- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1458 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
148
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Safrani
47
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Michu94
3
Japrdl, real sobie działa po cichu z transferami, a my zostaliśmy i prawdopodobnie, zostaniemy z... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1458 Culés
2
Pamiętacie dobrze swoją pierwszą dziewczynę, z którą się spotykaliście i z którą pierwszy raz się całowaliście? Z reguły takie rzeczy się pamięta, a u mnie odwrotnie. Kompletnie akurat o tej pierwszej zapomniałem i dopiero teraz przeglądając fejsa zobaczyłem jej zdjęcie i myślę co to za laska i dopiero po chwili do mnie dotarło. Może to przez to, że spotykając się z nią kochałem się w innej. Tak czy siak fajne uczucie jakby się odzyskało utracony fragment pamięci
12
@patry295 Ja nawet nie wiem co to jest dziewczyna, a gołą kobietę widziałem tylko podczas narodzin. Więc niestety nie odpowiem ci na to pytanie.
1
@Bartunek Ty jak zawsze w punkt :D
4
@patry295 pamietam ta dziewczynę ale starałem się o niej zapomnieć bo jak to klasyk mówił to zła kobieta była
3
@patry295 ja miałam chłopaka to nie wiem czy mogę się wypowiedzieć xD ale no w moim przypadku to był jakiś szczeniacki "związek", więc nie bardzo jest co rozpamiętywać ;)
0
@Mixtape Hehe też taka zła kobieta u mnie była, ale to ta druga co była i oby jedyna :p
1
@ViscaElBarca98 Patrząc jak czas zrobił swoje, dałabyś mu dziś szanse? :)
1
@patry295 ja nawet pamiętam gdzie i jak na niej leżałem
1
@patry295 Oczywiście, że pamiętam. Do dzisiaj z sentymentem człowiek wspomina.
2
@patry295 hmmm w sumie nigdy o tym nie myślałam. Ale pewnie tak, to było takie pierwsze niewinne zauroczenie, ani nie skończyło się jakoś dramatycznie ani zbyt słodko pierdząco. Po prostu, pierwsza miłość, która musiała się przydarzyć, ale nie miała się prawa udać w tym przypadku :D późniejsza "miłość" była o wiele poważniejsza i zostawiła ślady, ta pierwsza nieszczególnie ;)
0
@ViscaElBarca98 Ile mieliście wtedy lat? :)
2
@patry295 chyba 15 ;) ale nie pamiętam kiedy to się zaczęło ani kiedy skończyło. Byliśmy takimi kumplami od 2 klasy podstawówki, najpierw ja się podkochiwałam w nim ale on nie chciał a potem na odwrót :D potem było "chodzenie" gdzie tak naprawdę oprócz pierwszego pocałunku nie zmieniło się nic jak w okresie kiedy się kumplowaliśmy xD. A najśmieszniejsze jest to, że mamy ze sobą kontakt do tej pory bo on przyjaźni się z moim bratem, więc spotykamy się na planszówkach czy innych okazjach. I nie ma żadnych niezręczności czy coś. Dobrzy znajomi i tyle, tak powinno być cały czas ale się przydarzył ten dziwny epizod :D
1
@ViscaElBarca98 Też miałem taką sytuacje, że najpierw podobałem się jednej dziewczynie w podstawówce i na początku gimnazjum, a ja nie chciałem, a pod koniec gimnazjum na odwrót :D Ale ogólnie nigdy nic między nami nie było. Z resztą co do pierwszej dziewczyny, z którą się spotykałem to nawet nie wiem czy też by mnie dziś poznała. Przypadkowo się poznaliśmy na domówce, a po innej domówce się rozstaliśmy, w międzyczasie nie rozmawiając przez miesiąc :D Mieliśmy tak, że potrafiliśmy przegadać 24h, by potem nie rozmawiać ze sobą miesiąc. Ogólnie śmiesznie :)
0
@patry295 no te pierwsze "związki" to chyba nigdy nie są normalne :D ale przynajmniej można różne śmieszne sytuacje powspominać bez żalu do kogokolwiek ;) z czasem kiedy człowiek dojrzeje i wchodzi w poważniejsze relacje, które się później kończą już nie jest tak łatwo ;)
0
@ViscaElBarca98 Te pierwsze związki jak i ogólnie czasy wchodzenia w dorosłość się zajebiście wspomina :D Wszystko nowe i wszystko robi się pierwszy raz. Pierwsze pocałunki, pierwsze miłości, pierwsze imprezy i pierwsze przypały. Potem tak wszystko trochę poważniej, trochę nie wypada, trochę jakby inaczej niż wcześniej ;)
1
@patry295 dokładnie tak jest. Szczerze mówiąc to tyle dziwnych, śmiesznych akcji i przypałów co przed 18 to nigdy później się nie powtórzyło. Później zbyt wiele rzeczy robi zbyt poważnych, ludziom zmieniają się priorytety i tak dalej. Chociaż we mnie jeszcze dużo jest z dzieciaka :D
0
@ViscaElBarca98 98 rocznik? Jak tak to nic dziwnego! W ogóle jestem rocznik 95, a jak teraz czytam co napisałem to mam wrażenie jakbym miał 50 lat :D Ale lubię czasem tak pofilozofować :D
A tak w ogóle taki offtopic to Ropczyce fajna mieścina. Kiedyś tam ze znajomymi nocowaliśmy, gdzieś przy jakiejś Biedrze :D
1
@patry295 o masz Ci los, nie sądziłam że ktoś skojarzy gdzie to jest, dlatego ustawiłam w profilu a tu proszę stalking alert :D też mam często tryby filozofii, ale lubię czasem obejrzeć bajki dla równowagi xD przedłużam młodość jak mogę :D
0
@ViscaElBarca98 hahaha no nie udało się :D Jeden nocleg za którym jechaliśmy z kumplem od Rzeszowa, żeby spotkać się ze znajomymi. Gdzieś obok była pamietam biedra i bar, w którym serwowano najbardziej rozwalone pierogi jakie kiedykolwiek jadłem xD
Bajek raczej nie oglądam, ale jak rozwiązywałem jakiś test osobowości to mi wyszedł „filozof” więc to o czymś znaczy xD Czy to pozytywnie czy nie to już nie mi oceniać :D
4
@patry295 ja to w ogóle masakra. Do 18 roku życia byłam dosyć nieśmiała w stosunku do chłopaków, ogólnie nawet jak nikt nie przeczyta to fajnie, że mogę opowiedzieć. Po 18 zaczęłam powoli poznawać więcej kolegów za sprawą jednej znajomej, i na wakacje już jeździłam na dyskoteki do takiej miejscowości nad jeziorem więc była to dość spokojna dyskoteka, z fajnym tarasem. Poznałam 2 nowych kolegów, obydwoje wpadli mi w oko ale z każdym friendzone. Ale za ich sprawa poznałam pewnego studenta, typowy taki byle zaliczyć i się nie znamy, dosłownie. Raz na imprezie się przystawił i po całej nocy razem mnie pocałował, był to mój pierwszy pocałunek. Nie najgorszy. Ale na tym się skończyło, szybko się zwinelam do domu :D później spotkałam go jeszcze kilka razy, bardzo miły był, nawet gadaliśmy o tym i zwyczajnie zostaliśmy znajomymi, chyba kolejny friendzone ale z nim akurat nic więcej nie chciałam. Ale fajnie bo zmienił trochę moje podejście do chłopaków i otworzył bardziej na nowe doświadczenia. Rok później poznałam aktualnego chłopaka, niedługo 4 lata związku, mój pierwszy związek.
0
@patry295 haha jeśli to ten bar co myślę to pozostaje mi tylko współczuć, wybór zdecydowanie nietrafiony :D bajki to może trochę mylące określenie, chodzi mi bardziej o filmy animowane z jakimś przekazem, Odlot, Coco chyba jedna z najlepszych. No z tymi testami to różnie bywa także wiesz xD Twój wątek w gorącej dyskusji, będzie co poczytać :D
2
@Klaudix Gratulacje!! Ogólnie zauważyłem, że jeśli ten pierwszy związek przetrwa ten najbardziej newralgiczny początek to potem staje się tym najlepszym i najsolidniejszym! Dużo szczęścia i cierpliwości do faceta ;)
0
@ViscaElBarca98 hahaha faktycznie w gorących. Najwyraźniej nie zebrało się na dramy w dniu dzisiejszym co niektórym xD
Nie wiem czy to akurat „ten” bar, ale prowadziłem wtedy bloga oceniającego pierogi ruskie w każdej restauracji w Polsce i Ropczyce dużo punktów nie zdobyły :DD
O bajkach animowanych to Ty mi nawet nie mów, bo niedawno dopiero nadgoniłem Króla Lwa, którego powinienem mieć obejrzanego w wieku 5 lat :D
0
@patry295 o matko gdzie Ty się uchowałeś? XD Król Lew to klasyk, ale ten pierwszy! To chyba był pierwszy film pobrany na pierwszy komputer w domu :D z tymi pierwszymi związkami to chyba masz racje, chociaż wiadomo nie w każdym przypadku no i zależy czy liczymy te gimnazjalne miłości. Mój pierwszy i jak na razie ostatni poważny związek trwał ponad 5 lat, ale zakończenie bez happy endu xD
3
@patry295 Pamiętam. Miałem wtedy piętnaście lat. W szkole mi się spodobała jedna dziewczyna z równoległej klasy. Podszedłem, zagadałem i w sumie zaprosiłem na jakiś spacer. No i tak to trwało jakoś z trzy/cztery randki i wtedy doszło do pierwszego pocałunku. Co ciekawe, potem mi się już nie chciało z nią spotykać (XD), także w ogólnym rozrachunku nie byliśmy parą. Za gówniarza to byłem bardzo niezdecydowany. Pamiętam sytuacje, w której jedna dziewczyna chciała mnie bliżej poznać, no i się zgodziłem na jej propozycje, w której mieliśmy razem pójść coś zjeść, ale kuźwa godzinę przed spotkaniem mi się odechciało (drugi raz XD) i wymyśliłem jakąś głupią wymówkę.
No, a co do tej "odwrotności", to pamiętam, że w przedszkolu była taka sytuacja. Podobałem się jakiejś dziewczynie, co mi nawet wprost powiedziała, ale ona mi nie przypadła do gustu. Po kilku latach role się odwróciły, ale też finalnie nic z tego nie wyszło. ;D
0
@ViscaElBarca98 Hahahaha od każdego usłyszałem te słowa „Gdzie ty się uchowałeś” xD No ja mówię o tych znanych mi przypadkach. Znam parę, która była już w związku od gimnazjum, a teraz dalej są ze sobą ponad 10 lat. Choć to wyjątek, bo z reguły to już dla wszystkich mglista przeszłość.
5 lat to długi staż :) Tak filozoficznie mówiąc to brak happy endu zawsze może być rozdziałem początkowym prawdziwego happy endu! :) Co się popsuło jak wolno spytać?
1
@Yosemite Może jesteś bipolarny dlatego raz Ci się chce raz nie :D Też tak czasem mam :D
I tak szacun, że byłeś tak odważny, że w czasach gimbazy/wczesne LO miałeś odwagę zagadać. U mnie to później przyszło ;)
0
@patry295 hmm tak naprawdę z czasem dużo rzeczy nie grało tak jak powinno. Tylko wtedy tego nie widziałam, dopiero z czasem jak się już pogodziłam z tą sytuacją, przyszło takie "oświecenie". Tak w skrócie to trochę różnica priorytetów w życiu. Mi od zawsze zależało przede wszystkim na ludziach, on chyba bardziej wolał wygodne życie i pieniądze ;)
1
@ViscaElBarca98 Z własnej autopsji Ci powiem, że pieniędzmi czasami stara się zakryć rzeczy, których się skrycie w sobie nie akceptuje. Psycha robi swoje, a lepiej sto razy bardziej mieć wyrąbane i akceptować sytuacje taką jaka jest