- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1188 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
19
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
28 odpowiedzi
Criss18Barca
3
Dokładnie 14 lat temu graliśmy z Grecją na Euro. I od ośmiu minut cieszyliśmy się... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1188 Culés
0
Czy jest na sali jakiś lekarz? Mam pytanko prywatnie
0
@Denver zależy co lubisz łykać - chemia albo natura:-)
0
@Rudi35 Bo jak powszechnie wiadomo, naturalne środki nie zawierają substancji chemicznych, prawda?
0
@Ghostface witamina to też chemia:-)
0
@Rudi35 Woda to też chemia. Dlatego śmieszy mnie pisanie "natura czy chemia" tak jakby były to oddzielne od siebie rzeczy.
0
@Ghostface dobrze wiemy o co chodzi, nie róbmy z siebie głupa. ;-)
0
@Rudi35 Niby wiemy, ale drażni mnie spłycanie wszystkiego do stwierdzenia "Tabletki i inne leki - zło, a natura i ziółka - cudowne panaceum". Jasne, leki mogą mieć szereg środków ubocznych - i dlatego są odpowiednio przebadane, sprawdzone i mamy pełną wiedzę o ich działaniu na człowieka. Co więcej często lek może być bezpieczniejszy niż "natura" - dlaczego? Lek zawiera jedną konkretną substancję (rzadziej kilka, ale wciąż konkretnych substancji, odizolowanych, czystych itd.) natomiast w roślinach zawartych jest bardzo wiele substancji chemicznych, z czego działanie jednych może być korzystne i pożądane, a innych wręcz przeciwnie. Mogą współdziałać na siebie zwiększając działanie jednej z substancji, przez co dawkowanie może być trudniejsze itd.
Pytanie początkowe było konkretne - o to czy ktoś jest lekarzem. Odpowiadasz "Zależy..." - nie nie zależy. Albo jesteś albo nie. A jeśli temat leczenia spłycasz do tego, że natura>chemia, to jesteś kompletnym laikiem w tym temacie.
0
@Ghostface może i laik, ja obracam się w środowisku biorezonansu, brat ma i co nie co mi uświadamia. Uważam że producenci leków to mafia, jestem antyszczepionkowcem. Rak do wyleczenia itp itd. Piszę ogólnie bo temat rzeka. Nie robię bez podstawnych wywodów, opieram to na rodzinie i nie tylko. Farmaceutyka to jedna wielka ściema i jak przechodzę koło apteki to się śmieje z tych kolejek :-D oczywiście możesz mieć odmienne zdanie i szanuje:-)
0
@Rudi35 To pisz jak masz ochotę i jak się nie obrazisz na dalsze pytania z mojej strony. Dyskusja jest najlepsza jak się dyskutuje z kimś (jak tu) o odmiennych przekonaniach.
Na pewno na lekach odpowiednie firmy i osoby zgarniają kupę kasy, ale tak samo zgarniają na jedzeniu, napojach, edukacji, szeroko pojętej branży rozrywkowej itd. Leki nie są tu wyjątkiem i każdą większą korporację można nazwać "mafią".
Oczywiście bardzo złym zjawiskiem jest np. w USA epidemia opioidowa, która wynika z faktu zbyt częstego wypisywania przez lekarzy opioidów pacjentom, błędnego prowadzenia terapii itd. co prowadzi do nałogu. Możliwe, że część tych lekarzy jest opłacona, zarabia od firm farmaceutycznych za często wypisywanie ich leków itd., ale to tylko przykład jednej grupy leków, która jest wyjątkowa, bo silnie uzależnia. Nie ma wielu takich leków, na których można podobnie "zarabiać" (może benzo). Nikt nie przepisuje pacjentom dla zysku leków imunosupresyjnych itd.
Są choroby, w których nawet dziś medycyna jest bezsilna. Ale ta medycyna z roku na rok zalicza bardzo duży progres, powstają nowe leki, coraz bardziej skuteczne i bezpieczne. Na sobie testowałem masę leków, część skuteczna, część nie. Nie wiem jak można powiedzieć że farmaceutyka to ściema. Jeśli chorowałem, a po lekach jestem zdrowy, znaczy że to fikcja? Efekt placebo? Leki tylko przykrywają objawy, nie lecząc choroby?
Rak do wyleczenia? Jasne. Wyleczy się wiele nowotworów złośliwych. Wyleczysz czerniaka, wyleczysz chłoniaka ziarniczego i wiele innych, których teraz z kapelusza nie wymienię. Ale trzeba wiedzieć, że rak to nie choroba, a cholernie szeroka grupa chorób. Nie sposób wyleczyć każdego z nich i na pewno nigdy nie powstanie cudowne lekarstwo na wszystkie nowotwory. Jednak jak piszesz - rak jest do wyleczenia, więc chętnie posłucham co na ten temat mówi medycyna alternatywna.
Opierasz się na rodzinie, nic dziwnego, każdy czerpie dużą część swojej wiedzy z autopsji, masę doświadczeń nabieramy od rodziny. Ale trzeba być świadomym że to bardzo mała i ograniczona próba kontrolna i wyciąganie szerszych wniosków na podstawie kilku osób jest wątpliwe naukowo. Mimo wszystko ciekawi mnie na co chorowała twoja rodzina, jak się leczyła, dlaczego zawiodły rozwiązanie konwencjonalne, a medycyna alternatywna okazała się strzałem w dziesiątkę. Oczywiście w granicach rozsądku, mimo wszystko to twoja prywatna sprawa.
0
@Ghostface choroby w większości to pasożyty, jest takie powiedzenie że lek na raka rośnie w fosie(rów po polsku :-))choroby można wyleczyć nawet oddechem, dobrze oddychać nie jest takie proste, ćwiczenia tybetańskie...ludzie po 80 lat mają i by mnie przeskoczyli nie wspominając że kobiety rodzą mając kilkadziesiąt lat ale o tym z podręcznika się nie dowiesz. Co do raka brat ma pacjenta który pokonał raka bez żadnej chemii i naświetleń. Szpital się cieszy z takich bo kasa płynie strumieniami:-) zapewnie o covid i respiratorach coś wiesz? Choresterol następna bajka... Idziesz do lekarza dzrwi jeszcze nie otworzysz i słyszysz cholesterol:-D Mój dzieciak 3 lata aktualnie, 1,5 roku temu napady coś ala padaczka... Wizyta w szpitalu dla dzieciaków Katowice, stwierdzają zap oskrzeli:-):-):-) nebud steryd podawają... Wtedy jeszcze nic nie wiedzieliśmy... Okazało się że pasożyty a w to lekarze nie wierzą. Natura nam wszystkiego dała pod dostatkiem tylko ludzie zachłanni na kasę wszystko popierdolili za przeproszeniem. Na grypę wystarczy węgiel który kosztuje 5 zł? Lepiej wciskać ludziom kit. Lekarz ma Cię leczyć a nie wyleczyć bo ma z Ciebie zarobek. Sorry za chaos ale jakoś nie zwracam tak uwagi na to:-) teraz np szwagier i dializy. Nerki cichy zabójca, gadałem żeby się przebadał 2 lata temu to może by do tego nie doszło ale olał sprawę, siostra 41 lat 5 ciąża. Była u 3 ginekologów każdy mówi usunąć a siostra ni uja Bóg i właściwa opieka i dziecko zdrowe jak rydz:-D mama bajpasy żarła pół apteki, teraz na łące zbiera,, chwasty,, i ma się dobrze, nie bierze ani jednej piguły, brat ten co ma ten sprzęt, fizjoterapeuta arytmię jakieś,, trzepaczki,, i inne ch... muje dziś okaz zdrowia, ciocia pielęgniarka wyciąga chłopa z cukrzycy itp
0
@Ghostface dodam jeszcze rocznego synka, nie dostał ani jednej szczepionki i rozwija się dobrze, idziesz do pediatry to osłabione lub wzmożone napięcie mięśniowe i już na rehabilitację... wie Pan mam dobrego rehabilitanta może Pan skorzysta i tak to teraz się kręci. Najlepiej być w miarę zdowym. Byłeś czy miałeś kiedyś do czynienia z biorezonansem?
0
@Rudi35 no i na koniec mój przypadek...w wieku niemowlęcym spisany na straty, dawali dwa tygodnie życia a mam 36 lat... Tu też Bóg zadziałał, punkcji od cholerny miałem antybiotyków dostawałem masę z tego co mama opowiadała. Pomógł ksiądz znajomy który też znał,, swojskie,, sposoby. Aktualnie mam problem z kręgosłupem i jadę na chińskich maściach i jest znacząca poprawa. Firma fohow, żeby nie było też kroją kasę ale wg mnie warto :-)
0
@Rudi35 To nic tylko życzyć zdrowia rodzinie i oby obyło się bez tragedii.
Za dużą mam wiedzę konwencjonalną niestety i zbyt naiwnie wierzę opracowaniom naukowym by móc się odnieść do metod proponowanych przez ciebie.
Co zrobili lekarze, gdy syn miał napady drgawkowe? Może podał lorazepam czy inną benzodiazepinę, która uratowała mu życie? Oczywiście napad mógł być dość słaby i przejść sam z siebie, bez dalszych powikłań. Chodzi mi tylko o to, że w tym akurat przypadku bardzo łatwo można by zauważyć skuteczność leków.
Pasożytów wiele jest nauce znane, nawet na biologii w szkolę uczysz się takich szczegółów jak ich cykle rozwojowe, zatem znamy je dość dobrze. Rozwiń myśl - jakie pasożyty i w jaki sposób powodują choroby.
Niestety, gdyby wystarczyło wyzbyć się pasożytów z organizmu, mądrzejsi od ciebie by już na to wpadli, a bogatsi od ciebie by z tego korzystali i na choroby nie umierali. A jednak dalej i chorują i umierają, na równi z szaraczkami.
Nie sądzisz, że zanim odrzuci się cokolwiek, wypadało by się wpierw dobrze rozeznać w temacie? Np. nim odrzucisz wiarę katolicką warto wpierw przeczytać biblię i zastanowić się nad nią?
Tak samo wypadało by zrobić z medycyną. A tu już temat jest bardziej skomplikowany - nie wystarczy przeczytać jednej książki, by mieć wiedzę wystarczającą do wydawania osądów. Czy rozumiesz funkcjonowanie organizmu człowieka? Przynajmniej naszą "konwencjonalną" wiedzę o nim? Rozumiesz chemię, na poziomie, który pozwala ci ocenić jak dana substancja działa w organizmie? Pewnie nie. Łatwiej zatem złapać się czegoś prostszego. Zamiast spędzić kilka lat życia na poznawaniu medycyny, chemii czy biologii, zamiast zaczytywać się w badaniach naukowych i poznawać funkcjonowanie człowieka, organizmu, mechanizmy powstawania różnych chorób i działania różnych leków, łatwiej jest uwierzyć że wszystko można zwalić na pasożyty, negatywną energię, spiski mafijne firm farmaceutycznych.
Trochę uciekłem do ataków personalnych i umniejszanie twojej ocenie. Chciałbym wrócić do konkretów:
1) Jaki typ nowotworu miał wspomniany przez ciebie znajomy? Jak był diagnozowany - była wykonany biopsja + hispat. czy może nazwano to guzem po wyniku MRI czy CT?
2) Całkowicie zdawkowe zdanie o COVIDzie - o co konkretnie ci chodziło?
3) Co zrobiłeś z napadami drgawek syna? Był diagnozowany u lekarzy? Miał robione MRI, EEG? Jeśli tak, co wykazały badania? Jak był leczony?
4) Co ze szwagrem? Ma uszkodzone nerki i jest dializowany - tutaj medycyna alternatywna jest bezsilna?
5) W sprawie siostry kompletnie prawidłowa reakcja lekarzy. Nie znam dokładnego wyniku badań, opinii i lekarzy, ale dobrze znanym faktem jest, że w tym wieku ciąża kobiety jest bardzo zagrożona, a ryzyko poważnych chorób dziecka niewspółmiernie większe z każdym kolejnym rokiem. Nie mniej, kompletnie naturalne jest, że dziecko urodzi się zdrowe, bez żadnych powikłań.
6) Matka - ma bajpasy, więc prawdopodobnie to operacja rozwiązała problemy kardiologiczne. Leków nie bierze? Cóż, jak większość pacjentów, którym się poprawiło, zapominają że to dzięki tym lekom ich stan jest taki, a nie inny.
0
@Ghostface Ty siedzisz w książkach a ja wolę łono natury:-D nazwami nie będę Cię obsypywał bo nie mam pamięci a nie będę teraz po szafkach sprawdzał ? dali coś w razie ataku, czopki do tyłka. Zaczołem współpracować z Panią Teresą i przygody się skończyły a wracając do syna 3 letniego był dwa razy w szpitalu. Ten co opisałem to był drugi raz. Pierwszy raz podawali ibuprofen na przemian z czymś tam nurofen chyba... po 2 dniach zaczęli dawać antybiotyk bo tamto przestało działać i tak osłabili chwilowo pasożyty, po 2 tygodniach wylądowaliśmy znów w szpitalu,to już Ci opisywałem. Wyników badań na raka nie przedstawię bo o szczegółach brat mi nie gadał. Żona będąc na oddziale pytała stażystkę i to na wzór Ciebie(sucha wiedzą z książki) bez urazy... Mówię jej czy wie o tym i o tym... Wielkie oczy robi bo tego nie uczą na studiach. Kiedyś lekarz starej daty miał kolokwia z zielarstwa teraz tego nie ma. Bajpasy tak pomogły że mama ledwo żyła i co jakiś czas w przychodni lądowała, teraz unika jak ognia :-) biorezonans ukazuje prawie wszystko, bez wizyty u dendysty dowiedziałem się że ząb chory, że lubię dłubać w nosie bo przegroda nosową krzywa (to takie ciekawostki) :-)dobrze że każdy ma prawo wierzyć w co mu się podoba. Przepraszam z góry za pisownie i że nie odpowiedziałem na Twoje wszystkie pytania ale nie jestem tak oczytany jak Ty bo mam na to wywalone;-)nie zaglądam w takie książki, czasem oglądnę dr Czerniaka, Jaśkowiaka i znachora Zięby którego z Polski pogonili bo za dużo ludzi wyleczył co nie było w nos izbie lekarskiej :-D:-D:-D a co do covid to za śmierć przez koronę masz oj 4 tysi a przez respirator dają 14 tysi, płuca Ci rozpier... To takie sprawdzone info od pielęgniarki (nie mojej cioci bo już na emeryturze) która zwolniła się z zakaźnego bo nie umiała na to patrzeć. Uważam że to celowe działanie aby ukrócić emerytów i gospodarkę zniszczyć, mam nadzieję że jak jesteś oczytany to wiesz co to grupa bildenberga? Bill Gates tez zapewne w tym palce maczał ale to tylko moja opinia i może kilku milionów ludzi;-)Tyle w temacie wirusa... co do siostry to pojechałeś, ja stawiam Boga wyżej niż takich znafców. Co do pasożytów to napewno lambriie, owsiki(wiem zbyt pospolite) tasiemce - oczywista oczywistość ;-)helikobakterie... Zapewnie wiesz jak śmierdzi z buzi to nie zęby się psują tylko z żołądka odór idzie? No to by było na tyle, trzeba iść spać. Pozdrawiam i życzę sukcesów w życiu, miło było. Narazicho;-)
0
@Ghostface co do dializ nie wiem jak się skończy, trzeba być dobrej nadzei ale szpital ładną kasę bierze z niego:-|
0
@Ghostface o konkretach mógłbyś z bratem gadać ale zapewnie byłby mniej wyrozumiały niż ja:-)nie wiem czy to nie zabrzmi obraźliwie ale jeśli tak to sorry a pasożytów kilka tylko wymieniłem co u mnie były, kocia przywra np jeszcze mi się wspomniała :-)
0
@Ghostface podsumowując jedni są szczęśliwi jak łykają garść tabletek rano i przed snem a drudzy jak piją zielone koktajle:-) no to tyle...jeszcze raz zdrowia życzę :-)