- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1451 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
24
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
LAMC_10
12
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
22 odpowiedzi
Commandement
1
@ferdas_rawa wiadomo, że tylko nieliczni mają dobrą kasę, skoro podstawową potrzebą jest auto... » Czytaj dalej
171 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1451 Culés
18
I drugi temat który bym chciał rozpocząć, znowu dla nocnych marków.(i tu start części nie tykającej wgl tematu a tylko i wyłącznie mnie, jeśli ktoś jest zainteresowany samą Barcą i dyskusją to zapraszam do następnego akapitu ;) ) Sam obecnie mam ranki w pracy, wstaje przed 5, a od czasów liceum mam problem z zasypianiem o ludzkich godziach, co się kończy 2 godzinnym snem i odsypianiem raz w tygodniu :V Lekko pomaga czytanie książek. Nie raz kończy się że po 2-3 godzinach przewracania się w łóżku wiem że i tak szybko nie zasnę więc odpalam YT na kosnoli, a w ekstremalnych przypadkach po prostu grę, chociaż doskonale zdaję sobie sprawę że sobie tym szkodzę. Oczywiście wiem co to chronotyp wieczorny, ale jeśli by ktoś miał jakieś pomysły i panaceum to chętnie posłucham. Bo tak jak dzisiaj bywa to uciążliwe że za ok 4 godziny będę się budził do pracy, a prawdopodobnie przez najbliższe 2-3 nie zasnę. Chociaż postaram się ten czas jakoś użytecznie spożytkować poprzez wywołanie moim zdaniem ciekawej dyskusji, oraz konfrontując swoją opinię z opinią innych.
No to przechodząc do tematu, muszę powiedzieć że mimo wszystko Koeman mi na starcie swojej przygody bardzo imponuje. I oczywiście nie chodzi mi tu absolutnie o wyniki, ale o warsztat, pomysł na prowadzenie drużyny, oraz samą kwestię wymiany pokoleniowej oraz wykorzystywania poszczególnych piłkarzy.
W mojej opinii Koeman może zostac pierwszym trenerem z prawdziwego zdarzenia od czasów Pepa. I tutaj wiele osób się może oburzyć. No cóż, po pierwsze spróbuję ocenić w moich oczach trenerów Barcy po Pepie,oczywiście będzie to subiektywne, nie jestem alfą i omegą, a wszystko co napisze nie będzie się opierać na analizach, a po prostu moich odczuciach i obserwacjach.
A więc idąc po kolei-Tito nie biorę pod uwagę z wiadomych przyczyn. Wydaje mi się że mógłby być kapitalnym trenerem, taktycznie być może nawet lepszym od Pepa. Kimś kto w pełni rozumiał filozofię Pepa, i mógłby ją być może nawet rozwinąć. Obawiałbym się natomiast kwestii charakterologicznych, sposobu radzenia sobie z szatnią oraz stania się marionetką Rosella-tego że mógłby się stać dla niego kimś pod tytułem " Hej, mamy swojego Guardiolę, tak jak Laporta." Tyle że Rosell to nie Laporta, i boję się jak by to mogło wyglądać. Jak by było nigdy się nie dowiemy, więc gdybam i tak za długo.
Potem Tata Martino. Świetne pół roku, być może byłby dobrym dla nas trenerem, tyle że nie sprostał presji z jaką musi pracować trener Barcy.
Lucho- No cóż tutaj pewnie najwięcej osób się ze mną nie zgodzi. W mojej opinii był on w sporej części trenerem przypadku. Podobał mi się w jego przypadku luz, oraz próba rządzenia szatnią twardą ręką. Tyle że to zaczęło mu wychodzić dopiero gdy w drużynie się wszystko zazębiło(na start jego ery przecież sporo słyszeliśmy o niezadowoleniu piłkarzy). No ale to chyba jedyna droga. W sporej części zaś jego sukces to IMO dzieło przypadku oraz świetnych transferów Zubiego. Co było najbardziej zaawansowane taktycznie w jego Barcy, coś czego się nie było można spodziewać przed sezonem? No cóż, według mnie rola Messiego, zapełnienie luki przez niego powstałej Alvesem i asekurowanie go Rakiticiem(po którym nigdy bym się tego nie spodziewał). Tylko trzeba przypomnieć że to było coś co wyszło przynajmniej w jakiejś części "w praniu" a nie poprzez geniusz Lucho. Mogliśmy czytać z dobrych źródeł, popartych analizami w trakcie meczu że tak naprawdę Lucho na początku nie wiedział jak pogodzić Tridente i czy powinno być tak jak zostało, czy może Leo powinien grać na fałszywej 9 a Luis jako fałszywy skrzydłowy. Decyzję podjął w trakcie meczu Leo, który nakazał Luisowi zostanie na swojej pozycji, samemu zajmując rolę "10" jako fałszywego prawego skrzydłowego. Oczywiście jestem mu bardzo wdzięczny za świetny 1 sezon. Był piękny, a przynajmniej jego 2 połowa. I tutaj nie ma się co sprzeczać-Była w tym wielka zasługa Lucho. W momencie kiedy miał już jakiś szkic taktyczny pozostawiony przez poprzedników, powyższym wyjściem, oraz świetnym MSN-KAPITALNIE poradził sobie z zarządzaniem szatnią, świetną atmosferą, dobrze rotował, nie próbował już na nowo wynaleźć koła, ale za to doprowadził do potrzebnej ewolucji systemu Barcy... No ale właśnie w 1 sezonie. Im dalej w las tym Barca stawała się coraz bardziej toporna, dźwignia szła w niedobrą stronę, fatalne prośby transferowe, próby robienia z zawodników kogoś kim nie są (tak, mówię o Turanie, Aleixu, a w przypadku 1 argumentu również o Gomesie), postawienie na niewłaściwych wychowanków ( Gumbau kosztem Sampera, mało szans dla Adamy i praktycznie żadnych dla Grimaldo, brak wprowadzania wychowanków, jedyni piłkarze IMO zaliczający przy nim wzrost umiejętności to Neymar, Roberto, Ter Stegen i Umtitti. Kwestia ilu z nich by się rozwinęło i bez niego). Świetna ewolucja w 1 sezonie, potem wszystko nie w tą stronę pokazując że wizja była niewłaściwa, i potwierdzając w moich oczach moją opinię że w 1 sezonie był właściwy balans między wizją Enrique, szkieletem systemu zostawionym przez poprzedników, oraz szczęściem.
O Valverde i Setienie w ostatnim czasie pisano tyle że im zbyt dużo uwagi nie poświęcę. Powiem tylko tyle że w mojej opinii Valverde mógł w Barcelonie się zapisać złotymi głoskami. Nie lubiłem go, był dla mnie mordercą stylu Barcy, nie znosiłem tego że nie potrafił wprowadzić wychowanków, po części negatywnie na moich odczuciach trafiają w niego nie jego winy. Coraz gorsze prowadzenie klubu przez Bartomeu, sponsor na koszulkach etc. Ale nigdy bym nie powiedział że Valverde był złym trenerem. Styl Barcelony w klubie jest nietykalny. To jest oczywiste. Z czasem potrzebuje po prostu ewolucji. A że w piłce ciężko wynaleźć nowe rzeczy, to moim zdaniem środkiem to uzyskania takiej ewolucji jest wprowadzenie do stylu gry elementów innego futbolu i dokonanie swoistej fuzji. To w mojej opinii robił Valverde- w 1 sezonie naprawdę nie podobała mi się jego Barcelona, patrzyłem na to jak na fuzję stylu gry Barcy, i Włoskiego catenaccio. No ale cóż, Valverde otarł się o wygranie ligi bez porażki(dzięki wielki zarząd za populistyczne zwolnienie Zubiego, i ściąganie świetnych gości pokroju Miny!). W lidze mistrzów nie szło nam źle, to co się stało z Romą było katastrofą. Puchar Króla poza derbami Katalonii poszedł naprawdę gładko. Pojedynczy występ 1 piłkarza w lidze i katastrofa w LM. Gdyby się nie stało chociaż 1 z tych 2 to mógłby być BARDZO dobry sezon. Dalej zabrakło tego co miał Lucho-Relacji z szatnią, cała jego dalsza kariera naznaczona była porażką z Romą, potem Liverpoolem(gdzie bez porażki z Romą moim zdaniem by się to nie stało, piłkarze całkiem siedli psychicznie). Zabójca stylu który mógł być zabójczo skuteczny... ale ostatecznie się tak nie stało.
Setienowi bardzo kibicowałem, przyznam że bardzo go chciałem i często o tym mówiłem(po nim dopiero zrozumiałem jak ważny w piłce jest autorytet i charyzma).
Ale no cóż, to była katastrofa na całej linii.
I był jeden element, abstrachując od szatnii, zarządania etc. ale dotyczący samej gry. U każdego z tych trenerów ( Oczywiście u Lucho najmniej, u niego było to akurat bardzo dobrze wyważone) zespół grał tak aby jak najlepiej wykorzystywać Messiego. Tyle że nie w sposób który by dawał Barcy najwięcej korzyści, ale w sposób dający Leo najdogonniejsze warunki. W pełni tu się zgadzam z Van Gaalem. Momentami Barca to wyglądało jakby Barca grała dla Leo, nie na odwrót. I tutaj podkreślę- Leo dał z siebie wszystko co mógł. Nikt by tego nie dał. Ale nie raz przez to zespoł był źle zbilansowany, piłkarze zaczęli się cofać w rozwoju. Panaceum na brak zrównoważenia w taktyce, błysków piłkarzy(zwłaszcza po odejściu Neymara oraz Iniesty), schematów czy nie raz dobrej gry-Panaceum na to wszystko stał się Leo. Coś jak wąż zjadający własny ogon. Żaden z tych trenerów, poza Lucho, nie potrafił zrównoważyć proporcji między balansem drużyny a wykorzystaniem talentu Leo. Ten dawał z siebie wszystko co mógł, a reszta piłkarzy chowała się w jego cieniu. Tak postępowała stagnacja.
I w końcu- Koeman. A przynajmniej jego początek. Skąd się wzięło moja opinia na temat tego jak może wyglądać jego przyszłość, co mi się na razie podoba i co ewentualnie nie.
Po 1-Koeman jest pierwszym piłkarzem od bardzo dawna który stara się kreować taktykę w sposób który ma jak najwięcej wyciskać z piłkarzy. Stara się zrównoważyć wszystko na boisku, chce wykorzystać atuty piłkarzy. Potrafi lekko umniejszyć role boiskową Leo. Postaram się tu mówić ogólnie, chociaż będę się mocno wspierał meczem z Vilareall-Z racji że był to 1 mecz Koemana to tu najdokładniej skupiłem się na oglądniu spotkania ale pod względem taktyki. Formacja odpowiadające za kreacje w ataku. Na początku sezonu mogliśmy oglądać kwartet Fati-Cou-Messi-Griezmann. Ustawienie na które kibice Barcelony długo czekali. Co ono nam dało? Po pierwsze mamy 2 pivotów. W efekcie gdy wyprowadzamy piłkę od stoperów, drużyna przeciwna musi ich pokryć, lub pressować, to eksponuje mocno rolę bocznych obrońców w wyprowadzeniu piłki. Oczywiście ci w tym są świetni. W końcu to boczni obrońcy Barcelony. Zwłaszcza Alba, jako że Barca zdecydowanie częściej atakuje lewą stroną. Wtedy mogliśmy widzieć ruch zawodników- Coutinho cofającego się głębiej, lub schodzącego bliżej lewej strony( a najczęściej oba naraz) oraz Fatiego cofającego po piłkę by dać opcję Albie. Wtedy Leo przechodził na pozycję "10"/fałszywej 9, a jego pozycję zajmował Griezmann. Alternatywą dla podanego wyprowadzenie było również cofnięcie się Frankiego głęboko między stoperów, i przesunięcie bocznych obrońców wyżej, oraz pozostanie jednego bocznego obrońcy w bloku złożonym z 3 obrońców. No i jak powyższe przykłady mają się do tego co pisałem na początku?
Otóż Koeman nie szuka dla Barcelony idealnej formacji. Nie idzie też ślepo za 4-3-3. On szuka dla piłkarzy najlepszych roli, takie które pozwolą zbalansować uwypuklenie ich zalet, ale wszystko z korzyścią dla zespołu. W podanych przykładach mamy wykorzystanie umiejętności technicznych bocznych obrońców Barcy, umiejętności Fatiego(oraz wielkie pole dla jego rozwoju jako piłkarza który aktywnie ma brać udział w kreowaniu akcji, nie będać stricte skrajnie ofensywnym grajkiem), przesunięciem Coutinho w jego ulubione strefy(gdzieś między "10" a lewym skrzydłem), w jednym wariancie danie De Jongowi roli i zadań z jakimi występował w Ajaxie czy Holandii, próby zabezpieczenie Busiego(który koniec końców udowadnia co wiadomo-Jeden z moich ulubionych piłkarzy nie nadaje się już do obecnego futbolu) w końcu ustawienie Leo jako "10", ale "10" otoczonej innymi kreatywnymi piłkarzami(chociaż nie odciążonego całkowicie od pressingu", czy jak podejrzewam z powodu braku pokazywania innych wybitnych cech czysto-piłkarskich w Barcelonie-Pracowitości i inteligencji Griezmanna. Griezmann tak naprawdę pełnił rolę ofensywnego piłkarza-zadaniowca. Koeman chciał wykorzystać jego pracę dla zespołu żeby tuszować w jakimś stopniu i łatać strefy powstałe przez rolę Leo. Poza tym myślę że przynajmniej w zamyśle taktyka miała wykorzystywać inteligencję ofensywną Griezmanna i dostarczanie mu piłek przez 3 kreatywnych piłkarzy za jego plecami. Do tego dodałbym schemat oczywisty-Obieg Alby i piłka do środka.
Pisałem to bardzo ogólnikowo, bez głębokich analiz, ale z rzeczy które mi się podobają w taktyce-Próba nadania piłkarzy jak najlepszych ról, stworzenie taktyki i kolektywu.Traktowanie formacji tak jak określił to Pep mówiąc "Formacje to tylko numery telefonu", podążanie za nowymi trendami. Tak jak mówił Nagelsmann "Formacje w futbolu w końcu całkiem zanikną, pozostaną tylko strefy i role piłkarzy". Nie jak wcześniej liczenie w zupełności na talent tridente czy Leo.
Co mi się nie podoba? Po pierwsze martwa prawa strefa. Mam nadzieje że zmieni to wymiana Busquetsa na Pjanića/Roberto, oraz wejście do 1 stału na stałe Desta. Poza tym fakt że mamy mimo wszystko na razie wyrobionych schematów gry w ofensywie. Oczywiście są to początki pracy Koemana, więc jest to zrozumiałe w jakimś stopniu. Ale o zgrozo, czy my naprawdę chieliśmy wygrać największe derby w futbolu, zawierzając kreowanie akcji albo błędom Realu i ich odpowiednim wykorzystaniu, gdzie nasz chyba jedyny sposób na wywołanie takiego błędu do obieg Alby i danie piłki do środka. Niewidomy laik futbolu by to rozszyfrował. No cóż, mam jednak nadzieje że to kwestia czasu aż schematy się rozwiną a gra zacznie się zazębiać.
Podoba mi się to że Koeman stara się wzbudzić u piłkarzy szacunek i najwyraźniej mu to wychodzi. Ma do tego w końcu wszelkie predyspozycje(Poza jakąś świetną karierą trenerską, ale który z ostatnich trenerów Barcy obejmując to stanowisko miał lepszą?).
Niezwykle podoba mi się świadomość czego się chce i wizji drużyny, oraz potrzebnych wzmocnień. Bardzo chciałbym zobaczyć w Barcelonie Depaya. Nie chciałem Wijnalduma, wiele bym dał za Thiago, ale wierzę że Wijnaldum został by odpowiednio przez Koemana wykorzystany w duecie z De Jongiem. Podoba mi się że ten trener nie czeka grzecznie na decyzje zarządu, a sam chce kreować swoją drużynę.
Podoba mi się stawianie na młodzież, i dawanie sygnału "Hej, tutaj będą grać najlepsi. Jeśli jesteś w słabej dyspozycji to nie obchodzi mnie czy kosztowałeś 6 czy 100mln, czy wygrałeś 20 trofeów czy żadnego-Gra ten w lepszej dyspozycji."(No chyba że nazywasz się Sergio B, ale tutaj trzeba przyznać że Koeman nie ma obecnie kogo umieścić w jego roli poza Pjanićem, który jeszcze wraca do dyspozycji).
Co z kolei mi się nie podoba w Koemanie? Odstawienie Puiga. Prawdopodobnie jestem fanatykiem talentu tego chłopaka. Chwalę go od bardzo dawna, zawsze mi się podobał, w mojej opinii to podobna półka talentu co Thiago, a on to najwyższa półka. Z drugiej strony tak samo myślałem o Samperze( i w sumie dalej myślę, że mielibyśmy Hiszpańskiego Pirlo, gdyby Pep był Fergusonem Barcy, lub Barca miała pomysł jak wprowadzać młodych piłkarzy do dorosłego futbolu). Moim zdaniem to kolejna perła La Masii. Ale chyba faktycznie muszę być fanatykiem. Puig nie dostaje poważnych szans od żadnego trenera w Barcelonie. Czy naprawdę ja i sporo kibiców widzimy więcej sprzed telewizora i na twitterze niż kibice Barcelony na treningach? Tutaj jednak też jest pewna kwestia-Puig wyraźnie nie pasuje na 2 pivota do gry z Pugiem. Nie uzupełniają się zupełnie. Na 10 też moim zdaniem Puig się nie rozwinie, i nie zagra tam na poziomie choćby Cou czy Leo.
Powiedziałbym też że nie podoba mi się czasem chaos w taktyce, ale byłoby to przeczenie samemu sobie-Jeśli chce się stworzyć coś wielkiego trzeba eksperymentować. Kwestia tego żeby mieć wizję i wyczucie. A ją według mnie Holender ma.
Mam nadzieje że Koeman da nam jako trener co najmniej tyle ile dawał jako piłkarz, i że nie zostanie zwolniony po wyborach. Życzyłbym sobie aby dał nam sukcesy, i po latach odszedł robiąc miejsce przygotowanemu do tej roli Xaviemu w klubie o wiele zdrowszym niż jest ten aktualnie. Najlepiej zbudowanemu na wychowankach, z stadionem nazywającym się po prostu "Camp Nou" na których będą jedynie numer i nazwisko piłkarza, oraz Unicef. Wiem że połowa z tego jest nieosiągalna(ta finansowa), ale miejmy nadzieje że chociaż ta piekelnie trudna część się sprawdzi ;)
PS. Dzięki jeśli dotarłeś do końca moich wypocin.
PPS. Z moim zdrowiem psychicznym wszystko okej, nie pisałem tego wszystkiego na raz, część o byłych trenerach miałem przygotowaną od dawna :)
21
@Rysiu O chłopie. Ale żeś się rozpisal.
2
@Encore Aj teraz patrz na post scriptum. No cóż, koniec końców tak się tym wydrenowałem psychicznie że już chyba zasnę.
Jeszcze raz dzięki wszystkim którzy to przeczytają, być może poprą moją opinię(lub jedną z nich) lub ją skonfrontują z swoją.
Z góry przepraszam za błędy(jakiekolwiek), pisałem to serio w 3 noce z zwyczajnej niemocy sennej ;)
5
@Rysiu książki czytasz ale też piszesz, pozdrawiam byku, obyś wkońcu dobrze się wysypiał :D
2
@Rysiu ogólnie to się z tobą zgadzam ale warto zaznaczyć ze za LE mieliśmy doskonale kontry, wiadomo że to tez zasługa MSN ale jednak te kontry były Magiczne i taktyka na 1 sezon była bardzo dobra jak widac tak dobra ze potrójna koronę zdobyli. Uwazam ze te zle wyniki na początku tam tego sezonu wyglądały tak samo jal tutaj,że gracze musza się przystosować do taktyki
Pozdro byku :)
3
@Rysiu Dotarłam do końca Twoich "wypocin". Musiałam to przeczytać "na dwa razy". Podziwiam cały ten wpis. Dobry jesteś w temacie Barcy.
Jestem chyba trochę starsza, a Barcelonę kocham od lat.
Nie wiem, jak ma to zrobić Barcelona ,żeby nadal wygrywać. Trzeba wprowadzać nowych zawodników, ale oni to niby robią.
Moim zdaniem od wielu lat to jest Barcelona Leo Messiego. Bez względu na trenera. Messi wygrywa im mecze lub nie. Messi też na "na swój sposób"wymusił dymisję zarządu".
Czy Xavi jest gotowy na bycie trenerem Barcelony? Nie sądzę. Był genialnym piłkarzem, zrobił kursy na trenera. Jest wspaniałym człowiekiem.
Ale to nie jest moment, w którym on powinien zostać trenerem Barcelony.
Za rok ,dwa... nie teraz.
Pozdrawiam. Z głową też ok.
1
@izabella dlatego napisałem że mam nadzieję że Koeman poprowadzi nas do sukcesu. Rozumiałem przez to również bycie trenerem na lata.
Poza tym dodam że wydaje mi się że jestem dobry nie tyle w temacie Barcy co ogólnie piłki. Nawet chciałbym z tym jakkolwiek, związać swoją przyszłość. I serio bardzo Dziękuję za komplement!
0
@RonnieVEB o tym pisałem, tyle że w sporym skrócie myślowym. Robiłem to pisząc o wprowadzonej ewolucji stylu gry. Nie rozwodzilem się nad tym na czym ona polegała bo myślę że każdy kibic Barcy powyżej 12 roku życia wie o co chodzi ;)
Chociaż faktycznie, tak się slizgalem mierzy tematami że jednym poświęciłem zdecydowanie zbyt dużo uwagi, A pewnych praktycznie wgl nie rozwinąłem. Urok pisania po nocach, i lenistwa z którego wynikało wrzucenie brudnopisu bez poprawek.
Przepraszam jeśli kogoś taki stan tekstu uraza.
Tak jak się zgodziles ze mną, tak ja po części z Tobą. W mojej opinii jednak Lucho miał sporo łatwiej, po prostu musiał ustawić zespół tak by ten dostarczał piłkę do MSN, pracował dla nich A dalej czysty freestyle ;)
2
@Rysiu ja tylko odniosę się do pierwszej części, bo im dalej czytam to zapominam. Rozważ tabletki nasenne, żeby sobie unormować godziny snu, bo twoje są bardzo niezdrowe. Dostać możesz je na receptę od lekarza rodzinnego. Takie leki zazwyczaj powodują totalna odcinke, około godzinę po zażyciu. Po jakiś 2 tygodniach takiego wspomagania powinno wejść ci to w nawyk i mógłbyś je odstawić. Ja sama biorę nasenne, trochę z innych powodów, ale wiem jak to jest kiedy leżysz w łóżku wiesz, że za 4 godziny musisz wstać, a ty nie możesz zasnąć i na pewno się już nie wyśpisz. A potem ciąg odsypianie w dzień - w nocy nie możesz spać - rano niewyspany. Zamęczyć się można. (ale uprzedzam, że np. W moim przypadku na lekach, wyspanie się to 10h minimum)
0
@Zer0 mnie po części ratuje 3 zmianowy system pracy. Problem z zasypianiem mam tylko na tej rannej. Na pozostałe, w ciągu dnia zasypiam odrazu;)
Ale pomysł sam w sobie jest dobry.
1
@Rysiu ojeju to naprawdę słabo. Ja od ponad roku tylko na nocki, więc przyzwyczaiłam się już później do takiego życia, ale ty robisz sobie niezły bałagan z spaniem, także powodzenia i podziwiam XD (i za taki tryb pracy i za tekst, który tu napisałeś, bo siedzę w tym momencie i sobie przypomninam i analizuje XD)
1
@Rysiu Bardzo miło się czytało, jestem bardzo podobnie nastawiony do Koemana i tego sezonu. Wrócimy tu w czerwcu i zobaczymy co wyszło :)