- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 772 Culés
Gorące dyskusje
norbi77
25
Dla mnie to skandal, że Messi nie wyleciał z boiska. Przecież to jest ewidentna... » Czytaj dalej
53 odpowiedzi
norbi77
11
I niech mi nikt nie wali głupot, że gwiazdy nie mają "immunitetów". Ilu zawodników "bez... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Borneo
0
Polska podpisala umowy o bezpieczęństwie z Anglią , Francją teraz z Niemcami.Rosja była... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 772 Culés
7
Odstawiając na bok ocenę jego kandydatury na trenera Barcelony, porównywanie sytuacji Pochettino do Neymara jest tak głupie, że chyba tylko ludzie szukający każdej możliwej wymówki na powrót tego drugiego mogą te porównania tworzyć.
Zacznijmy od faktów: Pochettino miał kilka bezmyślnych wypowiedzi, za które może sobie pluć w brodę. Nikt tego nie neguje, podobnie jak faktu, że jego ostatnie sprostowania to próba ocieplenia wizerunku na wieść o możliwym zatrudnieniu.
A teraz kilka pytań. Po pierwsze, czy w momencie udzielania tych wypowiedzi, Pochettino miał coś wspólnego z naszym klubem? W przeszłości albo teraźniejszości? Nie.
Po drugie, czy te wypowiedzi były wyrażeniem jego rzeczywistych odczuć, czy może raczej chęcią łatwego nabicia sobie kilku dodatkowych punktów w środowisku Espanyolu i Tottenhamu (mówił również, że nigdy nie trenowałby Arsenalu), z którym był wówczas związany? W czasie, gdy trenowanie Barcelony mogło mu przejść przez myśl co najwyżej w Fifie? Tu oczywiście nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale naprawdę wątpię, by te słowa były w jego zamyśle czymś więcej niż typowym zagraniem pod publiczkę, w sytuacji, gdzie, w jego mniemaniu, nie miał nic do stracenia.
Po trzecie, czy słowa Pochettino są równe czynom Neymara? Głupi tekst rzucony mimochodem vs odejście z klubu w fatalny sposób, wypisanie się z listy socios, wytoczenie sprawy sądowej.
No litości. Rozumiem, że niektórzy mogą mieć wobec kandydatury Pochettino obiekcje, ale zarzucanie hipokryzji ludziom, którzy nie mają nic przeciwko jego zatrudnieniu, a jednocześnie nie chcą widzieć tu Neymara (nie tylko z powodów pozasportowych) jest śmieszne.
0
@Misanthrope NIE dla obu Panów w Barcelonie. Trzeba myśleć co się wypowiada publicznie, jakie podejmuje się decyzje.
1
@Misanthrope Naciągane, że ja prdl. Nie wcale nie myślał co mówi.
Cytuje"– Nigdy nie będę menedżerem Barcelony ani Arsenalu, ponieważ jestem
tak utożsamiany z Tottenhamem i Espanyolem. Ponadto dorastałem w Old
Boys w Newell i nigdy nie będę zarządzał Rosario Centra. To moja
decyzja, ponieważ wolę pracować na farmie w Argentynie niż w niektórych
miejscach."
Czego w tej wypowiedzi nie rozumiesz? To nie jest tekst w stylu nie będę pracował dla Barcelony z uwagi na szacunek dla Espaniolu. Przeczytaj ostatnie zdanie.
0
@tbas Najwyraźniej to Ty czegoś nie rozumiesz. Nigdzie nie napisałem, że nie myślał co mówi, tylko że te słowa były wypowiedziane w okolicznościach, gdy nie miał nic wspólnego z Barceloną i nikt, włącznie z kibicami Barcelony nie spodziewał się, że to się może kiedyś zmienić. Czy ja mówię, że te słowa były właściwe? Na początku napisałem, że zrobił głupotę, z której teraz usiłuje się tłumaczyć, bo zwietrzył możliwość zatrudnienia. Nie piszę tego by wybielić jego słowa, tylko pokazać, że porównywanie ich do sytuacji Neymara jest bezsensowne. Jeżeli w Twoim odczuciu, wypowiedź Pochettino przekreśla go w roli kandydata na naszego trenera, w porządku. Nie zamierzam podważać Twojej opinii.
0
@tbas juz nie badzcie tacy nie skazitelni jeden z drugim
1
@Misanthrope No w końcu coś, z czym nie do końca się zgadzamy ^ ^.
Owszem w momencie udzielania odpowiedzi nie był w żaden sposób związany z Barceloną, ale nie uważasz, że powiedział tak, dlatego bo tak czuł, bo uważał tak w swojej głowie? Trenowanie Barcelony mogło mu nie przejść przez myśl, ale też dlatego, bo sam powtarzał, że nie chciałby być jej trenerem, a nie tylko dlatego, bo Blaugrana by się po niego nie zgłosiła. Nagle po zwolnieniu z Tottenhamu zaczęło się ocieplanie wizerunku, że w sumie "w życiu nigdy nic nie wiadomo" - słabe to bardzo.
Porównania Pochettino z Neymarem nie będę nawet komentował :). Zgadzam się, że do mediów dużo słów mówi się pod publiczkę (żeby nie powiedzieć, że zawsze), ale bardziej pod publiczkę wygląda gadka z tym "w życiu nigdy nic nie wiadomo" od: wolałby robić na farmie, niż trenować Barcelonę.
1
@Danny Gaucho Ależ oczywiście, że tak czuł. Nie podważam szczerości tej wypowiedzi, lecz jej wagę i zamysł. Zauważ też, że sam wskazałem jego ostatnią wypowiedź jako typowe wyrachowane ocieplanie wizerunku. Nie mam wątpliwości, że nawet gdyby dostał tę posadę, Espanyol dalej byłby mu bliższy, choć wiadomo, że publicznie słodziłby nam ile wlezie. Pytanie tylko, czy powinniśmy dalej szukać ludzi wyłącznie związanych z Barceloną, bliskich naszemu stylowi, itp, czy może spojrzeć szerzej i przełknąć zatrudnienie najemnika, który nie kierowałby się sympatiami, tylko podszedł do swojej pracy rzetelnie. Coś jak Mourinho w Realu. Mało kto go lubi, mało kto go dobrze wspomina, ale nie da się zaprzeczyć, że położył on podwaliny pod przyszłe sukcesy tego klubu. Oczywiście, nie ma żadnej gwarancji, że u nas wydarzyłoby się coś podobnego. Inny klub, inny trener, inna sytuacja. Sam nie jestem też jakoś super napalony na jego kandydaturę, ale jeśli miałbym wybierać między Koemanem z "DNA" a "najemnikiem" Pochettino, bez zastanowienia wybrałbym tego drugiego.
1
@Misanthrope Absolutnie nie musi być to człowiek związany z Barceloną, ale czy zatrudniając gościa związanego tak mocno z Espanyolem, to nie jest "pijarowy" zgrzyt? Ty czy ja, to tam luz, jesteśmy małym bejami z Polski, ale co na to kibice z Barcelony? (z miasta w sensie) Co na to socios? Nie przeszkadza im to? Nie widzą w tym najmniejszego konfliktu interesów? Jeśli musiałbym wybierać z tej dwójki, to też byłby to Pochettino, ale to taki wybór, jak między PiS i PO ^ ^
1
@Danny Gaucho To zgrzyt jak cholera, ale podejrzewam, że socios są już zmaltretowani do tego stopnia, że takie zgrzyty mogą wydawać się błahostką. Ile można podkładać poduszkę pod dupę każdego roku po zakończeniu LM? Od 3 lat jesteśmy największym pośmiewiskiem w europejskim futbolu, a ten rok przebił wszystko. W co ten zgrzyt uderzy? Naszą dumę? Wizerunek? Nasze relacje z Espanyolem? :P Nie wiem, to takie gadanie dla gadania, bo, jak dobrze gadasz, my nie mamy nic do gadania.