- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1531 Culés
Gorące dyskusje
Sysia11
4
5 spotkań w 16 dni no to nieźle. (Oczywiście jeżeli będziemy przechodzić do kolejnych... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
EzioAuditoreDF
2
Nie rozumiem fenomenu Haalanda. Czy według Was jest technicznie jakiś gorszy piłkarz od niego?... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
lajcior
2
Czy według Was 20/26 dni urlopu na cały rok to jest odpowiednia ilość?
45 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1531 Culés
16
Kolejny mecz, kolejny raz to samo, juz na chłodno. Neto popełnia błąd i co widzimy? Te same przerażone i pełne zwątpienia twarze - Pique, Busquets, Messi... Zamiast łapać za piłę, poklepać Neto po plecach i jedziemy szybko odrobić to w ich oczach widać jakieś takie zniechęcenie "o boże to znowu się dzieje, przegrywamy". Tak się nie da wygrywać nawet ze średniakami, i Koeman choćby tam cuda wyczyniał to nic z tego nie ukręci. Tam im potrzeba jakiejś pomocy psychologicznej do zmiany nastawienia jeżeli coś idzie nie po ich myśli. Bo jeżeli dajmy na to strzelamy pierwsi dwie bramki to potem idą za ciosem, ale jeżeli po tych dwóch golach przeciwnik ładuje kontaktowego to dzieje się to samo, głowy w dół i w oczach zawodników "O boże znowu odrabiają, znowu nas przycisną". To jest chore i ciągnie się za tą drużyną od kilku lat. Nawet najsłabsi przeciwnicy wykorzystują ten paraliż psychiczny, zawodnicy są zablokowani w jakiś sposób, czego nie widać jeszcze u młodych ale powoli będzie im się udzielać. Ta drużyna stała się ofiarą niepowodzeń i wystarczy jedna sytuacja, w której popełniamy błąd albo tracimy gola z kontry czy dobrej akcji przeciwnika i się zaczyna, tak w kółko. Nawet w meczu z Realem, do rzutu karnego na Ramosie było okej a potem jakby im prąd odcięło, znowu cały świat przeciwko nam, po co grać skoro los nas źle traktuje, i tak nam nie wyjdzie. Jednym słowem w większości meczów to widać. Jedynie w tych gdzie dominujemy od początku do końca i wszystko nam wychodzi widać radość i chęci. Może to wina zbyt dużej ilości sukcesów i przyzwyczajenia do golenia większości rywali? Teraz mecz sam się nie wygra a futbol ewoluuje. Dam sobie uciąć rękę, że przegrali byśmy z Juve gdyby np. pierwsza bramka Moraty została uznana na 1:1. VAR uratował w nich wolę walki i dociągnęli wynik do końca, przy 1:1 byłoby spuszczenie głowy i załamka, że znowu los nas przekręca i nic się z tym nie da zrobić, morale -100 i przeciwnik robi co chce.
0
@kuz W drugiej połowie dobrze, że zaczęło w końcu coś ruszać.
0
@Coutinho007 niby tak, ale dalej było widać bicie głową w mur i brak wiary w wynik. Dopiero po golu Griezmanna i czerwonej kartce coś się odblokowało, bo jakiś "sukces" się pojawił i zmotywował.
0
@kuz Zmiana na - to była zmiana Fatiego za Braitha na pewno i Trincão za Dembele.
0
@kuz Zgadzam się w większości, tak to wygląda wszędzie oprócz Camp Nou z kibicami - tam potrafimy zlać wszystkie Liverpoole, Bayerny i Manchestery po 3:0.
1
@mr_robot W tym też jest sens, kibice wtedy przejmują rolę prawdziwego kapitana i motywatora i jak coś nie idzie to doping ich jeszcze pobudza.