- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1133 Culés
Gorące dyskusje
GreenNinja55555
16
Hej hej. Jestem tutaj właściwie od już dłuższego czasu, ale zarejestrowałem się dopiero... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Kessie
30
W Sosnowcu jednak nie ma żadnego złota w ściekach, wychodzę a ty @Luciano99 bredziles,... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
GeneralXavi
5
Jak myślicie kto zdobędzie koronę króla strzelców na mundialu? Serce podpowiada Messi, ale... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1133 Culés
5
Rodzina rodziną ale przykro jest czasami jak się tego słucha. W końcu temat rozmów padł na głównego aktora 2020 czyli koronę. Pierwsze pytanie "Dobra, a powiedzmy tak, wierzysz w koronawirusa?" xD Już samo to pytanie jest absurdalne, a z czasem było tylko lepiej. Jak można wierzyć/nie wierzyć w koronawirusa? Co innego jest rozdmuchana pandemia, polityka strachu i możliwe "badanie" społeczeństwa na zasadzie na ile mogą sobie pozwolić jeśli chodzi o ograniczenia, a co innego obecność wirusa który rzeczywiście jest. Na pewno nie taki groźny jak mówią w telewizji ale jest.
No ale rozmowa się toczy dalej. Wiadomo, standardowo: mi tam nic się nie stało, to tylko mocniejsza grypa, kłamstwo. Ale ciocia odpowiedziała na to pytanie "tak, bo go przeszłam". No tu się trochę wujkowie zbili z tropu bo nie spodziewali się takiej odpowiedzi :D Zaczęli ją przekonywać że tak właściwie to ona nie miała korony tylko grypę. Odpowiadała że miała ciężki kaszel przez 2 tygodnie i czuła takie zmęczenie że nie mogła przejechać kilometra na rowerze bo już miała zadyszkę, do tego osoba z jej pracy miała test pozytywny. No ale udowadniali jej że to nie to :D A najlepsze padło później. Wujek mówi że on nie wierzy w wirusa. "Jakiś czas temu przez 3 tygodnie chodziłem na miękkich nogach do pracy, czułem się słabiutki, bolały mnie wszystkie mięśnie, brałem leki i nic nie pomagało, miałem duszności i kaszel. Po 3 tygodniach minęło, no i co? Gdzie ten koronariwus?" No tak jakby chyba właśnie opisał przebieg tego zakażenia :D Inna ciotka się włączyła w jego obronie mówiąc ze dobra wierzcie sobie w co chcecie ja nie wierzę w tego wirusa bo to kłamstwo i mi tam nic nie jest :D
No co tu mówić, jest wesoło. Wódki co prawda nie piję bo nie lubię ale zaraz wjeżdża kolejna z Perełek dzięki którym jakoś to leci...