sumie to jest to wyjście, tańszy remont, a później zbieranie sobie na jakiś domek jak będą chcieli.
1
@Xwowrak No to jest jedyne wyjście. Nie widzę innej opcji w tej sytuacji. Powiem więcej. Nie robiłbym turbo generalnego remontu, tylko zrobił to co konieczne. Zależy jaki jest stan. Wilgoć, grzyb, elektryka? Wiele zmiennych.
Taj czy siak, lepiej remont, a ja nawet bym się z Rodzicami dogadał. Zawarł kontrakt. Pomożecie nam w remoncie, my wzamian będziemy się dokładać do rachunku + czynsz. No a po 10 latach idziemy na swoje i Wam to zostawiamy.
Serio lepiej żyć kilka kilkanaście lat "jak nędzasz" i potem dobrobyt, niż całe życie pozorować bogacza, grać na pożyczonym i w rzeczywistości nic nie mieć.
1
@Xwowrak Jeśli nie chce się zakopywać w kredycie to wybór jest tylko jeden :) Poza tym jeśli dobrze żyje się z rodzicami, to takie mieszkanie ma wiele plusów. Ja co prawda nie mam aż takiej sytuacji bo to dwa osobne mieszkania, ale w tej samej kamienicy. Fajnie wyremontowaliśmy, rodzice pomogli, z banku pożyczyliśmy 20 koła na dokończenie kuchni i tyle. Wszystko kwestia zdrowej relacji i zrozumienia prywatności ;)
Budowa domu wiadomo że dla wielu jest wymarzony "end gamem" ale w tych czasach nie brałbym się za to, chyba że w doskonałej sytuacji zawodowej.
3
@Xwowrak po ślubie jak najdalej od rodziców. Głównie od teściowej.
0
@Bykunn Wedlug mnie jego przytłacza właśnie to, że teraz duzo ludzi uważa, że kazdy musi mieć własny wypasiony dom. Powinien się cieszyć, że ma taką narzeczona która woli u teściów niż kredyt do starości.
0
@Xwowrak Też tak uważam, nie ma co patrzeć na innych tylko żyć własnym życiem, jakkolwiek wyświechtane by to nie było ;)
@Azi Dlaczego? :D
1
@Xwowrak z racji, iż moja siostra mieszka z teściami, a brat wybrał budowę własnego domu, to zdecydowanie doradzam tą 2 opcję. Kwestie pieniężne są bardzo ważne, ale kwestia świętego spokoju (jesteś u siebie, nie dzielisz niczego z nikim, itd.) i bycia "Panem własnego ogródka" jest zdecydowanie lepszym wyborem. Moja siostra też niby mieszka na piętrze, mają oddzielne wejście, itp., ale na dłuższą metę i tak gdzieś ktoś o kogoś zahacza. Zamiast ładować się w duży kredyt to może niech pomyślą nad zakupem mieszkania w bloku, a później jak będą mieli więcej kasy to wtedy mogliby zabrać się za budowę domu.
Jeszcze jedno pytanie. Czy mieszkali już z teściami przez jakiś czas? Bo, jeśli nie i "wydaje" im się, że będzie spoko i się dogadują, to niekoniecznie musi tak być po ślubie i po dłuższym pomieszkaniu (sytuacja u siostry).